Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
wtorek, 29 marca 2011
Dyrektor techniczny Lotus Renault: nasz bolid będzie jeszcze szybszy!

Team Lotus Renault GP nowy sezon Formuły 1 zaczął od zaskakującego miejsca na podium zdobytego w Grand Prix Australii przez Witalija Pietrowa. Ekipa z Enstone ma za sobą trudny okres przygotowań, na który mocno wpłynęła kontuzja Roberta Kubicy. W tej sytuacji dyrektor techniczny zespołu, James Allison jest jeszcze bardziej zadowolony z osiągniętego na Albert Park wyniku.

- Jestem absolutnie zachwycony, tak jak wszyscy w zespole, ponieważ droga, którą wcześniej przebyliśmy nie była łatwa - przyznał Allison. - Skłamałbym, gdybym powiedział, że spodziewałem się rozpoczęcia sezonu od wywalczenia podium. Witalij uzyskał jednak dobre miejsce w kwalifikacjach i wiedzieliśmy, że jesteśmy konkurencyjni.

- Założyliśmy sobie, że nawiążemy dobrą walkę z Ferrari i tak rzeczywiście się stało. Z kolei wybiegając w przyszłość mogę powiedzieć, że w Malezji nasz bolid pojawi się z większą ilością zmian dotyczących aerodynamiki, które mogą dać nam dodatkowych kilka dziesiątych sekundy. Umożliwią nam one dalsze budowanie siły, którą zaprezentowaliśmy w Australii - zakończył dyrektor techniczny Lotus Renault.

Kubica z zachwytem oglądał GP Australii!

Robert Kubica, który przechodzi rehabilitację po wypadku w rajdzie samochodowym, niedzielny wyścig o GP Australii oglądał w telewizji. Daniele Morelli, menedżer kierowcy, zdradził, że Polak był zachwycony oglądając zmagania swoich kolegów - czytamy w "Super Expressie".

- Robert zachowywał się tak, jak dziecko oglądające najzabawniejsze kreskówki Disneya - mówi Morelli.

W niedzielnym wyścigu ze świetnej strony pokazał się kolega Kubicy z ekipy Lotus Renault GP - Witalij Pietrow.

- Robert stwierdził, że Witalij pojechał jak doświadczony kierowca. Wrażenie zrobiły też na nim pozdrowienia i wyrazy wsparcia od kolegów z paddocku - dodaje menedżer Polaka.

Właściciel Lotus Renault rozpływa się w zachwytach nad Witalijem Pietrowem

Gerard Lopez, właściciel teamu Lotus Renault GP, w samych superlatywach wypowiada się o postawie Witalija Pietrowa podczas wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Australii, gdzie rosyjski kierowca zajął trzecie miejsce.

- Pojechał fantastycznie - mówi Lopez. - Witalij przez cały weekend nie popełnił najmniejszego błędu, co jej naszym priorytetem w tym sezonie. Zdobył miejsce na podium nie dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności. Wywalczył trzecie miejsce w uczciwej walce z Ferrari i Red Bullem.

- Z pewnością jesteśmy coraz mocniejsi. Na znakomity wynik Witalija złożyła się cała ciężka praca zespołu. Przyjęliśmy znakomitą taktykę a plan został wykonany perfekcyjnie. Jestem dumny z naszych chłopców - podkreślił.

Udowodniliśmy, że dokonaliśmy właściwego wyboru stawiając na Witalija. Rosja jest bardzo mocna w wielu dziedzinach sportu - od piłki nożnej do lekkiej atletyki. Teraz ten wielki kraj ma także wspaniałego ambasadora w postaci Witalija. Jesteśmy dumni, że możemy go wspierać - dodał Lopez.

poniedziałek, 28 marca 2011
Kierowcy Saubera zdyskwalifikowany w Australii!

To była wspaniała niedziela dla kierowców Saubera - Meksykanina Sergio Pereza i Japończyka Kamui Kobayashiego. Ale tylko do czasu. Najpierw uplasowali się oni na 7. i 8. miejscu w wyścigu o Grand Prix Australii w Melbourne, ale po kilku godzinach zostali zdyskwalifikowani.

