Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
niedziela, 23 grudnia 2012
Robert Kubica:"Gdy oglądam F1 myślę, że mam nudne życie!"

Robert Kubica udzielił kolejnego wywiadu. Tym razem gazecie "Daily Express". Polski kierowca przyznał w rozmowie, że tęskni za Formułą 1, ale zdaje sobie sprawę, że nie wróci do niej zbyt szybko.

- Oglądanie Formuły 1 w telewizji jest dla mnie trudne. Tęsknię za wyścigami i to jest największy problem. Kiedy jestem w domu i wyścig F1 się kończy wydaje mi się, że mam nudne i monotonne życie. Na szczęście, kiedy prowadzę samochód, moje ograniczenia przestają być ważne. Jestem wdzięczny za to, co mam - powiedział Kubica.

Wydaje się, że kierowca z Krakowa pogodził się ze swoim losem i nie cierpi z powodu wypadku na depresję.

- W życiu nie można mieć wszystkiego. Kiedy prowadzę rajdowy samochód jest to znacznie więcej, niż mogłem oczekiwać jeszcze sześć miesięcy temu. Jest to dość bliskie rzeczom, które robiłem przed wypadkiem. Więc jest to dobre dla mnie - tłumaczy Kubica.

Polak nie wyklucza powrotu do Formuły 1, ale wie, że nie nastąpi on zbyt szybko.

- Kiedy będę mógł swobodnie ruszać ręką, jest szansa, że wrócę. Ale to nie zdarzy się w najbliższym czasie. Siła w ręce nie jest duża jak dawniej, ale to można polepszyć w dwa miesiące. Największy problem jest taki, że mam ograniczoną funkcjonalność w dłoni i palcach ze względu na uszkodzone nerwy. To jest coś, nad czym będę pracował i jestem przekonany, że to będzie powoli do mnie wracać. Regeneracja nerwów wymaga czasu - mówi kierowca.

Kubica podchodzi do leczenia z typowym dla siebie zapałem tytana pracy.

- Nic nie osiągnę będąc sfrustrowanym. Jedyna opcja to naciskać i mocno pracować dalej. To bardzo proste - kończy Kubica.

czwartek, 20 grudnia 2012
W 2015 roku wyścig nocny w Bangkoku!

W sezonie 2015 w kalendarzu mistrzostw świata Formuły 1 prawdopodobnie pojawi się nocny uliczny wyścig w stolicy Tajlandii - Bangkoku - poinformował amerykański dziennik ekonomiczny "The Wall Street Journal", powołując się na szefa F1 Berniego Ecclestone'a.

Ofertę finansowania rundy mistrzostw świata złożył rząd Tajlandii, który jest gotowy pokryć sześćdziesiąt procent całości kosztów organizacyjnych.

Pozostałą ich część mają przejąć firmy z Tajlandii, w tym Red Bull, którego jednym z głównych udziałowców jest miejscowy miliarder Chalem Yoovidhya. Według aktualnych danych, 51 procent akcji koncernu Red Bull jest w posiadaniu finansistów z tego kraju.

Dwa lata temu w grudniu 2010 roku Red Bull Racing przeprowadził uliczny pokaz bolidu F1 w Bangkoku. Zainteresowanie przeszło najśmielsze oczekiwania, prezentację i przejazdy oglądało około miliona widzów.

Organizacją wyścigu jest bardzo poważnie zainteresowany minister sportu Tajlandii Kanokphand Chulakasem, który niedawno oświadczył, że chce go przeprowadzić najpóźniej za dwa lata.

- Termin w 2014 roku nie jest realny, bardziej prawdopodobny jest następny rok. Projekt jest zaawansowany, trasa toru wybrana - przyznał Ecclestone.

82-letni Brytyjczyk jest prezesem Formula One Management (FOM) i Formula One Administration, które wraz z innymi firmami tworzą Formula One Group (FOG). Ta z kolei w imieniu właścicieli praw do F1 zarządza zawodami: podpisuje umowy z organizatorami, przedstawia propozycje kalendarza, podpisuje umowy z zespołami, zarządza prawami do transmisji telewizyjnych i wszelkimi licencjami.

Jako przedstawiciel FOM Ecclestone uczestniczy w obradach Światowej Rady Sportów Samochodowych działającej przy Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA).

wtorek, 18 grudnia 2012
Robert Kubica nie wystartuje w wyścigu otwierającym ERC!

