Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
poniedziałek, 30 marca 2009
niedziela, 29 marca 2009
Ross Brawn:"Nie wszystko dziś było idealne!"
- Co za zdumiewający dzień! - cieszył się Jenson Button, dla którego było to drugie zwycięstwo w karierze. Pierwszy raz na najwyższym stopniu podium Brytyjczyk stanął na Węgrzech w 2006 roku w tym samym wyścigu, w który w F1 zadebiutował Robert Kubica. - To jest bajka, która kończy nasz pierwszy wyścig w Branw GP. To mogło wyglądać na łatwe zwycięstwo, ale naprawdę nie było łatwo. To zwycięstwo dla mnie, mojej rodziny i mojego zespołu. To były trudne miesiące i chcę ogromnie podziękować dla wszystkich, którzy nigdy nie stracili wiarę. W ten weekend osiągnęliśmy wszystko, na co zasłużyliśmy naszą ciężką pracą przez ostatnie miesiące. A jeszcze bardziej ekscytujące jest to, że jest wiele do zrobienia przede mną i ekipą. Nie mogę już doczekać się Malezji - dodał zwycięzca.

Równie szczęśliwy był Rubens Barrichello, który na mecie zameldował się jako drugi. - Mogę powiedzieć, że miałem popołudnie pełne wydarzeń. Miałem wiele mieszanych uczyć podczas wyścigu i jestem zachwycony, że dojechałem drugi. Pojawiły się problemy ze ślizganiem się opon na starcie i to kosztowało mnie wiele pozycji. Potem gdy wjeżdżałem w pierwszy zakręt zostałem uderzony i myślałem, że wyścig jest skończony. Na szczęście samochód przetrwał i mogłem walczyć aż do osiągnięcia czwartego miejsca, a potem skorzystałem z wypadku Kubicy i Vettela. To pokazuje tylko, że nigdy nie możesz się poddawać. Gratuluje Jensonowi zwycięstwa i z całego serca dziękuje zespołowi za dostarczenie nam tak wspaniałego samochodu - powiedział najbardziej doświadczony kierowca w historii Formuły 1.

- Pracowaliśmy niewiarygodnie ciężko na dzisiejsze zwycięstwo i widać, że poświęcenie, zaangażowanie oraz ciężka praca dała nam podwójne zwycięstwo - dodał Ross Brawn, szef i właściciel zespołu. - Jest to dla nas wspaniała nagroda. Po tym wszystkim, co spotkało nasz zespół w ostatnich miesiącach, jest to zaskakujący wynik. To dopiero początek i nie wszystko było dziś idealne. Będziemy się uczyć i kontynuować rozwój. Musimy poprawić samochód w trakcie sezonu, jeżeli chcemy dalej wygrywać i powalczyć o tyt.
Vettel:"Przepraszam zespół i Roberta!"
- Byliśmy na dobrej drugiej pozycji na kilka okrążeń przed metą i miałem głupi wypadek z Robertem - przyznał Vettel. - Byłem przed nim, ale nie mogłem utrzymać prędkości, bo Robert był na twardej mieszance i był zdecydowanie szybszy. Zderzyliśmy się, gdy był z przodu, a ja nie miałem gdzie uciec, nie mogłem zatrzymać samochodu, ani skręcić w prawo i moje opony były zużyte. Wielka szkoda, że tak skończył się dla nas ten wyścig - opisał wypadek młody kierowca. - Czy powinienem go puścić? Zawsze chcę walczyć. Może powinienem go przepuścić i spokojnie dowieźć trzecie miejsce, ale takie jest życie. Starałem się obronić i do połowy zakrętu, miałem podstawy ku temu, potem straciłem przyczepność i nie mogłem uniknąć kolizji. Przepraszam mój zespół i Roberta, bo to również dla niego był koniec wyścigu. Zespół wykonał świetną robotę, ciężko pracowaliśmy przez zimę i samochód wydaje się być bardzo dobry. Mieliśmy dobre tempo dziś i to jest powód do uśmiechu.

