Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
środa, 30 listopada 2011
FIA podała listę startową na sezon 2012!

Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) opublikowała oficjalną listę startową mistrzostw świata Formuły 1 na kolejny sezon.

Oczywiście niektóre teamy nie potwierdziły jeszcze kierowców. Nowy sezon F1 rozpocznie się 18 marca wyścigiem w Australii.

Lista startowa na sezon 2012:

Red Bull Racing
1. Sebastian Vettel
2. Mark Webber

Vodafone McLaren Mercedes
3. Jenson Button
4. Lewis Hamilton

Ferrari
5. Fernando Alonso
6. Felipe Massa

Mercedes GP Petronas F1 Team
7. Michael Schumacher
8. Nico Rosberg

Lotus F1 Team
9. Kimi Raikkonen
10. Nie podano

Sahara Force India F1 Team
11. Nie podano
12. Nie podano

Sauber F1 Team
14. Kamui Kobayashi
15. Sergio Perez

Scuderia Toro Rosso
16. Nie podano
17. Nie podano

Williams
18. Nie podano
19. Nie podano

Team Caterham
20. Heikki Kovalainen
21. Jarno Trulli

HRT F1 Team
22. Nie podano
23. Nie podano

Marussia Virgin Racing
24. Timo Glock
25. Charles Pic

Daniele Morelli zdradził aktualny stan zdrowia Roberta!

Daniele Morelli w specjalnej rozmowie przygotowanej przez Lotto przyznał, że poza małą grupką kibiców, którzy wygrają specjalny konkurs, jeszcze jakiś czas nie zobaczymy Roberta Kubicy "na żywo". - kiedy Robert wróci, to chce wrócić całkowicie. Dlatego pojawi się przed kamerami w kombinezonie i z kaskiem pod pachą.

Przede wszystkim menedżer polskiego kierowcy zapewnił, że stan jego podopiecznego jest coraz lepszy. - Gdybyście zobaczyli go teraz nie zorientowalibyście, że przeżył taki wypadek. Długa rehabilitacja nie ma wpływu na jego motywację. Gdyby było inaczej, nie wkładałby tyle wysiłków pracę nad powrotem do zdrowia. On chce jeździć i brakuje mu kierownicy w dłoniach. Obecnie musimy pracować na odzyskaniem siły. Mięśnie przez długi czas nie pracowały i są znacznie osłabione. Musimy jednocześnie zrównoważyć pracę, z jednej strony zachować ostrożność, by nie przeciążyć stawów, a z drugiej odbudować mięśnie. Robert jest w dobrym nastroju, a rehabilitacja postępuje bardzo dobrze - zapewnił Morelli.

- Nie można jednym zdaniem ocenić tego co czuje Robert. Było wiele zwrotów i upadków. Zadziwiające, że ani raz nie popadł w depresję. Cierpiał fizycznie i psychicznie, ale cały czas walczył. To różni go od zwykłych ludzi. On nigdy się nie poddał. Widzimy światełko na końcu tunelu. Być może Robert nie odzyska pełni ruchomości w ręce, ale na pewno na tyle żeby kierować samochodem wyścigowym. I my, i lekarze, nie mamy wątpliwości, że do tego stanu zmierzamy. Robert wcześniej, czy póżniej wróci. Nie sądzę, żeby zajęło mu to dużo czasu i na pewno będzie wówczas w równie wysokiej formie, co przed wypadkiem - zapewnił z optymizmem menedżer Kubicy.

