Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
poniedziałek, 27 listopada 2017
(27.11.) GP Abu-Zabi:zwycięstwo Bottasa!
AUTO-PRIX-F1-ABU DHABIValtteri Bottas wygrał ostatnią odsłonę sezonu 2017, czyli wyścig o Grand Prix Abu Zabi. Obok kierowcy Mercedesa, na podium rywalizacji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich stanął jego zespołowy partner Lewis Hamilton oraz Sebastian Vettel. Tym samym zawodnik Ferrari zagwarantował sobie tytuł wicemistrza świata.




  • Valtteri Bottas wygrał ostatni wyścig sezonu 2017 - Grand Prix Abu Zabi
  • Tytuł wicemistrzowski zdobył Sebastian Vettel, który finiszował jako trzeci
  • Kilka tygodni temu, mistrzostwo świata zapewnił sobie Lewis Hamilton.


Start okazał się być jednak popisem kierowców Srebrnych Strzał, którzy bez większych problemów utrzymali dwie pierwsze lokaty. Do żadnych zmian nie doszło aż do dwunastego miejsca, choć Nico Huelkenberg (Renault) przez chwilę znalazł się za Sergio Perezem (Force India). Zdaniem „Checo”, Niemiec ściął zakręt i odzyskał pozycję w nieprawidłowy sposób, z czym zgodzili się sędziowie nakładając na 29-latka pięciosekundową karę.


Do zamieszania doszło także na końcu stawki, gdzie z toru wypadł Kevin Magnussen (Haas). Reprezentant Haasa mógł jednak kontynuować zmagania, choć spadł na ostatnią lokatę. Ciekawą batalię toczył za to drugi z kierowców amerykańskiego teamu, Romain Grosjean. Francuz przez kilka minut zaciekle walczył o trzynaste miejsce z Lance’em Strollem.

Przez kolejne okrążenia na torze nie działo się zbyt wiele interesującego. Pozycję lidera spokojnie utrzymywał Bottas, który miał blisko dwie sekundy przewagi nad Hamiltonem. Strata trzeciego Vettela wynosiła już ponad cztery sekundy. Z tego powodu, uwaga skupiała się na ciągle trwającym pojedynku Strolla i Grosjeana, który zakończył się na dwunastym kółku, kiedy to Kanadyjczyk zdecydował się na wizytę w alei serwisowej.


Trzy okrążenia później u swoich mechaników odwiedził Max Verstappen (Red Bull). Chwilę po tym, w pit lane pojawił się Kimi Raikkonen (Ferrari). Postój Fina okazał się dużo dłuższy niż ten w wykonaniu Holendra, ale pomimo tego „Iceman” utrzymał się przed 20-latkiem. Na osiemnastym kółku boksy odwiedził Huelkenberg, przy którego bolidzie pojawił się problem z odkręceniem jednego z kół. Przy okazji, Niemiec odbył pięciosekundową karę.

Kilka sekund wcześniej, potężny obrót zaliczył Pierre Gasly. Francuz zdołał jednak utrzymać się na torze i przekazał swojej ekipie, że wszystko jest w porządku. Znacznie mniej szczęścia miał natomiast Daniel Ricciardo. Na 21. kółku w bolidzie Australijczyka zawiodła hydraulika, co spowodowało, że zawodnik z Antypodów musiał wycofać się z dalszej jazdy.


Ostatecznie, nie doszło już jednak do żadnych zmian i GP Abu Zabi wygrał Valtteri Bottas. Za Finem linię mety minęli Lewis Hamilton i Sebastian Vettel, co pozwoliło Niemcowi zdobyć tytuł wicemistrza świata. Kolejne lokaty zajęli Kimi Raikkonen, Max Verstappen i Nico Huelkenberg, który tym samym, kosztem Toro Rosso, zagwarantował ekipie Renault szóste miejsce w klasyfikacji konstruktorów i zapewnił jej kilka dodatkowych milionów dolarów.

Punktowaną dziesiątkę uzupełnili Sergio Perez, Esteban Ocon, Fernando Alonso i Felipe Massa. Tym samym, Brazylijczyk pożegnał się z Formułą 1 zdobyciem jednego oczka. Za byłym wicemistrzem świata uplasowali się Romain Grosjean, Stoffel Vandoorne, Kevin Magnussen, Pascal Wehrlein, Brendon Hartley, Pierre Gasly, Marcus Ericsson i Lance Stroll.


