Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
niedziela, 22 marca 2015
(22.03.) Mercedes proponował pomoc w organizacji GP Niemiec!
Mistrzowie świata Formuły 1, zespół Mercedes GP potwierdził, że zaproponował firmie zarządzającej torem Hockenheim pomoc finansową przy organizacji wyścigu o Grand Prix Niemiec zaplanowanego na 19 lipca. Oferta została jednak odrzucona.




Dwa dni temu podczas piątkowego posiedzenia w Genewie Światowa Rada Sportu Motorowego FIA oficjalnie potwierdziła, że zaplanowany na 19 lipca wyścig Formuły 1 o Grand Prix Niemiec w sezonie 2015 nie dojdzie do skutku. Powodem są poważne problemy finansowe właścicieli dwóch torów w Niemczech Hockenheim i Nuerburgring, które mają aktualną licencję Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA).


W ostatnich latach zawody o Grand Prix Niemiec odbywały się na przemian w Hockenheim i na Nuerburgringu. Ubiegłoroczny wyścig w Hockenheim, zakończony po raz pierwszy w historii tej imprezy zwycięstwem zarówno niemieckiego kierowcy (Nico Rosberg), jak i zespołu (Mercedes), przyniósł straty, a obejrzało go tylko 52 tys. widzów.


W czwartek rzecznik prasowy toru Capricorn Nuerburgring GmbH Pietro Nuvoloni oświadczył, że firma nim zarządzająca nie zorganizuje wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Niemiec. Dwa dni wcześniej podobną decyzję podjęli gospodarze toru Hockenheim.


Rozmowy dotyczące dofinansowania imprezy prowadzone z szefem Formuły 1 Berniem Ecclestonem zakończyły się niepowodzeniem. Nie są znane powody odrzucenia oferty zespołu Mercedes GP.


Po raz ostatni w Niemczech nie rozgrywano eliminacji mistrzostw świata Formuły 1 w 1960 roku. W 2007 roku Nuerburgring był gospodarzem GP Europy.

czwartek, 19 marca 2015
(19.03.) Kamui Kobayashi powróci do Formuły 1?
Istnieje spore prawdopodobieństwo, że Kamui Kobayashi ponownie będzie występował w królowej sportów motorowych. Azjata jest łączony z posadą kierowcy wyścigowego ekipy Manora.




Ekipa z Sheffield, która ostatecznie nie wyjechała na tor podczas rywalizacji w Melbourne zakontraktowała dwóch kierowców, Willa Stevensa i Roberto Merhiego. Pewny swojej posady może być jednak tylko ten pierwszy. W przypadku Hiszpana umowa miała obowiązywać tylko na Grand Prix Australii.


Od dawna mówi się, że drugi fotel wyścigowy w drużynie powstałej na bazie Marussii może zająć zawodnik posiadający poważnego sponsora. Ten warunek spełnia Kobayashi, którego menadżer, Chikara Funada był widziany na padoku toru Albert Park podczas pierwszego wyścigu nowego sezonu.


Według serwisu "Autosprint" Japończyk, który w poprzednim roku jeździł dla Caterhama, a wcześniej występował w Sauberze i Toyocie może zostać drugim etatowym reprezentantem Manora. W ewentualnym porozumieniu nie przeszkodzi nawet fakt, że azjatycki kierowca posiada umowę na występy w Super Formula.
(19.03.) Syn Michaela Schumachera miał wypadek na torze!
Kilka dni temu oficjalnie potwierdzono, że 16-letni Mick Schumacher w tym sezonie będzie występował w zespole Van Amersfoort Racing. Teraz młody kierowca testował maszynę, którą będzie jeździł w wyścigach Formuły 4. Jak informują media, doszło do niebezpiecznego zdarzenia.




Jazdy odbywały się na w torze Brandenburg w północnowschodnich Niemczech. Pierwsze testy w nowym zespole Schumachera juniora odbyły się nieco wcześniej niż planowano. Pierwotnie mówiło się o treningach w kwietniu.


Podczas jednego z okrążeń auto prowadzone przez niespełna 16-letniego zawodnika obróciło się i wypadło na żwirowe pobocze. Do zdarzenia doszło przy prędkości 160 kilometrów na godzinę. Mickowi, który w zeszłym roku został wicemistrzem Europy juniorów w gokartach nic się nie stało. Auto także nie miało poważniejszych uszkodzeń.


