Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
poniedziałek, 30 kwietnia 2012
Sauber rozpoczyna współpracę z Chelsea Londyn!

Władze teamu Sauber potwierdziły, że już podczas najbliższego GP Hiszpanii na ich bolidach znajdzie się logo piłkarskiego klubu Chelsea Londyn. To element umowy podpisanej między Sauberem i klubem z zachodniego Londynu.

Robimy coś, czego jeszcze nikt nigdy nie zrobił. Jeszcze żaden team F1 nie nawiązał współpracy z klubem piłkarskim. A to będzie współpraca dwóch zespołów sportowych na najwyższym poziomie - podkreśliła dyrektor generalna Saubera, Monisha Kaltenborn.

- Sauber obchodzi swoje dwudziestolecie w F1, a Chelsea świętuje 20 sezon w Premier League. Łączy nas wiele. Mamy podobną wizję osiągania sukcesów i szkolenia młodych talentów. Sauber wychował wielu kierowców, którzy teraz błyszczą w F1 i podobnie wygląda sytuacja adeptów szkółki piłkarskiej Chelsea - zaznaczył dyrektor wykonawczy Chelsea, Ron Gourlay.

niedziela, 29 kwietnia 2012
Massa i Alonso pojawią się na testach w Mugello!

Zarówno Fernando Alonso jak i Felipe Massa wezmą udział w dodatkowych testach Formuły 1, które odbędą się w przyszłym tygodniu w Mugello. Co prawda są one przeznaczone dla młodych adeptów F1, jednak władze teamu Ferrari uznały, że obaj kierowcy powinni poprawić swoją formę w tym sezonie.

Włoskie media twierdzą, że Ferrari ma ambicje dorównania takim zespołom jak Red Bull, McLaren czy Mercedes, jednak dodatkowe testy niekoniecznie muszą w tym pomóc. O słabej formie Felipe Massy pisze się już od kilkunastu miesięcy, zaś znawcy F1 co rusz szukają jego następcy. Przed wypadkiem Roberta Kubicy stawiano go w roli faworyta do bycia partnerem Alonso. Tymczasem Brazylijczyk zapowiedział, że w tym sezonie zrobi wszystko, by w końcu zacząć zdobywać punkty.

Na torze w Mugello oprócz młodych kierowców pojawi się także Lewis Hamilton i kierowcy teamów Caterham i Lotusa: Witalij Pietrow i Heikki Kovalainen, oraz Kimi Raikkonen i Romain Grosjean.

Hamilton pojawi się na torze w Mugello!

Kilka dni temu władze zespołu McLaren poinformowały, że w trakcie zaplanowanych na pierwsze dni maja testów na torze Mugello, obowiązki kierowców testowych pełnić będą Gary Paffett i Oliver Turvey, rezerwowi ekipy z Woking. Tymczasem okazało się, że być może Lewis Hamilton pojawi się na testach.

Po nieudanym występie w wyścigu o Grand Prix Bahrajnu kierowca brytyjskiego teamu przyznał, że wszystko się może zmienić. - Muszę wrócić za stery bolidu. Musimy dowiedzieć się dlaczego opony tak szybko się zużywają. Jeśli mamy do przetestowania i zrozumienia jakieś inne elementy, to zrobię to właśnie ja, nikt inny.

- Myślę, że potrzebujemy tej przerwy. Mamy mnóstwo pracy do wykonania i nie ma szybkiego rozwiązania dla naszych problemów - podsumował.

wtorek, 24 kwietnia 2012
Formuła 1 wraca do Francji od 2013 roku!

Bernie Ecclestone w wywiadzie dla "L'Equipe" potwierdził, że Formuła 1 powróci do Francji w 2013 roku. Wyścig, który będzie się odbywał na torze Paul Richard stanie się alternatywą dla GP Belgii.

- Umowa została zaakceptowana - powiedział Brytyjczyk. - Jeśli chodzi o kwestie finansowe, to rozmawialiśmy z premierem, Davidem Douilletem w ostatni wtorek w moim biurze i jestem pewien, że niebawem dojdziemy do porozumienia. Zostaje do ustalenia kilka kwestii. Nie mam wątpliwości, że a najbliższym czasie uda nam się to zrobić.

Decyzja Ecclestone'a oznacza, że w już w przyszłym roku z kalendarza F1 wypadnie GP Belgii i być może pojawi się w 2014 czy 2015 roku. Po raz ostatni oglądaliśmy wyścig we Francji w 2008 roku, kiedy to wygrał go Felipe Massa.

Barcelona i Walencja zorganizują wspólnie GP Hiszpanii!

W poniedziałek prezydent Formuły 1, Bernie Ecclestone potwierdził, że od przyszłego sezonu Barcelona i Walencja będą na zmianę organizować Grand Prix Hiszpanii.