Grand Prix Abu Zabi było ostatnią odsłoną sezonu 2017, w którym bezkonkurencyjny okazał się Lewis Hamilton. Za Brytyjczykiem w klasyfikacji generalnej znaleźli się Sebastian Vettel i Valtteri Bottas. Warto przypomnieć, że we wtorek i środę na Yas Marina odbędzie się ostatni akcent tegorocznej rywalizacji w Formule 1, czyli testy opon Pirelli, w których weźmie udział m.in. Robert Kubica.


Końcowa klasyfikacja GP Abu Zabi:

1. Valtteri Bottas (Mercedes) 1:34.14,063 (25 pkt)

2. Lewis Hamilton (Mercedes) + 3,899 (18 pkt)

3. Sebastian Vettel (Ferrari) + 19,330 (15 pkt)

4. Kimi Raikkonen (Ferrari) + 45,386 (12 pkt)

5. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) + 46,269 (10 pkt)

6. Nico Huelkenberg (Renault) + 85,713 (8 pkt)

7. Sergio Perez (Force India Mercedes) + 92,062 (6 pkt)

8. Esteban Ocon (Force India Mercedes) + 98,911 (4 pkt)

9. Fernando Alonso (McLaren Honda) + 1 okrążenie (2 pkt)

10. Felipe Massa (Williams Mercedes) + 1 okrążenie (1 pkt)

11. Romain Grosjean (Haas Ferrari) + 1 okrążenie

12. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) + 1 okrążenie

13. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) + 1 okrążenie

14. Pascal Wehrlein (Sauber Ferrari) + 1 okrążenie


piątek, 24 listopada 2017
(24.11.) GP Abu Zabi:pierwszy trening dla Vettela!
Sebastian VettelSebastian Vettel okazał się najszybszy w pierwszej sesji treningowej przed kończącym sezon 2017 wyścigiem o Grand Prix Abu Zabi. Reprezentant Ferrari wyprzedził o 0,120 sekundy Lewisa Hamiltona (Mercedes) i o 0,148 sekundy Maksa Verstappena (Red Bull).




Stratę poniżej jednej sekundy odnotowali jeszcze dwaj Finowie - Kimi Raikkonen z Ferrari i Valtteri Bottas z Mercedesa, którzy uplasowali się na dwóch kolejnych pozycjach. Czołową szóstkę zamknął natomiast Sergio Perez (Force India). Meksykanin znalazł się przed duetem McLarena - Fernando Alonso i Stoffelem Vandoorne’em oraz Felipe Massę (Williams) i Danielem Ricciardo (Red Bull), który zamknął topową dziesiątkę.


Tuż poza nią sklasyfikowany został George Russel jeżdżący w samochodzie należącym do Estebana Ocona. Za wychowankiem Mercedesa pojawił się najszybszy z kierowców Haasa, którym był Romain Grosjean. Francuz okazał się lepszy od Lance’a Strolla (Williams), Pierre’a Gasly’ego i Carlosa Sainza (Renault).


Wyniki pierwszego treningu przed GP Abu Zabi:

1. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.39,006

2. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.39,126

3. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.39,154

4. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.39,518

5. Valtteri Bottas (Mercedes) 1.39,741

6. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.40,293

7. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.40,552

8. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) 1.40,569

9. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.40,723

10. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.40,773

11. George Russell (Force India Mercedes) 1.41,131

12. Romain Grosjean (Haas Ferrari) 1.41,306

13. Lance Stroll (Williams Mercedes) 1.41,581

14. Pierre Gasly (Toro Rosso Renault) 1.41,646

15. Carlos Sainz (Renault) 1.41,748


czwartek, 23 listopada 2017
(23.11.) Witold Bańka: Robert Kubica zasługuje na nasze wsparcie!!
Witold BańkaWszystko wskazuje, że w najbliższych dniach poznamy sportową przyszłość Roberta Kubicy. Polski kierowca we wtorek i środę będzie testował bolid Williamsa, po sesji w Abu Zabi można spodziewać się oficjalnych komunikatów o obsadzie miejsc w zespole na sezon 2018. Na drodze do powrotu do F1 Kubica otrzymuje wsparcie z wielu stron, m.in. od ministra sportu i turystyki Witolda Bańki.




