Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
środa, 29 kwietnia 2015
(29.04.) Sauber znów będzie miał problemy?
Całkiem możliwe, że ekipę Saubera czekają kolejne kłopoty prawne. Przed rozpoczęciem tegorocznego sezonu Formuły 1 na światło dziennie wyszła afera związana z Giedo van der Garde.




Holender utrzymywał, że ma obowiązujący kontrakt na występy w stajni z Hinwil, co potwierdził australijski sąd nakazując szwajcarskiej drużynie udostępnienie 30-latkowi jednego ze swoich bolidów i umożliwienie mu występu w Melbourne. Ostatecznie, team doszedł z van der Garde do porozumienia wypłacając holenderskiemu zawodnikowi odszkodowanie w wysokości piętnastu milionów euro.


Teraz, jak informuje fiński dziennik „Turun Sanomat”, do identycznej sytuacji może dojść w przypadku Adriana Sutila. Niemiec, który w poprzednim roku pełnił rolę etatowego kierowcy Saubera zamierza złożyć pozew przeciwko swojej byłej ekipie przed Grand Prix Hiszpanii, które odbędzie się 10 maja.


- Konflikt z Sauberem ciągle nie został rozwiązany. Cały czas próbujemy go wyjaśnić. Przez ostatnie dni nic się nie zmieniło. Dyskutujemy z nimi, aby znaleźć odpowiednie rozwiązanie - powiedział menadżer Sutila pełniącego obecnie obowiązki rezerwowego kierowcy Williamsa, Manfred Zimmermann.

wtorek, 21 kwietnia 2015
(21.04.) Ferrari będzie miało mocniejszy silnik!
Niemieckie media informują, że team Formuły 1 Ferrari, którego kierowcami są Niemiec Sebastian Vettel i Fin Kimi Raikkonen, przed 10 maja, gdy rozpocznie się europejska część sezonu, wprowadzi poważne zmiany w silniku.




Moc jednostki napędowej włoskiego zespołu - jak podaje dziennik "Bild" - ma być podwyższona o około 20-30 KM, tak, aby była ona konkurencyjna do motoru instalowanego w bolidach Mercedesa.


Nowe silniki sprawią, że Ferrari SF15-T będzie miało osiągi zbliżone do bolidu lidera klasyfikacji generalnej Brytyjczyka Lewisa Hamiltona, który już wygrał trzy z czterech dotychczas rozegranych rund mistrzostw świata.

Choć informacji o nowej jednostce napędowej nie potwierdził oficjalnie nikt z przedstawicieli włoskiej ekipy, to jednak szef teamu podziękował wszystkim pracownikom działu sportu w Maranello za zaangażowanie.

- Dziękuję wszystkim ludziom, którzy byli zaangażowani w te prace. Nie tylko w rozwój silnika, ale całego samochodu. To, co zostało zrobione przez trzy miesiące, normalnie zajmuje sześć - powiedział szef Ferrari Maurizio Arrivabene w wywiadzie dla dziennika "La Gazzetta dello Sport".


Nowe silniki bolidów F1 wprowadzono od sezonu. Jednostki V8 zastąpiono V6, pojemność zmniejszono z 2,0 do 1,6 litra. Obroty zwiększono z 12 do 15 tysięcy na minutę. Teamy nie podają mocy, jednak większość ma w granicach 750 KM. Wszystkie bolidy mają systemy odzyskiwania i magazynowania energii, która wykorzystywana jest m.in. w przypadkach wyprzedzania na prostych.

Po czterech rundach mistrzostw świata rozegranych na torach w Australii i Azji, Formuła 1 wraca do Europy. 10 maja odbędzie się wyścig o Grand Prix Hiszpanii, w dwa tygodnie później Grand Prix Monako na ulicznym torze w Monte Carlo.

Liderem jest Hamilton z Mercedesa GP z dorobkiem 93 pkt. Drugie miejsce zajmuje Niemiec Nico Rosberg z tego samego teamu - 66 pkt, a trzecie Vettel (Ferrari) - 65 pkt.

(21.04.) Kimi Raikkonen przyjął wyzwanie szefa Ferrari!
Kimi Raikkonen otrzymał prosty sygnał od szefów Ferrari - jeśli chce się utrzymać w zespole w przyszłym roku, musi uzyskać odpowiednie wyniki w obecnym sezonie. W niedzielę w GP Bahrajnu fiński kierowca zajął drugie miejsce i było to jego pierwsze podium od dwóch lat.




