Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
poniedziałek, 31 marca 2014
Konflikt w Williamsie zażegnany!

Przedstawiciele teamu Formuły 1 Williams zapewnili, że konflikt między kierowcami zespołu Brazylijczykiem Felipe Massą i Finem Valtterim Bottasem już jest zażegnany i nie będzie miał wpływu na wzajemne stosunki obu sportowców.

Problem pojawił się podczas końcowej fazy niedzielnego wyścigu o Grand Prix Malezji na torze Sepang, gdy Massa otrzymał tzw. team order - polecenie przepuszczenia Fina, który - zdaniem inżynierów drużyny - miał szybsze tempo jazdy i mógł walczyć z Brytyjczykiem Jensonem Buttonem z McLarena o szóste miejsce.

Atutem Bottasa był komplet nowych opon, które zostały założone do jego bolidu kilka okrążeń wcześniej. Brazylijczykowi obiecano nawet, że jeżeli atak Fina na Buttona nie przyniesie pożądanego efektu, poprzednia kolejność zostanie przywrócona.

Massa odmówił jednak wykonania polecenia zespołu i ostatecznie zajął siódme miejsce, Bottas ósme, a Button spokojnie minął metę na szóstej pozycji. Wyścig wygrał Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa GP, drugi był jego partner z teamu Nico Rosberg, a trzeci obrońca tytułu, kolejny Niemiec Sebastian Vettel z Red Bulla.

- Już rozmawialiśmy z zawodnikami o tym, co się wydarzyło w Malezji. Obaj przyznali, że team orders będą w przyszłości respektowali, gdyż to jest najlepsze dla zespołu. Teraz uznano, że obaj mieli prawo atakować Buttona, sprawa została wyjaśniona, a my przygotowujemy się do kolejnego startu w Bahrajnie - relacjonował spotkanie z kierowcami Rod Nelson z Williamsa.

W ekipie Williamsa nie do końca wiadomo, który z kierowców jest liderem. Doświadczony Massa, który przyszedł z Ferrari, miał nadzieję, że oficjalnie zostanie mianowany numerem jeden, ale tak się nie stało. Szefowie zespołu zapowiedzieli, że liderem zostanie lepszy w sezonie, a dawne zasługi nie będą brane pod uwagę.

Pech nie opuszcza Daniela Ricciardo!

Za nami dwa pierwsze wyścigi sezonu 2014. Największym pechowcem początku rywalizacji jest zdecydowanie nowy zawodnik Red Bulla, Daniel Ricciardo.

Australijski kierowca, najpierw, po świetnym domowym wyścigu na Albert Park, w którym zajął drugie miejsce, został zdyskwalifikowany, a następnie, podczas rundy w Malezji z powodu pechowego zdarzenia w alei serwisowej stracił wysoką lokatę i ostatecznie w ogóle nie ukończył wyścigu.

Jakby tego było mało, 24-latek będzie miał także spore problemy z odnotowaniem dobrego rezultatu w najbliższą niedzielę, podczas zmagań w Bahrajnie. To wszystko to wynik kary nałożonej na Australijczyka po wspominanym incydencie w pit lane, z powodu którego Ricciardo zostanie na starcie GP Bahrajnu cofnięty aż o dziesięć pozycji.

- Zasady są dość jasno skonstruowane. Za spowodowanie niebezpieczeństwa przysługuje dziesięć sekund postoju w alei serwisowej oraz cofnięcie w kolejnym wyścigu o dziesięć lokat. Biorąc jednak pod uwagę to przewinienie, moim zdaniem jest ona zbyt surowa. Taki jest jednak regulamin - stwierdził sternik Red Bulla, Christian Horner odnosząc się do sytuacji z udziałem swojego kierowcy.

- Nasza załoga ma najszybsze pit stopy w całej stawce. W tym wypadku popełniliśmy błąd, ale tak czasami się zdarza i nie widzę podstaw, aby mieć z tego powodu jakieś pretensje - wyjaśnił.

- W ciągu momentu wyścig zmienił się dla mnie ze znakomitego w fatalny. Oczywiście, że głęboko w sobie czuję ogromne rozczarowanie, ale po części cieszę się też, że jestem w swojej ekipie tak szybki, jaki chciałem być - powiedział Ricciardo.

- Myślę, że wszyscy byli pewni, że koła są dobrze przymocowane. Gdy ruszyłem poczułem jednak, że wcale tak nie jest i lewe przednie jest zdecydowanie zbyt luźne - dodał Australijczyk, który po zdarzeniu w alei serwisowej chwilę później uszkodził jeszcze przednie skrzydło swojego samochodu przebijając przy tym oponę.