Kontrola techniczna ich bolidów po wyścigu wykazała złamanie przepisów regulaminu. Obaj kierowcy dokonali wykroczenia wobec artykułu 3.10.1 i 3.10.2. Chodzi tutaj o wielkość tylnego skrzydła. Obu kierowcom odebrano zdobyte punkty. Tym samym na siódme miejsce powrócił Brazylijczyk Felipe Massa (Ferrari), zaś na ósme awansował Szwajcar Sebastien Buemi (Toro Rosso).

Robert wysłał gratulacyjnego sms-a do Pietrova!

Robert Kubica niedzielny wyścig Formuły 1 o Grand Prix Australii w Melbourne obejrzał w szpitalnym łóżku w Pietra Ligure, gdzie wciąż przebywa po lutowym wypadku w rajdzie samochodowym w Ligurii.

Polski kierowca Lotus Renault GP był mocno zbudowany postawą Rosjanina Witalija Pietrowa, który zajął trzecie miejsce. Triumfował mistrz świata Niemiec Sebastian Vettel, a dla Rosjanina był to najlepszy występ w karierze.

Kubica wysłał zaraz po wyścigu SMS-a do Erica Boulliera, szefa ekipy, z prośbą, by ten pogratulował Pietrowowi.

Sebastian Vettell:"Jestem bardzo zadowolony z dobrego rozpoczęcia sezonu!"
Jestem pozytywnie nastawiony do zmian w przepisach. Po testach byliśmy przestraszeni, jak zachowywały się opony, ale okazało się, że nie był tak źle - przyznał Sebastian Vettel (Red Bull) po zwycięstwie w inauguracyjnym wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Australii.

- To był bardzo dobry wyścig, ale Lewis mocno mnie naciskał. Bardzo ważny był start. Byłem na czystej stronie i szybko odjechałem. Widziałem Lewisa i Marka walczących o drugą pozycję. Podczas pierwszej części wyścigu starałem się kontrolować sytuacje, jednocześnie dbając o opony. W drugiej - nie za bardzo wiedziałem, co się działo za Lewisem, dlatego skoncentrowałem się tylko na utrzymywaniu przewagi nad Hamiltonem. Wiele nauczyliśmy się podczas tego wyścigu - powiedział broniący tytułu mistrza świata Niemiec.

Witalij Pietrov:"Jestem szczęśliwy"!
Jestem bardzo szczęśliwy z tego wyniku. Wyścig był dla nas perfekcyjny - powiedział Witalij Pietrow, kierowca Lotus Renault GP, po wyścigu o Grand Prix Australii Formuły 1 na torze Albert Park w Melbourne, w którym zajął trzecie miejsce.

To pierwsze podium Rosjanina w karierze.

- Korzystaliśmy podczas tego wyścigu z wielu nowych części i na treningach samochód wyglądał na mocny. Miałem fantastyczny start. Potem starałem się kontynuować tak jazdę, by jak najbardziej oszczędzać opony - przyznał Pietrow.

Piękny gest ekipy Roberta Kubicy!

"Szybkiego powrotu do zdrowia Robert" - taki napis w języku polskim i angielskim przedstawiły dwie urodziwe kobiety zaraz po zakończeniu wyścigu o Grand Prix Australii na torze Albert Park w Melbourne.

Przed kamerami pokazały kobiety, znajdujące się w boksie Lotus Renault GP. Potem można go było jeszcze zobaczyć podczas ceremonii dekoracji.

W Australii godnie Polaka, który przebywa w szpitalu w Pietra Ligure po bardzo poważnym wypadku w rajdzie samochodowym w Ligurii, zastąpił Rosjanin Witalij Pietrow, zajmując trzecie miejsce.

To pierwsze podium tego zawodnika w karierze, dla którego był to 20. start w GP.

Formuła 1:I GP Melbourne(Australia)-zwycięstwo IMS Vettella,Pietrov 3!