Daniele Morelli był również pod wrażeniem faktu, że polski kierowca, mimo długiej przerwy wciąż jest obecny w pamięci kibiców, kierowców i ludzi związanych z Formułą 1. - Pracuję w tym środowisku już wiele lat i przywykłem, że w F1 pamięć jest bardzo krótka. Kiedy któryś kierowca opuszcza stawkę, przez kilka dni dziennikarze tęsknią i piszą, ale potem to się zmienia i w ogóle się o nich nie mówi. W tym przypadku poziom zainteresowania się nie zmniejszył. Robert stracił cały sezon, co w standardach Formuły 1 jest bardzo długim okresem, a wcale nie zrobiło się o nim cicho. Ludzie cały czas mu kibicują. W filmie nagranym podczas GP Abu Zabi pojawiło się kilka osób, które życzyły mu szybkiego powrotu na tor, ale mogę zapewnić, że osobiście i za pośrednictwem telefonów, czy maili, wielu kierowców i osób związanych z F1 kontaktuje się z Robertem żeby zapytać o jego samopoczucie i powiedzieć, że za nim tęsknią.

Morelli stwierdził, że jest za wcześnie, aby mówić o ewentualnych zmianach, jakie mogłyby się dokonać w Kubicy po feralnym wypadku. - Trzeba poczekać, aż zacznie o tym zapominać. Robert będzie musiał zapomnieć. Nie pamięta zbyt wiele z wypadku, ale wie co musiał przejść potem. Kiedy wróci już do pełni zdrowia z pewnością będzie taki, jaki był. Nie lubię mówić, że będzie silniejszy, bo on jest wystarczająco silny i nie potrzebuje być jeszcze mocniejszy. Będę zadowolony, jeśli będzie taki, jak przed wypadkiem.

- Nie śledziłem specjalnie rywalizacji F1 w tym roku. Oglądałem wyścigi i kwalifikacje, ale nie byłem tak zaangażowany, jak wtedy, kiedy Robert był na torze. Wtedy uważnie śledziłem jego poczynania. Trzeba przyznać, że bardzo lubię jego styl jazdy. Czasem oglądam słynne nagranie z kamery pokładowej w bolidzie Roberta podczas okrążenia kwalifkacyjnego na torze w Monako. To prawdziwy majstersztyk zachowania na tej pętli - stwierdził z uśmiechem opiekun polskiego kierowcy.

Na koniec Daniele Morelli przyznał, że grupka kibiców, która wygra w specjalnym konkursie Lotto będzie miała szansę spotkać się z Robertem Kubicą w jego domu w Monako. Inni na polskiego jedynaka w F1 będą musieli jeszcze poczekać. - To inicjatywa Lotto. Konkurs, dzięki któremu kilku kibiców spotka się z Robertem w Monako. On z radością weźmie w tym udział. Spotkanie chociaż z kilkoma kibicami pokaże mu, że w Polsce wciąż ma bardzo duże wsparcie. Bardzo doceniam tę inicjatywę Lotto. Poza tym Robert na razie nie chce pokazywać swojej twarzy, bo kiedy wróci, chce aby to był powrót całkowity. Pokaże się wówczas już w kombinezonie i z kaskiem pod pachą.

7 grudnia Robert Kubica będzie obchodził swoje 27. urodziny. Czego mu życzyć z tej okazji? - Aby miał jak największe wsparcie kibiców na torze, na którym powróci do ścigania - zakończył krótko Morelli.

Lotus Renault nie zamyka drzwi przed Kubicą!

Lotus Renault nie zamierza rezygnować z Roberta Kubicy, pomimo faktu podpisania Kimim Raikkonenem dwuletniego kontraktu - donosi fachowy serwis "autosport.com".

Robert Kubica nie był w stanie zagwarantować włodarzom teamu Lotus Renault GP, że wróci do jazdy w 2012 roku. Szef zespołu Eric Boullier stwierdził jednak, iż pomimo podpisania kontraktu z Raikkonenem, a także obowiązującą umową z Witalijem Pietrowem - nie zamyka drzwi przed polskim kierowcą.

Boullier informował, że nie zamierza ułatwiać Kubicy testów (czytaj więcej tutaj) - o ile prawdziwe okażą się plotki o chęci zatrudnienia Polaka przez Ferrari. Szef Lotus Renault nie wyklucza jednak sytuacji, że Robert Kubica dołączy do zespołu w trakcie sezonu 2012.