Szef resortu we wrześniu spotkał się z mistrzem świata F1 Nico Rosbergiem, który wcielił się w rolę menedżera Kubicy. W tym okresie plotkowano też, że Kubica może liczyć na finansowe wsparcie spółki skarbu państwa, koncernu Lotos. Czy właśnie tego dotyczyła rozmowa ministra Bańki z Rosbergiem?


- Rozmawialiśmy o przyszłości Kubicy, ale szczegóły rozmowy zachowam dla siebie. Na pewno Robert zasługuje na wsparcie, bo jest znakomitym sportowcem i ambasadorem Polski. Perypetie zdrowotne, walka o powrót do sportu, to piękna historia i wszyscy bardzo byśmy chcieli, by otworzył się jej nowy rozdział. A Nico Rosberg okazał się bardzo sympatycznym rozmówcą, któremu bardzo zależy na powrocie Kubicy - powiedział minister Bańka podczas czwartkowej konferencji prasowej, na której podsumowano dwa lata urzędu.


Na spotkaniu z mediami minister podkreślił rozwój w 6 obszarach: sport powszechny, dzieci i młodzieży (m.in. dotacje dla 3000 klubów), sport wyczynowy (m.in. Team 100, czyli fundusze bezpośrednio dla sportowców), sport niepełnosprawnych (zwiększenie nakładów o 40 procent), antydoping, infrastruktura (460 mln zł inwestycji w 2017 roku) i legislacja.
środa, 22 listopada 2017
(22.11.) Williams potwierdził oficjalnie testy Kubicy i Sirotkina!
Robert KubicaRobert Kubica weźmie udział w testach opon Pirelli po wyścigu o GP Abu Zabi - poinformował Williams w oficjalnym komunikacie prasowym. Drugim z testujących kierowców będzie Rosjanin Siergiej Sirotkin.





Robert Kubica od dłuższego czasu jest łączony z Williamsem. Przechodził testy w symulatorze, a także na Hungaroringu w bolidzie z 2014 roku. Teraz będzie jeździł autem z obecnego sezonu - FW40. Jak poinformował zespół na swojej stronie internetowej Polak pojedzie pierwszego dnia (28 listopada) w porannej sesji i drugiego dnia (29 listopada) w popołudniowej sesji. We wtorek popołudniu za kierownicą zasiądzie Lance Stroll, a w środę przed Kubicą pojedzie Siergiej Sirotkin. Jak widać, Polak będzie miał najwięcej czasu na testy.



- Interesujący plan jazd dla RK. We wtorek przed południem, aby przekazać auto Strollowi. Potem środa rano dla Sirotkina, a popołudnie znów dla RK. Tak się układa jazdy dla regularnych kierowców... ;)


W ostatnich dniach pojawiły się doniesienia z zagranicznych mediów, że krakowianin już podpisał kontrakt z ekipą z Grove. Williams szybko zdementował te informacje, twierdząc, że "mimo że rozmowy z Kubicą trwają, ciągle nie podjęto decyzji, kto zastąpi Felipe Massę w przyszłym sezonie i że wydadzą oficjalny komunikat, jeżeli będą mieli coś do ogłoszenia, a na najbliższy weekend nic takiego nie planują". Wprawdzie sprawy kontraktu nadal nie mamy wyjaśnionej, ale kwestię testów już tak.
wtorek, 21 listopada 2017
(21.11.) Rzecznik Williamsa o kontrakcie Kubicy. "To ciągle są plotki"!
Rzecznik Williamsa po raz kolejny zaprzeczył spekulacjom dotyczącym kontraktu Roberta Kubicy. W poniedziałek holenderski RTL podał, że Polak podpisał z zespołem dwuletnią umowę. - To ciągle są plotki - zakomunikował rzecznik.