- Wszyscy musimy dobrze zrozumieć, że on dopiero rozpoczyna karierę i ma jeszcze wiele do nauczenia się. Dobrą rzeczą jest to, że on cały czas chce się poprawiać i chłonąć nowe rzeczy - powiedział szef i właściciel holenderskiej ekipy Frits van Amersfoort.


Sezon Formuły 4 zaczyna się 25 kwietnia w niemieckim mieście Oschersleben.

Ojciec Micka, siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 Michael po wypadku na nartach w grudniu 2013 roku jest w trakcie rehabilitacji.

środa, 18 marca 2015
(18.03.) Sprawdzian Fernando Alonso na symulatorze!
Kierowca Formuły 1, zawodnik teamu McLaren Hiszpan Fernando Alonso pod koniec tygodnia rozpocznie w siedzibie zespołu w Woking testy na symulatorze, które mają być etapem przygotowań do startu w Grand Prix Malezji.




Alonso nie startował w pierwszej rundzie mistrzostw świata Formuły 1 - Grand Prix Australii w Melbourne. Powodem były problemy zdrowotne.


22 lutego, podczas testów przed sezonem pod Barceloną, Alonso wypadł z toru na zakręcie i z prędkością 250 km/godz. uderzył bokiem bolidu w bandę ochronną. Hiszpan stracił panowanie nad samochodem, którego nie udało mu się wyprowadzić z poślizgu. Powodem mógł być gwałtowny i silny podmuch wiatru.


Alonso trafił na obserwację do szpitala w stolicy Katalonii, gdzie zdiagnozowano u niego wstrząs mózgu, ale nie stwierdzono innych, poważniejszych obrażeń. Zalecono mu, aby nie startował w Melbourne.

Po testach na symulatorze, Hiszpan musi jeszcze przejść badania przez specjalistów z komisji lekarskiej FIA, które są niezbędne do przedłużenia mu licencji.


Według najnowszych informacji, Alonso, który ostatnie kilka dni spędził w Dubaju, czuje się bardzo dobrze. Wszelkie dolegliwości, jakie występowały po kraksie w Barcelonie, ustąpiły.

Druga runda mistrzostw świata Formuły 1, wyścig o Grand Prix Malezji, odbędzie się 29 marca.

(18.03.) Giedo van der Garde dostanie 15 milionów euro odszkodowania!
Holender Giedo van der Garde dostanie 15 mln euro odszkodowania od teamu Formuły 1 - Sauber. Kierowca, który z powodu sporu zrezygnował ze startu w pierwszym wyścigu sezonu o GP Australii w Melbourne, wygrał wcześniej dwa procesy sądowe.




Finansowa rekompensata została wyliczona w oparciu o dwuletni kontrakt kierowcy z teamem. O swej rezygnacji ze startu w Melbourne powiedział, że czyni to z szacunku do Formuły 1.


Holenderskie media poinformowały, że w mediacji między stronami sporu uczestniczył szef Formuły 1 Bernie Ecclestone, który między innymi rozmawiał z miliarderem Marcelem Boekhoornem, który jest sponsorem Van der Garde oraz prywatnie... jego teściem.


Sauber długo nie mógł zdecydować, którzy kierowcy będą jeździli w barwach teamu w sezonie 2015. Ostatecznie podpisał kontrakty ze Szwedem Marcusem Ericssonem i Brazylijczykiem Felipe Nasrem. Tej decyzji nie zaakceptował 29-letni Holender, który zgodnie z podpisanym w ubiegłym roku kontraktem w nowym sezonie miał zostać pierwszym kierowcą teamu.
(18.03.) Nie będzie Grand Prix Niemiec w sezonie 2015!!
Dyrektor toru Hockenheim Georg Seiler powiedział w rozmowie z dziennikiem "Bild", że w obecnym sezonie Grand Prix Niemiec nie dojdzie do skutku, czym zakończył spekulacje na ten temat.




Niemiecki wyścig wypadnie z kalendarza pierwszy raz od 1960 roku, co oznacza, że w obecnym sezonie odbędzie się 19 Grand Prix. - Nie mamy nadziei, że wyścig Formuły 1 się odbędzie - stwierdził Seiler. - W ostatnich latach zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, by uszczęśliwić kibiców - dodał.


Szef F1 Bernie Ecclestone nie chciał zamykać ostatecznie drzwi przed niemieckim wyścigiem.

- Zadeklarowaliśmy się, że możemy spróbować z Nuerburgring, a nie byliśmy do tego zobligowani umową. Rozmawialiśmy z trzecią stroną na temat przejęcia ryzyka, ale zakończyło się to niepowodzeniem - tłumaczył Seiler.