- Wszystkie scenariusze są możliwe. Muszę usiąść z Robertem i jego menedżerem, porozmawiać i dowiedzieć się, kiedy i czy Kubica mógłby wrócić na tor w 2012 roku - oznajmił Boullier w wywiadzie dla "Autosportu".

Niedługo powinna wyjaśnić się przyszłość Witalija Pietrowa. Menedżerka Rosjanina, Oksana Kosaczenko powiedziała gazecie, że Pietrow dostał od Renault 10 dni, aby podjąć decyzję o swojej przyszłości.

wtorek, 29 listopada 2011
Kimi Raikkonen kierowcą Lotus Renault GP!!

Kimi Raikkonen podpisał dwuletni kontrakt z zespołem Lotus Renault GP - poinformował we wtorek zespół z Enstone. Mistrz świata z 2007 roku już w nowym sezonie będzie mógł wystąpić za kierownicą nowego teamu. Kierowcą Renault wciąż jest Robert Kubica.

Renault, które od nowego sezonu będzie nosić po prostu nazwę Lotus, szukało nowego kierowcy od zeszłego tygodnia, gdy Robert Kubica ogłosił oficjalnie, że nie będzie gotowy do powrotu od startu nowego sezonu.

- Jestem zachwycony, że mogę wrócić do Formuły 1 po dwuletniej przerwie. Dziękuję za tę szansę zespołowi Lotus Renault. Czas, jaki spędziłem w WRC był dla mnie bardzo użyteczny, ale nie mogę ukryć głodu startów w Formule. Decyzja o podpisaniu kontraktu z Renault była dla mnie bardzo prosta. Imponują mi ambicje tego zespołu. Teraz chcę się skupić na odegraniu znaczącej roli w zapewnianiu nowemu teamowi czołowych lokat w Grand Prix - powiedział Kimi Raikkonen.

O swoim nowym kierowcy wypowiedział się już także Gerard Lopez, właściciel zespołu.

- Przez cały rok mówiliśmy, że chcemy rozpocząć pewien nowy rozdział. W kulisach pracowaliśmy nad utworzeniem fundamentów zespołu, który będzie walczył o najwyższe cele. Decyzja Kimiego sprawiła, że wykonaliśmy pierwszy krok w kierunku realizacji naszych założeń. W imieniu całego zespołu chciałbym powitać Kimiego w Enstone - ogłosił biznesmen.

Kontrakt z fińskim kierowcą ma obowiązywać przez dwa lata. 32-letni zawodnik startował w Formule 1 w sezonach 2001-2009 dla zespołów Sauber, McLaren i Ferrari. Ma na koncie 18 zwycięstw. Odszedł ze sportu, kiedy Ferrari zakontraktowało Fernando Alonso – sponsor Hiszpana, bank Santander, zapłacił Raikkonenowi odszkodowanie za wcześniejsze rozwiązanie umowy.

Fin po dwóch latach mało udanych startów w rajdowych mistrzostwach świata negocjował możliwość startów w Williamsie, ale jego żądania finansowe - ponoć rzędu 12 milionów euro za sezon - nie zostały zaakceptowane. Ostatecznie trafił do ekipy z Enstone.

Podpisanie dwuletniej umowy z byłym mistrzem świata oznacza, że zespół najprawdopodobniej zrezygnował ze scenariusza przewidującego powrót Roberta Kubicy do startów w wyścigach w trakcie sezonu 2012. To, czy ekipa z Enstone umożliwi mu testy w nadchodzącym roku, zależy od długoterminowych zamiarów polskiego kierowcy. Warunkiem ich przeprowadzenia jest zobowiązanie do podpisania kontraktu z Lotusem na sezon 2013.

poniedziałek, 28 listopada 2011
Marussia Virgin ogłosił skład na rok 2012!

Tuż po zakończeniu ostatniego wyścigu w sezonie 2011 zespół Marussia Virgin ogłosił skład na rok 2012. Obok zakontraktowanego wcześniej Timo Glocka w barwach jednej z najsłabszych ekip w stawce zadebiutuje 21-letni Francuz Charles Pic.

