Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
czwartek, 31 stycznia 2013
McLaren zaprezentował bolid na nowy sezon!

Zespół McLarena, jako drugi ze wszystkich ekip występujących w F1, zaprezentował swój bolid na nowy sezon. Auto zostało oznaczone symbolem "MP4-28".

McLaren był trzeci w klasyfikacji konstruktorów na koniec ubiegłego sezonu. Bolidy Lewisa Hamiltona i Jensona Buttona należały do najszybszych w całej stawce, ale zdarzały im się częste usterki, co uniemożliwiło obu kierowcom walkę o tytuł mistrza świata. W nowym sezonie Lewis Hamilton w McLarenie już nie pojedzie. Jego miejsce zajął Meksykanin - Sergio Perez.

Nowy bolid McLarena jest zaskakująco podobny do auta z poprzedniego roku. - Jest podobny, jeśli chodzi o kolor i wygląd zewnętrzny. Ale "pod maską" jest kompletnie inny od zeszłorocznego bolidu - powiedział Button.

Pierwszym sprawdzianem na torze dla nowego bolidu, oznaczonego symbolem "MP4-28", będą przyszłotygodniowe testy w hiszpańskim Jerez.

Christian Horner pozostanie dalej szefem teamu Red Bull-Renault!

Christian Horner podpisał w tym tygodniu nowy kilkuletni kontrakt z teamem Red Bull-Renault, z którym w ostatnich trzech sezonach Formuły 1 zdobywał mistrzostwo świata kierowców oraz konstruktorów. 39-letni Brytyjczyk jest szefem tego zespołu od 2005 roku.

Nie są znane szczegóły trwania nowej umowy, ani kwestie finansowe. Gdy Horner obejmował tę funkcję był najmłodszym dyrektorem teamu w całej F1. Osiem lat temu powierzył mu ją austriacki miliarder Dietrich Mateschitz, właściciel firmy Red Bull, który przejął całe udziały w ekipie należącej wcześniej do Jaguara.

Od początku team ten inwestował w młodych zawodników, a projekt ten przyniósł zamierzone skutki. Już w 2009 Red Bull-Renault zajął drugie miejsce w MŚ konstruktorów. Jego kierowcy Niemiec Sebastian Vettel i Australijczyk Mark Webber zakończyli wówczas sezon odpowiednio na drugim i czwartym miejscu w stawce.

To jednak była tylko zapowiedź wielkich sukcesów, którymi okazało trzykrotne mistrzostwo świata Vettela oraz austriackiego zespołu w ostatnich trzech sezonach.

W niedzielę w głównej siedzibie w Milton-Keynes dojdzie do prezentacji najnowszego bolidu, a dwa dni później weźmie on udział w pierwszych tegorocznych oficjalnych testach na hiszpańskim torze w Jerez.

środa, 30 stycznia 2013
Toto Wolff wspiera Roberta Kubicę w Mercedesie!

Toto Wolff – nazwisko tego człowieka warto zapamiętać. To były kierowca wyścigowy a obecnie prężny austriacki biznesmen z polskimi korzeniami. Człowiek, który bardzo szybko pnie się na szczeblach kariery w Formule 1. Właśnie został dyrektorem wykonawczym fabrycznej ekipy Mercedesa, a ma potencjał, aby w przyszłości objąć najważniejsze stanowiska w F1 - informuje "Przegląd Sportowy".

Austriak wyróżnia się w padoku. Uśmiechnięty, przyjazny i otwarty do ludzi. Środowisko zaskoczył wykupując cześć udziałów w Williamsie, gdy legendarny team chylił się ku upadkowi. – To świetna inwestycja, zespół z tradycjami, sukcesami i ważna marka. Williams przetrwa – zapewniał Wolff, którego zawodnik Pastror Maldonado odniósł w zeszłym roku zwycięstwo w GP Hiszpanii.