Drugi z reprezentantów Red Bulla, aktualny mistrz świata, Sebastian Vettel zajął w Kuala Lumpur trzecie miejsce.

niedziela, 30 marca 2014
Małżonka Schumachera zbuduje w rezydencji centrum medyczne dla męża!

Żona znajdującego się od trzech miesięcy w stanie śpiączki siedmiokrotnego mistrza świata Formuły 1 Michaela Schumachera Corinne poinformowała, że postanowiła zbudować w rodzinnej rezydencji nad jeziorem Genewskim centrum medyczne dla męża.

Koszt przedsięwzięcia wynosi w przeliczeniu 50 mln złotych. 45-letni sportowiec od blisko 90 dni przebywa w stanie śpiączki farmakologicznej w szpitalu we francuskim Grenoble. 29 grudnia miał wypadek na nartach w okolicach Meribel w tamtejszych Alpach. Przewrócił się i uderzył głową w skałę. Miał kask, ale siła uderzenia była tak duża, że doznał poważnego urazu mózgu. Niemiec, który od tamtego czasu przeszedł dwie operacje, stracił 20 kilogramów z masy ciała i waży obecnie około 55 kg.

Tytuły mistrzowskie wywalczył w latach 1994-1995 oraz 2000-2004. Karierę zakończył przed dwoma laty. Majątek sportowca oceniany jest na ponad 600 mln euro.

Pech nie opuszcza Daniela Ricciardo. Kolejna surowa kara dla kierowcy Red Bulla!

Kierowca zespołu Red Bull Daniel Ricciardo w drugim GP z rzędu został ukarany przez stewardów.

Ricciardo nie ukończył niedzielnego GP Malezji, przejeżdżając 49 okrążeń, ale zdołał w tym czasie dać powód sędziom do wlepienia dwóch kar. W kolejnych zawodach w Bahrajnie Australijczyk zostanie na starcie cofnięty o dziesięć pozycji, bo w Malezji niebezpiecznie wyjechał z alei serwisowej. W tym samym wyścigu arbitrzy nałożyli też na niego dziesięć sekund kary za inne przewinienie.

24-latek przeżywa nieciekawy początek sezonu. W otwierającej imprezie w Melbourne Ricciardo zajął pierwotnie drugie miejsce, ale został zdyskwalifikowany, bo zespół złamał przepisy dotyczące paliwa.

II GP Malezji:zwycięstwo Hamiltona,dublet Mercedesa!

Lewis Hamilton wygrał tegoroczne Grand Prix Malezji. 29-letni kierowca, dla którego był to 23 triumf w karierze, przekroczył linię mety wyścigu na torze Sepang przed swoim partnerem z Mercedesa, Nico Rosbergiem i Sebastianem Vettelem z Red Bulla.

Wyścig rozpoczął się od problemów Sergio Pereza, który z powodu awarii skrzyni biegów w ogóle nie wyruszył do niedzielnej rywalizacji.

Świetny start zanotowali główni faworyci, czyli kierowcy Mercedesa. Zwycięzca kwalifikacji, Lewis Hamilton od razu wysunął się na zdecydowane prowadzenie, a jego kolega z zespołu, Nico Rosberg, który triumfował na Albert Park w Melbourne wyprzedził Sebastiana Vettela i znalazł się tuż za plecami Anglika.

Chwilę później, aktualny mistrz świata spadł na czwartą lokatę. Przed Niemcem znalazł się inny zawodnik Red Bulla, Daniel Ricciardo udowadniając, że wcale nie ma zamiaru pełnić w utytułowanej ekipie roli drugiego kierowcy.

Spore kłopoty miał Kimi Raikkonen, który po kontakcie z Kevinem Magnussenem przebił tylną oponę i musiał zjechać do alei serwisowej tracąc jednocześnie szanse na dobry wynik. Zderzenie zaliczyli także Pastor Maldonado i Jules Bianchi. Kilka chwil później, decyzją sędziów, Francuz został ukarany dodatkową wizytą w pit lane.

Na czwartym okrążeniu świetnie pokazał się Vettel i atakując Ricciardo na prostej startowej wyprzedził największego pechowca Grand Prix Australii.

Trzy kółka później, Lotus poinformował Maldonado, że z powodu awarii bolidu musi zjechać zakończyć ściganie. Po kilku minutach, z powodu uszkodzonego nosa swojego samochodu, w alei serwisowej znalazł się Kevin Magnussen.