Pic przez dwa poprzednie sezony startował w oficjalnym przedsionku Formuły 1, serii GP2. W tym roku wygrał dwa wyścigi i ukończył mistrzostwa na czwartej pozycji. Pierwszy kontakt z samochodem Formuły 1 zaliczył nieco ponad tydzień temu podczas testów dla młodych kierowców w Abu Zabi, gdzie przejeździł dwa dni za kierownicą auta Virgin.

– Bardzo się cieszę z awansu do Formuły 1 z zespołem Marussia Virgin Racing – powiedział Francuz. – Jako kierowca zawsze czujesz się gotowy do podjęcia kolejnego kroku w karierze, ale test w Abu Zabi był ciężkim sprawdzianem. Zespół dał mi fantastyczną szansę do nauki nowych rzeczy, a ja pokazałem im, że mogę się dobrze spisać. Byłem zadowolony z mojego występu, a zespół najwyraźniej także to docenił To dopiero początek i wiem, że czeka mnie dużo pracy przez zimę. Chcę się jak najlepiej przygotować do kolejnych testów i mojego pierwszego występu w Grand Prix.

Zatrudnienie Pica oznacza, że miejsce w zespole – i najprawdopodobniej w Formule 1 – stracił Jerome D'Ambrosio. Belg zadebiutował w mistrzostwach świata w tym roku i ukończył mistrzostwa na 24. pozycji, jedno miejsce wyżej od bardziej doświadczonego zespołowego kolegi Timo Glocka.

– Chciałbym podziękować Jerome'owi D'Ambrosio za ciężką pracę i ważny wkład w nasz zespół przez ostatnie 12 miesięcy – powiedział szef zespołu John Booth. – Ma przed sobą ekscytującą przyszłość i życzę mu wielu sukcesów. Jednocześnie z radością witam Charles'a w Marussia Virgin Racing. Zawsze blisko przyglądamy się niższym seriom wyścigowym i Charles jest jednym z zawodników, którego obserwowaliśmy w ostatnich latach. Prawdziwym sprawdzianem był jednak test w Abu Zabi, gdzie znakomicie sprostał wyzwaniu. Poprawiał się pod każdym względem, a naszą uwagę szczególnie przykuła symulacja wyścigu w jego wykonaniu.

Decyzja zespołu Marussia Virgin oznacza, że w stawce pozostało już niewiele miejsc na sezon 2012. Swoich składów nie potwierdziły jeszcze ekipy Toro Rosso (poza reprezentującymi ten zespół Sebastienem Buemim i Jaime Alguersuarim pod uwagę brani są dwaj kolejni juniorzy Red Bulla, Daniel Ricciardo i Jean-Eric Vergne) i Force India (o dwa miejsca walczą Paul di Resta, Nico Hulkenberg i Adrian Sutil). Po jednym wolnym fotelu mają jeszcze Lotus Renault, Williams i Hispania.

niedziela, 27 listopada 2011
XIX GP Brazylii:zwycięstwo Webbera!Najlepsza trójka sezonu:Vettel,Button i Webber!

Mark Webber (Red Bull) wygrał wyścig o GP Brazylii. Tuż za nim uplasował się jego kolega z zespołu Sebastian Vettel, a stawkę na podium uzupełnił Jenson Button - nowy wicemistrz świata.

Start Red Bulla był wspaniały. Obydwaj kierowcy tego teamu znaleźli się na początku stawki. Prowadził Sebastian Vettel, który obronił pole position. Tuż za nim jechał Mark Webber. Dalej toczyła się walka o trzecią pozycję pomiędzy Fernando Alonso z Ferrari i Jensonem Buttonem z McLarena. Hiszpan na 12. okrążeniu w końcu poradził sobie z rywalem.

