Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
piątek, 29 maja 2009
FOTA proponuje kompromis FIA!
środa, 27 maja 2009
poniedziałek, 25 maja 2009
"Zmierzamy w dobrym kierunku"-Ferrari po GP Monako!
Kimi Raikkonen w Monako stanął na najniższym stopniu podium. - Nie mogę być zadowolony z trzeciego miejsca, moim celem zawsze jest zwycięstwo - buńczucznie powiedział "Iceman". - Jednak to podium jest satysfakcjonujące dla całego zespołu, zważywszy na początek sezonu w naszym wykonaniu. Cieszę się, że udało nam się wrócić do rywalizacji na początku stawki. Przez ostanie tygodnie zrobiliśmy prawdziwy krok naprzód w kategoriach naszych osiągów i ten rezultat potwierdza to. Ciągle musimy gonić najlepszych, ale zmierzamy w dobrym kierunku. Tego weekendu, jeśli coś zagrałoby inaczej, rezultat też mógł być inny – straciłem kilka cennych sekund m in. podczas mojego drugiego zjazdu do boksu. Ogólnie powinniśmy być zadowoleni - zakończył Fin.

O jedną pozycję gorszy był Felipe Massa. - Jestem bardzo szczęśliwy ze względu na dzisiejszy wynik. Bolid był dzisiaj bardzo konkurencyjny. To jasne, że jesteśmy na drodze powrotnej na szczyt i być może już niedługo będziemy bili się o zwycięstwa. Na starcie straciłem wiele na walce z Vettelem. Potem popełniłem błąd i wyprzedził mnie też Rosberg. Potem powróciłem do odpowiedniego rytmu i myślę, że mogłem wyprzedzić Kimiego. Na drugim pit stopie stałem dłużej niż on, potem znalazłem się za Buttonem i nie byłem w stanie wykorzystać okazji. Start na twardych oponach był najlepszym wyjściem, gdyż ciągle brakuje nam docisku aerodynamicznego, żeby powalczyć z Brawnami, za wcześnie by mówić, że jesteśmy drugą siłą w stawce. Pewne jest to, że cały czas pracujemy i w przyszłości zaobserwujemy dalsze rezultaty - powiedział Brazylijczyk.
"Po raz trzeci"-Brawn GP po GP Monako!
- Wygranie Grand Prix Monako to jest coś, o czym marzy się jako dziecko i jako kierowca wyścigowy, spełnienie tego marzenia, to coś wspaniałego. Wygrana w Monako to wyjątkowe uczucie. Rubens zajął świetne drugie miejsce, podwójne zwycięstwo dla zespołu Brawn GP jest fantastyczne. Wydawało się, że wyścig trwa wiecznie, a bariery były coraz bliżej i bliżej. Ale przez kilka ostatnich okrążeń mogłem się zrelaksować i cieszyć się chwilą - cieszył się Jenson Button.

- To niewiarygodny dzień, zakończony improwizowanym sprintem na podium wzdłuż prostej startowej. Muszę powiedzieć, że to długa droga, ale wspaniale było zobaczyć reakcje kibiców i mam nadzieję, że fanom także podobał się nasz wspaniały wyścig. Bolid dzisiaj spisywał się dobrze, nie mieliśmy najlepszego początku weekendu, więc to zwycięstwo jest jeszcze większym osiągnięciem. Dla zespołu, dla Mercedes-Benz i dla mojej rodziny, która tutaj była, aby oglądać wyścig, dzisiejszy dzień był kulminacyjnym punktem wyjątkowego sezonu - dodał Brytyjczyk.