Obecnie na torze pod Barceloną rozgrywane jest GP Hiszpanii, a w Walencji uliczne GP Europy. O tym, że w Hiszpanii będzie organizowany tylko jeden konkurs wiadomo było od kilku miesięcy. Wszystko przez kryzys finansowy, jaki dotknął Hiszpanię. - W tych warunkach, w szczególności biorąc pod uwagę aktualną sytuację ekonomiczną, najlepszym rozwiązaniem jakie znaleźliśmy było współdzielenie wyścigu - wyjaśniał brytyjski boss.

- Organizujemy Mistrzostwa Świata, a to oznacza, że musimy być na całej planecie. Nie prowadzimy Mistrzostw Europy - tłumaczył Ecclestone swoim oponentom.

GP Bahrajnu odbędzie się w 2013 roku!

Szef Formuły 1 Bernie Ecclestone zdecydował, że w przyszłym roku odbędzie się kolejna edycja wyścigu o Grand Prix Bahrajnu, mimo kontrowersji i niepokojów społeczno-politycznych w tym kraju. Demonstracje opozycji towarzyszyły zmaganiom kierowców w weekend.

Historia tej imprezy sięga 2004 roku, jednak w poprzednim sezonie została odwołana właśnie w związku z zamieszkami w Bahrajnie skierowanymi przeciw rodzinie rządzącej.

W sobotę i niedzielę w stolicy, Manamie, doszło do kilku protestów z udziałem licznych grup szyickich opozycjonistów, zakończonych starciami z policją. Obrazy z tych zajść pokazywały telewizje na całym świecie.

Amnesty International szacuje, że od marca ubiegłego roku w śmierć poniosło co najmniej 60 osób, a blisko dwa tysiące opozycjonistów straciło wolność. Dlatego organizacje chroniące prawa człowieka od kilku dni ostro potępiały decyzję Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) o rozegraniu GP Bahrajnu w tym sezonie.

W niedzielę na torze Sakhir triumfował Niemiec Sebastian Vettel z teamu Red Bull-Renault, wyprzedzając dwóch kierowców ekipy Lotus-Renault - Fina Kimiego Raikkonena i Francuza Romaina Grosjeana.

niedziela, 22 kwietnia 2012
Kimi Raikkonen:"Była szansa na wyprzedzenie Vettela!"

W zaledwie czwartym wyścigu po powrocie na tory Formuły 1 Kimi Raikkonen stanął na podium i po wyścigu żałował, że nie udało mu się wygrać. Zdaniem kierowcy Lotusa była szansa na wyprzedzenie Sebastiana Vettela.

Mistrz świata z sezonu 2007 po raz ostatni ukończył wyścig w pierwszej trójce we wrześniu 2009 roku, kiedy na włoskim torze Monza zajął w barwach Ferrari trzecie miejsce. Kolejne dwa lata spędził w rajdowych mistrzostwach świata, a na początku tego sezonu wrócił do Formuły 1 z zespołem Lotus. Po trzech pechowych weekendach wreszcie wszystko zagrało tak jak trzeba i mimo startu z dopiero 11. pola, Fin do samej mety walczył o dziewiętnaste w karierze zwycięstwo.

– Mieliśmy szansę na wygraną i szkoda, że nie udało mi się jej wykorzystać – żałował Raikkonen. – Na początku popełniłem drobny błąd i straciłem lokatę na rzecz kierowcy Ferrari. Musiałem ją odzyskać i uciekło trochę czasu.

Fin jak burza przedzierał się przez stawkę i jeszcze przed połową dystansu wyszedł na drugie miejsce, wyprzedzając zespołowego kolegę Romaina Grosjeana. Zbliżył się do prowadzącego Sebastiana Vettela, ale nie zdołał go wyprzedzić.

– Miałem jedna okazję w walce z Sebastianem, ale wybrałem złą stronę toru na hamowaniu po długiej prostej – przyznał Raikkonen. – Potem nie miałem już szansy, opony się zużyły i nie mogłem się do niego zbliżyć. Drugie miejsce jest rozczarowaniem, ale po poprzednim wyścigu musimy się cieszyć z takiego wyniku.

Tydzień temu w Chinach zespół Lotus popełnił taktyczny błąd, próbując pokonać dystans wyścigu tylko z dwiema wizytami na pasie serwisowym. Raikkonen jechał na drugiej pozycji, ale zużyte opony nie wytrzymały i w końcówce Fin spadł aż na czternastą lokatę.

– W poprzednim wyścigu nam się nie udało i ludzie pewnie myśleli, że jesteśmy głupi. Podobnie zresztą, jak wczoraj – przypomniał Raikkonen sobotnie kwalifikacje, w których zespół postanowił zaoszczędzić świeże komplety opon na wyścig i przez to kierowca Lotusa ruszał do GP Bahrajnu z jedenastego pola.