Do niecodziennej sytuacji doszło na 24. okrążeniu. Mechanicy Virgin Racing nie spisali się przy wymianie opon, źle dokręcili koło w bolidzie Timo Glocka i Niemiec tuż po wyjeździe na tor po prostu je zgubił. Podobny przypadek przytrafił się swego czasu Robertowi Kubicy.

Na 30. okrążeniu Mark Webber wyszedł na prowadzenie. Wcześniej Sebastian Vettel otrzymał komunikat przez radio, że musi uważać na skrzynię biegów. Przy wyprzedzaniu mistrza świata Australijczyk nie miał żadnych problemów. Praktycznie nie było żadnej walki. W dalszej części wyścigu Vettel zaczął zbliżać się do kolegi z zespołu i wówczas po raz drugi otrzymał komunikat przez radio, że musi uważać przy zmianie biegów. Nic nie sugerowało jednak, aby Niemiec miał problemy ze swoją maszyną.

Prawdziwe problemy ze skrzynią biegów miał za to Lewis Hamilton. Brytyjczyk musiał zakończyć wyścig na 48. okrążeniu. Ciągle jednak na torze pozostawał "ważniejszy" z kierowców McLarena - Jenson Button, który walczył o wicemistrzostwo świata.

Fernando Alonso dał się jeszcze wyprzedzić Buttonowi pod koniec wyścigu i stracił miejsce na podium w klasyfikacji generalnej. Webber dzięki dobrej, równej jeździe mógł cieszyć się z tego, że znalazł się na "pudle" kosztem Hiszpana. Pomógł mu w tym także kierowca McLarena. Gdyby Alonso był trzeci w wyścigu, wówczas byłby w końcowym rozrachunku przed Webberem.

Od tego momentu nie było większych przetasowań i Mark Webber sięgnął po siódme zwycięstwo w karierze, a pierwsze w tym sezonie. Na podium obok niego stanęli Sebastian Vettel i Jenson Button, który został wicemistrzem świata.

XIX GP Brazylii:kwalifikacje dla Vettela!

Mistrz świata Sebastian Vettel wystartuje z pole position do ostatniego wyścigu w sezonie F1. Kierowca Red Bulla wygrał kwalifikacje po raz 15. w sezonie i tym samym pobił 19-letni rekord Brytyjczyka Nigela Mansella. Na starcie GP Brazylii zza pleców Vettela ruszą Mark Webber (Red Bull) i Jenson Button (McLaren).

Rywalizacja w Q1 przebiegała spokojnie. Co prawda wokół toru Interlagos zebrały się ciemne chmury, ale deszcz tym razem oszczędził kierowców. Jenson Button z McLarena okazał się najszybszy w Q1. Po pierwszej części kwalifikacji z rywalizacji odpadli: Pastor Maldonado, Heikki Kovalainen, Jarno Trulli, Vitantonio Liuzzi, Daniel Ricciardo, Jerome d'Ambrosio i Timo Glock. Bez większych problemów awans wywalczyli kierowcy Lotus Renault GP - Witalij Pietrow i Bruno Senna.

Groźba opadów sprawiła, że w Q2 wszyscy kierowcy momentalnie pojawili się na torze. Sebastian Vettel już w pierwszej próbie uzyskał najszybszy wynik. Za mistrzem świata uplasowali się Nico Rosberg i Mark Webber. Do finałowej części czasówki z 9. wynikiem awansował Bruno Senna. Przepadł Witalij Pietrow (15. wynik). Los Rosjanina podzielili: Paul di Resta, Rubens Barrichello, Jaime Alguersuari, Sebastien Buemi, Kamui Kobayashi i Sergio Perez.

W Q3 klasą dla siebie był Sebastian Vettel, który z najlepszym czasem weekendu - 1.11,918 - wygrał kwalifikacje. Zza jego pleców do niedzielnego wyścigu ruszą Webber, Button, Hamilton, Alonso, Rosberg, Massa, Sutil, Senna i Schumacher.