– Moja mama urodziła się w Częstochowie. Gdy miała 18 lat, przeniosła się z rodzicami do Wiednia. W Polsce mam rodzinę, a w Warszawie dostałem pierwszą pracę, gdy miałem 20 lat – opowiada Wolff. Austriak jest ważną personą w programie Mercedesa w klasie DTM, samochód tej stajni testował Robert Kubica.

Wolff bardzo dobrze zna polskiego zawodnika, krótko po testach Kubicy w DTM został udziałowcem w zespole Mercedesa w F1. Austriak poznał się na umiejętnościach Polaka, który walczy o powrót do F1. Czy Wolff będzie przepustką Kubicy do Formuły 1? Z pewnością zna możliwości polskiego kierowcy.

wtorek, 29 stycznia 2013
Davide Valsecchi kierowcą testowym w Lotusie!

Mistrz świata wyścigowej serii GP 2 Włoch Davide Valsecchi będzie w sezonie 2013 kierowcą testowym malezyjskiego teamu Lotus, w którym podstawowymi zawodnikami są Fin Kimi Raikkonen i Francuz Romain Grosjean.

26-letni kierowca ma już doświadczenie w Formule 1, w 2010 roku testował bolidy HRT i Caterham.

Rok później został kierowcą testowym i rezerwowym Lotusa i wziął udział w piątkowym treningu przed GP Malezji, w zastępstwie Fina Heikki Kovalainena.

Lotus jako pierwszy zaprezentował swój bolid!

Zespół Lotus jako pierwsza ekipa w stawce zaprezentował swój tegoroczny samochód, model E21. Czarno-czerwonym samochodem będą się ścigać Kimi Raikkonen i Romain Grosjean, którzy dzisiaj w siedzibie teamu w angielskim Enstone odsłonili najnowsze dziecko projektantów Lotusa.

– Jesteśmy głodni sukcesów – zapowiada szef ekipy Eric Boullier. – W Enstone wiemy, jak zdobywa się mistrzowskie tytuły, ale od poprzedniego razu minęło już trochę czasu i chcemy znów posmakować sukcesu.

Francuz ma na myśli mistrzowskie tytuły zdobywane przez Fernando Alonso w latach 2005-06, kiedy zespół startował jeszcze jako fabryczna ekipa Renault. Zeszłoroczne wyniki – wygrana Raikkonena w Grand Prix Abu Zabi i łącznie dziesięć miejsc na podium – tylko zaostrzyły apetyt.

– W zeszłym sezonie nie widziałem niczego, co miałoby przemawiać za tym, że kolejne mistrzowskie tytuły są poza zasięgiem – powiedział Raikkonen. Mistrz świata z sezonu 2007 podkreśla oczywiście, że na ocenę formy samochodu jest jeszcze o wiele za wcześnie: – Jeszcze nie jeździłem tym samochodem, pierwszy smak możliwości poznamy dopiero w Melbourne, podczas pierwszego wyścigowego weekendu. Nasz poprzedni samochód był dobry, ale tutaj wszyscy pracują nad jak najlepszym autem.

Po burzliwym sezonie 2012 zespół zdecydował się na przedłużenie kontraktu z Romainem Grosjeanem. Francuz zasłynął z licznych błędów na torze, za które sędziowie często wlepiali mu kary, a najdotkliwszą z nich był zakaz startu w Grand Prix Włoch.

Grosjean zdaje sobie jednak sprawę, że w tym roku musi udowodnić, iż zasługuje na miejsce w zespole. – Chyba każdy chce się przekonać, czy potrafię jeździć na równym poziomie, tego mi trochę brakowało w zeszłym roku – powiedział Francuz, który ukończył zeszłoroczne mistrzostwa na ósmej pozycji, pięć miejsc za zespołowym kolegą. – Zrobię wszystko, aby pokazać ludziom, że potrafię osiągnąć ten cel. Chcę jak najczęściej wyskakiwać z samochodu z myślą, że dobrze się spisałem. W zeszłym roku wygraliśmy wyścig i kilka razy byliśmy na podium, więc to normalne, że w tym sezonie oczekujemy czegoś więcej.

