Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
piątek, 25 kwietnia 2014
Kkoniec rządów Bernie’ego Ecclestone’a, w Monachium ruszył proces szefa Formuły 1!

Mimo, że proces Bernie’ego Ecclestone’a dopiero się rozpoczął, to właściciele królowej sportów motorowych zadecydowali, że panowanie Brytyjczyka w Formule 1 jest już niemal całkowicie zakończone.

83-latek jest oskarżony o wręczenie łapówki w wysokości 44 milionów dolarów Gerhardowi Gribkowsky’emu. Pieniądze miały przekonać Niemca, aby wpłynął na sprzedaż udziałów w F1, które miałyby trafić w ręce CVC Capital Partners, który to, w przypadku pozytywnego rozstrzygnięcia całej sprawy, najprawdopodobniej obiecał Ecclestone’owi dalsze szefowanie w Formule 1.

Brytyjczyk broni się jednak, twierdząc, że był przez bankiera szantażowany. Niemiec miał rzekomo straszyć 83-latka ujawnieniem jego nie do końca jasnych spraw podatkowych. Warto przypomnieć, że sam Gribkowsky, w 2012 roku, za korupcję oraz oszustwa podatkowe został przez ten sam skład sędziowski, który będzie prowadził sprawę Ecclestone’a, skazany na osiem i pół roku więzienia.

Dziennikarz Christian Sylt, który zajmuje się biznesową stroną królowej sportów motorowych, przyznał, że „to wydaje się być podręcznikowym przykładem szantażu”.

Wyroku w przypadku szefa F1 nie należy jednak spodziewać się zbyt szybko. Przesłuchania w tej sprawie, podczas których nie zabraknie zarówno Ecclestone’a jak i Gribkowsky’ego, ale także szefa CVC Capital Partners, Donalda McKenziego, mają odbywać się zaledwie raz lub dwa razy w tygodniu.

Ecclestone, po postawieniu mu oficjalnych zarzutów zrzekł się oficjalnego dowodzenia Formułą 1. Pomimo tego, 83-latek „z tylnego siedzenia” nadal zarządza wartym dziesięć milionów dolarów widowiskiem sportowym. Wydaje się jednak, że dni Brytyjczyka w roli szefa najbardziej prestiżowych międzynarodowych wyścigów samochodowych świata są już policzone.

Jeżeli sąd w Monachium, pod przewodnictwem sędziego Petera Nolla, uzna Ecclestone’a za winnego, grozić mu będzie dziesięć lat pozbawienia wolności. Trudno jednak spodziewać się, aby w przypadku tak wiekowego człowieka zastosowano właśnie tę karę. Całkiem możliwe, że dojdzie do ugody, na mocy której Brytyjczyk nie trafi „za kratki”, ale będzie musiał zapłacić 400 milionów dolarów grzywny.

Na pewno jednak, 83-latek będzie zmuszony definitywnie pożegnać się z funkcją sternika F1. Według The Times, spółka CVC Capital Partners, po konsultacji z prawnikami, podjełą już decyzją dotyczącą dalszej przyszłości Ecclestone’a zwalniając go z zajmowanego stanowiska. - W rzeczywistości on już od pewnego czasu nie rządzi, lecz pozwolono mu być dalej twarzą Formuły 1, aż do momentu otrzymania tej druzgocącej opinii prawników - przyznał dziennikarz The Times, Kevin Eason.

sobota, 19 kwietnia 2014
IV GP Chin:kwalifikacje dla Hamiltona!

Lewis Hamilton wygrał zawody kwalifikacyjne przed Grand Prix Chin. Brytyjczyk wyprzedził dwóch kierowców Red Bulla - Daniela Ricciardo i Sebastiana Vettela. Dla byłego mistrza świata to trzecie pole position w aktualnym sezonie. Ponadto 29-latek zdobył pierwsze pole startowe także w zeszłorocznym wyścigu.

Czasówka rozpoczęła się od informacji, że w zmaganiach w ogóle nie pojawi się Pastor Maldonado. Wenezuelczyk, z powodu awarii jednostki napędowej w swoim samochodzie, został zmuszony rozpoczynać niedzielną rywalizację z ostatniej pozycji.