Robert Kubica, mimo ostatnich spekulacji, nie wystartuje w otwierającym serię European Rally Chamionship (ERC) styczniowym rajdzie Austrii - donosi autosport.com.

Branżowy "Autosport" ujawnił niedawno, że Kubica podjął decyzję o startach w 2013 roku w serii rajdów ERC w samochodzie Ford Fiesta RRC, w barwach M-Sport. Potwierdzona została informacja, że FIA (Międzynarodow Federacja Samochodowa) zgodziła się na zmiany w samochodzie, które pozwoliłyby Polakowi prowadzić mimo nie do końca sprawnej prawej ręki.

Kierowcy rywalizujący w serii ERC nie muszą zaliczyć wszystkich trzynastu rund, by zdobyć mistrzowski tytuł. Według systemu punktowego zawodnicy liczą tylko cztery najlepsze wyniki z pierwszych siedmiu rajdów oraz sześciu ostatnich.

Roberta Kubicy zabrakło na przykład na liście startowej do otwierającego sezon Janner Rally w Austrii. Współorganizator FIA European Rally Championship 2013, Jean-Pierre Nicolas, zdradził jednak, że z powodu wczesnego rozpoczęcia sezonu wielu zawodników nie zdążyło z rejestracją na rajd w Austrii. W lutym i marcu mogą natomiast pojechać na Łotwie i Wyspach Kanaryjskich.

Wśród startujących w Austrii znajdą się takie nazwiska jak Francois Delecour, Jan Kopecky czy dobrze znany w Polsce Bryan Bouffier. Kubica od czasu powrotu do ścigania wziął udział w rajdach we Włoszech i Francji, które odbyły się na nawierzchni asfaltowej. Pierwszym takim rajdem w serii ERC będzie rajd na Wyspach Kanaryjskich.

Kamui Kobayashi nie wystartuje w kolejnym sezonie!

Kamui Kobayashi ogłosił, że w sezonie 2013 zabraknie go na torach Formuły 1. Japończyk stracił miejsce w Sauberze i mimo spontanicznej reakcji kibiców i rodzimych firm, dzięki którym kierowca zgromadził budżet w wysokości 8 milionów euro, znalezienie miejsca na przyszły rok nie było już możliwe.

W liście do kibiców Kobayashi podziękował kibicom za wsparcie i obiecał, że zgromadzoną sumę zachowa na poszukiwanie fotela na sezon 2014. Japończyk stracił miejsce w Sauberze 23 listopada, kiedy szwajcarski zespół ogłosił zatrudnienie meksykańskiego debiutanta Estebana Gutierreza. Fani japońskiego kierowcy natychmiast rozpoczęli zbiórkę pieniędzy, które miały pomóc ich idolowi w zdobyciu fotela w innej ekipie.

Kobayashi napisał: "Od momentu rozpoczęcia akcji zyskała ona ogromną popularność w Japonii i wpłynęła na niektóre japońskie firmy, które zaoferowały mi wsparcie. To umożliwiło mi zgromadzenie budżetu w wysokości ponad ośmiu milionów euro. Biorąc pod uwagę czas, którym dysponowałem, reakcja była niesamowita i pokazuje, że japońskie firmy wciąż mają potencjał".

"Niestety, czasu było zbyt mało i nie udało mi się zapewnić sobie miejsca w konkurencyjnym zespole F1 na sezon 2013. Muszę przyznać, że jest mi bardzo smutno i przykro ze względu na fanów i firmy, które mnie wspierały. Jestem pewien, że uda mi się osiągnąć mój cel w 2014 roku.

Chcę teraz przestać przyjmować wpłaty i zachować całą kwotę na sezon 2014. Moim priorytetem pozostaje zapewnienie sobie konkurencyjnego miejsca w F1 i nie jestem zainteresowany występami w innych kategoriach".

Spośród 20 japońskich kierowców, którzy startowali w mistrzostwach świata Formuły 1, Kobayashi uważany jest za najzdolniejszego. W 60 startach dla Toyoty i Saubera zdobył 125 punktów i raz stanął na podium – w tegorocznych zawodach o Grand Prix Japonii. Mimo tego Sauber nie zdecydował się na przedłużenie kontraktu i zatrudnił ściągniętego z Force India Nico Hulkenberga oraz debiutanta Gutierreza, dzięki któremu z ekipą nadal będą współpracować meksykańscy sponsorzy.

Lotus przedłużył kontrakt z Romainem Grosjeanem!