Znakomitą walkę, tuż po wymianie opon, stoczyli Fernando Alonso i Daniel Ricciardo. Ostatecznie, w niesamowicie ciekawym i zaciętym pojedynku, lepszy okazał się mniej rutynowany Australijczyk.

Podczas kolejnych okrążeń do pit lane zjechali Hamilton, Rosberg i Vettel, ale nie miało to żadnego wpływu na dotychczasową kolejność wyścigu. Kłopotów nie uniknął natomiast jadący na szarym końcu Jean-Eric Vergne, który po fatalnym starcie stracił świetną lokatę wywalczoną w kwalifikacjach i na dwudziestym kółku wycofał się z rywalizacji.

Drobne problemy miał również lider wyścigu pytając mechaników, w jaki sposób może oszczędzać swoją jednostkę napędową. Członkowie ekipy Mercedesa poinformowali także drugiego ze swoich reprezentantów, Nico Rosberga, aby podkręcił tempo i powiększył przewagę nad goniącymi go kierowcami Red Bulla.

W samochodzie Daniela Ricciardo stwierdzono kłopoty z… przepływomierzem, z powodu którego 24-letni zawodnik został zdyskwalifikowany z domowego wyścigu w Melbourne.

Podczas kolejnych zmagań nie działo się zbyt wiele. Hamilton spokojnie kontrolował przebieg wydarzeń jadąc jednocześnie najbardziej ekonomicznie. Na drugim miejscu był Rosberg, a za laureatem z Australii znajdował się Vettel, który jednak zaczął zbliżać się do swojego rodaka z zespołu Mercedesa.

Po 35 okrążeniach ze zmagań wypadł Adrian Sutil, który zatrzymał się na zakręcie przy wyjściu na prostą startową. Ledwie kilka chwil później, Grand Prix Malezji zakończył drugi z przedstawicieli Saubera, Esteban Gutierrez, a na torze Sepang pojawiła się drobna mżawka.

O ile Rosberg, gdy dowiedział się, że tuż za nim znajduje się Vettel mocno przyspieszył ponownie powiększając przewagę nad aktualnym mistrzem świata, o tyle Ricciardo musiał walczyć o utrzymanie czwartej pozycji, którego mocno napierał Fernando Alonso.

Całą pracę nowego kierowcy Red Bulla zaprzepaściła jednak wizyta w alei serwisowej. Po ruszeniu z pit stopu okazało się, że lewe przednie koło w bolidzie Australijczyka zostało źle dokręcone. Po naprawieniu usterki Ricciardo powrócił na tor z ogromną stratą. Jakby tego było mało, kilka minut później, okazało się, że australijski zawodnik ma uszkodzone przednie skrzydło, które przecięło oponę. Tym samym, po kolejnym pobycie u swoich mechaników, młody zawodnik wyjechał na tor na ostatnim miejscu otrzymując dodatkowo dwie kary - dziesięć sekund "stop/go" i przesunięcie o dziesięć pozycji do tyłu na starcie kolejnego Grand Prix.

Na dziesięć kółek przed końcem rywalizacji o zwycięstwo w Kuala Lumpur na czele wyścigu wciąż znajdował się Hamilton wyprzedzając Rosberga i Vettela. Dalsze lokaty zajmowali Nico Hulkenerg, Fernando Alonso, Jenson Button, Felipe Massa i Valtteri Bottas.

Końcowa klasyfikacja zmieniła się w jednym przypadku. Po fantastycznym pojedynku Nico Hulkenberga z Fernando Alonso, w ostatnich momentach wyścigu, lepszy okazał się Hiszpan wyprzedzając Niemca za prostą startową. W bezpośredniej potyczce walczyli także dwaj kierowcy Williamsa. W bezpośrednim starciu zwyciężył Felipe Massa.

Ostatecznie w Grand Prix Malezji 2014 triumfował niezagrożony od początku do końca Lewis Hamilton. Na drugim miejscu znalazł się Nico Rosberg, który tym samym utrzyma pozycję lidera w klasyfikacji generalnej, a trzeci był Sebastian Vettel. Tuż za podium znaleźli się wspominany Hulkenberg i Alonso. Na szóstej pozycji uplasował się Jenson Button, siódmy był Massa, ósmy Bottas, a dwie ostatnie punktowane lokaty zajęli Kevin Magnussen i Daniił Kwiat.