Wydarzeniom na torze towarzyszyły trudne warunki atmosferyczne, o czym przekonało się kilku zawodników, którzy już podczas Q1 znaleźli się poza torem. W żadnym przypadku nie miało to jednak większych konsekwencji i nie wpłynęło znacząco na losy kwalifikacji.

Podczas pierwszej odsłony na czele tabeli wyników znalazł się Lewis Hamilton, który wyprzedził Nico Huelkenberga (Force India) i Sebastiana Vettela. Na czwartej pozycji uplasował się kolejny z Niemców, Nico Rosberg (Mercedes), a piąty był Valtteri Bottas (Williams).

W Q1 odpadli także Max Chilton (Marussia), Marcus Ericsson (Caterham), Jules Bianchi (Marussia), Kamui Kobayashi (Caterham) oraz Esteban Gutierrez (Sauber). Ten ostatni do samego końca miał jeszcze szansę rzutem na taśmę znaleźć się w drugiej odsłonie, ale ostatecznie nie zdołał wskoczyć na wyższą lokatę.

W drugiej części czasówki wszyscy kierowcy zdecydowali się na opony przejściowe. Q2, podobnie jak Q1 zakończyło się triumfem Hamiltona. Za plecami reprezentanta Mercedesa znaleźli się Vettel, Rosberg, Ricciardo oraz Fernando Alonso (Ferrari).

Znacznie więcej działo się w dole klasyfikacji. Prawdziwą klęskę ponieśli kierowcy McLarena. Zarówno Kevin Magnussen, jak i Jenson Button nie zdołali awansować do ostatniego etapu kwalifikacji.

Oprócz zawodników brytyjskiej stajni, w Q2 odpadł także Kimi Raikkonen (Ferrari), którego strata do dziesiątego Nico Hulkenberga okazała się minimalna. Ponadto, z rywalizacją pożegnali się również Sergio Perez (Force India), Adrian Sutil (Sauber) i Daniił Kwiat (Toro Rosso).

W decydującym starciu, w którym część kierowców zdecydowała się użyć opon przejściowych, a część zastosowała „deszczówki”, swoją dominację potwierdził Lewis Hamilton. Brytyjczyk zmagania zakończył na pierwszej pozycji i wywalczył trzecie pole position w aktualnym sezonie.

Na dalszych miejscach uplasowali się reprezentanci Red Bulla - Daniel Ricciardo i Sebastian Vettel. Czwarty był lider klasyfikacji generalnej, Nico Rosberg, który zaliczył kompletnie nieudaną końcówkę kwalifikacji, wpadając w poślizg, a piątą lokatę zanotował Fernando Alonso. Kolejne miejsca zajęły Williamsy - Felipe Massa i Valtteri Bottas oraz Nico Hulkenberg (Force India), Jean-Eric Vergne (Toro Rosso) i Romain Grosjean (Lotus). Dla ekipy z Enstone było to pierwsze Q3 w sezonie 2014.

Wyniki kwalifikacji GP Chin:

Q3:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.53,860

2. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.54.455

3. Sebastian Vettel (Red Bull Renault) 1.54.960

4. Nico Rosberg (Mercedes) 1.55.143

5. Fernando Alonso (Ferrari) 1.55.637

6. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.56.147

7. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.56.282

8. Nico Hulkenberg (Force India Mercedes) 1.56.366

9. Jean-Eric Vergne (Toro Rosso Renault) 1.56.773

10. Romain Grosjean (Lotus Renault) 1.57.079

Q2:

11. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.56.860

12. Jenson Button (McLaren Mercedes) 1.56.963

13. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.57.289

14. Adrian Sutil (Sauber Ferrari) 1.57.393

15. Kevin Magnussen (McLaren Mercedes) 1.57.675

16. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.58.264

IV GP Chin:trzeci trening dla Ricciardo!

Daniel Ricciardo (Red Bull) uzyskał najlepszy czas podczas trzeciej odsłony treningowej przed Grand Prix Chin. Australijski kierowca, z rezultatem 1.53,958, wyprzedził Felipe Massę z Williamsa i reprezentanta Lotusa, Romaina Grosjeana.

Ostatniemu sprawdzianowi przed sesją kwalifikacyjną, zgodnie z przewidywaniami, towarzyszyły opady deszczu. Zdecydowana większość zespołów zdecydowała się skorzystać z przejściowych opon Pirelii.