Niezadowolony był także Mark Webber, który przed własną publicznością został sklasyfikowany na 13. miejscu. - To był frustrujący domowy wyścig. Jestem rozczarowany, że musiałem jechać uszkodzonym samochodem. Chciałem przywieźć dobry wynik dla fanów. W pierwszy zakręt wjechałem pewny, że będzie czysto, ale nagle Rubens Barrichello wjechał w bok bolidu. Straciłem sporo z przyczepności, mieliśmy duże uszkodzenia i przez stałem być zagrożeniem dla któregokolwiek z rywali. To był trudny wyścig dla mnie, ale jeszcze wrócę. Cieszę się, że Malezja jest już za tydzień - powiedział Australijczyk.
Kubica:"Miałem szansę na zwycięstwo..!"
Nick Heidfeld, który ruszał z 9. miejsca liczył na pewno, że do mety dojedzie w punktowanej ósemce. Niestety dla niego i zespołu ukończył wyścig dopiero na 11. pozycji. - Dzisiejszy wyścig to całkowite rozczarowanie - przyznał. - Dobrze wystartowałem i mogłem zyskać kilka pozycji. Moja strategia była obiecująca. W strefie hamowania na pierwszym zakręcie czułem się pewnie, bo nie było nikogo obok mnie. Byłem na środku toru, gdy nagle poczułem mocne uderzenie. Musiałem zjechać do boksów po nowe skrzydło i opony, ale uszkodzenia samochodu były większe i jazda z nimi była beznadziejna. Myślę, że KERS pozwolił mi obronić moją pozycję mimo wolnego samochodu. Ale to i tak nie ma znaczenia, bo kogo interesuje czy dojechałeś 11. czy 13. - powiedział Niemiec.

Jeszcze większego pecha miał Robert Kubica, który na trzy okrążenia przed metą stracił przynajmniej trzecie miejsce, chociaż sam kierowca uważa, że mógł wygrać. Miałem szansę na zwycięstwo, bowiem Button i Vettel jechali na miękkich oponach i mieli problemy, a ja miałem twardszą mieszankę i mogłem jechać szybciej - powiedział. Z walki Polaka wykluczyła kolizja z Sebastianem Vettelem z Red BUll Racing. - W jednym zakręcie Sebastian pojechał szeroko i wcześnie zahamował. Byłem już przed nim, ale on nie chciał mnie puścić. Miał dużą podsterowność i dotknął mnie. Moje przednie skrzydło znalazło się pod samochodem i potem rozbiłem się w 5. Zakręcie - wyjaśnił Polak. - Myślę, że Sebastian pojechał zbyt optymistycznie. Gdyby to był ostatni zakręt, to ok, ale były jeszcze trzy okrążenia i nie miał szans się obronić, bo byłem zdecydowanie szybszy. Do tego momentu obaj mieliśmy wspaniały weekend, a wyjedziemy z Melbourne z niczym. Wielka szkoda! Samochód był bardzo dobry, szczególnie po pierwszym pit stopie, gdy wykręciłem swój najlepszy czas. Takie są wyścigi - dodał.

- Jak często zdarzało się w Melbourne - mieliśmy dramatyczny wyścig - ocenił Mario Theissen, szef BMW Motorsport. - Nadzieje Nicka rozwiały się w pierwszym zakręcie. Po kolizji, której nie był winny, mógł jechać tylko z tyłu, bo jego aerodynamika była zrujnowana, co sprawiło, że nie mógł jechać szybko. Robert jechał wspaniały wyścig i mógł znaleźć się na czele na ostatnim okrążeniu. Był na twardych oponach i miał szansę wyprzedzić dwa samochody przed nim. Kolizja na trzy okrążenia przed metą dla obu kierowców oznaczała utratę podium i punktów. Pozytyw jest taki, że dziś byliśmy szybcy na twardej mieszance.