W ostatnich dniach nasiliły się spekulacje łączące Roberta Kubicę z Williamsem. Gdy w trakcie Grand Prix Brazylii francuski Canal+ poinformował, że decyzja w sprawie Polaka została podjęta i powróci on do Formuły 1 w sezonie 2018, jeszcze tego samego dnia rzecznik zespołu z Grove zdementował te rewelacje.


Później nowe informacje na jaw wyciągnęli dziennikarze z Ameryki Południowej. Na łamach brazylijskich mediów opublikowano kilka szczegółów kontraktu Kubicy, zaś kluczowym punktem miało być wsparcie sponsorów. Firmy związane z krakowianinem miałyby zasilić budżet Williamsa kwotą od 8 do 12 mln euro.


Z kolei w poniedziałek holenderski RTL oraz Jason Swales z NBC Sports przekazali, że Kubica podpisał dwuletnią umowę z Williamsem. Do tych spekulacji odnieśli się przedstawiciele brytyjskiego zespołu. - To ciągle są plotki. Gdybyśmy podjęli decyzję w sprawie kierowcy, to byśmy ją przedstawili. Media dużo piszą na ten temat, ale póki czegoś oficjalnie nie ogłosimy, to nie jest prawdą - stwierdził rzecznik Williamsa.


Póki co, Williams ciągle oficjalnie nie przedstawił swojego składu na posezonowe testy F1 w Abu Zabi. Według wielu ekspertów z padoku F1, właśnie tam po raz pierwszy zobaczymy Kubicę za kierownicą tegorocznego samochodu ekipy z Grove.

czwartek, 16 listopada 2017
(16.11.) Jacques Villeneuve i Juan Pablo Montoya przeciwnikami powrotu Roberta Kubicy!
Robert KubicaDwóch byłych kierowcy Formuły 1, Jacques Villeneuve oraz Juan Pablo Montoya podało w wątpliwość zdolność Roberta Kubicy do powrotu do Formuły 1 w 2018 roku.





Kanadyjczyk, który już kilka tygodni temu krytykował pomysł zatrudnienia Polaka, ponownie odniósł się do jego stanu fizycznego. Według byłego mistrza świata tej serii wyścigowej, 32-latek nie jest do końca sprawny i jego powrót do królowej sportów motorowych globu byłby niebezpieczny dla innych zawodników.


- Nie chodzi tylko o test, w którym musi wyjść z nieruchomego bolidu z zamontowanym systemem halo, co już w samo sobie jest dość trudne, ale też o start do wyścigu, kiedy to często trzeba reagować bardzo szybko, aby uniknąć wypadku. Wątpię, aby mógł to zrobić jedną ręką. Z własnego doświadczenia wiem, że to nie jest możliwe - ocenił Villeneuve.


- Myślę, że FIA musi dokładnie przemyśleć całą sprawę i w jakiś sposób upewnić się w 100 procentach, że Robert jest w stanie unikać kolizji. Sądzę, że on sam powinien się także nad tym poważnie zastanowić. Tu nie chodzi o czasy okrążeń. Kubica ma obowiązek również wobec swoich kolegów na torze. Zresztą, to samo dotyczy Williamsa, bo jeśli dojdzie do poważnego wypadku, to spadnie na nich ogromna odpowiedzialność - dodał 46-latek.


Ze zdaniem Villeneuve’a zgodził się Juan Pablo Montoya. Kolumbijczyk także powątpiewa w pełną sprawność fizyczną laureata Grand Prix Kanady z 2008 roku, który mógłby powrócić do Formuły 1 po siedmiu latach przerwy.

- Szczerze mówiąc, to chyba jest to jakiś żart. Jestem pewien, że Robert nie jest już w 100 procentach zdolny do prowadzenia samochodu F1 tak, aby być zdolnym do wyciśnięcia z niego maksimum - stwierdził zawodnik, który w sezonach 2002 i 2003 zajmował w klasyfikacji generalnej trzecią pozycję.


(16.11.) Robert Kubica będzie testował bolid Williamsa w Abu Zabi!
Robert KubicaWłoski dziennikarz Roberto Chinchero potwierdził nieoficjalne informacje, które krążyły od dłuższego czasu. Robert Kubica będzie jeździł pierwszego dnia testów Pirelli po zakończeniu sezonu.