Przed zawodami szef zespołu Maurizio Arrivabene, który objął stanowisko w listopadzie ubiegłego roku, mówił otwarcie dziennikarzom, że Raikkonen zostanie, jeśli jego wynik będą satysfakcjonujące. 35-letni Fin wziął sobie te słowa mocno do serca i wjechał na podium.


- Każdy kierowca w paddocku chce jeździć dla Ferrari, to jest normalne. Nawet ci, którzy kilkakrotnie byli mistrzami świata. Jestem zadowolony z naszych zawodników. Nie oznacza to, że jutro podpiszemy z Kimim nowy kontrakt - mówił Arrivabene.

- Stawiamy sprawę jasno. Znów powtórzę, powiedziałem Kimiemu "słuchaj, wszystko zależy od twoich wyników", a on zademonstrował, że jest świetnym kierowcą. Więc jeśli zapytacie mnie teraz, czy zasługuje na nowy kontrakt, to dziś odpowiem, że tak.


- Ale jeśli powiem "tak", to nie chcę, żeby kierowca przespał resztę sezonu. Kimi daje z siebie najwięcej, kiedy jest w kłopotach. To jest psychologiczne podejście. W tym momencie to czysta kartka - dodał.

Raikkonen, który w 2007 roku wywalczył z tą ekipą mistrzostwo świata (ostatnie dla Ferrari) powiedział tydzień temu, że jest zadowolony z pracy jak nigdy przedtem.

- To najlepszy rok jaki kiedykolwiek miałem. Atmosfera, praca z ludźmi, to jak wszystkim się zarządza, wiele mówi o sytuacji. Jestem bardzo szczęśliwy - stwierdził.

(21.04.) Bernie Ecclestone: w przyszłym roku wyścig w Azerbejdżanie!
Od następnego sezonu zawody Grand Prix Europy mają się odbywać w stolicy Azerbejdżanu - Baku. O zamiarach przy okazji wyścigu w Bahrajnie poinformował szef Formuły 1 Bernie Ecclestone.





Zaplanowany wyścig zostanie rozegrany na nowym torze ulicznym.


Krytycznie wobec sytuacji politycznej w byłej republice ZSRR odnosi się raport Human Rights Watch. Według organizacji pozarządowej władza w Azerbejdżanie nie przestrzega praw człowieka, w tym wolności wypowiedzi. Ponad 30 dziennikarzy i aktywistów zostało skazanych, a część z nich trafiła do więzień.


W 2011 r. z powodu zamieszek i starć ulicznych odwołano zawody GP w Bahrajnie.


"Nic nie wskazuje na to, aby w Azerbejdżanie były jakiekolwiek problemy" - oznajmił Ecclestone w nawiązaniu do zarzutów przeciwko organizacji wyścigu w Baku.


W niedzielę kierowcy F1 rywalizowali na torze w Bahrajnie. Zwycięstwo odniósł broniący tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton i jest liderem klasyfikacji MŚ. Drugie miejsce zajął Fin Kimi Raikkonen, a trzecie Niemiec Nico Rosberg.

(20.04.) IV GP Bahrajnu:zwycięstwo Hamiltona i świetny wyścig Raikkonena, błędy Vettela i Rosberga!
Lewis Hamilton wygrał czwartą rundę sezonu 2015, czyli wyścig o Grand Prix Bahrajnu. Aktualny mistrz świata minął linie mety na torze Sakhir przed reprezentującym zespół Ferrari, Kimim Raikkonenem i swoim zespołowym partnerem, Nico Rosbergiem.




Zanim kierowcy wyruszyli do walki pojawiły się informacje, że w zmaganiach nie weźmie udziału Jenson Button. Reprezentant McLarena przez cały weekend zmagał się z problemami technicznymi, które uniemożliwiły byłemu mistrzowi świata występ również podczas niedzielnego wyścigu.


Główne zainteresowanie budziły jednak cztery inne nazwiska. Mowa o zawodnikach Mercedesa i Ferrari, którzy całkowicie zdominowali trzy sesje treningowe oraz zawody kwalifikacyjne. Szczególnie interesująco zapowiadał się start rywalizacji na co zwracał uwagę sam Hamilton przyznając, że początek zmagań na Sakhir może być jednym z najważniejszych czynników gwarantujących końcowe zwycięstwo.