Ponadto, spora liczba zawodników postanowiła skupić się na oszczędzaniu ogumienia, co spowodowało, że na torze działo się bardzo mało, a Lewis Hamilton, Nico Rosberg (obaj Mercedes), Fernando Alonso (Ferrari) oraz Kevin Magnussen (McLaren) nie wykonali nawet jednego okrążenia pomiarowego.

Za plecami Ricciardo, Massy i Grosjeana znaleźli się: Nico Hulkenberg (Force India), Kimi Raikkonen (Ferrari) i Pastor Maldonado (Lotus). Wenezuelczyk, obok Kamuia Kobayashiego, okazał się być najaktywniejszym kierowcą na torze zaliczając dwanaście kółek, a w przejechaniu kolejnych przeszkodziła mu awaria samochodu.

Czołową dziesiątkę uzupełnili Daniił Kwiat (Toro Rosso), Valtteri Bottas (Williams), Jenson Button (McLaren) i Sergio Perez (Force India). Dopiero jedenasty czas uzyskał Sebastian Vettel. Aktualny mistrz świata, który po raz kolejny okazał się gorszy od swojego partnera z Red Bulla, Daniela Ricciardo, miał dodatkowo spore problemy ze swoim bolidem.

Wyniki trzeciego treningu przed GP Chin:

1. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.53,958 (5)

2. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.54,492 (5)

3. Romain Grosjean (Lotus Renault) 1.54,514 (4)

4. Nico Hulkenberg (Force India Mercedes) 1.55,032 (6)

5. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.55,062 (4)

6. Pastor Maldonado (Lotus Renault) 1.55,228 (12)

7. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.55,235 (7)

8. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.55,381 (5)

9. Jenson Button (McLaren Mercedes) 1.55,673 (4)

10. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.56,019 (6)

11. Sebastian Vettel (Red Bull Renault) 1.56,233 (8)

12. Jean-Eric Vergne (Toro Rosso Renault) 1.56,380 (9)

13. Adrian Sutil (Sauber Ferrari) 1.56,760 (8)

14. Max Chilton (Marussia Ferrari) 1.56,841 (13)

15. Esteban Gutierrez (Sauber Ferrari) 1.57,468 (9)

16. Kamui Kobayashi (Caterham Renault) 1.57,812 (12)

17. Jules Bianchi (Marussia Ferrari) 1.57,976 (14)

18. Marcus Ericsson (Caterham Renault) 1.59,507 (6)

19. Nico Rosberg (Mercedes) bez pomiaru (4)

20. Kevin Magnussen (McLaren Mercedes) bez pomiaru (3)

21. Fernando Alonso (Ferrari) bez pomiaru (1)

22. Lewis Hamilton (Mercedes) bez pomiaru (3)

IV GP Chin:drugi trening dla Hamiltona!

Lewis Hamilton wygrał drugą piątkową sesję treningową przed niedzielnym Grand Prix Chin. Kierowca Mercedesa przejeżdżając 25 okrążeń uzyskał wynik równy 1.38,315 i wyprzedził zwycięzcę pierwszej odsłony, Fernando Alonso z Ferrari oraz swojego zespołowego partnera, Nico Rosberga.

Podczas pierwszych tegorocznych zmagań na torze w Szanghaju Hamilton znalazł się dopiero na ósmym miejscu. Jak się później okazało, winą tak słabej pozycji byłego mistrza świata były problemy z zawieszeniem. Pracę nad usterką w samochodzie 29-latka przeciągnęły się nawet na drugą sesję, co jednak nie było dla Brytyjczyka żadną przeszkodą w uzyskaniu najlepszego czasu i zasygnalizowania pełnej gotowości do zwycięstwa w trzecim Grand Prix z rzędu.

Tuż za najlepszą trójką uplasowali się dwaj kierowcy Red Bulla. Z wewnątrzzespołowej rywalizacji ponownie lepiej wyszedł Daniel Ricciardo, który znalazł się przed aktualnym mistrzem świata, Sebastianem Vettelem.

Kolejne lokaty zajęli Felipe Massa, Kimi Raikkonen, Jenson Button, Romain Grosjean i Daniił Kwiat. Fin, po problemach technicznych w pierwszym treningu, w drugiej sesji zdołał zaliczyć 25 kółek kończąc piątkowe występy z rezultatem 1.39,283, a Francuz przejeżdżając 36 okrążeń, czyli najwięcej spośród całej stawki, udowodnił, że Lotus może wreszcie zakończyć serię problemów związaną ze złym funkcjonowaniem jednostki napędowej.