Tegorocznych zmagań na Sepang nie ukończyli Esteban Gutierrez, Adrian Sutil, Jean-Eric Vergne, Jules Bianchi, Pastor Maldonado, Sergio Perez i Daniel Ricciardo, który ostatecznie, z powodu ogromnego pecha, wycofał się z rywalizacji na cztery kółka przed końcem całego wyścigu.

Kolejne zmagania sezonu 2014 zaplanowane zostały na końcówkę przyszłego tygodnia. Tym razem, najlepsi kierowcy świata zawitają do Bahrajnu. Na torze Sakhir, znajdującym się w stolicy tego kraju, Manamie odbywały się m.in. ostatnie testy przed rozpoczęciem sezonu.

Końcowa klasyfikacja GP Malezji:

  1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:40.25,974 (25 pkt)
  2. Nico Rosberg (Mercedes) +17,313 (18 pkt)
  3. Sebastian Vettel (Red Bull Renault) +24,534 (15 pkt)
  4. Fernando Alonso (Ferrari) +35,992 (12 pkt)
  5. Nico Hulkenberg (Force India Mercedes) +47,199 (10 pkt)
  6. Jenson Button (McLaren Mercedes) +1:23.691 (8 pkt)
  7. Felipe Massa (Williams Mercedes) +1:25.076 (6 pkt)
  8. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) +1:25.537 (4 pkt)
  9. Kevin Magnussen (McLaren Mercedes) +1 okrążenie (2 pkt)
  10. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) +1 okrążenie (1 pkt)
  11. Romain Grosjean (Lotus Renault) +1 okrążenie 
  12. Kimi Raikkonen (Ferrari) +1 okrążenie
  13. Kamui Kobayashi (Caterham Renault) +1 okrążenie
  14. Marcus Ericsson (Caterham Renault) +2 okrążenia
  15. Max Chilton (Marussia Ferrari) +2 okrążenia
  16. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) nie sklasyfikowany
  17. Esteban Gutierrez (Sauber Ferrari) nie sklasyfikowany
  18. Adrian Sutil (Sauber Ferrari) nie sklasyfikowany
  19. Jean-Eric Vergne (Toro Rosso Renault) nie sklasyfikowany
  20. Jules Bianchi (Marussia Ferrari) nie sklasyfikowany
  21. Pastor Maldonado (Lotus Renault) nie sklasyfikowany
  22. Sergio Perez (Force India Mercedes) nie sklasyfikowany F1: Lewis Hamilton najszybszy na torze Sepang w Kuala Lumpur
sobota, 29 marca 2014
II GP Malezji:kwalifikacje deszczowe dla Hamiltona!

Sobotnie kwalifikacje ustaliły pozycje startowe przed tegorocznym wyścigiem o Grand Prix Malezji. Z pierwszej linii wystartują Lewis Hamilton i Sebastian Vettel.

Dla byłego mistrza świata to drugie Pole Position w trwającym sezonie. Poprzednie, kierowca Mercedesa wywalczył dwa tygodnie temu podczas pierwszego wyścigu w 2014 roku odbywającym się na Albert Park w Melbourne.

Za Anglikiem i Niemcem uplasowali się Nico Rosberg (Mercedes) i Fernando Alonso (Ferrari). W trzecim rzędzie pojawią się Daniel Ricciardo (Red Bull) i Kimi Raikkonen (Ferrari), a z czwartego, do niedzielnej rywalizacji na Sepang, wystartują Nico Hulkenberg (Force India) i Kevin Magnussen (McLaren).

Niespodzianką były słabe rezultaty reprezentantów Williamsa. Felipe Massa w kwalifikacjach był trzynasty, a Valtteri Bottas piętnasty. Oznacza to, iż Brazylijczyk zmagania rozpocznie z siódmej linii, a Fin wyruszy dopiero z ósmego rzędu.

Na końcu stawki, walkę w Kuala Lumpur zaczną Max Chilton (Marussia) i Marcus Ercisson (Catheram). Szwed, podczas czasówki rozbił swój bolid i był o krok od zderzenia z reprezentantem Saubera, Estebanem Gutierrezem.

Grand Prix Malezji rozpocznie się o godzinie 10:00 czasu polskiego. W poprzednim roku, na malezyjskim torze, bezkonkurencyjny był Sebastian Vettel. Drugi był jego ówczesny partner z Red Bulla, Mark Webber, a trzeci tegoroczny zwycięzca sesji kwalifikacyjnej, zdobywca pierwszego pola startowego i główny faworyt wyścigu, Lewis Hamilton.