Ecclestone powiedział w poniedziałek agencji Reuters, że Hockenheim to jedyna opcja do organizacji zawodów 19 lipca. Hockenheim było gospodarzem GP w ubiegłym roku i ma przeprowadzić wyścig w sezonie 2016. Tor poniósł jednak spore straty z powodu niewielkiej liczby kibiców i szefowie obiektu nie palą się do wypełnienia zobowiązań.


Niemcy mają piękne tradycje w Formule 1. Michael Schumacher to rekordowy mistrz świata z siedmioma tytułami i 91 wygranymi GP, podczas gdy Sebastian Vettel zdobywał mistrzostwo czterokrotnie. Nuerburgring to z kolei jeden z najsłynniejszych torów F1, powstały oryginalnie jeszcze przed II Wojną Światową.


W ubiegłym roku zaledwie 52 tysiące kibiców zgromadzonych na Hockenheim oglądało jak pierwszy raz od lat 30. Niemiec w niemieckim samochodzie wygrywa GP. Zawodnikiem tym był Nico Rosberg w Mercedesie.

poniedziałek, 16 marca 2015
(16.03.) Red Bull grozi wycofaniem się z Formuły 1!
Jeden z doradców Red Bulla ostrzegł, że zespół może się wycofać z Formuły 1, jeśli nie zmienią się obecne przepisy. Niedawni mistrzowie są sfrustrowani tym, że nie potrafią nawiązać walki z Mercedesem drugi rok z rzędu.




Wyścig
w Melbourne przeciwnicy Mercedesa nazwali "nudnym". Zwycięzca Lewis Hamilton miał ogromną przewagę nad trzecim w stawce Sebastianem Vettelem z Ferrari i wszystko wskazuje na to, że drugi rok z rzędu srebrne auta będą nie do zatrzymania.


Helmut Marko, jeden z doradców sportowych w Red Bullu, stwierdził, że jeśli nic się nie zmieni, to zespoły same zrezygnują z udziału w wyścigach, a kibice odwrócą się od tego sportu. Marko zasugerował nawet, że Red Bull, który przed Mercedesem czterokrotnie z rzędu zdobywał mistrzostwo, mógłby się wycofać, jeśli właściciel koncernu Dietrich Mateschitz straciłby zainteresowanie Formułą 1.


- Przyjrzymy się sytuacji jak w każdym roku i popatrzymy na koszty i zyski - niemieckie media cytowały doradcę RB.

- Jeśli bylibyśmy zupełnie niezadowoleni, to moglibyśmy rozważyć wycofanie się z F1. Tak, zagrożeniem jest to, że pan Mateschitz straciłby pasję do F1 - ocenił.

Szef zespołu Red Bull mówił po GP Australii, że organizatorzy zawodów powinni zająć się wyrównywaniem osiągów silników, by zespoły miały jednakowe szanse rywalizacji.

Austriacka ekipa fatalnie rozpoczęła sezon. Daniel Ricciardo był szósty, a jego kolega Daniił Kwiat nie wyjechał nawet na tor z powodu awarii skrzyni biegów.

- Kiedy wygrywaliśmy - a nigdy nie wygrywaliśmy z taką przewagą, jaką ma Mercedes - zakazano podwójnych dyfuzorów, zmieniono układy wydechowe, zabroniono elastycznych elementów nadwozia, zmieniono programowanie silników w środku sezonu, robiono wszystko, żeby nam przeszkodzić - stwierdził Horner.


- Nie chodziło tylko o nas. To samo robiono McLarenowi i Williamsowi w innych latach. FIA w zgodzie z przepisami ma mechanizmy wyrównywania szans. Myślę, że to jest coś, czemu powinna się przyjrzeć - mówił.

Szef Mercedesa Toto Wolff oskarżył rywali o marudzenie: - Jeśli płaczesz po pierwszym wyścigu, bo trzeba wyrównać szanse, to nie zachowujesz się tak, jak robiono to w przeszłości.

(15.03.) I GP Australii:zwycięstwo Hamiltona!
Nie było niespodzianki w inaugurującym sezon 2015 wyścigu o Grand Prix Australii. Pierwsze tegoroczne zwycięstwo padło łupem Lewisa Hamiltona, który na podium rywalizacji w Melbourne znalazł się z dwoma Niemcami - swoim zespołowym partnerem, Nico Rosbergiem oraz debiutującym w Ferrari, Sebastianem Vettelem.