Znacznie słabiej wypadł drugi z reprezentantów teamu z Enstone, Pastor Maldonado. W przypadku Wenezuelczyka, o kiepskim wyniku nie zadecydowały jednak kłopoty techniczne, a rozbicie bolidu przy wjeździe do alei serwisowej. Z tego powodu, 29-letni zawodnik zapisał na swoim koncie zaledwie dwanaście kółek zajmując ostatecznie osiemnastą lokatę. Za kierowcą Lotusa znalazły się tylko samochody outsiderów, czyli Marussi i Caterhama w kolejności: Jules Bianchi, Max Chilton, Kamui Kobayashi i Marcus Ericsson.

Wyniki drugiego treningu przed GP Chin:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.38.315 (25 okrążeń)

2. Fernando Alonso (Ferrari) 1.38.456 (28)

3. Nico Rosberg (Mercedes) 1.38.726 (30)

4. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.38.811 (30)

5. Sebastian Vettel (Red Bull Renault) 1.39.015 (31)

6. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.39.118 (25)

7. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.39.283 (25)

8. Jenson Button (McLaren Mercedes) 1.39.491 (29)

9. Romain Grosjean (Lotus Renault) 1.39.537 (36)

10. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.39.648 (26)

11. Nico Hulkenberg (Force India Mercedes) 1.39.736 (30)

12. Kevin Magnussen (McLaren Mercedes) 1.39.744 (29)

13. Jean-Eric Vergne (Toro Rosso Renault) 1.39.759 (28)

14. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.39.830 (25)

15. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.40.124 (32)

16. Esteban Gutierrez (Sauber Ferrari) 1.40.359 (32)

17. Adrian Sutil (Sauber Ferrari) 1.40.395 (30)

18. Pastor Maldonado (Lotus Renault) 1.40.455 (12)

19. Jules Bianchi (Marussia Ferrari) 1.42.327 (27)

20. Max Chilton (Marussia Ferrari) 1.43.473 (30)

21. Kamui Kobayashi (Caterham Renault) 1.43,530 (32)

22. Marcus Ericsson (Caterham Renault) 1.43,679 (32)

IV GP Chin:pierwszy trening dla Alonso!

Fernando Alonso (Ferrari) wykręcił najlepszy czas podczas pierwszej piątkowej sesji treningowej przed Grand Prix Chin. Hiszpan, jako jedyny spośród całej stawki kierowców, osiągnął rezultat poniżej 1 minuty i 40 sekund, odnotowując w ciągu dwudziestu przejechanych okrążeń 1.39,783.

Za plecami byłego mistrza świata, którego poczynaniom przyglądał się nowy szef stajni z Maranello, Marco Mattiacci, znalazł się lider klasyfikacji generalnej, reprezentant Mercedesa, Nico Rosberg (1.40,181) oraz Daniel Ricciardo z Red Bulla (1.40,772). Ten pierwszy zaliczył szesnaście kółek, a drugi tor w Szanghaju przejechał o siedem więcej.

Dalsze lokaty zajęli Jenson Button (McLaren), Nico Hulkenberg (Force India), Kevin Magnussen (McLaren) i Jean Eric-Vergne (Toro Rosso).

Dopiero na ósmej pozycji, pierwszy trening, zakończył zwycięzca dwóch ostatnich Grand Prix aktualnego sezonu, Lewis Hamilton. Reprezentant Mercedesa zapisał na swoim koncie tylko dziewięć okrążeń i mógł pochwalić się wynikiem równym 1.41,560. O jedno oczko niżej uplasował się aktualny mistrz świata, Sebastian Vettel, a czołową dziesiątkę zamknął Felipe Massa.

Całkiem nieźle, biorąc pod uwagę ciągłe problemy z jednostkami napędowymi w swoich samochodach, wypadli kierowcy Lotusa, których wreszcie ominęły kłopoty techniczne i wspólnie przejechali prawie 50 kółek. Ostatecznie, Romain Grosjean był dwunasty, a Pastor Maldonado szesnasty.