Nie zdołał się o tym przekonać Felipe Massa (Williams), który w ogóle nie wyruszył do okrążenia formującego z powodu problemów z elektryką w swoim samochodzie. Brazylijczyk został zepchnięty przez mechaników do pit lane i otrzymał informację, że wyścig rozpocznie z alei serwisowej. W międzyczasie karę pięciu sekund otrzymał Carlos Sainz Jr (Toro Rosso).

Start wyścigu należał do Hamiltona i obu kierowców Ferrari. Sebastian Vettel utrzymał drugą pozycję blokując przy okazji Nico Rosberga, a Kimi Raikkonen w świetnym stylu wyprzedził niemieckiego zawodnika Mercedesa awansując na trzecie miejsce. Piątą pozycję obronił także Valtteri Bottas (Williams), a na szóstym miejscu znalazł się Daniel Ricciardo (Red Bull).


Na 31. okrążeniu nad torem pojawiła się żółta flaga, bowiem na poboczu znalazł się Carlos Sainz Jr. Dla młodego Hiszpana awaria bolidu oznaczała koniec wyścigu w Bahrajnie. Jedenaste miejsce stracił natomiast inny kierowca z Półwyspu Iberyjskiego, Fernando Alonso, z którym bez problemów poradził sobie Nico Huelkenberg (Force India).

Po kolejnych zjazdach na zmianę ogumienia powtórzyła się wcześniejsza sytuacja. Po raz kolejny Nico Rosberg stracił swoją pozycję na rzecz Sebastiana Vettela. Niemiec z Mercedesa ponownie zdołał jednak odrobić stratę korzystając na fatalnym błędzie czterokrotnego mistrza świata, który pomylił się na dohamowaniu i znalazł się czterema kołami poza torem.

Z rywalizacji odpadł natomiast Max Verstappen. Tym samym, Toro Rosso nie miało już na torze żadnego ze swoich reprezentantów. Przy okazji wspominanego wcześniej błędu Vettela, w bolidzie 27-latka doszło do uszkodzenia przedniego skrzydła przez co Niemiec musiał zjechać do alei serwisowej i spadł na piąte miejsce, za Valtteriego Bottasa.

Na 41. kółku w końcu na zmianę opon zdecydował się Raikkonen powracając na tor na trzecim miejscu, za kierowcami Mercedesa, a przed Bottasem, Vettelem i Ricciardo. Za Australijczykiem plasował się jadący niezły wyścig Pastor Maldonado. Wenezuelczyk mający szansę na pierwsze punkty w sezonie 2015 ponownie zanotował jednak problemy techniczne i z powodu problemów z silnikiem stracił szansę na dobry wynik.


Grand Prix Bahrajnu na punktowanych miejscach zakończyli jeszcze Daniel Ricciardo, który z powodu awarii silnika dotoczył się do mety oraz Romain Grosjean, Sergio Perez, Felipe Massa i Daniił Kwiat. Szczególnie imponujące są rezultatu Brazylijczyka i Rosjanina, którzy startowali do rywalizacji z odległych miejsc. Tuż za topową dziesiątką znalazł się Fernando Alonso z ekipy McLarena oraz m.in. Nico Huelkenberg, który rozpoczynał wyścig z czwartego rzędu.

Kolejna odsłona sezonu 2015 odbędzie się w Hiszpanii. W poprzednim roku na torze Catalunya bezkonkurencyjny był Lewis Hamilton, który wyprzedził Nico Rosberga i Daniela Ricciardo. Zmagania pod Barceloną będą pierwszą europejską rundą tegorocznej rywalizacji.


Końcowa klasyfikacja GP Bahrajnu:

  1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:35.05,809 (25 pkt)
  2. Kimi Raikkonen (Ferrari) +0.03,380 (18 pkt)
  3. Nico Rosberg (Mercedes) +0.06,033 (15 pkt)
  4. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) +0.42,957 (12 pkt)
  5. Sebastian Vettel (Ferrari) +0.43,989 (10 pkt)
  6. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) +1.01,751 (8 pkt)
  7. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) +1.24,763 (6 pkt)
  8. Sergio Perez (Force India Mercedes) +1 okrążenie (4 pkt)
  9. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) +1 okrążenie (2 pkt)
  10. Felipe Massa (Williams Mercedes) +1 okrążenie (1 pkt)
  11. Fernando Alonso (McLaren Honda) +1 okrążenie
  12. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) +1 okrążenie
  13. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) +1 okrążenie
  14. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) +1 okrążenie
  15. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) +1 okrążenie
  16. Will Stevens (Manor Ferrari) +2 okrążenia
  17. Roberto Merhi (Manor Ferrari) +3 okrążenia
  18. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) niesklasyfikowany
  19. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) niesklasyfikowany
  20. Jenson Button (McLaren Honda) nie wystartował
niedziela, 19 kwietnia 2015
(18.04.) IV GP Bahrajnu:kwalifikacje dla Hamiltona!
Lewis Hamilton zdobył pierwsze pole startowe przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Bahrajnu. Dla aktualnego mistrza świata do 42. pole position w karierze. Za Brytyjczykiem uplasowali się Sebastian Vettel (Ferrari), Nico Rosberg (Mercedes) i Kimi Raikkonen (Ferrari).




Podczas sesji treningowych na torze Sakhir zdecydowanie najlepiej prezentowali się kierowcy Mercedesa oraz Ferrari i to właśnie pomiędzy tymi dwoma teamami miała rozstrzygnąć się walka o pierwsze pole startowe. Włoski zespół chciał tym samym przełamać nieprawdopodobną dominację stajni z Brackley, która od 21 czerwca 2014, czyli od rywalizacji w zeszłorocznym GP Austrii, wygrywała wszystkie zmagania kwalifikacyjne.


W Q3 ze znakomitej strony pokazał się Daniel Ricciardo. Kierowca Red Bulla w pewnym momencie znalazł się nawet na drugim miejscu ustępując wyłącznie Hamiltonowi. Ostatni wyjazd na nowych oponach zrzucił jednak Australijczyka na szóste miejsce. Pierwszą lokatę, zgodnie z przewidywaniami zajął Hamilton uzyskując najlepszy czas weekendu i bijąc rekordy w każdym sektorze toru. Najlepszy zawodnik poprzedniego sezonu wyprzedził Sebastiana Vettela, Nico Rosberga i Kimiego Raikkonena.

Piąte i szóste pozycje przypadły zawodnikom Williamsa, Valtteriemu Bottasowi i Felipe Massie. Siódmy był wspominany wcześniej Ricciardo, a obok 25-latka na starcie niedzielnej rywalizacji pojawi się nieoczekiwanie Nico Huelkenberg (Force India). Najsłabsi w Q3 okazali się Carlos Sainz Jr (Toro Rosso) i Romain Grosjean (Lotus).


Wyniki kwalifikacji GP Bahrajnu:

Q3:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.32,571

2. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.32,982

3. Nico Rosberg (Mercedes) 1.33,129

4. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.33,227

5. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.33,381

6. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.33,744

7. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.33,832

8. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.34,450

9. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.34,462

10. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.34,484

Q2:

11. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.34,704

12. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.34,737

13. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.35,034

14. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.35,039

15. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.35,103

(18.04.) IV GP Bahrajnu:trzeci trening dla Hamiltona!
Kierowcy Mercedesa i Ferrari zdominowali ostatnią sesję treningową przed czwartą rundą sezonu 2015, czyli wyścigiem o Grand Prix Bahrajnu.





Najlepszy rezultat wykręcił Lewis Hamilton, który wyprzedził Sebastiana Vettela, Nico Rosberga i Kimiego Raikkonena. Spośród wspomnianej trójki tylko Fin nie zdołał jednak zejść z czasem poniżej 1 minuty i 35 sekund. Lider klasyfikacji, wspomniany Hamilton uzyskał wynik równy 1.34,599 i okazał się lepszy od Vettela o zaledwie 0,069 sekundy.


Za Brytyjczykiem sklasyfikowany został Daniił Kwiat (Red Bull). Rosjanin był sprawcą czerwonej flagi, która pojawiła się na torze Sakhir gdy 20-latek z powodu błędu wypadł z trasy na zakręcie numer pięć i utkwił w pułapce żwirowej. Mechanicy Red Bulla pod koniec zmagań zdołali jeszcze wypuścić swojego zawodnika na tor, dzięki czemu Kwiat rzutem na taśmę przesunął się z końca stawki na dwunastą pozycję.

Tym samym, reprezentant teamu z Milton Keynes zdystansował Marcusa Ericssona (Sauber), Maksa Verstappena (Toro Rosso), Sergio Pereza (Force India), Fernando Alonso (McLaren), Carlosa Sainza Jr (Toro Rosso) i Romaina Grosjeana (Lotus).