Pozycje startowe Grand Prix Malezji:

Rząd 1

  • 1. Lewis Hamilton (Mercedes)
  • 2. Sebastian Vettel (Red Bull)

Rząd 2

  • 3. Nico Rosberg (Mercedes)
  • 4. Fernando Alonso (Ferrari)

Rząd 3

  • 5. Daniel Ricciardo (Red Bull)
  • 6. Kimi Raikkonen (Ferrari)

Rząd 4

  • 7. Nico Hulkenberg (Force India)
  • 8. Kevin Magnussen (McLaren)

Rząd 5

  • 9.  Jean-Eric Vergne (Toro Rosso)    
  • 10. Jenson Button (McLaren)

Rząd 6

  • 11. Daniił Kwiat (Toro Rosso)
  • 12. Esteban Gutierrez (Sauber)

Rząd 7

  • 13. Felipe Massa (Williams)
  • 14. Sergio Perez (Force India)

Rząd 8

  • 15. Valtteri Bottas (Williams)
  • 16. Romain Grosjean (Lotus)

Rząd 9

  • 17. Pastor Maldonado (Lotus)          
  • 18. Adrian Sutil (Sauber)

Rząd 10

  • 19. Jules Bianchi (Marussia)
  • 20. Kamui Kobayashi (Caterham)

Rząd 11

  • 21. Max Chilton (Marussia)
  • 22. Marcus Ericsson (Caterham)
II GP Malezji:trzeci trening dla Rosberga!

Nico Rosberg zanotował najlepszy czas okrążenia podczas trzeciego treningu przed Grand Prix Malezji. Sobotnia odsłona była ostatnim przetarciem przed kwalifikacjami do niedzielnego wyścigu. Dla Niemca to druga z rzędu wygrana sesja na torze Sepang.

Za kierowcą Mercedesa, który uzyskał 1.39,008 znalazł się drugi z reprezentantów niemieckiej stajni, Lewis Hamilton oraz zawodnik Ferrari, Kimi Raikkonen. Brytyjczyk najszybsze kółko na torze Sepang przejechał w czasie 1.39,240, a Fin zanotował 1.40,156. Cała trójka zapisała na swoim koncie po 13 okrążeń.

Tuż za czołówką uplasował się aktualny mistrz świata, Sebastian Vettel (Red Bull). Kolejne miejsca zajęli: Nico Hulkenberg (Force India), Daniel Ricciardo (Red Bull), Fernando Alonso (Ferrari) oraz dwaj przedstawiciele Williamsa, Felipe Massa i Valtteri Bottas, którzy byli najbardziej zapracowanym zespołem uzyskując łącznie 40 kółek. Czołową dziesiątkę zamknął Sergio Perez z Force India. Dwie kolejne lokaty zajęli kierowcy Toro Rosso - Daniił Kwiat i Jean-Eric Vergne.

Całkiem nieźle, jak na ostatnie wyniki, zaprezentowali się zawodnicy Lotusa. Romain Grosjean był czternasty, a Pastor Maldonado, który wreszcie miał okazję pojeździć w Malezji dłużej niż tylko przez kilka chwil, uplasował się o jedno oczko niżej. Ekipa z Enstone ciągle jednak zmagała się z rożnymi problemami, a w końcówce sesji Francuz zaliczył wyjazd w pułapkę żwirową, po którym jednak zdołał powrócić na tor.

Ostatni sprawdzian przez walką w czasówce nie był natomiast udany dla kierowców McLarena. Brytyjski team z powodu kłopotów z czujnikiem w silniku w obu bolidach zamknął całą stawkę. Jenson Button po czterech okrążeniach uzyskał 2.05,555, a Kevin Magnussen w ogóle nie zdołał zanotować okrążenia pomiarowego.

Wyniki trzeciego treningu przed GP Malezji:

  • 1. Nico Rosberg (Mercedes) 1.39,008 (13)
  • 2. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.39,240 (13)
  • 3. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.40,156 (13)
  • 4. Sebastian Vettel (Red Bull Renault) 1.40,387 (14)
  • 5. Nico Hulkenberg (Force India Mercedes) 1.40,523 (15)
  • 6. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.40,686 (14)
  • 7. Fernando Alonso (Ferrari) 1.40,736 (14)
  • 8. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.40,781 (20)
  • 9. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.40,891 (20)
  • 10. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.41,029 (15)
  • 11. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.41,182 (18)
  • 12. Jean-Eric Vergne (Toro Rosso Renault) 1.41,441 (18)
  • 13. Adrian Sutil (Sauber Ferrari) 1.41,552 (15)
  • 14. Esteban Gutierrez (Sauber Ferrari) 1.42,041 (17)
  • 15. Romain Grosjean (Lotus Renault) 1.42,749 (16)
  • 16. Pastor Maldonado (Lotus Renault) 1.43,539 (20)
  • 17. Max Chilton (Marussia Ferrari) 1.43,977 (16)
  • 18. Jules Bianchi (Marussia Ferrari) 1.44,170 (18)
  • 19. Marcus Ericsson (Caterham Renault) 1.44,457 (12)
  • 20. Kamui Kobayashi (Caterham Renault) 1.46,015 (7)
  • 21. Jenson Button (McLaren Mercedes) 2.05,555 (4)
  • 22. Kevin Magnussen (McLaren Mercedes) bez pomiaru (5)
piątek, 28 marca 2014
II GP Malezji:drugi trening dla Rosberga! Mercedes rządzi!