- Kolejne podwójne zwycięstwo dla zespołu jest niesamowite. Miałem naprawdę dobry start na miękkich oponach i byłem w stanie wyprzedzić Kimiego przed pierwszym zakrętem, co dało mi dobrą pozycję do walki z Jensonem - powiedział Rubens Barrichello. - Miałem niesamowite tempo, ale jazda tuż za nim wpływała na mój balans aerodynamiczny i miałem problemy z ogromnym grainingiem na tylnych oponach, przez co straciłem sporo czasu. Mieliśmy wspaniałą strategię, a ja zjechałem wcześniej niż planowaliśmy, aby utrzymać drugie miejsce, ale wtedy Jenson był już 10 sekund przede mną. Niemniej był to wspaniały wyścig a walka z Kimim dała mi wiele radości. Nadal liczę się w walce i zbieram możliwie najwięcej punktów naciskając na Jenosna tak mocno, jak będę mógł - dodał Brazylijczyk.
niedziela, 24 maja 2009
"Przebita opona,hamulce.."-BMW Sauber po GP Monako!
- Próbowałem zyskać kilka pozycji na starcie i pierwszym okrążeniu, ale tym razem nie udało się. Tutaj jest zbyt wąsko. Na długi czas utknąłem za Sutilem. Chyba miał problemy z oponami, a raz nawet dotknąłem jego bolidu. W pierwszym zakręcie Lewis uderzył we mnie, ale na szczęście mogłem kontynuować jazdę - zrelacjonował Nick Heidfeld. - Jechałem na jeden postój, a na miękkiej mieszance miałem problemy, bo bardzo się zużywała. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, ale byliśmy tutaj zbyt wolni - przyznał.

- Mieliśmy problemy przez cały weekend. Miałem problem na starcie i spadłem na koniec stawki. Potem złapałem kapcia w tylnej prawej oponie. Po koniecznym pit stopie miałem dobre okrążenia, mimo zatankowanego bolidu. Ostatecznie musiałem wycofać się z powodu problemów z hamulcami - dodał Robert Kubica.

- Nie mogliśmy osiągnąć lepszego wyniku w ten weekend. Nie byliśmy konkurencyjni i w efekcie nie mamy punktów - przyznał Mario Theissen, szef BMW Motorsport. - Żeby spełnić nasze oczekiwania, musimy przyspieszyć tempo naszego rozwoju. Na drugim okrążeniu Robert złapał kapcia, a później miał problemy z hamulcami, przez co musiał się wycofać. Nick był pierwszym kierowcą, który zmieniał opony na miękkie. Żaden inny nie jechał na nich tak długo, więc dramatycznie się zużyły, ale pod koniec było nieco lepiej.

- Po treningach i kwalifikacjach wiedzieliśmy, że dzisiejszy wyścig będzie trudny. Przejazd Nicka obył się bez żadnych incydentów. Na ostatnich okrążeniach był on w stanie obronić swoją pozycję przed Lewisem, mimo że nie miał już opon. Robert złapał gumę na początku wyścigu. Musieliśmy ściągnąć go do boksów z powodu problemów z hamulcami. Ogólnie był to rozczarowujący weekend. Teraz naszym celem jest bycie konkurencyjnymi w Stambule. Czeka nas wiele pracy - zapowiedział Willy Rampf, koordynator techniczny BMW Sauber.
GP Monako:zwycięstwo Buttona,dublet Brawn GP,znowu koszmar Kubicy!
Button wyprzedził kolegę z zespołu - Brazylijczyka Rubensa Barrichello oraz bolidy Ferrari prowadzone przez Fina Kimiego Raikkonena i Brazylijczyka Felipe Massę.

W ten sposób ekipa Brawn GP odnotowała trzeci dublet w tegorocznych MŚ, podobnie jak to miało miejsce w Grand Prix Australii i przed dwoma tygodniami w Grand Prix Hiszpanii.

Brytyjczyk był najlepszy w Melbourne i Barcelonie, a także w GP Malezji i GP Bahrajnu. Jedynie w GP Chin nie znalazł się na najwyższym stopniu podium; był trzeci za kierowcami Red Bull Racing Niemcem Sebstianem Vettelem i Australijczykiem Markiem Webberem.

Na ulicznym torze w Monte Carlo kierowcy Brawn GP doskonale rozpoczęli wyścig. Button bez problemu odskoczył rywalom, a startujący z trzeciej pozycji Barrichello wyprzedził przed pierwszym zakrętem Raikkonena. Bolidy teamu prowadzącego w klasyfikacji MŚ konstruktorów zaczęły też powiększać dystans nad resztą stawki.

Po zapaleniu zielonego światła nie doszło do żadnej kolizji, choć na dalszych pozycjach miały miejsce liczne przetasowania. Z alei serwisowej rozpoczął rywalizację Niemiec Timo Glock z Toyoty, a z ostatniej pozycji na torze ruszył Brytyjczyk Lewis Hamilton z McLaren Mercedes.