Wyniki kwalifikacji Grand Prix Brazylii Formuły 1:

1. linia
1. Sebastian Vettel (Niemcy, Red Bull-Renault) 1.11,918
2. Mark Webber (Australia, Red Bull-Renault) 1.12,099

2. linia
3. Jenson Button (W. Brytania, McLaren-Mercedes) 1.12,283
4. Lewis Hamilton (W. Brytania, McLaren-Mercedes) 1.12,480

3. linia
5. Fernando Alonso (Hiszpania, Ferrari) 1.12,591
6. Nico Rosberg (Hiszpania, Mercedes) 1.13,050

4. linia
7. Felipe Massa (Brazylia, Ferrari) 1.13,068
8. Adrian Sutil (Niemcy, Force India) 1.13,298

5. linia
9. Bruno Senna (Brazylia, Lotus-Renault) 1.13,761
10. Michael Schumacher (Niemcy, Mercedes) -

6. linia
11. Paul di Resta (Szkocja, Force India) 1.13,584
12. Rubens Barrichello (Brazylia, Williams) 1.13,801

7. linia
13. Jaime Alguersuari (Hiszpania, Toro Rosso) 1.13,804
14. Sebastien Buemi (Szwajcaria, Toro Rosso) 1.13,919

8. linia
15. Witalij Pietrow (Rosja, Lotus-Renault) 1.14,053
16. Kamui Kobayashi (Japonia, Sauber) 1.14,129

9. linia
17. Sergio Perez (Meksyk, Sauber) 1.14,182
18. Pastor Maldonado (Wenezuela, Williams) 1.14,625

10. linia
19. Heikki Kovalainen (Finlandia, Lotus) 1.15,068
20. Jarno Trulli (Włochy, Lotus) 1.15,358

11. linia
21. Vitantonio Liuzzi (Włochy, Hispania) 1.16,631
22. Daniel Ricciardo (Australia, Hispania) 1.16,890

12. linia
23. Jerome d'Ambrosio (Belgia, Virgin) 1.17,019
24. Timo Glock (Niemcy, Virgin) 1.17,060

sobota, 26 listopada 2011
XIX GP Brazylii:trzeci trening dla Vettela,Pietrov 11!

W trzecim treningu przed Grand Prix Brazylii najlepszy okazał się Sebastian Vettel (Red Bull Racing). Niemiec, który zapewnił już sobie mistrzowski tytuł wyprzedził Jensona Buttona i Marka Webbera.

Piątkowe treningi "padły łupem" Marka Webbera z Red Bull Racing oraz Lewisa Hamiltona (McLaren). Spokojnie jechał pewny już tytułu mistrzowskiego Sebastian Vettel. Podczas drugiej sesji Niemiec trzymał się cały czas w pierwszej piątce, ale nie forsował tempa.

W sobotę kierowcy znów stanęli przed szansą na przetestowanie swoich bolidów. Trening przebiegał w sennej atmosferze, a zawodnicy myśleli raczej o dopracowaniu ostatnich szczegółów niż "wykręcaniu" jak najlepszych czasów.

Początkowo sytuacja na czele zmieniała się bardzo szybko, ale po kilkunastu minutach na pierwsze miejsce wysunął się Sebastian Vettel i przez niemal cały trening inni kierowcy nie potrafili mu dorównać. Na kwadrans przed końcem lepsze okrążenie zaliczył jednak kolega z zespołu mistrza świata, Mark Webber.

Wówczas rozpoczęła się "karuzela" na pierwszym miejscu, a meldowali się na nim Adrian Sutil (Force India), Lewis Hamilton i Fernando Alonso (Ferrari). W końcówce klasę znów pokazał jednak Vettel i to on z czasem 1,12.460 zakończył trening na czele stawki.

piątek, 25 listopada 2011
XIX GP Brazylii:drugi trening dla Hamiltona!

Podczas drugiego treningu przed Grand Prix Brazylii ponownie swoje możliwości pokazał Lewis Hamilton. Kierowca zespołu McLaren przewodził stawce przez większość czasu i zakończył sesję przed Sebastianem Vettelem i Markiem Webberem z czasem 1.13,392.