Broniący tytułu mistrza świata Niemiec Sebastian Vettel (Reb Bull) wygrał inauguracyjny wyścig o Grand Prix Australii Formuły 1 na torze Albert Park w Melbourne. Bardzo dobrze spisał się Rosjanin Witalij Pietrow (Lotus Renault GP), który zajął trzecie miejsce.

Choć w stawce zawodników znajduje się 24 kierowców, to jednak na starcie niedzielnego wyścigu stanęło ich 22. To efekt "zasady 107 procent". Przywrócony po ośmiu latach przerwy przepis zabrania startu w wyścigu kierowcom, którzy podczas kwalifikacji uzyskali czas gorszy niż 107 procent rezultatu najszybszego zawodnika. Pierwszymi ofiarami zmian w przepisach zostali kierowcy HRT.

Fantastyczny start do wyścigu zanotował Vettel, który startował z pole position. Jak błyskawica ruszył także Pietrow, który awansował z szóstej na czwartą pozycję. Błąd popełnił za to Hiszpan Fernando Alonso (Ferrari), który spadł z piątej na dziewiątą lokatę.

Pierwsza zmiana opon nie przyniosła wielkich zmian w czołówce. O kilka pozycji awansował jedynie, startujący z 18. pola Niemiec Nick Heidfeld (Lotus Renault GP). Zanim dotarliśmy do półmetka wyścigu na torze nie było już żadnego bolidu Mercedes GP. Zarówno Michael Schumacher, jak również Nico Rosberg, z powodu awarii musieli zrezygnować z dalszej jazdy.

Po drugiej zmianie opon pierwsza trójka pozostawała bez zmian. Na czele był Vettel, za nim Brytyjczyk Lewis Hamilton (McLaren), a trzeci był Australijczyk Mark Webber (Red Bull). Czwarte miejsce stracił Pietrow na rzecz Alonso. Australijczyk i Hiszpan po kilkunastu okrążeniach znów musieli zjeżdżać do alei serwisowej, by wymienić ogumienie. Skorzystał z tego Pietrow, który jechał przez kilka okrążeń na trzeciej pozycji.

Bardzo dobrze na torze poczynał sobie także debiutant z Meksyku Serio Perez (Sauber). Na 40. okrążeniu udało mu się wykręcić najlepszy czas na torze. Do tego wystartował z 13. pozycji, a przez sporą część wyścigu jechał w czołowej "ósemce".

Szefowie Lotus Renault postanowili zaryzykować i nie zdecydowali się na trzecia wizytę w boksie. Dzięki temu Rosjanin odniósł życiowy sukces, stając po raz pierwszy w karierze na najniższym podium. Kierowca ten, dla którego był to 20. start w GP F1, do ostatnich metrów dzielnie odpierał ataki szarżującego Alonso. Taka postawa Pietrowa oznacza, że bolidy Lotus Renault są naprawdę znakomicie przygotowane do sezonu.

Pierwszy linię mety minął Vettel, który prowadził w wyścigu od startu do mety. Drugi był Hamilton. Dla Niemca to 11. wygrana w karierze.

Pierwsze punkty w karierze i to od razu w debiucie wywalczył Perez, który "na kresce" był siódmy. Na 14. pozycji do mety dojechał Niemiec Nick Heidfeld, który w ekipie Lotus Renault GP zastępuje Roberta Kubicę.

Na starcie GP Australii zabrakło w ekipie Lotus Renault GP Roberta Kubicy, który w lutym miał wypadek podczas rajdu samochodowego w Ligurii. Na razie nie wiadomo, kiedy Polaka znów zobaczymy na torze.

To był debiutancki wyścig dla opon Pirelli, które zastąpiły Bridgestone'a. Poza tym kierowcy ponownie mogli korzystać z systemy KERS oraz z pierwszy raz w historii z systemu DRS, czyli ruchomego tylnego skrzydła.

Kolejnym startem będzie wyścig o Grand Prix Malezji (8-10 kwietnia).

sobota, 26 marca 2011
Pierwsza ofiara zasady 107 procent!

