Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
wtorek, 31 stycznia 2012
Media:Robert Kubica będzie testował prototyp Ferrari!

Zainteresowanie Robertem Kubicą ze strony Ferrari wydaje się być coraz bardziej poważne. Włoskie media spekulowały już o możliwości zatrudnienia Polaka jako kierowcy testowego w nadchodzącym sezonie. Teraz okazuje się, że włoski gigant może szykować dla niego jeszcze jedną rolę.

Kubica, który ciężko pracuje nad powrotem do optymalnej formy po wypadku doznanym w lutym zeszłego roku podczas rajdu Ronde di Andora, miałby być trzecim kierowcą Ferrari i wywierać presję na Felipe Massie. Szefowie zespołu nie ukrywają bowiem, że nie są do końca zadowoleni z formy Brazylijczyka.

Jak podaje serwis Omnicorse.it w czerwcu Polak miałby testować prototyp bolidu wyposażonego w 1,6 litrowy silnik V6, który ma zostać wprowadzony w 2014 roku. Oprócz obserwacji, które będą mogli poczynić inżynierowie Ferrari odnośnie nowych rozwiązań, Kubica będzie miał szansę na powrót do optymalnej formy bez nadmiernej presji.

poniedziałek, 30 stycznia 2012
Włoskie media: Kubica będzie kierowcą testowym Ferrari!

Jak nieoficjalnie dowiedziały się włoskie media, Robert Kubica będzie w nadchodzącym sezonie Formuły 1 kierowcą testowym Ferrari. Team z Maranello ma przedstawić Polaka w tej roli już 3 lutego podczas prezentacji nowego bolidu.

Do informacji dotarł serwis circusf1.com, a na tę wiadomość powołują się inne włoskie media. Według portalu, Robert Kubica ma pełnić rolę kierowcy testowego w pierwszej części sezonu, a następnie - w przypadku, w którym Felipe Massa nie spisywał się najlepiej - mógłby wrócić do ścigania podczas rywalizacji o Grand Prix.

Polak zacząłby sezon na symulatorze, ale szybko miałby dostać szansę podczas któregoś z piątkowych treningów. Jeśli do końca roku doszedłby do pełni sił i znajdował się w dobrej dyspozycji, według medialnych doniesień w sezonie 2013 byłby partnerem Fernando Alonso.

Ferrari liczy, że zatrudnienie Kubicy jako "mocnego" trzeciego kierowcy, zmobilizowałoby do jeszcze większego wysiłku Felipe Massę, który - zdaniem szefów włoskiego koncernu - w ostatnich latach zawodził.

niedziela, 29 stycznia 2012
Dobre wieści ws. Roberta Kubicy, Polak prowadził auto!

Jak informuje serwis Omicorse.it z Włoch docierają pozytywne informacje na temat stanu zdrowia Roberta Kubicy. Polski kierowca od miesiąca prowadzi samochód i jego powrót na tor jest coraz bardziej realny.

Kubica przeszedł ostatnio operację po złamaniu kości piszczelowej, co jednak nie ma znacząco wpłynąć na jego rehabilitację. Stan prawej ręki bardzo się poprawił, a Polak od miesiąca miałby jeździć samochodem z automatyczną skrzynią biegów, a dodatkowo próbuje już chodzić bez kul.

Polak ćwiczy intensywnie i w kwietniu ma się wyjaśnić czy i kiedy da radę powrócić do rywalizacji w Formule 1. Wkrótce może wsiąść także do symulatora, który pozwoliłby mu na ponowne przyzwyczajenie organizmu do walki na torze.

Od dawna pojawiają się plotki, że po powrocie Kubica będzie reprezentował barwy Ferrari, jednak zespół nie potwierdził oficjalnie tych doniesień.

Witalij Pietrow nadal ma szansę na miejsce w F1!

Były partner Roberta Kubicy, Witalij Pietrow pojawił się w Abu Zabi, gdzie firma Pirelli przeprowadzała konferencję prasową przed sezonem 2012, jednak nie komentował sprawy swojego zatrudnienia.