  • Kubica poprowadzi bolid Williamsa w jednym z dwóch dni testowych
  • 32-latek jest brany pod uwagę w procesie wybierania kierowców na 2018 rok przez brytyjski team
  • Powrót Polaka do Formuły 1 po kilku latach przerwy byłby absolutnie bezprecedensowym wydarzeniem.


Testy na torze Yas Marina Circuit odbędą się w dniach 28-29 listopada, po Grand Prix Abu Zabi. Jednym z dwóch testujących kierowców ekipy Williamsa będzie wówczas Robert Kubica, tożsamość drugiego pozostaje jeszcze tajemnicą. Wiarygodności informacji dodaje potwierdzenie jej przez znanego dziennikarza Roberto Chinchero, którego informacje zazwyczaj pokrywały się z prawdą, jeśli chodzi o karierę Polaka.


"Test w Abu Zabi to kolejny krok w definitywnym podpisaniu umowy Kubicy i Williamsa. To ma być preludium przed powrotem Kubicy do pełnych startów w Formule 1 w przyszłym sezonie. Kubica powinien pojawić się na torze pierwszego dnia testów, a potem oddać miejsce młodemu kierowcy, którego imię nie zostało jeszcze ujawnione" - pisze Chinchero na łamach włoskiego "Motorsportu".


Wcześniej ten sam dziennikarz informował, że Williams podjął już decyzję o składzie na sezon 2018, ale wstrzymuje się z jej upublicznieniem. W kontekście startów dla brytyjskiego zespołu wymieniano nie tylko nazwisko Kubicy, ale też Pascala Wehrleina, Felipe Massy i Paula di Resty.


W lutym 2011 roku w wyniku wypadku podczas rajdu Ronde di Andorra Robert Kubica odniósł poważne obrażenia i od tego czasu próbuje wrócić do wyścigów samochodowych. Plotki już wielokrotnie łączyły go z ekipami Formuły 1. W przeszłości ścigał się w prestiżowych wyścigach w teamach BMW Sauber oraz Renault.

poniedziałek, 13 listopada 2017
(13.11.) GP Brazylii:zwycięstwo Vettela,pożegnanie Massy!
Sebastian VettelSebastian Vettel (Ferrari) wygrał wyścig o Grand Prix Brazylii. Za czterokrotnym mistrzem świata linię mety przedostatniej rundy sezonu 2017 minął Valtteri Bottas z Mercedesa. Podium uzupełnił drugi z kierowców Scuderii, Kimi Raikkonen. Lewis Hamilton (Mercedes), który ruszał z pit lane, ukończył zmagania na czwartej pozycji.




  • Sebastian Vettel wygrywając tegoroczny wyścig o GP Brazylii bardzo mocno zbliżył się do zdobycia tytułu wicemistrza świata
  • Lewis Hamilton, który do zawodów startował z alei serwisowej, po szaleńczym pościgu minął linię mety jako czwarty
  • Za dwa tygodnie odbędzie się wielki finał sezonu 2017 zaplanowany w Abu Zabi


Po sobotnim wypadku Hamiltona faworytami rywalizacji odbywającej się na torze Interlagos stali się Bottas i Vettel, czyli duet startujący z pierwszej linii, który wciąż walczył o tytuł wicemistrzowski. Fin i Niemiec musieli jednak zważać na kierowców znajdujących się tuż za ich plecami - wspomnianego wcześniej Raikkonena i Maksa Verstappena z Red Bulla oraz oczywiście zapowiadającego walkę do samego końca Lewisa Hamiltona.


Przez kolejne minuty wyścigu na torze nie działo się zbyt wiele. Na pierwszym miejscu jechał Hamilton, który wciąż musiał jednak zaliczyć wizytę w boksach. W tej sytuacji najbardziej interesująca była walka o dziesiątą lokatę toczona przez Pierre’a Gasly’ego z Toro Rosso i kierowców Renault, szczególnie, iż w trakcie weekendu wyścigowego w Brazylii szefowie obu teamów mocno się ze sobą starli. Problemy techniczne wyeliminowały za to drugiego z zawodników satelickiego zespołu Red Bulla, Brendona Hartleya.