Nowy Lotus E21 jak na razie wyróżnia się układem wydechowym wzorowanym na mistrzowskim samochodzie Red Bulla, ale tempo rozwoju w Formule 1 połączone z chęcią ukrycia najciekawszych rozwiązań przed wścibskim wzrokiem konkurencji oznaczają, że już za tydzień, podczas pierwszych testów w Jerez de la Frontera, auto może nieco zmienić wygląd.

Prawdopodobnie bez zmian pozostanie "garbaty" nos, choć tegoroczne przepisy dopuszczają zastosowanie specjalnej osłony, wygładzającej ten element auta. Ma to jednak znaczenie czysto estetyczne i, jak podkreśla dyrektor techniczny Lotusa James Allison, z punktu widzenia zespołu wygląd nie ma żadnego znaczenia.

– Taka część dodaje kilka gramów wagi, więc zespoły będą ją stosować tylko w przypadku, w którym rzeczywiście miałaby wpływ na osiągi samochodu – mówi Allison i dodaje, że niektóre elementy auta zostały poważnie zmienione w porównaniu z zeszłoroczną wersją: – Przednie i tylne zawieszenie zostało gruntownie przeprojektowane w celu osiągnięcia zysków aerodynamicznych. Przednie skrzydło jest kontynuacją koncepcji, nad którymi pracujemy od sezonu 2009.

Następnym zespołem, który zaprezentuje swoje tegoroczne auto, jest McLaren. Model MP4-28 zostanie pokazany światu 31 stycznia.

czwartek, 24 stycznia 2013
Robert Kubica zadowolony z testów w Mercedesie serii DTM!

Robert Kubica testuje Mercedesa serii DTMPodczas testów samochodu DTM na torze pod Walencją Robert Kubica pokonał aż 114 okrążeń, czyli ponad 450 kilometrów. Po jazdach przyznał, że szybko poczuł się komfortowo w nowym dla siebie aucie i nie miał żadnych trudności w kokpicie.

Sesja testowa z udziałem wszystkich zespołów DTM miała charakter prywatny, zatem nie udostępniono czasów uzyskiwanych przez poszczególnych kierowców. Mercedes poinformował jedynie, że polski kierowca przejechał 114 okrążeń toru, a sam kierowca podkreślił, że nie miał najmniejszych problemów z przyzwyczajeniem się do nowego dla siebie auta – mimo porannych kaprysów pogody.

– Mój pierwszy dzień testów w samochodzie DTM dał mi dużo frajdy i pozwolił wiele się nauczyć o tej serii i o samochodzie Mercedes AMG C-Coupe – powiedział Kubica po jazdach. – Okrążenie instalacyjne przejechałem po suchym torze, ale potem zaczęło mocno padać i musieliśmy poczekać, aż warunki się poprawią. Dobrze było zapoznać się z nowym autem w różnych warunkach atmosferycznych. Byłem w stanie dobrze wyczuć samochód, czułem się w nim komfortowo. Po długiej przerwie musiałem się znów przyzwyczaić do dużych przeciążeń, generowanych przez auto DTM. Jestem zadowolony ze swojego pierwszego testu w DTM, nie miałem żadnych problemów w samochodzie.

W środę, przed pierwszą przejażdżką w samochodzie DTM, Kubica podkreślał, że na podstawie jednego dnia jazd autem wyścigowym nie należy jeszcze wyciągać wniosków na temat jego najbliższej przyszłości.

Z informacji Eurosport.Onet.pl wynika, że polski kierowca wciąż nie podjął decyzji odnośnie kategorii, w której miałby rywalizować w sezonie 2013.Robert Kubica testuje Mercedesa serii DTM

środa, 23 stycznia 2013
Robert Kubica:"Ograniczenia są coraz mniejsze!"