Natomiast Paul Hembery przyznał, że jego firma rozważa zatrudnienie Rosjanina, jeżeli ten nie będzie jeździł w Formule 1. - Zobaczymy jak potoczą się sprawy - mówił Hembery. - Zawsze mamy sporo pracy przy rozwoju ogumienia i potrzebujemy kierowcy, który ma doświadczenie w ściganiu się w zeszłym roku.

Tymczasem menadżerka Pietrowa, Oksana Kosachenko zapewniła, że na razie nie ma zamiaru komentować plotek dotyczących swojego klienta. - Nie chcę tego komentować. Wszyscy, którzy znają się na Formule 1 wiedzą, gdzie Witalij może trafić, wystarczy wziąć sobie listy kierowców - mówiła.Oczywiście, wciąż jest szansa, że Witalij będzie jeździł w F1, nawet jako pilot - dodała.

Według doniesień BBC władze Pirelli skłaniają się do tego, by podpisać kontrakt z 28-latkiem i jest to "bardzo prawdopodobne".

środa, 25 stycznia 2012
Pirelli wprowadza zmiany!

Firma Pirelli zaprezentowała na torze w Abu Zabi opony na sezon 2012. Zmodyfikowano prawie wszystkie rodzaje ogumienia, a dzięki wyraźniejszym oznaczeniom kibice będą mogli łatwiej rozróżniać poszczególne typy opon.

Włoski producent, który jest wyłącznym dostawcą ogumienia w Formule 1, zmienił trzy spośród czterech rodzajów gładkich opon na suchy tor. – Zmniejszyliśmy różnice pomiędzy mieszankami – powiedział Paul Hembery, szef działu sportowego Pirelli. – W zeszłym sezonie miękkie opony były szybsze o 1,2-1,8 sekundy od twardych, teraz zakładamy różnicę na poziomie 0,6-0,8 sekundy.

Nie zmodyfikowano jedynie tak zwanej supermiękkiej mieszanki, czyli opon oznaczonych kolorem czerwonym. Kolejne trzy mieszanki - zwane w nomenklaturze Pirelli miękką (kolor żółty), pośrednią (kolor biały) i twardą (kolor czarny) - są bardziej miękkie niż w zeszłym sezonie. - Tegoroczne twarde opony pod względem szybkości odpowiadają mniej więcej zeszłorocznej pośredniej mieszance – powiedział Hembery. Jego zdaniem stworzy to większe pole do popisu dla strategów, bo dotychczas twardsze ogumienie stosowano jedynie z przymusu. Regulamin wymaga, aby w suchym wyścigu każdy kierowca skorzystał z obu rodzajów gładkiego ogumienia przyznanego na dany weekend. W zeszłym sezonie twardsze opony zakładano z reguły pod koniec wyścigu, opierając całą strategię głównie na miękkim ogumieniu.

Zmianą, która dotyczy wszystkich rodzajów ogumienia, jest nieznacznie zmodyfikowany kształt opony. Tegoroczne Pirelli są bardziej "kanciaste" na styku ścianki bocznej i bieżnika, co ma zapewnić lepszy kontakt z nawierzchnią, poprawić przyczepność i umożliwić bardziej równomierne rozgrzewanie.

Opony bieżnikowane na wilgotny i mokry tor otrzymały nową nazwę, Cinturata. To ukłon w stronę sportowej tradycji Pirelli: tak nazywały się opony, na których Juan Manuel Fangio zdobył w 1951 roku tytuł mistrza świata. Z pomarańczowego na zielone zmieniono oznaczenie kolorystyczne ogumienia przejściowego (z płytkim bieżnikiem, na wilgotny i przesychający tor), poza tym pozostawiając ten typ opon bez zmian. W przypadku ogumienia deszczowego z głębokim bieżnikiem zmodyfikowano natomiast profil tylnych opon, aby poprawić odprowadzanie wody i zapewnić kierowcom lepszą kontrolę nad samochodem w trudnych warunkach.