Kilkadziesiąt minut przed startem wyścigu ekipa Williamsa poinformowała, że Valtteri Bottas ostatecznie nie weźmie udziału w zmaganiach na torze Albert Park. Kierowca stajni z Grove, który po sobotnich kwalifikacjach narzekał na silny ból pleców, do wyścigu miał wystartować z szóstej pozycji.


Zainteresowanie kibiców było zwrócone jednak nie na wspomnianych zawodników, ale przede wszystkim na dwóch najlepszych kierowców poprzedniego sezonu, czyli Lewisa Hamiltona i Nico Rosberga. Reprezentanci Mercedesa podczas czasówki spisali się zdecydowanie najlepiej i zmagania w Melbourne rozpoczęli z pierwszego rzędu.

Start okazał się popisem Hamiltona, który bez problemu obronił pozycję lidera. Więcej kłopotów miał Rosberg. Niemca mocno zaatakował jadący na trzeciej pozycji Felipe Massa (Williams), ale ostatecznie aktualny wicemistrz globu utrzymał drugą lokatę. Mocny spadek zaliczył natomiast Kimi Raikkonen (Ferrari), którego wyprzedzili Carlos Sainz Jr (Toro Rosso), Daniel Ricciardo (Red Bull) i Felipe Nasr (Sauber).

Zmagania w Melbourne fatalnie rozpoczęli za to kierowcy Lotusa. Tuż po starcie samochód Pastora Maldonado lekko zahaczył wspominany Nasr, który wcześniej został dotknięty przez Raikkonena, przez co Wenezuelczyk wypadł z toru i przedwcześnie zakończył zawody powodując pojawienie się na Albert Park samochodu bezpieczeństwa. Chwilę później, z powodu kłopotów z silnikiem do garażu został ściągnięty drugi z reprezentantów teamu z Enstone, Romain Grosjean.


Za Finem przez długi czas znajdował się Max Verstappen (Toro Rosso). Holender był jedynym zawodnikiem, który od początku wyścigu nie decydował się na zmianę opon. Gdy 17-letni debiutant, który w niedzielę stał się najmłodszym zawodnikiem w historii Formuły 1, w końcu zjechał do boksu i powrócił na tor w jego maszynie doszło do awarii silnika Renault, z powodu czego Holender musiał zaparkować swój samochód na poboczu i wycofać się z rywalizacji.

Na przeciwnym biegunie znalazł się drugi z reprezentantów Toro Rosso, Carlos Sainz Jr, który toczył świetną walkę z Sergio Perezem o dziesiątą pozycję. Hiszpan nie zdołał jednak wyprzedzić bardziej doświadczonego Meksykanina i znalazł się przed zawodnikiem Force India dopiero wtedy, gdy ten zjechał do alei serwisowej.

Na 42. okrążeniu na Albert Park ponownie zaczęła powiewać żółta flaga. Kimi Raikkonen po zjeździe do swoich mechaników po raz kolejny miał problem z lewym tylnym kołem, które tym razem został źle dokręcone. Cała sytuacja spowodowała, iż kilka sekund później Fin był zmuszony zatrzymać swój bolid na torze i zakończyć walkę w tegorocznym Grand Prix Australii.

Przez kolejne kółka sytuacja na torze nieco się uspokoiła. Następne rekordy bił natomiast jadący na pozycji lidera Lewis Hamilton, który pewnie zmierzał po zwycięstwo i podtrzymanie znakomitej passy z poprzedniego sezonu.

W ostatnich minutach wyścigu zaciętą rywalizację o ósmą lokatę toczyli Carlos Sainz Jr i Marcus Ericsson, z której ostatecznie zwycięsko wyszedł szwedzki kierowca.

Na pozostałych miejscach nie doszło już do żadnych zmian. Pierwszą pozycję utrzymał Lewis Hamilton, za którym finiszowali Nico Rosberg i Sebastian Vettel. Tuż za podium znalazło się dwóch Brazylijczyków, Felipe Massa i zdecydowanie największa niespodzianka tegorocznego wyścigu, Felipe Nasr z ekipy Saubera, która przez cały poprzedni sezon nie zdołała zdobyć nawet jednego punktu.


Następna odsłona tegorocznych mistrzostw świata Formuły 1 odbędzie się 29 marca w Malezji. W poprzednim sezonie na torze Sepang najlepszy okazał się Lewis Hamilton, który zdystansował Nico Rosberga i Sebastiana Vettela.