Robert KubicaPrestiżowy miesięcznik "F1 Racing" w lutowym wydaniu publikuje obszerny materiał o Robercie Kubicy. Polak trafił na okładkę magazynu, którego polska wersja ukaże się w sprzedaży w najbliższy piątek.

W rozmowie z dziennikarzami "F1 Racing" Kubica podkreśla, że wciąż wierzy w powrót do Formuły 1. – Wciąż wierzę, że mogę wrócić – mówi. – To nie jest tylko marzenie. Obecnie mam ograniczenia jeśli chodzi o jazdę bolidami, ale są one mniejsze niż to wygląda z zewnątrz. Sytuacja się poprawia. Sześć miesięcy temu tak nie było, trzy miesiące temu też tak nie było. Dzięki rajdom i testom na torze mój stan powoli się poprawia, ale droga wciąż jest długa.

- Z dnia na dzień, z rajdu na rajd, z testu na test widzę, że ograniczenia są coraz mniejsze i moim celem jest osiągnięcie poziomu umożliwiającego normalną jazdę – dodaje Kubica, który w tym tygodniu weźmie udział w testach samochodu DTM na torze Ricardo Tormo w Walencji.

Polak przyznał też, że pierwsze jazdy samochodem po torze odbył niecałe sześć miesięcy po wypadku, do którego doszło 6 lutego 2011 roku na trasie rajdu Ronde di Andora. Zdradził też, że od razu pobił swój rekord okrążenia sprzed kontuzji aż o pół sekundy. – Wiecie, dość szybko wróciłem za kierownicę... – mówi w rozmowie z "F1 Racing". – To było pierwszego sierpnia 2011 roku. Nie powiem wam gdzie, ale to były Włochy, dobrze znany mi tor. Trzymam tam parę moich samochodów, to miejsce pełne emocji dla mnie. Tak naprawdę byłem rozczarowany, bo nawet po tak długiej przerwie tempo od razu było dobre. Byłoby mi łatwiej, gdybym sobie nie radził i był o dwie sekundy wolniejszy.

"F1 Racing" cytuje także byłego delegata medycznego Formuły 1, doktora Gary'ego Hartsteina, który początkowo bardzo sceptycznie oceniał szanse Kubicy na powrót do sportu. – Nie postawiłbym na to dużej kwoty, ale nie będę zaskoczony, jeśli wsiądzie do samochodu F1 i dobrze sobie poradzi – powiedział Hartstein.

Lutowy numer polskiego wydania magazynu "F1 Racing", z dziesięcioma stronami poświęconymi Kubicy, trafi do sprzedaży w najbliższy piątek.

Sebastien Buemi zostaje w teamie Red Bull!

Szwajcar Sebastien Buemi w sezonie 2013 będzie nadal kierowcą testowym i rezerwowym w teamie Formuły 1 Red Bull Racing - oficjalnie potwierdziło kierownictwo austriackiego zespołu, którego właścicielem jest Dietrich Mateschitz.

Kontrakt Buemiego obowiązuje w 2013 roku z opcją przedłużenia na kolejne dwa lata.

- Dobrze znam wszystkich w Red Bull Racing, cieszę się, że mogę zostać z zespołem na kolejny sezon. Będę nadal pomagał przy rozwoju samochodu i przekazywał swoje opinie zarówno w fabryce, jak i podczas wyścigów. Jednak moim głównym celem są ponownie starty w wyścigach - powiedział szwajcarski kierowca.

Zawodnikami teamu są nadal Niemiec Sebastian Vettel i Australijczyk Mark Webber.

Vettel, który w sezonie 2012 po raz trzeci z rzędu zdobył tytuł mistrza świata kierowców oraz zapewnił swojej ekipie zwycięstwo w rywalizacji konstruktorów, jest związany z Red Bullem kontraktem do 2014 roku. Webber ma umowę do końca tegorocznego sezonu.

Kubica po testach. "Zobaczymy, co się wydarzy"!

