Blog > Komentarze do wpisu
Caterham blisko upadku, ekipa nie wystąpi w USA i Brazylii!
Zespół Caterhama nie weźmie udziału w dwóch najbliższych wyścigach sezonu 2014, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych (2 listopada) i Brazylii (9 listopada).





W piątek, najsłabsza drużyna w stawce Formuły 1, została oficjalnie przejęta przez firmę komorniczą Smith & Williamson, po tym jak swoje wsparcie wycofał dotychczasowy inwestor Engavest, którego przedstawiciele reprezentowani przez Colina Kollesa nie mogli dojść do porozumienia z wierzycielami oraz byłym szefem teamu, Tonym Fernandesem.


Nowi zarządcy ekipy postanowili odpuścić dwa najbliższe wyścigi kończącego się sezonu, na co zgodę, po konsultacjach telefonicznych, wyraził szef królowej sportów motorowych, Bernie Ecclestone. W tym czasie trwać będą poszukiwania nowego właściciela, które jeśli zakończą się sukcesem, pozwolą zespołowi wystąpić w ostatniej tegorocznej rundzie zaplanowanej w Abu Zabi.


O problemach Caterhama głośno jest już od kilku dni. Wszystko zaczęło się od słów Kamui Kobayashiego, który publicznie oświadczył, że podczas Grand Prix Rosji bał się jeździć bolidem swojej drużyny, która z powodu oszczędności zdecydowała się na prowizoryczną naprawę, zamiast na całkowitą wymianę uszkodzonego zawieszenia.


Później rozpoczęły się słowne przepychanki pomiędzy obecnymi, do niedawna, właścicielami drużyny, a byłym szefem ekipy, Tonym Fernandesem, którzy wzajemnie obwiniali się za zaistniałą sytuację, czyli przede wszystkim ogromne problemy finansowe oraz niedopełnienie formalności związanych z przejęciem zespołu.

Jakby tego było mało, w czwartek pojawiły się informacje, że fabryka w Leafield została zamknięta, a pracownicy Caterhama nie mają do niej wstępu.


W centrali najpierw zjawił się komornik, a następnie zarządca, Finbarr O'Connell, który po ogłoszeniu upadłości przez zajmującą się projektowaniem i budowaniem bolidów F1 firmę Caterham Sports Limited, której siedziba mieściła się w tym samym budynku, zaczął rościć sobie prawo do samochodów Caterhama i zapowiedział, że dopóki nie uzyska porozumienia, to pozostaną one pod jego nadzorem.


O całej sytuacji wypowiedział się także wspominany wcześniej Bernie Ecclestone. Brytyjczyk, znany z ciętego języka przyznał, że… nie chce widzieć już Caterhama w Formule 1, a cała sytuacja średnio go interesuje.

- Nie chcę oglądać tutaj ludzi, którzy krążą i na okrągło żebrzą. Najlepiej będzie jeżeli odejdą. Nie wiem kto jest obecnie ich właścicielem i wcale mnie to nie interesuje - oświadczył 83-latek na łamach brytyjskiego „The Sun”.

Co ciekawe, kilka godzin później szef królowej sportów motorowych zmienił swoje podejście i wyciągnął pomocną dłoń w kierunku upadającej ekipy.


- Próbujemy pomóc w każdy możliwy sposób. Zawsze tak robimy, gdy ktoś ma kłopoty. Nie wiem jednak wszystkiego, tylko tyle ile mi powiedziano. Nie mam pojęcia, czy to wszystko jest zgodne z prawdą. Pewne jest to, że wolałbym nie tracić zespołów - ocenił Ecclestone.

Caterham F1 Team został stworzony w 2011 roku. W Formule 1 zadebiutował w sezonie 2012. Przez trzy lata startów drużyna nie zdołał zdobyć ani jednego punktu i jest zdecydowanie najsłabszą ekipą w stawce królowej sportów motorowych.





niedziela, 26 października 2014, kubekk

Polecane wpisy