Końcowa klasyfikacja Grand Prix Australii:

  • 1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:31.54,067 (25 pkt)
  • 2. Nico Rosberg (Mercedes) + 0.02,360 (18 pkt)
  • 3. Sebastian Vettel (Ferrari) +0.25,523 (15 pkt)
  • 4. Felipe Massa (Williams Mercedes) +0.29,196 (12 pkt)
  • 5. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) +1.26,149 (10 pkt)
  • 6. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) +1 okrążenie (8 pkt)
  • 7. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) +1 okrążenie (6 pkt)
  • 8. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) +1 okrążenie (4 pkt)
  • 9. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) +1 okrążenie (2 pkt)
  • 10. Sergio Perez (Force India Mercedes) +1 okrążenie (1 pkt)
  • 11. Jenson Button (McLaren Honda) +2 okrążenia
  • 12. Kimi Raikkonen (Ferrari) niesklasyfikowany
  • 13. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) niesklasyfikowany
  • 14. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) niesklasyfikowany
  • 15. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) niesklasyfikowany
  • 16. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) nie wystartował
  • 17. Kevin Magnussen (McLaren Honda) nie wystartował
  • 18. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) nie wystartował
(14.03.) I GP Australii:kwalifikacje dla Hamiltona!
Lewis Hamilton z drużyny Mercedesa wywalczył pole position podczas pierwszej sesji kwalifikacyjnej sezonu 2015 odbywającej się w Melbourne. Aktualny mistrz globu wyprzedził drugiego z kierowców niemieckiej stajni, Nico Rosberga oraz Felipe Massę z zespołu Williamsa. Dla Brytyjczyka to 39. pole position w karierze.




Do rywalizacji o pierwsze pole startowe w sezonie 2015 przystąpiło osiemnastu kierowców. W gronie tym zabrakło reprezentantów Manora, Roberto Merhiego i Willa Stevensa. Dawna ekipa Marussii, pomimo ogromnych starań nie zdołała uporać się z problemami technicznymi związanymi z oprogramowaniem i była zmuszona definitywnie wycofać się z walki na torze Albert Park.


Q1 potwierdziło znakomitą dyspozycję kierowców teamu z Brackley, którzy jako jedyni osiągnęli czasy poniżej 1 minuty i 29 sekund. Za plecami Brytyjczyka i Niemca znalazł się Felipe Massa (Williams) i nieoczekiwanie Max Verstappen (Toro Rosso). Młody Holender okazał się minimalnie lepszy od piątego Sebastiana Vettela (Ferrari).

Z walką o wysoką pozycję startową już w pierwszej części czasówki pożegnali się, oprócz oczywiście zawodników Manora, którzy w ogóle nie wyjechali na tor, również Kevin Magnussen, Jenson Button (obaj McLaren) oraz Marcus Ericsson (Sauber). Tym samym, McLaren oficjalnie potwierdził, że pierwszy rok współpracy z Hondą zapowiada się bardzo ciężko.

Drugi segment czasówki znakomicie rozpoczął Hamilton, który wykręcił czas równy 1.26,894. Świetny wynik Brytyjczyka pozwolił mu zakończyć Q2 na pierwszym miejscu - przed Nico Rosbergiem, Sebastianem Vettelem, Valtterim Bottasem, Kimim Raikkonenem i Felipe Massą.

W dziesiątce znaleźli się także obaj reprezentanci Lotusa, Romain Grosjean i Pastor Maldonado, którzy korzystając z jednostek napędowych Mercedesa są znacznie bardziej konkurencyjni niż w poprzednim roku oraz ulubieniec miejscowych kibiców, Daniel Ricciardo (Red Bull). Do Q3 awansował również Carlos Sainz Jr z Toro Rosso.

Miejsca w ostatniej odsłonie kwalifikacji nie wywalczył natomiast drugi z młodych zawodników stajni z Faenzy, Max Verstappen, który przez pewien czas narzekał na drobne problemy z bolidem. Los 17-letniego Holendra podzielili Sergio Perez, Nico Huelkenberg (Force India), Daniił Kwiat (Red Bull) i Felipe Nasr (Sauber).

W decydującej odsłonie kwalifikacji drobny błąd popełnił Nico Rosberg, który wyjechał poza tor i był zmuszony wymienić opony. W tym samym czasie Lewis Hamilton przejechał pętle toru w Melbourne w rewelacyjnym stylu uzyskując rezultat wynoszący 1.26,419.