Także Willy Rampf, koordynator techniczny BMW Sauber uważa, że Kubica mógł w niedzielę stanąć na najwyższym stopniu podium. - Był to burzliwy początek sezonu, szczególnie dla naszego zespołu. Szanse Nicka, przez wypadek, zostały pogrzebane zaraz po starcie, a Robert miał jeszcze większego pecha. Najpierw dopadł liderów, a na kilka okrążeń przed końcem był w stanie ich wyprzedzić. Dzięki naszemu wyborowi strategii, Robert na ostatnim przejeździe miał twarde opony w przeciwieństwie do rywali, którzy byli na miękkie. W tym momencie nasz samochód był szybszy niż dwa prowadzące bolidy. Gdy Robert wyprzedził Sebastiana ten dotknął go. To kosztowało nas drugie miejsce lub nawet zwycięstwo - powiedział Niemiec.
GP Melbourne(Australia) zwycięstwo Buttona,dublet Brawn GP,dramat Kubicy...!
Pierwszy wyścig sezonu przyniósł sporo emocji już na samym starcie. Rubens Barrichello zupełnie przespał moment zgaśnięcia czerwonych świateł i szybko stracił swoją drugą pozycję. Z kolei partner Brazylijczyka z zespołu Brawn GP - Jenson Button wykorzystał szybkość swojego samochodu i nie dał szans żadnemu z rywali.

Świetny start zaliczyli kierowcy Ferrari. Felipe Massa zdołał wyprzedzić Roberta Kubicę, natomiast Kimi Raikkonen z siódmej pozycji startowej awansował na piąte miejsce. Od samego początku wielkie problemy miał Nick Heidfeld, w którego bolid uderzył Rubens Barrichello. W wyniku zamieszania na pierwszych metrach swoje bolidy uszkodzili również: Mark Webber, Adrian Sutil oraz Heikki Kovalainen. Fin był pierwszym kierowcą, który musiał pożegnać się z dalszą rywalizacją w Grand Prix Australii, ponieważ uszkodzenia w jego samochodzie były zbyt poważne. W wyniku nałożonej w sobotę kary na zespół Toyota za używanie niedozwolonego tylnego skrzydła, Jarno Trulli oraz Timo Glock ruszali do Grand Prix Australii z alei serwisowej.

Kolejność pierwszej dziesiątki po pierwszym okrążeniu przedstawiała się następująco: Jenson Button, Sebastian Vettel, Felipe Massa, Robert Kubica, Kimi Raikkonen, Nico Rosberg, Rubens Barrichello, Kazuki Nakajima, Nelson Piquet i Sebastien Buemi.
Z okrążenia na okrążenie Jenson Button powiększał swoją przewagę nad resztą stawki. Z kolei Lewis Hamilton, który startował z osiemnastej pozycji, szybko awansował na dziewiąte miejsce. Słaby początek zawodów miał Kimi Raikkonen, którego najpierw wyprzedził Nico Rosberg, a po chwili Rubens Barrichello. Robert Kubica na 10. okrążeniu udowodnił, że doskonale potrafi się bronić. Polak nie dał się wyprzedzić szarżującemu Rosbergowi z teamu Williams.

Po raz kolejny Kazuki Nakajima pechowo rozpoczął sezon. W ubiegłym roku Japończyk spowodował, że Robert Kubica musiał wycofać się z wyścigu, a w niedzielę zawodnik Williamsa zbyt szeroko wyjechał z zakrętu numer 4. i uderzył w bandę. Na szczęście japońskiemu kierowcy nic się nie stało. Sędziowie najpierw wywiesili żółtą flagę, a dopiero po dłuższej chwili zdecydowali się na wyjazd samochodu bezpieczeństwa.
1Jenson ButtonW.BrytaniaBrawn GP1:34:15,784
2Rubens BarrichelloBrazyliaBrawn GP+0,807
3Lewis HamiltonW.BrytaniaMcLaren+2,914
4Timo GlockNiemcyToyota+4,435
5Fernando AlonsoHiszpaniaRenault+4,879
6Nico RosbergNiemcyWilliams+5,722
7Sebastien BuemiSzwajcariaToro Rosso+6,004
8Sebastien BourdaisFrancjaToro Rosso+6,298
9Adrian SutilNiemcyForce India+6,335
10Nick HeidfeldNiemcyBMW Sauber+7,085
11Giancarlo FisichellaWłochyForce India+7,374
12Jarno TrulliWłochyToyota+26,604
13Mark WebberAustraliaRed Bull+1 okr.
14Sebastian VettelNiemcyRed Bull+2 okr.
15Robert KubicaPolskaBMW Sauber+3 okr.
16Kimi RaikkonenFinlandiaFerrari+3 okr.