Zespół HRT padł pierwszą ofiarą kwalifikacyjnej "zasady 107 procent" i nie weźmie udziału w niedzielnym wyścigu o Grand Prix Australii. Vitantonio Liuzzi i Narain Karthikeyan byli zbyt wolni, aby zapewnić sobie start w zawodach.

Przywrócony po ośmiu latach przerwy przepis zabrania startu w wyścigu kierowcom, którzy podczas kwalifikacji uzyskali czas gorszy niż 107 procent rezultatu najszybszego zawodnika. W pierwszej fazie czasówki w Melbourne kierowcom HRT zmierzono 1.32,978 (Liuzzi) i 1.34,293 (Karthikeyan). Czas referencyjny, wyliczony na podstawie najlepszego okrążenia w Q1 (autorstwa późniejszego zdobywcy pole position, Sebastiana Vettela), wynosił 1.31,266.

Zespół HRT poprosił sędziów o warunkowe dopuszczenie do startu, powołując się na zawarty w regulaminie zapis o "wyjątkowej sytuacji". Nie wyrażono na to zgody, ponieważ podczas wcześniejszych treningów Liuzzi i Karthikeyan przejechali zaledwie kilka rund toru w Melbourne. Włoch nie uzyskał nawet czasu pomiarowego okrążenia, a najlepszy czas Hindusa z trzeciego treningu był aż o 17 sekund gorszy od wyniku Vettela. Na domiar złego od samochodów HRT podczas kwalifikacji odpadały elementy nadwozia, a jeden z nich uderzył nawet w przednie skrzydło jadącego z tyłu Kamuiego Kobayashiego z Saubera. Nie dziwi więc, że sędziowie postanowili nie ryzykować i ze względów bezpieczeństwa nie zastosowali odstępstwa od zasady 107%.

Tym samym Liuzzi i Karthikeyan nie zakwalifikowali się do wyścigu. Poprzednio taka sytuacja miała miejsce w Grand Prix Niemiec 2002, kiedy czasu gwarantującego start nie uzyskał malezyjski kierowca Alex Yoong z zespołu Minardi (obecnie Scuderia Toro Rosso). Po raz pierwszy zasadę 107 procent wprowadzono w sezonie 1996, przede wszystkim w trosce o bezpieczeństwo na torze. Zbyt wolno poruszające się samochody stwarzają w trakcie wyścigu zagrożenie i przy dublowaniu przeszkadzają walczącym o czołowe lokaty kierowcom.

Przedtem najwolniejsze auta odpadały z rywalizacji w bardziej naturalny sposób: było więcej zespołów, a do startu w wyścigu dopuszczano tylko 26 kierowców (w Monako, na wąskim ulicznym torze ten limit był jeszcze niższy). Najsłabsi kierowcy kończyli swój występ na etapie kwalifikacji, a gdy w stawce jeździło kilkudziesięciu zawodników (sezony 1989-1992), najwolniejsi kończyli swój udział w weekendzie Grand Prix już w piątkowy poranek, po dodatkowej sesji przedkwalifikacyjnej. Kiedy ze sportu odeszły słabsze, niedofinansowane zespoły, władze wprowadziły w 1996 roku dodatkowy sposób selekcji – właśnie zasadę 107 procent. Pierwszymi ofiarami padli, także podczas Grand Prix Australii, kierowcy nieistniejącej już ekipy Forti: Luca Badoer i Andrea Montermini.

Teraz niechlubna lista ofiar zasady 107 procent liczy już 26 przypadków i należy się spodziewać, że za sprawą duetu HRT jeszcze się wydłuży. Zespół w ogóle nie testował swojego tegorocznego samochodu przed sezonem, a montaż dwóch egzemplarzy dla Liuzziego i Karthikeyana kończono w pośpiechu dopiero w Melbourne. Testy pomiędzy wyścigami są zakazane, więc kolejne próby sprawdzenia auta możliwe będą dopiero za dwa tygodnie w Malezji.

 
1 , 2 , 3 , 4