Wyniki kwalifikacji GP Australii:

Q3:

  • 1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.26,327
  • 2. Nico Rosberg (Mercedes) 1.26,921
  • 3. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.27,718
  • 4. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.27,757
  • 5. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.27,790
  • 6. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.28,087
  • 7. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.28,329
  • 8. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.28,510
  • 9. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.28,560
  • 10. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.29,480

Q2:

  • 11. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.28,800
  • 12. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.28,868
  • 13. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.29,070
  • 14. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.29,208
  • 15. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.29,209

Q1:

  • 16. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.31,376
  • 17. Jenson Button (McLaren Honda) 1.31,422
  • 18. Kevin Magnussen (McLaren Honda) 1.32,037
  • 19. Will Stevens (Manor Ferrari) bez czasu
  • 20. Roberto Merhi (Manor Ferrari) bez czasu
(14.03.) I GP Australii:trzeci trening dla Hamiltona!
Lewis Hamilton okazał się bezkonkurencyjny podczas trzeciego treningu przed tegorocznym wyścigiem o Grand Prix Australii na torze Albert Park. 30-latek z ekipy Mercedesa w ostatnim sprawdzianie przed kwalifikacjami wykręcił czas równy 1.27,867.




Za plecami aktualnego mistrza świata uplasowało się dwóch Niemców - Sebastian Vettel i Nico Rosberg. Nowy reprezentant Ferrari swój rezultat osiągnął w końcówce ostatniej sesji treningowej pokonując pętle toru w Melbourne o 0,696 wolniej od lidera. Zespołowy partner Hamiltona stracił do Brytyjczyka 0,954 sekundy.


Dwie kolejne pozycje zajęli kierowcy Williamsa, Valtteri Bottas i Felipe Massa, a szósty był Kimi Raikkonen. Popularny „Iceman” stracił do drugiego z zawodników Ferrari, wspominanego Vettela, blisko pół sekundy. W czołowej dziesiątce znalazły się jeszcze oba Lotusy, Romain Grosjean oraz Pastor Maldonado, jak również Carlos Sainz Jr (Toro Rosso) i Felipe Nasr (Sauber).


Kolejne wielkie problemy dopadły zawodników Red Bulla. W samochodzie Daniiła Kwiata kłopoty sprawiała jednostka napędowa Renault, przez co młody kierowca tuż przed rywalizacją o pole position zdołał przejechać zaledwie sześć okrążeń i uplasował się na ostatnim, osiemnastym miejscu.

Niewiele lepiej wypadł Daniel Ricciardo. Faworyt miejscowych kibiców zajął piętnastą lokatę zaliczając łącznie dziesięć kółek. Australijczyk, mimo próby uratowania silnika, którego awaria wyeliminowała go z piątkowych jazd był zmuszony już podczas pierwszego weekendu wyścigowego wymienić motor. Pomimo tego zabiegu, 25-latek w połowie sesji zatrzymał swój samochód tuż po wyjeździe z alei serwisowej. Ostatecznie, kierowca z Antypodów powrócił do rywalizacji pod koniec treningu.

Pomiędzy Kwiatem i Ricciardo znaleźli się obaj zawodnicy McLarena - Kevin Magnussen i Jenson Button, którzy tempem wyraźnie odstają od czołówki i pod nieobecność Manora, który najprawdopodobniej w ogóle nie wystąpi w Melbourne, wydają się być outsiderami australijskich zawodów.


Wyniki trzeciego treningu przed GP Australii:

  • 1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.27,867 (11 okrążeń)
  • 2. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.28,563 (13)
  • 3. Nico Rosberg (Mercedes) 1.28,821 (14)
  • 4. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.28,912 (14)
  • 5. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.28,988 (18)
  • 6. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.29,017 (13)
  • 7. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.29,481 (12)
  • 8. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.29,864 (15)
  • 9. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.29,869 (19)
  • 10. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.29,934 (24)
  • 11. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.29,952 (16)
  • 12. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.30,613 (21)
  • 13. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.30,741 (14)
  • 14. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.30,993 (17)
  • 15. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.31,185 (10)
  • 16. Kevin Magnussen (McLaren Honda) 1.31,391 (14)
  • 17. Jenson Button (McLaren Honda) 1.31,666 (13)
  • 18. Daniił Kwiat (Red Bull Renault)  1.32,830 (6)
  • 19. Will Stevens (Manor Ferrari) bez czasu (0)
  • 20. Roberto Merhi (Manor Ferrari) bez czasu (0)
 
1 , 2 , 3