Francuzowi udało się wyprzedzić tylko zdecydowanych outsiderów całej stawki, czyli zawodników Manora, Willa Stevensa i Roberto Merhiego.


Wyniki trzeciego treningu przed GP Bahrajnu:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.34,599 (13 okrążeń)

2. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.34,668 (14)

3. Nico Rosberg (Mercedes) 1.34,968 (16)

4. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.35,141 (13)

5. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.35,393 (18)

6. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.35,471 (15)

7. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.36,307 (14)

8. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.36,335 (8)

9. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.36,421 (13)

10. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.36,429 (18)

11. Jenson Button (McLaren Honda) 1.36,488 (14)

12. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.36,548 (7)

13. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.36,612 (17)

14. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.36,684 (11)

15. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.36,727 (14)

16. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.36,899 (11)

17. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.36,979 (14)

18. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.37,151 (17)

19. Will Stevens (Manor Ferrari) 1.39,745 (12)

20. Roberto Merhi (Manor Ferrari) 1.40,541 (14)

(17.04.) IV GP Bahrajnu:drugi trening dla Rosberga!
Po słabszych rezultatach w pierwszym treningu, w drugim wszystko wróciło do normy. Dwie pierwsze lokaty zajęli zawodnicy Mercedesa. Nico Rosberg wyprzedził Lewisa Hamiltona dokładnie o 0,115 sekundy.





Za reprezentantami stajni z Brackley uplasowali się liderzy pierwszej sesji treningowej, czyli kierowcy Ferrari, Kimi Raikkonen i Sebastian Vettel oraz Valtteri Bottas z zespołu Williamsa. Na dwóch kolejnych pozycjach znaleźli się natomiast Daniel Ricciardo (Red Bull) i Pastor Maldonado (Lotus). Australijczyk i Wenezuelczyk byli ostatnimi zawodnikami całej stawki, którzy do lidera stracili mniej niż sekundę.


Znów całkiem niezłe zajęcia zaliczył Fernando Alonso. Hiszpan w pierwszym treningu był siódmy, a drugi zakończył o pięć oczek niżej. Pech ciągle nie opuszczał natomiast Jensona Buttona. Mistrz świata Formuły 1 z 2009 roku podobnie jak kilka godzin wcześniej, z powodu problemów technicznych, przedwcześnie zakończył zmagania i choć pod koniec sesji zdołał jeszcze powrócić na trasę nie miał szans rywalizować o dobry wynik.

Warto zaznaczyć, że pod koniec sesji na torze pojawiła się czerwona flaga wywołana z powodu kontaktu Sebastiana Vettela z Sergio Perezem. Bolidy Ferrari i Force India nie zostały zbyt mocno uszkodzone, choć z samochodu Niemca odpadło kilka kawałków, przez co sędziowie zdecydowali się na kilka minut przerwać zmagania, aby porządkowi w spokoju mogli posprzątać odłamki modelu SF15-T.


Wyniki drugiego treningu przed GP Bahrajnu:

1. Nico Rosberg (Mercedes) 1.34,647 (31)

2. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.34,762 (33)

3. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.35,174 (30)

4. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.35,277 (26)

5. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.35,280 (36)

6. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.35,449 (27)

7. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.35,474 (34)

8. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.35,793 (27)

9. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.35,883 (23)

10. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.35,884 (35)

11. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.36,148 (34)

12. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.36,191 (22)

13. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.36,334 (31)

14. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.36,471 (32)

15. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.36,805 (30)

16. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.36,917 (26)

17. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.37,062 (33)

18. Will Stevens (Manor Ferrari) 1.39,131 (21)

19. Jenson Button (McLaren Honda) 1.39,209 (15)

20. Roberto Merhi (Manor Ferrari) 1.40,592 (26)

(17.04.) IV GP Bahrajnu:pierwszy trening dla Raikkonena!
Reprezentanci Ferrari uzyskali najlepsze rezultaty podczas pierwszej sesji treningowej przed tegorocznym wyścigiem o Grand Prix Bahrajnu. Pierwszą pozycję zajął Kimi Raikkonen, a tuż za Finem uplasował się Sebastian Vettel.