Kolorowe oznaczenia na bocznych ściankach opon są teraz większe, co powinno ułatwić kibicom odróżnianie poszczególnych typów ogumienia. Pirelli stara się także, aby podczas transmisji telewizyjnych realizatorzy pokazywali widzom więcej grafik informujących o rodzaju opon stosowanych w danej chwili przez poszczególnych kierowców.

Zawodnicy będą mieli okazję do zapoznania się z tegorocznymi wersjami ogumienia podczas pierwszej oficjalnej sesji testowej przed sezonem 2012, która rozpoczyna się 7 lutego na hiszpańskim torze w Jerez de la Frontera. Największą niewiadomą są dla nich twarde opony, bo nową miękką i pośrednią mieszankę sprawdzano już podczas niektórych sesji treningowych w sezonie 2011.

wtorek, 17 stycznia 2012
Bruno Senna w Williamsie!

Zespół Williams potwierdził, że w sezonie 2012 obok Pastora Maldonado drugim kierowcą ekipy będzie Bruno Senna. Brazylijczyk w zeszłym roku reprezentował barwy Lotusa Renault, gdzie zastąpił na ostatnie osiem wyścigów Nicka Heidfelda. Gdy Lotus zatrudnił Kimiego Raikkonena i Romaina Grosjeana, Senna rozpoczął negocjacje z Williamsem.

– Czuję się uprzywilejowany, bo Williams wybrał mnie na jednego ze swoich kierowców wyścigowych – powiedział Brazylijczyk, który w ekipie z Grove zastąpi swojego rodaka, weterana Formuły 1 Rubensa Barrichello. W wojnie o fotel pokonał nie tylko jego: chrapkę na przedostatnie wolne miejsce w stawce miał także Adrian Sutil.

– Ten zespół ma wspaniałe dziedzictwo i mam nadzieję, że pomogę w napisaniu kolejnego dobrego rozdziału w jego historii – dodał Senna. – Ciekawie będzie jeździć dla ekipy, w której startował kiedyś mój wuj. Zwłaszcza, że jest tu jeszcze kilka osób, które pracowały z Ayrtonem.

Wuj nowego kierowcy Williamsa, trzykrotny mistrz świata Ayrton Senna, przeszedł do Williamsa po sezonie 1993. Niestety, już na początku 1994 roku, w trzecim wyścigu sezonu, uległ śmiertelnemu wypadkowi na torze Imola, w zawodach o Grand Prix San Marino.

Obecnie Williams przechodzi poważny kryzys i w zeszłym roku uplasował się dopiero na dziewiątym miejscu w mistrzostwach świata konstruktorów. Zespół poważnie przemeblował pion techniczny i zatrudnił nowych inżynierów, a także podpisał kontrakt na dostawę silników z Renault. To powinno pomóc w poprawie wyników, ale w osobach Senny i Maldonado ekipa posiada dwóch stosunkowo niedoświadczonych kierowców – razem mają na koncie zaledwie 45 startów (i tylko trzy punkty), a odesłany na emeryturę Barrichello, najbardziej doświadczony zawodnik w historii F1 – aż 322 występy w Grand Prix. W przyszłorocznej stawce Formuły 1 pozostaje już tylko jedno wolne miejsce, w słabiutkim zespole Hispania Racing Team.

GP Hiszpanii F1 w Barcelonie lub w Valencii!

Prezydent Formuły 1, Bernie Ecclestone, stwierdził, że istnieje możliwość, żeby Barcelona i Valencia dzieliły się organizacją Grand Prix Hiszpanii przez kolejne kilka lat. Obecnie w Hiszpanii odbywają się dwa wyścigi Formuły 1 - w Barcelonie (GP Hiszpanii) i w Valencii (GP Europy).

Brytyjski boss F1 uważa jednak, że na pewno któryś z tych wyścigów wypadnie z kalendarza, zwłaszcza, że szykowane jest GP Rosji i USA. Dodatkowo w Hiszpanii nadal trwa kryzys finansowy i organizatorzy wyścigów mogą nie być w stanie przygotować wszystkiego. Urzędnicy badający tę sprawę skontaktowali się z Ecclestone'em.