Broniący tytułu mistrza świata Hamilton od razu zaatakował 18. miejsce Roberta Kubicy, którego na pierwszym okrążeniu wyprzedził Jarno Trulli z Toyoty. Włoch skrócił jednak tor jazdy na szykanie i musiał przepuścić Polaka.

Zamieszanie wykorzystał Brytyjczyk, który również wyprzedził Trulliego, a po chwili także Kubicę, gdy bolid polskiego kierowcy nieoczekiwanie zwolnił. Zawodnik BMW Sauber zjechał po trzech rundach do boksu i wrócił na tor na ostatniej, 20. pozycji, tracąc blisko minutę do lidera.

Na dziesiątym okrążeniu z wyścigiem pożegnali się dwaj kierowcy z końcówki stawki: Brazylijczyk Nelson Piquet junior z Renault oraz Szwajcar Sebastien Buemi z Toro Rosso. Buemi wbił się z tył bolidu Piqueta i nie mógł kontynuować ścigania, natomiast Brazylijczyk dotarł do pit line, ale technicy uznali, że nie są w stanie szybko usunąć wszystkich szkód i nie wrócił już na tor.

Po 15 rundach na zmianę opon udał się Raikkonen; na kolejnych okrążeniach to samo uczynili Barrichello i Button. W tym czasie Kubica przesunął się już na 15. lokatę, a za nim znajdował się Hamilton.

Ten awans był skutkiem rozbicia bolidu Red Bull przez Sebastiana Vettela. Niemiec zbyt szeroko wyjechał na jednym wirażu i rozbił tył pojazdu o barierę z opon.

Po pokonaniu 28 okrążeń Kubica pojawił się po raz drugi w boksie. Po krótkich konsultacjach z technikami postanowił wycofać się z rywalizacji; powodem tej decyzji były kłopoty z układem hamulcowym. Zajmował wówczas 15. miejsce.

W czołówce wyścigu jedyne zmiany dochodziły w trakcie wizyt kolejnych kierowców boksach, ale po nich sytuacja wracała do pierwotnego stanu: Button wyprzedzał o blisko 15 sekund Barrichello, a za nimi jechały dwa bolidy Ferrari prowadzone przez Raikkonena i Massę.

Na 52. okrążeniu z rywalizacji wycofał się Fin Heikki Kovalainen, który najpierw stracił panowanie nad bolidem, a następnie rozbił go o bandę. Jego los na ostatnim okrążeniu podzielił Japończyk Kazuki Nakajima z ekipy Williams, który zajmował dziesiąte miejsce w stawce.
1Jenson ButtonW.BrytaniaBrawn GP1:40:44,282
2Rubens BarrichelloBrazyliaBrawn GP+7,6
3Kimi RaikkonenFinlandiaFerrari+13,4
4Felipe MassaBrazyliaFerrari+15,1
5Mark WebberAustraliaRed Bull+15,7
6Nico RosbergNiemcyWilliams+33,5
7Fernando AlonsoHiszpaniaRenault+37,8
8Sebastien BourdaisFrancjaToro Rosso+1:03,1
9Giancarlo FisichellaWłochyForce India+1:05,0
10Timo GlockNiemcyToyota+1 okr.
11Nick HeidfeldNiemcyBMW Sauber+1 okr.
12Lewis HamiltonW.BrytaniaMcLaren+1 okr.
13Jarno TrulliWłochyToyota+1 okr.
14Adrian SutilNiemcyForce India+1 okr.
15Kazuki NakajimaJaponiaWilliams+2 okr.
  Niesklasyfikowani:   
-Heikki KovalainenFinlandiaMcLarenna 51 okr.
-Robert KubicaPolskaBMW Sauberna 28 okr.
-Sebastian VettelNiemcyRed Bullna 15 okr.
-Nelson PiquetBrazyliaRenaultna 10 okr.
-Sebastien BuemiSzwajcariaToro Rossona 10 okr.

sobota, 23 maja 2009
"Jesteśmy słabi"-BMW Sauber po kwalifikacjach!
- Oczywiście to bardzo rozczarowujące. Dokonaliśmy wielu zmian po czwartkowych treningach i jeszcze więcej zmian po dzisiejszej porannej sesji, a to - na chwilę przed kwalifikacjami - jest dużym ryzykiem. Nie mieliśmy jednak nic do stracenia. Właściwie była to raczej zmiana na gorsze niż lepsze, ale to nie ma wielkiego znaczenia - przyznał Nick Heidfeld, 17. w kwalifikacjach. - To frustrujące, gdy jedziesz na granicy, ryzykujesz, zwłaszcza tutaj na torze ulicznym, a i tak jesteś na końcu. Na razie nie wiemy, co idzie nie tak. W Barcelonie poczyniliśmy krok do przodu, ale tutaj jesteśmy daleko od naszych oczekiwań - dodał.

