Blog > Komentarze do wpisu
(27.08.) GP Belgii:triumf Lewisa Hamiltona!
AUTO-PRIX-F1-BELLewis Hamilton wygrał wyścig o Grand Prix Belgii. Reprezentant Mercedesa zmniejszył dzięki temu stratę w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata do Sebastiana Vettela z Ferrari finiszującego za Brytyjczykiem. Podium uzupełnił Daniel Ricciardo (Red Bull).




W międzyczasie arbitrzy orzekli aż dziesięć sekund kary dla popularnego „Icemana”, który z tego powodu spadł na siódme miejsce, definitywnie tracąc szansę na podium. Chwilę później, pięciosekundową karę otrzymał Sergio Perez. Meksykanin przy jednym z ataków przestrzelił szykanę. Z tego powodu „Checo” spadł poza punktowaną dziesiątkę.

Przez kolejne minuty na torze nie działo się zbyt wiele. Hamilton utrzymywał około półtorej sekundy przewagi nad Vettelem, który cały czas spokojnie kontrolował jadących za nim Valtteriego Bottasa i Daniela Ricciardo. Na piątym miejscu znajdował się natomiast Nico Huelkenberg. Niemiec musiał jednak uważać na goniącego go Kimiego Raikkonena, który w końcu dopiął swego i zdołał wyprzedzić 30-latka. Na przeciwnym biegunie znalazł się za to Fernando Alonso, którego z powodu problemów technicznych poproszono o zjazd do boksów.


W trakcie kolejnych okrążeń uwaga kibiców skupiona była na walce dwóch kierowców Force India, Estebana Ocona i Sergio Pereza. Obaj zawodnicy, którzy w tym sezonie toczyli już ze sobą zaciętą rywalizację, po raz kolejny odbyli zażarty bój, który o mały włos nie zakończył się spotkaniem Francuza z barierami ochronnymi. Ostatecznie, choć winnym tego zdarzenia był Meksykanin, to właśnie w jego bolidzie doszło do uszkodzeń, po których na tor musiał wyjechać safety car.


Całe zamieszanie spowodowało lawinowe zjazdy do pit lane. Kierowcy Mercedesa pozostali na miękkich oponach, a będący pomiędzy nimi Vettel założył ultra-miękką mieszankę. Tuż po zjeździe samochodu bezpieczeństwa, Niemiec bezpardonowo zaatakował Brytyjczyka, ale koniec końców trzykrotny mistrz świata utrzymał swoją pozycję. Nie udało się to Valtteriemu Bottasowi, którego wyprzedzili zarówno Daniel Ricciardo, jak i Kimi Raikkonen.

Tym samym, Fin spadł na piątą lokatę. Na końcu stawki wylądował za to Kevin Magnussen (Haas), który przy restarcie wyścigu przestrzelił szykanę i wypadł z toru. W punktach znajdował się natomiast drugi z kierowców amerykańskiej stajni, Romain Grosjean jadący na sześć kółek przed końcem zawodów na siódmym miejscu.

Ostatecznie, choć zacięta walka trwała do samego końca, w czołówce nie doszło już do żadnych zmian, dzięki czemu wyścig o Grand Prix Belgii wygrał Lewis Hamilton świętujący swoje 200. Grand Prix w karierze. Za reprezentantem Mercedesa linię mety minęli Sebastian Vettel i Daniel Ricciardo, a tuż za podium uplasowali się Kimi Raikkonen i Valtteri Bottas.


Ponadto, miejsca w topowej dziesiątce zajęli jeszcze Nico Huelkenberg, Romain Grosjean, Felipe Massa (Williams), Esteban Ocon i Carlos Sainz (Toro Rosso). Poza punktami znaleźli się Lance Stroll (Williams), Daniił Kwiat (Toro Rosso), Jolyon Palmer (Renault), Stoffel Vandoorne (McLaren), Kevin Magnussen oraz Marcus Ericsson (Sauber). Na ostatnich okrążeniach z rywalizacji wycofał się Sergio Perez.


Końcowa klasyfikacja GP Belgii:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:24.42,820 (25 pkt)

2. Sebastian Vettel (Ferrari) + 2,358 (18 pkt)

3. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) + 10,791 (15 pkt)

4. Kimi Raikkonen (Ferrari) + 14,471 (12 pkt)

5. Valtteri Bottas (Mercedes) + 16,456 (10 pkt)

6. Nico Huelkenberg (Renault) + 28,087 (8 pkt)

7. Romain Grosjean (Haas Ferrari) + 31,553 (6 pkt)

8. Felipe Massa (Williams Mercedes) + 36,649 (4 pkt)

9. Esteban Ocon (Force India Mercedes) + 38,154 (2 pkt)

10. Carlos Sainz (Toro Rosso Ferrari) + 39,447 (1 pkt)

11. Lance Stroll (Williams Mercedes) + 48,999

12. Daniił Kwiat (Toro Rosso Ferrari) + 49,940

13. Jolyon Palmer (Renault) + 53,239


wtorek, 29 sierpnia 2017, kubekk

Polecane wpisy