- Mówili o możliwości przemiennego organizowania wyścigów, raz w Valencii, a raz w Barcelonie - wyjaśniał 81-letni szef F1 w rozmowie z "Financial Times". - Być może jest to dobry pomysł i powinniśmy to zrobić.Kontrakt na organizację wyścigu jest podpisany i nieważne, czy mamy pieniądze, czy nie. Zerwanie umowy kosztowałoby nas o wiele więcej, dlatego powinniśmy znaleźć odpowiednio zrównoważone rozwiązanie - powiedział wiceprezydent Valecii, Jose Ciscar.

poniedziałek, 16 stycznia 2012
Mirocha będzie kolejnym Polakiem w F1?

W ubiegłym sezonie na zapleczu Formuły 1, w serii GP2, startował Kevin Mirocha. Do tej pory startował jako niemiecki kierowca, ale od nowego sezonu chce jeździć w polskich barwach - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

- Niemiecką licencję musiałem mieć po to, żeby zacząć jeździć. Po doświadczeniach z polskimi kibicami w Warszawie marzę jednak, by jeździć dla nich. Widzę również, ilu fanów wspiera Roberta Kubicę w trudnych chwilach - tłumaczy Mirocha, który z powodu m.in. kłopotów finansowych nie ukończył sezonu w GP2, w rozmowie z Krystianem Sobierajskim.

Marzeniem 20-letniego zawodnika są starty w F1.Czuję, że jestem w stanie podołać wszystkim wyzwaniom. Zresztą krok z GP2 do F1 jest mniejszy, niż wielu sobie wyobraża - kończy Mirocha.

Przedstawiciel Roberta Kubicy:"złamana noga nie wydłuży rehabilitacji polskiego kierowcy!"

Przedstawiciel Roberta Kubicy, Marcin Czachorski, na antenie Orange Sport przyznał, iż niedawna kontuzja Polaka (złamana noga) nie wpłynie negatywnie na jego rehabilitację po wypadku w rajdzie Ronde di Andora.

W ostatnich dniach przez media przetoczył się szereg spekulacji na temat wypadku Roberta Kubicy. Polski kierowca poślizgnął się na oblodzonym chodniku i złamał kość piszczelową w prawej nodze. Niemal natychmiast pojawiły się pytania, czy przez ten uraz nie przedłuży się powrót naszego zawodnika do Formuły 1. Głos w tej sprawie zabrał Marcin Czachorski.

- Trochę zbyt dużo spekulacji narosło wobec urazu Roberta Kubicy w mediach. Chciałem zapewnić, że nie przeszkodzi ona w rehabilitacji po wypadku w rajdzie Ronde di Andora, ani jej nie wydłuży. Głównym narzędziem pracy dla Roberta jest prawa ręka, która najbardziej ucierpiała w wypadku i to jej pełna sprawność jest kluczowa, jeśli chodzi o powrót do Formuły 1 - powiedział polski przedstawiciel Roberta Kubicy.

sobota, 14 stycznia 2012
Daniele Morelli:"Kubica wyjdzie ze szpitala za kilka dni!"

Robert Kubica, który przeszedł w piątek w Mantui na północy Włoch operację nogi po niedawnym upadku, wyjdzie ze szpitala za kilka dni - poinformował wieczorem jego menedżer Daniele Morelli, cytowany przez agencję prasową ANSA.

- Teraz potrzeba tylko trochę odpoczynku - stwierdził Morelli w pierwszej wypowiedzi dla mediów po środowym upadku polskiego kierowcy, który przewrócił się niedaleko swojego domu w Pietrasanta w Toskanii.

Jak podkreśliła ANSA - operacja, przeprowadzona przez ordynatora ortopedii Lodovico Renzi Brivio, udała się doskonale. Szpital Carlo Poma w Mantui nie udziela informacji o stanie zdrowia Polaka.

Kubica doznał złamania kości piszczelowej prawej nogi, tej samej, która uległa ciężkiemu urazowi w wypadku samochodowym w lutym ubiegłego roku. Polski kierowca Formuły 1 bezpośrednio po upadku udał się do szpitala w miejscowości Versilia; tam zrobiono prześwietlenie potwierdzające złamanie kości.

 
1 , 2