Na 44. okrążeniu na zmianę ogumienia zjechał Hamilton, który powrócił na tor jako piąty ze stratą blisko dziesięciu sekund do Masa Verstappena. W tej samej chwili w alei serwisowej pojawił się Daniel Ricciardo. Australijczyk wyjechał na ósmym miejscu, ale chwilę później był już dwa oczka wyżej wyprzedzając Fernando Alonso i Felipe Massę.


Jadący na świeżym ogumieniu Hamilton coraz mocniej zbliżał się do czwartego Verstappena. Brytyjczykowi mocno przeszkadzali jednak dublowani kierowcy, przede wszystkim Lance Stroll (Williams), z powodu którego stracił trochę cennego czasu. Pomimo tego, tegoroczny mistrz globu w końcu dopadł Holendra i na dwanaście kółek przed końcem znalazł się przed 20-latkiem rozpoczynając pościg za Kimim Raikkonenem, który miał pięć sekund przewagi.


Nieprawdopodobne tempo 32-latka ostatecznie nie pozwoliło mu przegonić „Icemana”, który tym samym zapewnił sobie miejsce na najniższym stopniu podium. Najlepszy okazał się natomiast zespołowy partner rutynowanego Fina, czyli Sebastian Vettel. Niemiec utrzymał za sobą Valtteriego Bottasa i mocno zbliżył się do wywalczenia tytułu wicemistrzowskiego.


Za dwa tygodnie odbędzie się ostatnia tegoroczna eliminacja, czyli wyścig o Grand Prix Abu Zabi. Dwanaście miesięcy temu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich ze zwycięstwa mógł cieszyć się Lewis Hamilton, który wyprzedził Nico Rosberga oraz Sebastiana Vettela.


Końcowa klasyfikacja GP Brazylii:

1. Sebastian Vettel (Ferrari) 1:31.26,260 (25 pkt)

2. Valtteri Bottas (Mercedes) + 2,762 (18 pkt)

3. Kimi Raikkonen (Ferrari) + 4,600 (15 pkt)

4. Lewis Hamilton (Mercedes) + 5,468 (12 pkt)

5. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) + 32,940 (10 pkt)

6. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) + 48,691 (8 pkt)

7. Felipe Massa (Williams Mercedes) + 68,882 (6 pkt)

8. Fernando Alonso (McLaren Honda) + 69,363 (4 pkt)

9. Sergio Perez (Force India Mercedes) +69,500 (2 pkt)

10. Nico Huelkenberg (Renault) (1 pkt) + 1 okrążenie

11. Carlos Sainz (Renault) + 1 okrążenie

12. Pierre Gasly (Toro Rosso Ferrari) + 1 okrążenie

13. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) + 1 okrążenie


środa, 08 listopada 2017
(8.11.) Robert Kubica głównym faworytem do miejsca w Williamsie!
Robert KubicaRobert Kubica jest głównym kandydatem do miejsca w Williamsie w przyszłym sezonie. Przynajmniej tak twierdzi brazylijski portal "correiodoestado.com.br". Zdaniem dziennikarzy Polak jest nie tylko najlepszym kierowcą wśród kandydatów, ale może również liczyć na sponsora.




  • Williams nie przedstawił jeszcze kierowcy na sezon 2018, ale jednym z kandydatów jest Robert Kubica
  • Zdaniem brazylijskich mediów Polak jest głównym faworytem do objęcia miejsca zwolnionego przez Felipe Massę
  • Za Kubicą przemawia nie tylko doświadczenie, ale również możliwy sponsor


Williams nie przedstawił jeszcze kto będzie drugim kierowcą zespołu na sezon 2018 obok Lance'a Strolla. Wśród kandydatów przewijało się kilka nazwisk, ale najpoważniejszymi byli Felipe Massa i Robert Kubica. Brazylijczyk dość niespodziewanie ogłosił niedawno zakończenie kariery w F1.


Zdaniem dziennikarzy "correiodoestado.com.br" największym faworytem stał się wobec tego Kubica. Polak jest poza Formułą 1 od 2011 roku, kiedy to doznał poważnego wypadku w Ronde di Andora. Skutkiem tego było ograniczenie ruchów prawego przedramienia. Długo nie było wiadomo, czy Kubica będzie w stanie wrócić do rywalizacji, jednak w tym roku okazało się, że może normalnie prowadzić bolid.