Trzynaste i czternaste miejsce zajęli kierowcy testowi - Felipe Nasr i Giedo van der Garde. Ten pierwszy w bolidzie Williamsa zastąpił Valtteriego Bottasa, a drugi w maszynie Saubera zajął miejsce Adriana Sutila.

Po pierwszej odsłonie treningowej stawkę zamknął Kimi Raikkonen. Samochód Fina odmówił posłuszeństwa i mistrz świata Formuły 1 z 2007 roku zdołał pokonać tylko okrążenie instalacyjne. Warto także zauważyć, że wielu zawodników miało problemy z blokującymi się hamulcami oraz zimnymi oponami, które przy niskich temperaturach panujących w Szanghaju ciężko było odpowiednio rozgrzać.

Wyniki pierwszego treningu przed GP Chin:

1. Fernando Alonso (Ferrari) 1.39,783 (20 okrążeń)

2. Nico Rosberg (Mercedes) 1.40,181 (16)

3. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.40,772 (23)

4. Jenson Button (McLaren Mercedes) 1.40,970 (23)

5. Nico Hulkenberg (Force India Mercedes) 1.41,175 (16)

6. Kevin Magnussen (McLaren Mercedes) 1.41,366 (20)

7. Jean-Eric Vergne (Toro Rosso Renault) 1.41,505 (26)

8. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.41,560 (9)

9. Sebastian Vettel (Red Bull Renault) 1.41,629 (19)

10. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.41,699 (14)

11. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.41,977 (23)

12. Romain Grosjean (Lotus Renault) 1.42,090 (24)

13. Felipe Nasr (Williams Mercedes) 1.42,265 (13)

14. Giedo van der Garde (Sauber Ferrari) 1.42,615 (16)

15. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.42,733 (13)

16. Pastor Maldonado (Lotus Renault) 1.43,731 (22)

17. Kamui Kobayashi (Caterham Renault) 1.44,038 (16)

18. Esteban Gutierrez (Sauber Ferrari) 1.44,162 (17)

19. Jules Bianchi (Marussia Ferrari) 1.44,270 (7)

20. Max Chilton (Marussia Ferrari) 1.44,782 (20)

21. Marcus Ericsson (Caterham Renault) 1.44,835 (22)

22. Kimi Raikkonen (Ferrari) bez pomiaru (1)

wtorek, 15 kwietnia 2014
Koniec wiadomości w sprawie stanu zdrowia Michaela Schumachera!

Rodzina Michaela Schumachera poinformowała, iż w momencie opuszczenia szpitala przez siedmiokrotnego mistrza świata Formuły 1, wiadomości o stanie zdrowia legendarnego zawodnika nie będą trafiać do mediów.

Informację potwierdziła Sabine Kehm. Menedżerka 45-letniego Niemca krytycznie odniosła się do opinii wydawanych przez lekarzy i komentatorów nie znających całej sytuacji zaznaczając, że w momencie, gdy Schumacher opuści placówkę w Grenoble ustaną wszelkie oficjalne komunikaty dotyczące byłego kierowcy m.in. Ferrari i Mercedesa.

- Naszym planem oraz pragnieniem jest to, aby od momentu, w którym Michael trafi do kliniki rehabilitacyjnej, zaprzestać informacji medialnych - powiedziała Kehm w wywiadzie dla telewizji ARD.

-  Michael jest w śpiączce i nie może decydować o tym, co jest o nim obecnie mówione. My oczywiście wiemy, w jaki sposób on zajmował się takimi rzeczami i działamy w jego interesie, tak aby te sprawy załatwić według podejścia, którym on się kierował - dodała.

Tymczasem, w ostatnią niedzielę, syn Schumachera, Mick Betsch, startujący pod panieńskim nazwiskiem swojej matki, odnotował podczas rywalizacji w międzynarodowych wyścigach gokartów odbywających się we włoskiej Pawii, swoje pierwsze podium. Po sukcesie, 15-latek zadedykował sukces choremu ojcu.

Odwołanie w sprawie dyskwalifikacji Daniela Ricciardo odrzucone!

Trybunał Apelacyjny Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) odrzucił odwołanie teamu Red Bull dotyczące dyskwalifikacji Australijczyka Daniela Ricciardo podczas inaugurującego sezon wyścigu w Melbourne.