Zespół Lotus przedłużył kontrakt z Romainem Grosjeanem na sezon 2013. Tym samym ekipa z Enstone nie zmienia składu: liderem pozostanie trzeci kierowca tegorocznych mistrzostw świata, Kimi Raikkonen.

– Obaj kierowcy bardzo dobrze ze sobą współpracowali w pierwszym sezonie wspólnych startów i uważam, że mamy potencjał na jeszcze lepsze wyniki w przyszłym roku – powiedział szef ekipy Eric Boullier. – W 2012 roku regularnie gościliśmy na podium i mamy nadzieję, że w kolejnym sezonie ten trend zostanie utrzymany.

Grosjean ukończył tegoroczne mistrzostwa na ósmej pozycji, gromadząc 96 punktów – ponad połowę mniej niż zdobycz lidera ekipy, Raikkonena. Francuz trzy razy stawał na podium: był trzeci w Bahrajnie i na Węgrzech oraz drugi w Kanadzie. Bardziej zasłynął za sprawą licznych kolizji, których był sprawcą. Po jednej z nich – karambolu w Grand Prix Belgii, w którym wyeliminował z dalszej jazdy m.in. Fernando Alonso i Lewisa Hamiltona – sędziowie zakazali mu startu w kolejnym wyścigu, we Włoszech.

Przydarzyło się trochę za dużo błędów i to rzuciło cień na mój sezon – przyznał Grosjean. – Te błędy pomogły mi się poprawić, musiałem je przeanalizować. Powrót po zakazie startu w jednym wyścigu nie był łatwy, ale mimo tego nawet w trudniejszym okresie udało mi się zademonstrować dobre tempo – na przykład zakwalifikować się z czwartym czasem w GP USA.

– Mam nadzieję, że odpłacę się zespołowi za zaufanie, kiedy wrócimy do rywalizacji – dodaje Francuz. – Wiele się nauczyłem podczas mojego pierwszego pełnego sezonu startów i chcę to wykorzystać, prezentując mocniejszą i bardziej wyrównaną formę w przyszłym roku.

poniedziałek, 17 grudnia 2012
Robert Kubica będzie jeździł w Fordzie Fiesta RRC!

Jak podaje francuski serwis motoryzacyjny "Autohebdo.fr" Robert Kubica wyjawił swoje plany na najbliższych kilka miesięcy i podpisał kontrakt z zespołem M-Sport przygotowującym Forda Fiestę RRC. Samochody te występują w rajdach z kategorii European Rally Championships. Sam Kubica na razie nie potwierdził tych doniesień.

Po kilku tygodniach niepewności wszystko stało się jasne: Robert Kubica podpisał kontrakt z teamem M-Sport startującym w ERC - informuje francuski serwis motoryzacyjny "Autohebdo.fr".

Do tej pory wiadomym było tylko, że Polak rozważa dwie opcje: występy dla Citroena w rajdach WRC lub poprowadzenie Forda Fiesty RRC, którego przygotowuje M-Sport.

Kubicę do niedawna łączono z Citroenem, głównie za sprawą świetnych występów w Citroenie C4 WRC w rajdzie Rallye du Var.

Jednak, jak podał francuski portal, były kierowca teamu F1 Renault zdecydował, że wystąpi w kategorii ERC, gdzie większość rajdów odbywa się na nawierzchni szutrowej, co będzie nowością dla Polaka.

Krakowianin ma pojechać niemal we wszystkich rajdach w tejże kategorii w 2013 roku. Na razie nie jest znany dokładny plan występów Kubicy, a jedynym pewnikiem ma być to, że nie zobaczymy go w Janner Rally odbywającym się zaraz po nowym roku w dniach 3-5 stycznia. W Fordzie Fiesta RRC zastąpi Malcolma Wilsona, który w przyszłym sezonie ma jeździć w Fordzie Fiesta WRC.

Lewis Hamiton już w Mercedesie!

Lewis Hamilton rozpoczął już pracę z inżynierami Mercedesa.

Mimo, że kontrakt Hamiltona z McLarenem wygasa dopiero za 2 tygodnie, mistrz świata z 2008 roku mógł juz teraz spotkać się z inżynierami swojego przyszłego zespołu dzięki specjalnej umowie między obiema stronami. Brytyjczyk mógł spróbować swoich sił w symulatorze Mercedesa już tydzień temu.

- Mamy najlepszy silnik oraz najlepszych kierowców - powiedział prezes Mercedesa, Niki Lauda. - Teraz musimy jedynie ulepszyć samochód.