Mercedes wciąż w wielkiej formie. Po wygranej Lewisa Hamiltona w pierwszym treningu, podczas drugiej sesji bezkonkurencyjny był partner Brytyjczyka z niemieckiego zespołu, Nico Rosberg.

Laureat z Melbourne popisał się czasem 1.39,909. Drugie miejsce z wynikiem równym 1.39,944 zajął Kimi Raikkonen (Ferrari), który powtórzył swój dobry występ z pierwszej sesji treningowej, a trzeci był, co można traktować jako małą niespodziankę, Sebastian Vettel (Red Bull) przejeżdżając kółko na Sepang z rezultatem 1.39,970.  Dla aktualnego mistrza świata to pierwszy tak dobry start w sezonie 2014. Cała trójka zanotowała po trzydzieści okrążeń.

Na czwartej pozycji znalazł się zwycięzca porannej sesji, Lewis Hamilton. Kolejne lokaty zajęli Fernando Alonso z Ferrari, Felipe Massa z Williamsa i Daniel Ricciardo z Red Bulla. Tym samym, wszyscy trzej wspomniani zawodnicy odnotowali znaczny progres w porównaniu do miejsc zajętych podczas porannej rywalizacji na torze Sepang.

W czołowej dziesiątce znaleźli się jeszcze Jenson Button (McLaren), Valtteri Bottas (Williams) i Nico Hulkenberg (Foce India). Dopiero na dwunastej lokacie uplasował się drugi z reprezentantów McLarena, Kevin Magnussen, który kilka godzin wcześniej był piąty.

Minimalne powody do zadowolenia może mieć Lotus. Ekipa z Enstone, która podczas porannej sesji nie zdołał zrobić żadnego okrążenia pomiarowego wreszcie przełamała złą passę. Romain Grosjean przejechał czternaście okrążeń, choć cały czas zmagał się z problemem dotyczącym skrzyni biegów. Ostatecznie, francuski kierowca sklasyfikowany został na siedemnastym miejscu z czasem 1.42,531.

Na torze w ogóle nie pojawił się za to inny kierowca Lotusa, Pastor Maldonado, w którego samochodzie doszło do awarii układu napędowego. Malezyjskiej publiczności nie zaprezentował się także Kamui Kobayashi z Catherama. Więcej szczęścia miał jego kolega z zespołu, Marcus Ericsson, który z rezultatem 1.45,703 zamknął stawkę drugiego treningu.

Wyniki drugiego treningu przed GP Malezji:

  1. Nico Rosberg (Mercedes) 1.39,909 (30)
  2. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.39,944 (30)
  3. Sebastian Vettel (Red Bull Renault) 1.39,970 (30)
  4. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.40,051 (32)
  5. Fernando Alonso (Ferrari) 1.40,103 (29)
  6. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.40,112 (34)
  7. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.40,276 (29)
  8. Jenson Button (McLaren Mercedes) 1.40,628 (28)
  9. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.40,638 (35)
  10. Nico Hulkenberg (Force India Mercedes) 1.40,691 (34)
  11. Jean-Eric Vergne (Toro Rosso Renault) 1.40,777 (33)
  12. Kevin Magnussen (McLaren Mercedes) 1.41,014 (20)
  13. Adrian Sutil (Sauber Ferrari) 1.41,257 (28)
  14. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.41,325 (32)
  15. Esteban Gutierrez (Sauber Ferrari) 1.41,407 (34)
  16. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.41,671 (25)
  17. Romain Grosjean (Lotus Renault) 1.42,531 (14)
  18. Max Chilton (Marussia Ferrari) 1.43,638 (20)
  19. Jules Bianchi (Marussia Ferrari) 1.43,752 (29)
  20. Marcus Ericsson (Caterham Renault) 1.45,703 (31)
  21. Kamui Kobayashi (Caterham Renault) bez pomiaru (0)
  22. Pastor Maldonado (Lotus Renault) bez pomiaru (0)
II GP Malezji:pierwszy trening dla Hamiltona!