Niespodziewanie dopiero w drugiej dziesiątce znaleźli się obaj zawodnicy Mercedesa. Nico Rosberg był piętnasty, a Lewis Hamilton szesnasty. Brytyjczyk i Niemiec skupiający się przede wszystkim na pracy przy ustawieniach związanych z długimi przejazdami zdołali wyprzedzić tylko Marcusa Ericssona (Sauber), obu kierowców Manora, czyli Willa Stevensa i Robertson Merhiego oraz Jensona Buttona (McLaren).


Były mistrz świata z powodu awarii jednostki napędowej już na początku pierwszej sesji treningowej nie przejechał nawet jednego okrążenia pomiarowego toru Sakhir.


Korzystając na słabszych wynikach Mercedesa, za dwoma bolidami Ferrari sklasyfikowany został Valtteri Bottas z zespołu Williamsa. Kolejne miejsca zajęli kierowcy korzystający z samochodów napędzanych silnikiem Renault - Carlos Sainz Jr (Toro Rosso), Daniel Ricciardo (Red Bull) oraz Max Verstappen (Toro Rosso).

Tuż za młodym Holendrem znalazł się nieoczekiwanie Fernando Alonso (McLaren), a kolejne pozycje w czołowej dziesiątce przypadły Felipe Nasrowi (Sauber), Daniiłowi Kwiatowi (Red Bull) oraz Felipe Massie (Williams).

W drugiej dziesiątce, oprócz nazwisk wymienionych wcześniej uplasowali się też reprezentanci Force India i Lotusa. Sergio Perez wyprzedził Pastora Maldonado, a plecy wspomnianej dwójki oglądali Nico Huelkenberg i Jolyon Palmer. Brytyjczyk, który był najaktywniejszym zawodnikiem na torze, w maszynie stajni z Enstone zastąpił Romaina Grosjeana.


Wyniki pierwszego treningu przed GP Bahrajnu:

1. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.37,827 (13)

2. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.38,029 (12)

3. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.38,390 (23)

4. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.38,447 (14)

5. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.38,455 (17)

6. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.38,504 (22)

7. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.38,598 (18)

8. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.38,628 (17)

9. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.38,661 (17)

10. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.38,790 (21)

11. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.38,793 (15)

12. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.38,842 (23)

13. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.39,187 (20)

14. Jolyon Palmer (Lotus Mercedes) 1.39,283 (31)

15. Nico Rosberg (Mercedes) 1.39,293 (23)

16. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.39,532 (22)

17. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.39,534 (21)

18. Will Stevens (Manor Ferrari) 1.42,973 (12)

19. Roberto Merhi (Manor Ferrari) 1.44,265 (15)

20. Jenson Button (McLaren Honda) bez czasu (2)

wtorek, 14 kwietnia 2015
(14.04.) Lewis Hamilton zarzuca Nico Rosbergowi brak ambicji!

Broniący tytułu mistrza świata w Formule 1 Brytyjczyk Lewis Hamilton skrytykował swojego kolegę z teamu Mercedes GP Niemca Nico Rosberga. Zarzucił mu brak ambicji i chęci wygrywania.




Do konfliktu doszło już w trakcie ostatniego wyścigu GP w Szanghaju. Obaj kierowcy usiedli potem do rozmów i wydawało się, że wszystko sobie wyjaśnili. Teraz jednak Hamilton dolał jeszcze oliwy do ognia i powiedział w jednym z wywiadów, że Rosbergowi brakuje ambicji i w ostatnich zawodach nie próbował go nawet wyprzedzić.


"Gdybym był drugi i miał taką szybkość, jaką miał Nico, to zrobiłbym wszystko, by dogonić rywala z przodu i próbowałbym go wyprzedzić. Na tym polega ten sport" - powiedział Brytyjczyk.

Z kolei Niemiec wcześniej powiedział, że mistrz świata specjalnie zwalniał, by zniszczyć strategię teamu.

"Może Nico był zadowolony z drugiego miejsca. I właśnie na tym polega różnica między nami" - dodał Hamilton.


Broniący tytułu Brytyjczyk wygrał drugi z trzech rozegranych wyścigów w tym sezonie. Jest liderem klasyfikacji generalnej.

"Sezon jest długi i na razie się nie martwię" - odpowiedział Rosberg i zapowiedział, że jego celem jest wygrywanie kwalifikacji. "Wtedy Lewis może jechać jak chce. Dla mnie będzie to bez znaczenia" - podkreślił.

W najbliższy weekend Formuła 1 zawita do Bahrajnu.

 
1 , 2 , 3