Lauda poddał ocenie kierowców swego teamu: - Według mnie Hamilton-Rosenberg to najsilniejsza para kierowców wśród wszystkich zespołów F1. Dodatkowo dużym plusem jest, że Hamilton posiada doświadczenie z innego zespołu, dzięki czemu może nam dokładnie określić mocne oraz słabe strony naszego auta.

Romain Grosjean zwyciężył w zawodach Race of Champions!

Francuz Romain Grosjean wygrał w Bangkoku zawody Race of Champions, z udziałem największych gwiazd sportu samochodowego, m.in. swoich kolegów z Formuły 1 Niemców Sebastiana Vettela i Michaela Schumachera.

W finale Grosjean pokonał ośmiokrotnego triumfatora 24-godzinnego wyścigu w Le Mans Duńczyka Toma Kristensena.

"To był zwariowany dzień" - powiedział ósmy zawodnik tegorocznych mistrzostw świata Formuły 1, który Vettela wyeliminował w ćwierćfinale, a Schumachera w półfinale.

"Wróciłem na podium wczoraj, a teraz na najwyższy stopień" - dodał Grosjean.

Dzień wcześniej Grosjean oraz zwycięzca ubiegłorocznego Race of Champions, kierowca rajdowy Sebastien Ogier przegrali w rywalizacji drużynowej z Vettelem i Schumacherem.

Zawody, tradycyjnie kończące sezon sportów automobilowych, zorganizowano na stadionie Rajamangala w Bangkoku. Tajlandia stara się o otrzymanie praw do organizacji wyścigu Grand Prix Formuły 1 w 2014 roku.

sobota, 15 grudnia 2012
"Kubica pomoże rajdom. Nie tylko w Polsce"!

Robert Kubica był świetnym kierowcą wyścigowym. Był, bo wyścigi w F1 chyba przeszły do historii. Nie tylko encyklopedycznej, ale też do historii w pamiętniku Kubicy. Ale ostatnie miesiące pokazały, że najprawdopodobniej pomylił się na początku swojej kariery. Powinien zacząć od KJSów, zdobyć rajdową licencję i zostać mistrzem świata WRC. Nie wiem, co byłoby lepsze, ale jedno jest pewne - za co się nie weźmie, jest nieźle, albo nawet bardzo dobrze.

Przyznaję, bijąc się głośno w pierś, że nie do końca wierzyłem w powrót Kubicy. Zresztą dalej nie bardzo wierzę w powrót do F1, ale rajdy… to zupełnie inna para kaloszy. Skoro podczas testów Forda, Kubica tłucze Latvalę i Solberga, skoro z gigantyczną przewagą prowadzi z Francuzami walczącymi w mistrzostwach tego kraju, skoro z uporem godnym podziwu wraca za kierownicę, pomimo kolejnych spektakularnych wypadków, skoro wreszcie FIA zgadza się na zmiany konstrukcyjne, które Kubicy bardzo pomogą, to co można powiedzieć? Można tylko się cieszyć i życzyć powodzenia.

Ostatnie, wciąż niepotwierdzone informacje mówią, że Robert Kubica pojedzie pełen cykl ERC - Rajdowych Mistrzostw Europy. I to chyba najlepsza droga, bo nurkowanie w nieznanych wodach, jakimi byłyby pewnie rajdy mistrzostw świata, mogłoby zakończyć się zatonięciem po włosku, czyli z betonowym krążkiem od kolan w dół. A mistrzostwa Europy to dobry pomysł. Poziom nie aż tak wysoki (choć w przyszłym roku spodziewamy się zupełnie innej stawki, niż w sezonie 2012), trochę słabsze samochody i szansa na przetarcie w prawdziwych bojowych warunkach.

Przed Kubicą nigdy nie mieliśmy kierowcy, który wygrałby wyścig GP. Ba, nigdy nie mieliśmy żadnego kierowcy F1! W rajdach nie było aż tak źle. Sobiesław Zasada dwukrotnie zdobywał tytuł mistrza Europy. W mniej zamierzchłych czasach dokonał tego Krzysztof Hołowczyc. Można marudzić, że cykl ERC w pewnym momencie zszedł na psy i jak się ktoś uparł, to walczył o pierwszą trójkę. Że kierowcy klasyfikowanie w ERC to druga liga. Można, ale pamiętajcie, że niezależnie od tego wszystkiego, żeby zostać mistrzem Europy i tak trzeba być niezłym kozakiem.