Ściganie podczas drugiej sesji treningowej kierowcy rozpoczęli na twardej i pośredniej mieszance, co sprawiło, że początkowo osiągane przez nich czasy nie były imponujące. Od całej stawki wyraźnie odstawali Lewis Hamilton i Jenson Button z McLarena, którzy po 45 minutach byli jedynymi kierowcami, którzy zeszli poniżej czas 1.14.

Sebastian Vettel jechał pewnie i szybko, ale jakby rekreacyjnie. Nie chcąc odsłaniać swoich atutów przed ostatnim wyścigiem. Niemiec, który zapewnił już sobie tytuł mistrza świata trzymał się cały czas w pierwszej piątce, ale nie forsował tempa.

Po trzech kwadransach na torze pojawili się pierwsi kierowcy z miękką mieszanką, którzy natychmiast zaczęli osiągać lepsze wyniki od swoich kolegów jadących na twardszych oponach. Na prowadzenie szybko wysunął się Michael Schumacher, ale równie szybko "zdetronizował" go Lewis Hamilton, który odzyskał prowadzenie po kolejnej wizycie w garażu, uzyskując czas 1.13,392.

Szybko w ślad za nim ruszyły Red Bulle. Sebastian Vettel wskoczył na drugie miejsce, ze stratą 0,24 sek., a tuż za Niemcem uplasował się jego kolega z zespołu, Mark Webber. Taki układ pozostał już do końca piątkowych zmagań.

Na czwartej pozycji uplasował się Fernando Alonso, dalej Michael Schumacher, Felipe Massa i Jenson Button. Koledzy z zespołu Roberta Kubicy znów nie wypadli najlepiej. Witalij Pietrow zakończył sesję na 11., a Bruno Senna na 12. miejscu.

Wyniki II treningu:

 1.  Lewis Hamilton       McLaren-Mercedes       1m13.392s          35
 2.  Sebastian Vettel     Red Bull-Renault       1m13.559s  + 0.167,41
 3.  Mark Webber          Red Bull-Renault       1m13.587s  + 0.195,41
 4.  Fernando Alonso      Ferrari                1m13.598s  + 0.206,35
 5.  Michael Schumacher   Mercedes               1m13.723s  + 0.331,38
 6.  Felipe Massa         Ferrari                1m13.750s  + 0.358,39
 7.  Jenson Button        McLaren-Mercedes       1m13.787s  + 0.395,36
 8.  Nico Rosberg         Mercedes               1m13.872s  + 0.480,42
 9.  Adrian Sutil         Force India-Mercedes   1m14.144s  + 0.752,41
10.  Paul di Resta        Force India-Mercedes   1m14.807s  + 1.415,48
11.  Witalij Pietrow      Renault                1m14.856s  + 1.464,38
12.  Bruno Senna          Renault                1m14.931s  + 1.539,37
13.  Sergio Perez         Sauber-Ferrari         1m14.970s  + 1.578,32
14.  Kamui Kobayashi      Sauber-Ferrari         1m15.019s  + 1.627,45
15.  Sebastien Buemi      Toro Rosso-Ferrari     1m15.264s  + 1.872,44
16.  Jaime Alguersuari    Toro Rosso-Ferrari     1m15.388s  + 1.996,41
17.  Pastor Maldonado     Williams-Cosworth      1m15.679s  + 2.287,43
18.  Rubens Barrichello   Williams-Cosworth      1m15.903s  + 2.511,40
19.  Jarno Trulli         Lotus-Renault          1m16.298s  + 2.906,36
20.  Heikki Kovalainen    Lotus-Renault          1m16.338s  + 2.946,48
21.  Jerome D'Ambrosio    Virgin-Cosworth        1m18.031s  + 4.639,39
22.  Timo Glock           Virgin-Cosworth        1m18.051s  + 4.659,45
23.  Daniel Ricciardo     HRT-Cosworth           1m18.367s  + 4.975,42
24.  Tonio Liuzzi         HRT-Cosworth           1m18.476s  + 5.084,42
XIX GP Brazylii:pierwszy trening dla Webbera!