"Sąd, po wysłuchaniu stron i przeanalizowaniu ich wniosków, postanowił podtrzymać decyzję nr. 56 Zespołu Sędziów Sportowych, który zdecydował wykluczyć bolid Red Bulla nr. 3 z wyników Grand Prix Australii 2014" - napisano w oświadczeniu Trybunału.

Ricciardo został zdyskwalifikowany i stracił drugie miejsce wywalczone 16 marca w pierwszej rundzie mistrzostw świata F1 w Melbourne za - jak orzekł Zespół Sędziów Sportowych (ZSS) - naruszenie regulaminu F1 dotyczącego zużycia paliwa.

Mechanicy teamu przed wyścigiem wymienili w bolidzie Australijczyka przepływomierz z homologacją FIA na własny. Jak wyjaśnili, powodem były wadliwe wskazania urządzenia otrzymanego z FIA. Ponowna kontrola przepływu paliwa przez bolid Red Bulla wykazała, że zużywał on więcej niż dopuszczalne 100 kg benzyny na godzinę.

Dyskwalifikacja Ricciardo oznacza, że na drugim miejscu sklasyfikowany został Kevin Magnussen z McLarena. 21-letni Duńczyk jest drugim najmłodszym kierowcą na podium wyścigu Formuły 1 (za Niemcem Sebastianem Vettelem) i pierwszym w historii reprezentantem tego kraju w czołowej trójce. Trzecią lokatę zajął jego kolega z teamu Brytyjczyk Jenson Button.

Wcześniej decyzję ZSS skrytykowali przedstawiciele większości teamów startujących w Formule 1. Także szef F1 Bernie Ecclestone negatywnie ocenił wprowadzenie kontroli przepływu paliwa i przyznał, że Red Bull miał prawo, aby odwołać się od decyzji.

Czwarta runda mistrzostw świata - Grand Prix Chin zaplanowana jest na 20 kwietnia.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014
Stefano Domenicali odchodzi z teamu Ferrari!

Stefano Domenicali zrezygnował z funkcji szefa zespołu Ferrari, a jego miejsce zajął Marco Mattiacci - poinformował w poniedziałkowym komunikacie włoski team Formuły 1.

Od 2008 roku Domenicali pełnił rolę dyrektora sportowego i "prawej ręki" prezesa koncernu Luki di Montezemolo.

Mimo obecności w składzie dwóch byłych mistrzów świata, kierowcy Ferrari - Hiszpan Fernando Alonso i Fin Kimi Raikkonen - nie stanęli jeszcze na podium w tym sezonie.

W klasyfikacji generalnej mistrzostw świata, po trzech wyścigach, Alonso zajmuje czwarte miejsce (26 pkt), a Raikkonen jest 12. (7).

Zdecydowanie prowadzą zawodnicy Mercedesa: Niemiec Nico Rosberg 61 pkt (triumfował w GP Australii), przed Brytyjczykiem Lewisem Hamiltonem 50 (wygrane w Malezji i Bahrajnie). Na trzeciej pozycji plasuje się Niemiec Nico Huelkenberg (Force India) 28, a broniący tytułu jego rodak Sebastian Vettel (Red Bull) jest piąty - 23.

Liderem punktacji konstruktorów jest Mercedes (111 pkt), a team Ferrari sklasyfikowany jest dopiero na piątej lokacie - 33 pkt.

32-letni Alonso był mistrzem świata F1 w 2005 i 2006 roku, a dwa lata starszy Raikkonen w 2007 roku. Obaj mają na koncie też po, odpowiednio, trzy i dwa tytuły wicemistrzowskie.

Sabine Kehm:"Schumacherowi próbowano zrobić zdjęcia i filmy!"

Sabine Kehm, menedżerka Michaela Schumachera na antenie telewizji ARD wyznała, że było wiele przypadków, w których byłemu kierowcy F1 próbowano zrobić zdjęcia, czy próbowano nakręcić materiał filmowy. Jednak za każdym razem dostępu do byłego zawodnika F1 strzegł jego ojciec - Rolf. - On cały czas jest przy Michaelu na OIOM-ie - mówiła Kehm.

Michael Schumacher, były mistrz Formuły 1 doznał tragicznego wypadku na nartach 29 grudnia w Meribel, kiedy uderzył głową w znajdującą się na trasie jego przejazdu skałę. Jak mówili lekarze, gdyby nie kask, Schumacher nie przeżyłby tego wypadku.