W sezonie 2013, po zamknięciu organizowanego przez kilka lat serialu IRC, cała para idzie w mistrzostwa Europy. Będą relacje telewizyjne, będzie przekaz live z wybranych rajdów (mam nadzieję, ze także z Rajdu Polski), więc sytuacja się zmieni. Może nie od razu o 180 stopni, ale powoli i systematycznie poziom ERC będzie się podnosił. I na pewno takie nazwiska, jak Robert Kubica będą sprzyjały popularyzacji rajdów, nie tylko w Polsce.

Nie wiem, czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale np. we Francji rajdy są dyscypliną niszową. Tak niszową, że spora cześć Francuzów nie wie, kto to jest Sebastien Loeb. Kiedyś zapytałem o to moich kolegów z Paryża i odpowiedź była zaskakująca:

- Jeśli zapytasz na ulicy, kto to jest Loeb, przynajmniej kilka osób będzie się długo zastanawiać. A później powiedzą, że pewnie jakiś aktor albo piosenkarz, bo kiedyś, gdzieś to nazwisko obiło im się o uszy. Ale jeśli spytasz, kto to jest Robert Kubica, masz 100 proc. szansy na trafienie.

Trzymam więc kciuki za starty Kubicy w mistrzostwach Europy. Tym bardziej, ze najprawdopodobniej nie będzie tam jedynym Polakiem. Tym bardziej, że wszystkie rajdy będziecie mogli obejrzeć w Eurosporcie.

piątek, 14 grudnia 2012
Wielka gratka coraz bliżej. Robert Kubica pojedzie w Rajdzie Polski?

Walczący o powrót do pełnej sprawności 28-letni krakowianin ma dwie propozycje z zespołów startujących w rajdowych mistrzostwach Europy (ERC). Wszystko wskazuje na to, że Robert Kubica będzie jeździł w tej serii. Jest także szansa, że zobaczymy go w kraju.

Kubicę w swoim zespole chciałby mieć francuski Citroen, ale wydaje się, że większe prawdopodobieństwo zatrudnienia Polaka ma ekipa M-Sport z Wielkiej Brytanii. To oznaczałoby, że Robert jeździłby samochodem Ford Fiesta RRC, który byłby specjalnie przystosowany do ograniczeń fizycznych krakowianina. Jak informują media Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA) wyraziła zgodę na modyfikację auta, które pomogą Kubicy.

- Dostaliśmy od FIA techniczne wytyczne, które umożliwią przestawienie manetki zmiany biegów. Wiemy, że dwa zespoły rozmawiają na temat zaoferowania mu startów w mistrzostwach. Negocjacje się jeszcze nie skończyły, ale mamy nadzieję, że porozumienie zostanie szybko zawarte - mówi Eurosport.Onet.pl, dyrektor Eurosport Events Francois Riberio.

Oczywiście najważniejszą sprawą dla kibiców w naszym kraju jest to, czy Kubica wystąpi w Rajdzie Polski.

- Trudno coś powiedzieć na ten temat. To zależy od zespołu w którym Robert będzie się ścigał - dodaje przedstawiciel firmy, która zajmuje się teraz promocją ERC.

- Jeśli dołączy do naszej serii to bez wątpienia będzie to wielka sprawa pod względem marketingowym. Jest szansa na spory wzrost oglądalności. Mamy wrażenie, że Robert ma zamiar startować w rajdach samochodowych przez długi czas, więc seria ERC będzie dla niego dobrym miejscem. Tutaj będzie mógł się uczyć, poprawiać umiejętności i sprawdzać się w rywalizacji z innymi dobrymi kierowcami. Ważne jest to, że nie będzie w cieniu najlepszych zawodników, tak jak było to w przypadku Fina Kimiego Raikkonena w WRC - uważa Riberio.

- To byłaby wspaniała wiadomość dla wszystkich kibiców, gdyby po tak długiej przerwie można było ponownie zobaczyć Roberta Kubicę. Bez wątpienia walczyłby o najwyższe pozycje. Dobrą formę pokazał przecież w ostatnim rajdzie we Francji - mówi redaktor naczelny Eurosportu Polska, Adam Widomski.

- Nasza stacja będzie pokazywała wszystkie rundy mistrzostw Europy. Niektóre eliminacje będą relacjonowane na żywo, tak jak było to w poprzednich latach przy okazji serii IRC. To dodatkowo zwiększy widowiskowość dla telewidza. Jeśli Kubica wystartowałby w Rajdzie Polski to stałby się on jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych w naszym kraju - dodaje Widomski.

 
1 , 2 , 3