Lewis Hamilton z zespołu Mercedesa wygrał pierwszy trening przed drugą odsłoną sezonu 2014 - Grand Prix Malezji. Tuż za plecami byłego mistrza świata uplasowali się Kimi Raikkonen jeżdżący w barwach Ferrari i drugi z kierowców Mercedesa, Nico Rosberg.

Reprezentant Wielkiej Brytanii uzyskał czas równy 1.40,691. 29-letni kierowca przejechał tor Sepang dziewiętnaście razy. O jedno kółko więcej wykonał Fin, którego strata do lidera okazała się być minimalna. Rosberg, podobnie jak jego partner z ekipy, również zaliczył dziewiętnaście okrążeń.

Lokaty tuż za czołową trójką zajęli zawodnicy McLarena. Czwarty był Jenson Button, a piąty Kevin Magnussen. Duńczyk miał jednak w drugiej części treningu poważne kłopoty z samochodem, ale na swoje szczęście zatrzymał się blisko alei serwisowej.

Na kolejnych miejscach znaleźli się Jean-Eric Vergne,  Sebastian Vettel i Nico Hulkenberg. Aktualny mistrz świata zanotował tylko dziewięć kółek. Czołową dziesiątkę zamknęli kierowcy Williamsa - Felipe Massa i Valtteri Bottas. Legendarny team z Grove był zdecydowanie najbardziej pracowitym zespołem pierwszego treningu. Brazylijczyk i Fin przejechali łącznie 45 okrążeń.

Niespodzianką okazały się niskie pozycje Fernando Alonso i Daniela Ricciardo. Były mistrz globu był jedenasty, a Australijczyk, który podczas domowego wyścigu w Melbourne przegrał tylko z Rosbergiem, ale później został zdyskwalifikowany i stracił uzyskany rezultat, uplasował się dopiero na dwunastym miejscu, tuż za plecami hiszpańskiego kierowcy.

Czternasty był Daniił Kwiat. Młodziutki Rosjanin zmagający się podczas treningu ze swoim samochodem zmagania ukończył z czasem 1.42,869.

Po raz kolejny fatalny występ odnotowali reprezentanci Lotusa. Zarówno Romain Grosjean, jak i Pastor Maldonado nie zdołali ustalić żadnego pomiaru zaliczając jedynie okrążenia instalacyjne, choć Francuz, pod koniec sesji, zdołał ponownie wyjechać na tor. Kłopotów nie uniknął również Sergio Perez. W bolidzie kierowcy Force India na początku rywalizacji doszło do problemów z układem paliwowym.

Wyniki pierwszego treningu przed GP Malezji:

  1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.40,691 (19 okrążeń)
  2. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1:40,843 (20)
  3. Nico Rosberg (Mercedes) 1:41,028 (19)
  4. Jenson Button (McLaren Mercedes) 1:41,111 (20)
  5. Kevin Magnussen (McLaren Mercedes) 1:41,274 (18)
  6. Jean-Eric Vergne (Toro Rosso Renault) 1:41,402 (15)
  7. Sebastian Vettel (Red Bull Renault) 1:41,523 (9)
  8. Nico Hulkenberg (Force India Mercedes) 1:41,642 (19)
  9. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1:41,686 (23)
  10. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1:41,830 (22)
  11. Fernando Alonso (Ferrari) 1:41,923 (14)
  12. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1:42,117 (20)
  13. Adrian Sutil (Sauber Ferrari) 1:42,365 (21)
  14. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1:42,869 (21)
  15. Esteban Gutierrez (Sauber Ferrari) 1:42,904 (23)
  16. Jules Bianchi (Marussia Ferrari) 1:43,825 (18)
  17. Marcus Ericsson (Caterham Renault) 1:45,775 (24)
  18. Max Chilton (Marussia Ferrari) 1:46,911 (10)
  19. Kamui Kobayashi (Caterham Renault) 1:51,180 (5)
  20. Sergio Perez (Force India Mercedes) bez pomiaru (2)
  21. Pastor Maldonado (Lotus Renault) bez pomiaru (2)
  22. Romain Grosjean (Lotus Renault) bez pomiaru (4)
czwartek, 27 marca 2014
W Malezji będzie deszczowo i gorąco!