sobota, 28 marca 2009
Team Brawn GP po kwalifikacjach!
- Doprowadzenie samochodu na pole position w debiucie to wspaniałe osiągnięcie i muszę podziękować Rossowi, Nickowi i wszystkim w fabryce w Brackley - cieszył się Jenson Button. - Ostatnie miesiące były dla zespołu bardzo trudne, nie wiedzieliśmy nawet czy wystartujemy, a osiągnęliśmy pole position. To wprost niesamowite. Jutro jest najważniejszy dzień weekendu i czeka nas wiele pracy, by osiągnąć dobry wynik. Musimy pamiętać, gdzie byliśmy i cieszyć się z tej chwili - przyznał Brytyjczyk.

- To był wspaniały dzień i chcę pogratulować zespołowi wybitnej pracy. Liczyłem, że mogę wywalczyć pole position i wszystko na to wskazywało po dwóch częściach kwalifikacji - dodał Rubens Barrichello. - W Q3 byłem jednak trochę podsterowny. Ale dwa pierwsze miejsca to wielkie osiągnięcie zespołu i daje nam ogromne szanse jutro. Mamy naprawdę dobry samochód i wszyscy w zespole zasługują na uznanie. Jestem szczęśliwy, że znowu pojadę na czele - powiedział Brazylijczyk.

Największe powody do dumy i satysfakcji miał jednak właściciel i szef nowego zespołu. - Jest to wielkie osiągnięcie i daje duże możliwości dla obu kierowców przed jutrzejszym wyścigiem, ale praca jest wykonana w połowie i teraz musimy skupić się na osiągnięciu jak najlepszych rezultatów - powiedział Ross Brawn. - Chciałem wyrazić uznanie dla Jensona i Rubensa oraz całego zespołu zarówno tutaj, jak i w fabryce, za osiągnięty wynik. Dziękuję także Mercedes-Benz za niesamowite wsparcie w ostatnich miesiącach.
Team BMW Sauber po kwalifikacjach!
- Jestem całkiem zadowolony z 4. miejsca. Patrząc na pierwsze treningi w sezonie, to więcej niż oczekiwaliśmy - przyznał Robert Kubica. - Poprawiliśmy samochód i byłem w stanie zrobić kilka naprawdę dobrych okrążeń. Szczególnie w Q2 mój przejazd był dobry. Niestety w drugim przejeździe w Q3 Nico Rosberg pojechał za szeroko w zakręcie nr 14 i wrzucił brud na tor. W efekcie moje opony straciły sporo przyczepności w ostatnich zakrętach tego okrążenia. Bardzo prawdopodobne, że mogłem ukończyć kwalifikacje na trzecim miejscu, ale i tak jestem usatysfakcjonowany z mojego występu - zapewnił Polak.

- Poprawialiśmy samochód podczas każdej sesji treningowej i podczas kwalifikacji było ok. Również mój przejazd w Q2 był w porządku aż do ostatniego sektora, gdzie nie tylko źle pojechałem, ale i byłem bardzo nadsterowny, szczególnie na ostatnim zakręcie - wyjaśnił Nick Heidfeld. - 11. miejsce na pewno nie było moim celem po obiecujących zimowych testach, ale w porównaniu do 10. pozycji mam taką przewagę, że mogę wybrać strategię. Liczę na dobry wyścig i jakieś punkty. Użycie KERS może dać przewagę, szczególnie po starcie, ale prosta przed pierwszym zakrętem nie jest tutaj zbyt długa - dodał Niemiec.

- Robert miał fantastyczne kwalifikacje i był w czołówce zarówno z małym, jak i dużym ładunkiem paliwa. Jego czwarte miejsce to więcej niż mogliśmy oczekiwać po treningach - cieszył się Mario Theissen, szef BMW Motorsport. - Niestety Nick minął się z Q3 o bardzo niewiele. Ale to daje mu większe możliwości przy wyborze strategii. Oba samochody pojechały bez problemów technicznych, a nasz nowy personel w boksach zrobił świetną robotę.
GP Melbourne(Australia):kwalifikacje dla kierowców stajni Brawn!Kubica na wysokim 4 miejscu!
Pierwsza sesja kwalifikacyjna potwierdziła dobrą formę kierowców Brawn GP, którzy uzyskali najlepsze rezultaty. Nico Rosberg, który królował przez na treningach, wykręcił 7. czas. Robert Kubica jako ostatni pojawił się na torze i po przejechaniu 8 okrążeń uplasował się na 8. pozycji. Na tym etapie kwalifikacje zakończyli: Sebastien Buemi, Nelson Piquet, Giancarlo Fisichella, Adrian Sutil oraz Sebastien Bourdais. Niewiele zabrakło, a do Q2 nie awansowałby Lewis Hamilton, który uzyskał dopiero 15. czas.

