Blog > Komentarze do wpisu
(4.07.) Długa droga do Formuły 1 Kubicy!
Robert Kubica ponownie zasiadł za kierownicą bolidu Formuły 1, lecz przyznaje, że nie ma dalekosiężnych planów, co do powrotu do królowej sportów motorowych. – Nie ma na razie kolejnego kroku. Może coś się nadarzy – powiedział nasz kierowca. – Dobre jest jednak to, że tylko po jednym dniu testów już wiem, że mogę się dobrze spisać. Mam więc nadzieję, że będę mógł pokazać jeszcze więcej i szczerze mówiąc, to fajne uczucie! – podkreślił Robert Kubica.



Nasz rodak ponownie zasiadł za kierownicą Lotusa E20, w którym na początku czerwca odbył prywatny test w Walencji. Tym razem jednak jeździł tempem raczej spacerowym, bo był to przejazd pokazowy podczas Festiwalu Prędkości w Goodwood. Na kultowej brytyjskiej imprezie dla miłośników sportów motorowych Kubica spotkał nie tylko kibiców, lecz także byłych kolegów z torów Formuły 1, m.in. mistrza świata Nico Rosberga, a także hiszpańskiego weterana Marca Gene.

– Gdy wsiadasz za kierownicę samochodu F1 i po jednym kółku widzisz, że masz niezłe tempo, to wyjątkowe przeżycie. Tak bardzo mi tego brakowało! – przyznał Kubica i dodał: – Największym problemem ostatnich lat było chyba jednak to, że miałem różne dobre oferty, ale czekałem właśnie na tę. Cieszę się tym, jak wszystko się ułożyło i czerpię radość w tym momencie życia, bo uwierzcie mi, mam za sobą ciężkie dni. Teraz trzeba się cieszyć, a cztery, czy pięć miesięcy temu nie uwierzyłbym, że teraz znajdę się w takiej sytuacji. To coś wspaniałego!


Powrót do kokpitu bolidu jednomiejscowego był przełomem, a kolejnym – oficjalne ogłoszenie, że celem jest powrót do królowej sportów motorowych. – Długo trzymałem się z dala od torów, a przez ostatnich 18 miesięcy nie jeździłem. Tylko pojedyncze wyścigi w różnych kategoriach, gdy próbowałem znaleźć sobie miejsce – dodał Kubica, który przyznaje, że jego przyszłość wciąż pozostaje niepewna. Podczas gdy fani Formuły 1, nie tylko z Polski, już ułożyli wymarzoną drogę powrotu i już widzą Kubicę w fotelu na miejscu jednego z obecnych zawodników, w rzeczywistości perspektywy startów w Jedynce są bardziej odległe.


Podkreśla to także kierowca. Mimo to pozostaje w wyśmienitym nastroju. W dużej mierze dzięki bardzo udanym testom w Walencji. – Nie oczekiwałem, że od razu poradzę sobie tak dobrze, a to daje mi może nie pewność, bo ostatecznie jako kierowca wiedziałem, że wciąż mam umiejętności, lecz coś w rodzaju ulgi. Wiem, że fizycznie jestem w stanie wykonać tę robotę. Jednak, że przede mną długa droga i muszę stawiać krok po kroku do celu. Lecz jeśli dostanę szansę, dam z siebie to, co najlepsze. A jeśli jej nie dostanę, poszukam czegoś innego – zakończył Robert Kubica.

wtorek, 04 lipca 2017, kubekk

Polecane wpisy