W niedzielę zostanie rozegrana druga runda mistrzostw świata Formuły 1 w sezonie 2014 - wyścig o Grand Prix Malezji na torze Sepang. W dniu imprezy zapowiadane są opady deszczu i upał przekraczający 30 st. C.

Sepang International Circuit został zaprojektowany przez niemieckiego architekta Hermanna Tilka. Budowa kosztowała 120 milionów dolarów, oficjalne otwarcie miało miejsce 9 marca 1999 roku.

Tor ma długość 5 543 m, składa się z 15 zakrętów oraz 8 prostych i umożliwia rozwinięcie maksymalnej prędkości do 330 km/h. Aktualnie to jeden z najnowocześniejszych obiektów na świecie. Rekord okrążenia (1.34,223) ustanowił w 2004 roku Kolumbijczyk Juan Pablo Montoya.

W ubiegłorocznej edycji triumfował Niemiec Sebastian Vettel (Red Bull-Renault), który później po raz czwarty z rzędu zdobył tytuł mistrza świata. Drugi był jego kolega z drużyny Australijczyk Mark Weber, a trzeci Brytyjczyk Lewis Hamilton z teamu Mercedes GP.

Wyścig w 2013 roku rozpoczął się pechowo dla kierowców ekipy Ferrari. Zaraz po starcie Brazylijczyk Felipe Massa spadł z drugiego miejsca na szóste, a Fernando Alonso uszkodził przednie skrzydło, zahaczając o bolid Vettela.

Hiszpan jadąc ze skrzydłem trącym o nawierzchnię toru, po pierwszym okrążeniu nie zdecydował się na wizytę w alei serwisowej. To się szybko na nim zemściło. Uszkodzony element odpadł już na kolejnej pętli, bolid został uszkodzony, Hiszpan musiał się wycofać.

Do niecodziennej sytuacji doszło w pit stopie. Lewis Hamilton zamiast w boksie Mercedesa pojawił się u mechaników McLarena, swojego byłego teamu. Ci jednak nie zamierzali go obsłużyć. Brytyjczyk szybko uświadomił sobie pomyłkę i po chwili podjechał we właściwe miejsce.

W Malezji po trzy razy na najwyższym stopniu podium stawali Alonso - 2005, 2007, 2012, Niemiec Michael Schumacher - 2000-01, 2004 i Vettel - 2010-11, 2013.

Po pierwszym wyścigu tegorocznych mistrzostw świata F1 - Grand Prix Australii w Melbourne, liderem jest Niemiec Nico Rosberg (Mercedes GP), który wyprzedza Duńczyka Kevina Magnussena (McLaren) i Brytyjczyka Jensona Buttona (McLaren). Wyniki na razie nie są jednak oficjalne, gdyż mogą zostać zatwierdzone dopiero po zaplanowanym na 14 kwietnia w Paryżu posiedzeniu Trybunału Odwoławczego FIA, który rozpatrzy apelację zespołu Red Bull od decyzji o dyskwalifikacji Australijczyka Daniela Ricciardo.

Ricciardo został zdyskwalifikowany i stracił drugie miejsce wywalczone 16 marca w Melbourne za - jak orzekł Zespół Sędziów Sportowych - naruszenie regulaminu F1 dotyczącego zużycia paliwa.

Mechanicy teamu przed wyścigiem wymienili w bolidzie Australijczyka przepływomierz z homologacją FIA na własny. Jak wyjaśnili, powodem były wadliwe wskazania urządzenia otrzymanego z FIA. Ponowna kontrola zużycia paliwa przez bolid Red Bulla wykazała, że zużywał on więcej niż dopuszczalne 100 kg benzyny na godzinę.

W Malezji walkę o kolejny tytuł rozpocznie Vettel, który w Australii się wycofał i nie zdobył punktów. Obok niego pierwszej rundy mistrzostw świata nie ukończyli m.in. Hamilton, Brazylijczyk Felipe Massa (Williams), Wenezuelczyk Pastor Maldonado (Lotus).

Przedstawiciele zespołu Mercedes GP zapowiedzieli, że na bolidach Lewisa Hamiltona i Nico Rosberga w niedzielnym wyścigu znajdą się symbole upamiętniające ofiary wypadku Boeinga 777, lecącego z Kuala Lumpur do Pekinu, który zaginął 8 marca. Współwłaścicielem teamu jest bowiem malezyjski koncern paliwowy Petronas, który ma także udziały w narodowych liniach lotniczych Malaysia Airlines.

 
1 , 2 , 3 , 4