– Jednak to była właściwa decyzja i myślę, że zespół zasługuje na sukces w postaci dwóch kierowców na podium – kontynuował były mistrz świata. – W kolejnych wyścigach postaramy się znów powalczyć o wygraną. Nie będzie łatwo, ale spróbujemy.

Romain Grosjean:"Teraz pora na zwycięstwo!"

Tydzień temu Romain Grosjean zdobył swoje pierwsze punkty w Formule 1, a dzisiaj po świetnym występie na torze Sakhir po raz pierwszy stanął na podium. Kierowca Lotusa nie krył radości po odniesieniu życiowego sukcesu.

– Jest świetnie, po prostu wspaniale – cieszył się Grosjean po zajęciu trzeciego miejsca w GP Bahrajnu. – Jestem bardzo dumny z zespołu. Wiedzieliśmy, że mamy dobry samochód, ale nasze tempo było zaskakujące.

Po starcie z siódmego pola Francuz błyskawicznie awansował na czwartą pozycję, po czym rozprawił się z Markiem Webberem i Lewisem Hamiltonem. Próbował gonić liderującego Sebastiana Vettela, ale ostatecznie musiał uznać wyższość stosującego nieco inną strategię Kimiego Raikkonena. W odróżnieniu od zespołowego partnera, Grosjean po pierwszym pit stopie zmienił opony na twardsze, a Fin skorzystał z większej przyczepności miękkiego ogumienia i przesunął się na drugą lokatę.

– Zastosowaliśmy nieco inną taktykę niż Kimi, ale i tak nie było źle – mówił Francuz. – Mamy dwa samochody na podium. Tydzień temu zdobyłem pierwsze punkty, teraz po raz pierwszy stanąłem na podium, więc następnym krokiem musi być zwycięstwo. Czuję się świetnie, ale będzie jeszcze lepiej, kiedy wrócę do domu.

Urodzony w Genewie Grosjean ściga się z francuską licencją i trzecia lokata w Bahrajnie jest pierwszym podium dla zawodnika z tego kraju od prawie 14 lat, czyli od trzeciej lokaty Jeana Alesiego w GP Belgii 1998. Drugie miejsce Raikkonena i trzecie Grosjeana było jednocześnie pierwszym podwójnym podium dla samochodów o nazwie Lotus od GP Hiszpanii w 1979 roku.

IV GP Bahrajnu:zwycięstwo Vettela!

Sebastian Vettel (Red Bull) wygrał GP Bahrajnu. Mistrz świata zwyciężył po raz pierwszy w tym sezonie, a na podium poza Niemcem znaleźli się kierowcy Lotusa: Kimi Raikkonen i Romain Grosjean.

W niedzielę kierowcy Formuły 1 zmierzyli się w czwartej odsłonie długiego i ciężkiego sezonu - w Grand Prix Bahrajnu. Do wielkiej formy powrócił Sebastian Vettel, który po nie najlepszych występach w poprzednich rundach, tym razem zdołał zdobyć Pole Position i przede wszystkim, wygrał swój 22. wyścig F1.

Niemiecki kierowca w swoim stylu (z poprzedniego sezonu) prowadził od startu do mety. Niespodziewanie za jego plecami na mecie zameldowały się bolidy byłego teamu Roberta Kubicy - Lotusa. Drugie miejsce zajął były mistrz świata Kimi Raikkonen, ale sensacją jest trzecie miejsce Romaina Grosjeana. Francuz w początkowej fazie wyścigu zdołał wyprzedzić nawet Lewisa Hamiltona. Jest to jego pierwsze podium w Formule 1 w karierze.McLarenowi GP Bahrajnu zupełnie nie wyszła. Wielkie problemy w boksie miał Hamilton, który przez straty spowodowane problemami z bolidem - zajął dopiero ósme miejsce. Wyścigu nie ukończył Jenson Button, który jeszcze na trzy okrążenia przed końcem musiał wizytować aleję serwisową, ale nie zdołał ukończyć wyścigu.

Na czwartej pozycji wyścig ukończył Mark Webber, zatem Red Bull wrócił do naprawdę wysokiej formy. Piąte miejsce przypadło zwycięzcy GP Chin - Nico Rosbergowi. Na szóstym miejscu niespodziewanie znalazł się Paul di Resta z Force India, który wyprzedził m.in. Fernando Alonso (Ferrari). Pierwsze punkty w tym sezonie zdobył Felipe Massa, który był dziewiąty.

Teraz kierowców czeka trzytygodniowa przerwa, kolejna GP odbędzie się dopiero 13 maja w Hiszpanii na torze Catalunya.

IV GP Bahrajnu:kwalifikacje dla Vettela!