Najlepszy czas podczas I sesji treningowej przed wyścigiem o Grand Prix Brazylii Formuły 1 "wykręcił" kierowca Red Bulla Mark Webber. Tuż za nim na torze Interlagos uplasowali się Jenson Button i Lewis Hamilton z McLarena. Kłopoty miał Hiszpan Fernando Alonso, który jazdę zakończył awarią bolidu.

Sesja treningowa zaczęła się od świetnej jazdy kierowców Mercedesa, Michael Schumacher i Nico Rosberg byli najszybsi na torze, mimo tego, że używali twardej mieszanki opon. Czasy na poziomie Mercedesa notowali też piloci Lotus Renault GP, Romain Grosjean i Bruno Senna.

Gdy na torze pojawiły się jednak najmocniejsze zespoły: Red Bull, McLaren i Ferrari, to między nimi toczyła się walka o najlepszy czas okrążenia i zwycięstwo w treningu. Zrazu prowadził duet z Red Bulla, czy bliżej było jednak końca, tym lepiej radziły sobie McLareny. Tuż za nimi z kolei plasowali się Felipe Massa i Fernando Alonso z Ferrari.

Gdy w czołówce trwała walka o najlepszy czas, kłopoty techniczne i słabą jazdę prezentowali kierowcy Lotus Renault GP. Romain Grosjean "utknął" na 12. pozycji, dwa "oczka" niżej był przez długi czas Bruno Senna. Obaj na tych pozycjach zakończyli trening.

W końcówce treningu kłopoty z silnikiem zgłosił Fernando Alonso, pojawiła się żółta flaga i Hiszpan niepocieszony zszedł do padoku z szóstym rezultatem treningu. Tuż przed nim sesję zakończył partner z Ferrari, Felipe Massa.

Wygrał kierowca Red Bulla Mark Webber, przed bolidami McLarena - Jensonem Buttonem i Lewisem Hamiltonem. Czwarty był mistrz świata Sebastian Vettel. O godzinie 17:00 czasu polskiego odbędzie się drugi trening przed GP Brazylii.

Wyniki I sesji treningowej:

1. Mark Webber Red Bull-Renault 1.13,811
2. Jenson Button McLaren-Mercedes 1.13,825
3. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes 1.13,961 + 0.150
4. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1.14,025 + 0.214
5. Felipe Massa Ferrari 1.14,507 + 0.696
6. Fernando Alonso Ferrari 1.14,541 + 0.730
7. Michael Schumacher Mercedes 1.15,162 + 1.351
8. Nico Hulkenberg Force India-Mercedes 1.15,178 + 1.367
9. Paul di Resta Force India-Mercedes 1.15,241 + 1.430
10. Nico Rosberg Mercedes 1.15,321 + 1.510
11. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1.15,468 + 1.657
12. Romain Grosjean Renault 1.15,547 + 1.736
13. Rubens Barrichello Williams-Cosworth 1.15,663 + 1.852
14. Bruno Senna Renault 1.15,732 + 1.921
15. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari 1.15,747 + 1.936
16. Pastor Maldonado Williams-Cosworth 1.15,836 + 2.025
17. Sergio Perez Sauber-Ferrari 1.15,979 + 2.168
18. Jean-Eric Vergne Toro Rosso-Ferrari 1.16,052 + 2.241
19. Heikki Kovalainen Lotus-Renault 1.16,514 + 2.703
20. Luiz Razia Lotus-Renault 1.17,595 + 3.784
21. Timo Glock Virgin-Cosworth 1.18,140 + 4.329
22. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1.18,653 + 4.842
23. Daniel Ricciardo HRT-Cosworth 1.18,952 + 5.141
24. Jan Charouz HRT-Cosworth 1.19,577 + 5.766

 
1 , 2 , 3 , 4