Według niedawnych informacji "Schumi" schudł ponad 20 kilogramów, co oznacza, że stracił ponad 25 procent masy ciała. Były kierowca znajduje się w stanie śpiączki i waży zaledwie około 55 kilogramów.

Pomimo tego, że od wypadku minęło już prawie cztery miesiące, nikt nie zrobił jeszcze Schumacherowi żadnego zdjęcia i tak naprawdę nie wiadomo, jak teraz wygląda.

Sabine Kehm, menedżerka sportowca wyznała na antenie telewizji ARD, że taką sytuację można zawdzięczać ojcu Schumachera - Rolfowi. - On cały czas jest przy Michaelu na OIOM-ie. Na początku było tak, że jeśli ktoś chciał wejść na oddział, to musiał minąć Rolfa. Niestety istnieje bardzo wiele przypadków, by osoby odwiedzające innych pacjentów, próbowały robić Michaelowi zdjęcia, czy nakręcić jakieś filmy - mówi Kehm.

Na początku kwietnia stan "Schumiego" poprawił się. Lekarze mówili nawet o przełomie, twierdząc, że okazuje "oznaki świadomości". - Chwile świadomości, przebudzenia, każda mała pozytywna informacja bardzo nas uszczęśliwia - zakończyła Kehm.

czwartek, 10 kwietnia 2014
Testy w Bahrajnie:drugi dzień testów także pod dyktando Mercedesa!

Lewis Hamilton zanotował najlepszy czas okrążenia podczas drugiego dnia testów w Bahrajnie. Brytyjczyk wykręcił 1.34,136 i przejechał 120 okrążeń, będąc najaktywniejszym kierowcą w stawce. Dzień wcześniej, pierwszą pozycję zajął inny reprezentant Mercedesa, Nico Rosberg, który zaliczył o jedno kółko więcej.

Za plecami byłego mistrza świata znalazł się Jean-Eric Vergne z Toro Rosso z wynikiem 1.35,557. Trzecie miejsce zajął Kevin Magnussen. Zawodnik McLarena uzyskał rezultat 1.36,203 notując zaledwie 26 okrążeń. Warto jednak zaznaczyć, że z powodu awarii zawieszenia Duńczyk wypadł z toru w trzynastym zakręcie, co mogło być główną przyczyną jego małej aktywności podczas środowych zmagań.

Czwarta lokata przypadła Sergio Perezowi (Force India), piąty był Daniel Ricciardo (Red Bull), a szósty Jules Bianchi (Marussia). Za francuskim kierowcą uplasował się Giedo van der Garde (Sauber) oraz Fernando Alonso (Ferrari). Niska pozycja Hiszpana to wynik problemów z bolidem stajni z Maranello, w którym doszło do uszkodzenia podwozia.

Ponownie bardzo słabo wypadł dzień testów dla Lotusa. Po szesnastu wtorkowych okrążeniach i problemach z jednostką napędową u Pastora Maldonado, w środę ten sam problem miał Romain Grosjean. Francuz, podobnie jak dzień wcześniej Wenezuelczyk, zaliczył tylko szesnaście kółek i identycznie jak jego kolega z zespołu musiał zmagać się z silnikiem swojego samochodu, tracąc ostatecznie do lidera ponad dziewięć sekund.

Kolejne testy, które zaplanowano na 13 i 14 maja odbędą się po Grand Prix Hiszpanii. Zanim jednak kierowcy rozpoczną rywalizację w Barcelonie, walczyć będą podczas wyścigu w Chinach.

Wyniki środowych testów w Bahrajnie:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.34,136 (120 okrążeń)

2. Jean-Eric Vergne (Toro Rosso Renault) 1.35,557 (63)

3. Kevin Magnussen (McLaren Mercedes) 1.36,203 (26)

4. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.36,586 (62)

5. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.37,310 (65)

6. Jules Bianchi (Marussia Ferrari) 1.37,316 (93)

7. Giedo van der Garde (Sauber Ferrari) 1.37,623 (77)

8. Fernando Alonso (Ferrari) 1.39,912 (12)

9. Marcus Ericsson (Caterham Renault) 1.39,263 (66)

10. Felipe Nasr (Williams Mercedes) 1.39,679 (64)

11. Romain Grosjean (Lotus Renault) 1.43,596 (16)

 
1 , 2 , 3