Sebastian VettelZwycięzcą kwalifikacji do Grand Prix Bahrajnu Formuły 1 na torze Bahrain International Circuit został kierowca Red Bull Racing Team Sebastian Vettel. Mistrz świata wyprzedził Lewisa Hamiltona z McLarena i swego kolegę z zespołu, Marka Webbera. Nieoczekiwaną klęskę poniósł Michael Schumacher, który był dopiero 18.

Pierwsza część kwalifikacji do Grand Prix Bahrajnu Formuły 1 miała zaskakujący przebieg. Wszyscy kierowcy radzili sobie na torze Bahrain International Circuit bardzo pewnie, zespołom udało się spełnić regułę 107 procent i zakwalifikować się do wyścigu. Bardzo dobrze na twardej mieszance opon radzili sobie kierowcy Lotus F1 Team - Romain Grosjean i Kimi Raikonnen.

Dopiero w końcówce zdystansował ich Sergio Perez, który był najszybszy. Ale najciekawiej było w końcówce stawki. Faworyci "odpuścili" sobie końcówkę zmagań, za co zapłacił siedmiokrotny mistrz świata, Michael Schumacher, który rzutem na taśmę został zdystansowany przez Heikki Kovalainena. Poza Schumacherem do Q2 nie awansowali Jean-Eric Vergne, Witalij Pietrow, Charles Pic, Pedro de la Rosa, Timo Glock i Narain Karthikeyan.

W drugiej części kwalifikacji odpadli kolejni wielcy Formuły 1. Poza czołową dziesiątką znalazł się kolejny raz słaby w 2012 roku Felipe Massa z Ferrari, pasjonującą walkę stoczyli Kimi Raikkonen z Lotusa i Sergio Perez z Saubera. Ostatecznie Meksykanin okazał się szybszy od Fina, zajął dziesiąta lokatę i pozbawił Raikkonena szansy walki o pole position.

Poza Massą i Raikkonenem w Q2 odpadli: Pastor Maldonado, Bruno Senna, Heikki Kovalainen, Nico Hulkenberg i Kamui Kobayashi. Najszybszy w tej części rywalizacji był Lewis Hamilton, który minimalnie wyprzedził Nico Rosberga i Romaina Grosjeana.

W decydującej części kwalifikacji, Q3, walka o pole position była pasjonująca. Świetnie zaczął zespół Red Bulla, Sebastian Vettel i Mark Webber szybko znaleźli się na czele. Po piętach deptał im McLaren, po chwili prowadził już duet Lewis Hamilton - Jenson Button.

To nie był jednak koniec walki, bo w ostatnich dwóch minutach walki wszystko się zupełnie pozmieniało. Słabo spisał się Nico Rosberg, który nie mógł uzyskać dobrego tempa i był tylko piąty. Duet z McLarena rozdzieliły natomiast wracające do walki o najwyższą stawkę Red Bulle. Pierwszy czas odnotował Sebastian Vettel, drugi był Mark Webber.

Lewis Hamilton jeszcze starał się na ostatnim okrążeniu wyprzedzić Niemca, ale zajął drugą pozycję i przegrał walkę o pole position. Czwartą lokatę zajął Jenson Button, który w niedzielę ruszy z drugiej linii.

Kolejność na starcie do GP Bahrajnu:
1. linia:
Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 1.32,422
Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren Mercedes) 1.32,530

2. linia:
Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 1.32,637
Jenson Button (W.Brytania/McLaren Mercedes) 1.32,711

3. linia:
Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP) 1.32,821
Daniel Ricciardo (Australia/Toro Rosso) 1.32,91

4. linia:
Romain Grosjean (Francja/Lotus) 1.33,008
Sergio Perez (Meksyk/Sauber) 1.33,39

5. linia:
Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) brak czasu
Paul di Resta (Szkocja/Force India) brak czasu

6. linia:
Kimi Raikonen (Finlandia/Lotus) 1.33,789
Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber) 1.33,80

7. linia:
Nico Huellkenberg (Niemcy/Force India-Mercedes)1.33,807
Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 1.33,912

8. linia:
Bruno Senna (Brazylia/Williams) 1.34,017
Heikki Kovalainen (Finlandia/Caterham) 1.36,132

9. linia:
Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes GP) 1.34,865
Jean-Eric Vergne (Francja/Toro Rosso) 1.35,014

10. linia:
Witalij Pietrow (Rosja/Caterham) 1.35,823
Charles Pic (Francja/Marussia-Cosworth) 1.37,683

11. linia:
Pedro de la Rosa (Hiszpania/HRT-Cosworth) 1.37,883
Pastor Maldonado (Wenezuela/Williams-Renault) - strata pięciu miejsc za przedwczesną zmianę skrzyni biegów

12. linia:
Timo Glock (Niemcy/Marussia-Cosworth) 1.37,905
Narain Karthikeyan (Indie/HRT-Cosworth) 1.38,314

 
1 , 2 , 3