Niemal sensacyjne wyniki przyniosła druga część czasówki. Ponownie na czele znaleźli się Rubens Barrichello i Jenson Button, ale na miejscach 11-15 znaleźli się: Nick Heidfeld, Fernando Alonso, Kazuki Nakajima oraz kierowcy McLaren-Mercedes, którzy tym samym potwierdzili, że bolid MP4-24 na progu sezonu jest daleki od ideału. Co więcej - Lewis Hamilton w Q2 nawet nie wyjechał na tor. Robert Kubica pokazał, że nawet bez KERS może być szybki i w tej części wykręcił 5. rezultat.

W decydującej trzeciej części Brawn GP zmiażdżyło rywali. Jenson Button trzeciego Sebastiana Vettela wyprzedził aż o 0,6 sekundy, swojego kolegę z zespołu o 0,3 s. Robert Kubica wykręcił świetny czwarty rezultat i do wyścigu wystartuje z drugiej linii. Na dalszych miejscach Rosberg, Timo Glock, Felipe Massa, Jarno Trulli, Kimi Raikkonen oraz Mark Webber.

Kwalifikacje potwierdziły, że na progu sezonu Brawn GP jest mistrzem jednego okrążenia i wyniki podczas przedsezonowych testów nie były dziełem przypadku. Czasówka pokazała także, że do osiągania dobrych wyników nie potrzeba KERS - najwyżej sklasyfikowanym kierowcą, który używa system jest siódmy Felipe Massa.

Aktualizacja: Lewis Hamilton w powodu wymiany skrzyni biegów wystartuje z końca stawki -
szczegóły.

Aktualizajca: Kierowcy Toyoty za użycie nieregulaminowych tylnych skrzydeł zostali przesunięci na koniec stawki - szczegóły.

Robert Kubica wystartuje z najlżejszym bolidem - szczegóły.

Wyścig o GP Australii odbędzie się w niedzielę. Początek o godz. 8:00 polskiego czasu.
1Jenson ButtonBrawn GP(2) 1:25,211(2) 1:24,8551:26,20219
2Rubens BarrichelloBrawn GP(1) 1:25,006(1) 1:24,7831:26,50521
3Sebastian VettelRed Bull(10) 1:25,938(3) 1:25,1211:26,83021
4Robert KubicaBMW Sauber(9) 1:25,922(5) 1:25,1521:26,91419
5Nico RosbergWilliams(7) 1:25,846(4) 1:25,1231:26,97321
6Timo Glock*Toyota(4) 1:25,499(8) 1:25,2811:26,97519
7Felipe MassaFerrari(6) 1:25,844(9) 1:25,3191:27,03321
8Jarno Trulli*Toyota(14) 1:26,194(7) 1:25,2651:27,12720
9Kimi RaikkonenFerrari(8) 1:25,899(10) 1:25,3801:27,16321
10Mark WebberRed Bull(3) 1:25,427(6) 1:25,2411:27,24620
11Nick HeidfeldBMW Sauber(5) 1:25,827(11) 1:25,504
14
12Fernando AlonsoRenault(11) 1:26,026(12) 1:25,605
12
13Kazuki NakajimaWilliams(12) 1:26,074(13) 1:25,607
16
14Heikki KovalainenMcLaren(13) 1:26,184(14) 1:25,726

Comeback bloga!
Witam wszystkich.Mam nadzieję,że ktoś te wypociny będzie czytał.Blog wraca po niemal dwuletniej przerwie.Będą najnowsze newsy,wywiady z zawodnikami oraz wyniki poszczególnych turniejów.Serdecznie zapraszam!
piątek, 27 marca 2009
Robert Kubica:"Mamy pole do poprawy!"
 
1 , 2