Robert Kubica jest już po pierwszym dniu testów samochodu serii DTM w Walencji. Zdaniem polskiego kierowcy, to zbyt krótki czas, by prognozować jego przyszłość.

- Jestem bardzo zadowolony, że Mercedes-Benz dał mi szansę przetestować swój samochód serii DTM. Nie mogę się doczekać startu na torze. To ważne, ponieważ Coupe Mercedes AMG ma dobry poziom docisku. W tej chwili jest jednak zbyt wcześnie, bym wydał jakiekolwiek oświadczenie w sprawie mojej przyszłości - powiedział Robert Kubica.

- Z niecierpliwością czekam na kolejny dzień testów, który nastąpi jutro. Zobaczymy, co się po nim zdarzy... - dodał Polak.

Według specjalistów Coupe Mercedes AMG Classe-C, którym 28-letni Polak pojedzie na torze Ricardo Tormo, jest samochodem znacznie bardziej wymagającym niż te, które prowadził w ubiegłorocznych rajdach - Subaru Impreza czy Citroen C4.

Fakt zainteresowania testami i startem w wyścigach DTM przez Kubicę potwierdził już we wtorek sportowy szef Mercedesa Toto Wolff. Polak zastanawia się nad udziałem w rajdowych mistrzostwach Europy i DTM oraz w obu tych seriach.

Krakowianin nadal przechodzi rehabilitację po wypadku, któremu uległ 6 lutego 2011 roku w rajdzie Ronde di Andora we Włoszech. Fragment metalowej bariery przebił wówczas karoserię samochodu i niemal zmiażdżył dłoń oraz łokieć kierowcy. Kubica doznał także wielu innych poważnych obrażeń ciała. Od tego czasu przeszedł już kilkanaście operacji, a jednym z elementów rehabilitacji są starty w rajdach samochodowych.

Toto Wolff:"Za wcześnie na powrót Kubicy do F1!

- Wszyscy chcielibyśmy zobaczyć Roberta na torach Formuły 1. Jak na razie, jest na to jednak zdecydowanie za wcześnie - stwierdził Toto Wolff. Szef teamu Mercedes-Benz Motorsport potwierdził, że w czwartek na torze Walencji Robert Kubica przetestuje auto serii DTM (Deutsche Tourenwagen Masters, czyli najważniejsza seria wyścigowa samochodów turystycznych w Niemczech - przyp.red.).

- Wszyscy lubimy i szanujemy Roberta, to wyjątkowy facet. Chcemy dać mu szansę, by sam zobaczył, jak się będzie czuł za kierownicą auta DTM - tłumaczył Wolff.

- Bardzo się cieszę, że Robert będzie z nami współpracował w najbliższych dniach. On również jest podekscytowany. Sam jestem ciekaw, jak sobie poradzi - dodał szef Mercedesa.

Dziennikarze zapytali też Wolffa, czy Kubica miałby szansę na angaż w zespole Mercedesa w F1, jeśli testy na torze w Walencji wypadłyby pomyślnie. - Myślę, że niezależnie od tego, jak wypadną testy, wciąż są pewne fizyczne ograniczenia, które na razie nie pozwalają Robertowi na powrót do F1 - stwierdził Wolff. Sam Kubica przyzna niedawno, że wciąż doskwierają mu problemy z ramieniem i łokciem.

Przypomnijmy, że polski kierowca dochodzi do siebie po wypadku, do którego doszło w 2011 roku na trasie rajdu Ronde di Andora. Kubica doznał wówczas wielomiejscowych złamań prawej ręki i nogi oraz uszkodzenia kości dłoni. We wrześniu ubiegłego roku po raz pierwszy po wypadku pojawił się na rajdowych trasach (wygrał rajd Ronde Gomitolo di Lana we Włoszech - przyp.red.). Wciąż jednak nie wiadomo, czy postępy w rehabilitacji pozwolą mu wrócić za kierownicę bolidu Formuły 1.

 
1 , 2