Kolejnym punktem, który przemawia na korzyść Polaka, jest fakt, że najprawdopodobniej będzie mógł liczyć na wsparcie grupy Lotos. Nie od dziś wiadomo, że w świecie Formuły 1 liczą się nie tylko umiejętności, ale również zaplecze finansowe.

Poza Kubicą szansę na angaż ma jeszcze kilku innych kierowców. Jednym z nich jest Paul di Resta, obecny rezerwowy kierowca Williamsa. Zastąpił on Massę podczas GP Węgier. Jego plusem jest fakt, że dobrze zna zespół i ma kontakty z ojcem Strolla, który finansuje zespół.


Swoje szanse ma także Danił Kwiat, który rozstał się z Red Bullem i może przyprowadzić ze sobą potężnego sponsora. Kolejny na liście jest Pascal Wehrlein z Mercdesa. Szef tego teamu Toto Wolff chciałby, żeby jego kierowca mógł się "objeździć" i nabrał doświadczenia w ekipie Williamsa.



(8.11.) "Paradise Papers": Lewis Hamilton mógł ukryć nawet 17 milionów funtów dochodu!
Lewis HamiltonAfera podatkowa "Paradise Papers" zatacza coraz szersze kręgi. Brytyjski dziennik "The Guardian" poinformował, że zamieszany w nią jest między innymi mistrz świata Formuły 1, Lewis Hamilton, który miał zataić nawet 17 milionów funtów dochodu.




  • Afera "Paradise Papers" ujawniła kolejne zatajenia dochodów przez najbogatszych ludzi na świecie
  • W tym gronie ma znajdować się Lewis Hamilton, który według informacji "The Guardian" miał stworzyć system, w którym wynajmował od siebie odrzutowiec, a jego prywatne podróże uznawane były za służbowe
  • Mistrz świata Formuły 1 mógł ukryć w ten sposób nawet 17 milionów funtów

Związki z Bermudami

"The Guardian" w swoim obszernym artykule informuje, że kancelaria Appleby pomogła Hamiltonowi i wielu innym klientom w założeniu pozornych firm leasingowych, dzięki którym wynajmowali od siebie własne odrzutowce.

Eksperci, na których powołuje się brytyjski dziennik, uważają, że Hamilton nie musiał być zaangażowany w tworzenie pozornej firmy, jednak ten system jest tak sztuczny, że wyraźnie widać, iż pozwolił on Hamiltonowi uniknąć podatku, który Brytyjczyk musiałby zapłacić. Wygląda na to, że mistrz świata F1 wykorzystał firmy na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych, Wyspie Man i wyspie Guernsey, aby nie płacić ponad trzech milionów funtów podatku za sprowadzenie swojego samolotu Bombardier o wartości 16,5 miliona funtów z Kanady do Anglii w 2013 roku. Hamilton założył także firmę na Wyspie Man, aby kupić samochód za 1,7 miliona euro i nie płacić podatku VAT.


Ukrywanie fortuny

Brytyjczyk kategorycznie zaprzecza, jednak dziennikarze uważają, że podejmuje on liczne kroki, aby ukryć swoją fortunę, która wyceniana jest na 130 milionów funtów. Pliki z kancelarii Appleby, do których dotarł "The Guardian" sugerują, że dzięki swoim wybiegom Brytyjczyk nie zapłacił setek tysięcy funtów należnych z tytułu stałych kosztów lotu jego odrzutowca.


Samolot przyleciał na Wyspę Man po raz pierwszy dwa tygodnie po tym, jak doradcy Hamiltona nawiązali kontakt z bermudzką kancelarią. Nadzór nad całą sprawą sprawował Brian Johnson, dyrektor w sekcji lotniczej kancelarii Appleby. Jego zadaniem było zagwarantować, aby samolot otrzymał najważniejsze dokumenty od celników i mógł poruszać się po europejskich lotniskach. Dziennikarzom udało się dotrzeć do Johnsona, jednak ten nie chciał jednak komentować całej sprawy.


 
1 , 2