Blog > Komentarze do wpisu
(7.08.) Robert Kubica: walczyłem o życie!
Robert Kubica udzielił bardzo szczerego wywiadu dziennikarzowi BBC Andrew Bensonowi. Polak wrócił myślami do swojego wypadku z 2011 roku. - Walczyłem o życie. Gdyby nie to, że jeżdżę zawodowo, straciłbym wtedy rękę. Ludzie postrzegają mnie jako kierowcę, a jestem przede wszystkim człowiekiem - powiedział. Zupełnie inne tematy poruszane były na konferencji po testach. Kubica był w doskonałym humorze i zażartował nawet z samego siebie. - Popełniłem jeden z największych błędów w F1 - mówił.




  • Zdaniem zagranicznych dziennikarzy po środowych testach szanse Kubicy na powrót do F1 wzrosły
  • Krakowianin udzielił bardzo szczerego wywiadu serwisowi BBC
  • - Walczyłem o życie. Gdyby nie to, że jestem sportowcem, straciłbym rękę - powiedział Kubica.
  • Mniej poważnie było na konferencji prasowej po testach. Polak żartował z samego siebie

Powrót coraz bliżej

Kubica znalazł się na ustach wszystkich dziennikarzy sportowych, zajmujących się na co dzień F1. W środę Polak testował na torze Hungaroring bolid Renault. Spisał się bardzo dobrze, wykręcając czwarty czas. Przejechał dystans dwóch Grand Prix, ale po testach nie był w stu procentach zadowolony. - Łatwiej jest się uczyć rzeczy od nowa, niż oduczać nawyków. Moje nawyki trochę mi na początku przeszkadzały. Musiałem to ogarnąć. Sądzę, że największym wyzwaniem była waga auta. Ona stopniowo wzrastała. Dla innych kierowców było to łatwiejsze zadanie. Dla mnie to jakby świat się przewrócił. Zrozumiałem, że to, co mam zakodowane w mózgu, nie ma nic wspólnego z tym, co prowadzę. Jest to dużo większe wyzwanie - opowiadał Kubica.


Wydaje się, że krakowianin jest coraz bliżej powrotu do F1. Serwis BBC przypomina, że zanim Polak uwierzył w taki scenariusz, przebył długą drogę.- Przed wypadkiem był postrzegany jako jeden z większych talentów swojej generacji. Facetem, który może znaleźć się na tej samej półce co Lewis Hamilton i Fernando Alonso. Po wypadku minęła godzina, zanim Kubicę wyciągnięto z samochodu. Operacja trwała siedem godzin - pisze Andrew Benson.


"Najważniejsze, bym budził się szczęśliwy"

Brytyjczyk odbył z Kubicą bardzo szczerą rozmowę. - W pierwszym momencie walczyłem o to, żeby przeżyć. Ludzie skupiają uwagę na moim ramieniu, bo to moje największe ograniczenie, ale miałem wiele złamań. Byłem połamany od prawej stopy do ramienia. Właśnie dlatego rehabilitacja trwała tak długo. Gdyby nie to, że jeżdżę zawodowo, prawdopodobnie straciłbym rękę - powiedział Polak na łamach BBC.


- Ludzie widzą we mnie kierowcę, ale są momenty, w których przypominasz sobie, że jesteś przede wszystkim człowiekiem. Znalazłem się wtedy w trudnej sytuacji. Pierwsze dwa miesiące były bardzo ciężkie. Widząc mnie, kibice zastanawiali się, jak szybko wrócę za kierownicę. Pomyślałem: najważniejsze, bym każdego dnia budził się szczęśliwy, później można pomyśleć o ściganiu. Dojście do jakiegoś sensownego poziomu zajęło mi dwa lata. Nawet rok po wypadku czułem ból w zależności od tego, jakie panowały warunki atmosferyczne - zaznaczył Kubica.


poniedziałek, 07 sierpnia 2017, kubekk

Polecane wpisy