- Jak do tej pory mieliśmy tylko problem. Mieliśmy kłopoty w czwartek i znowu dzisiaj rano. Miałem bardzo słabe okrążenie wyjazdowe, podczas którego miałem spory ruch na torze, w efekcie czego obniżyła się temperatura moich opon. Mimo wszystko jednak, ogólne osiągi bolidu nie są wystarczająco dobre. Musimy zdać sobie sprawę, że jesteśmy słabi - powiedział otwarcie Robert Kubica. - Musimy przyzwyczaić się do sytuacji i teraz ciężko pracować - dodał polski kierowca, który do wyścigu ruszy z 18. pozycji.

- Wynik kwalifikacji, to efekt problemów, jakie mamy w Monako od treningów. Niezależnie od tego z jakimi ustawieniami jechaliśmy, na jakiej mieszance - żaden z bolidów nie miał odpowiedniej przyczepności. Nasze dane pokazują, że opony nigdy nie osiągnęły odpowiednich temperatur. Pozycje 17 i 18 są rozczarowujące. Mamy wiele pracy przed sobą - zapowiedział Mario Theissen, szef BMW Motorsport.

- Monako to wyjątkowy tor, który wymaga wyjątkowych przygotowań. Mimo wielu zmian w ustawieniach, nigdy nie udało nam się znaleźć odpowiedniej przyczepności i balansu bolidu. Jak dotąd prezentujemy się ze słabej strony. Kierowcy próbowali wszystkiego i nie popełniali błędów, ale nasze bolidy były po prosty zbyt wolne. Teraz musimy rozpoznać powód takiego stanu rzeczy i rozwiązać problemy przed wyścigiem w Stambule - zakończył Willy Rampf, koordynator techniczny BMW Sauber.
GP Monako:kwalifikacje dla Buttona,fatalny występ Kubicy!
Już początek kwalifikacji pokazał, jak wymagającym torem jest arena GP Monako - z małego poślizgu, który na każdym innym obiekcie pozostałby niezauważony, Felipe Massa wyszedł z rozbitym przednim skrzydłem, nie przeszkodziło to jednak Brazylijczykowi w awansie do Q2. Dużo poważniejszy w skutkach był błąd Lewisa Hamiltona, który na zakręcie Mirabeau uszkodził tylne lewe koło. Usterka była na tyle poważna, że Brytyjczyk nie mógł jechać dalej, niezbędne było więc przerwanie sesji i posprzątanie bolidu McLarena. Wcześniej mistrz świata uzyskał jednak rezultat, który pozwolił mu zająć 16. miejsce. Kolejny raz w tym sezonie zawiódł zespół BMW Sauber - Robert Kubica przejechał 12 okrążeń, ale nie zdołał wykręcić rezultatu dającego awans do Q2 i kwalifikacje zakończył na 18 pozycji, Nick Heidfeld był 17. Całkowitą porażką był występ zespół Toyoty, którego kierowcy zajęli dwa ostatnie miejsca. Najszybsi w Q1 byli Nico Rosberg, Jenson Button i Mark Webber.

Druga część sesji przebiegała już bez żadnych niespodzianek, a zdecydowanie najszybszy był w niej Kimi Raikkonen, który o niemal 0,3 sekundy wyprzedził swojego rodaka Heikki Kovalainena. Trzeci czas w Q2 uzyskał Webber. Odpadli: Adrian Sutil, Sebastien Bourdais, Giancarlo Fisichella, Nelson Piquet i Sebastien Buemi. Warto zauważyć, że po raz pierwszy w tym sezonie do Q3 awansował Kazuki Nakajima, a 13. i 15. miejsce kierowców Force India to najlepszy wynik w czasówce w krótkiej historii hinduskiego zespołu.

Ponieważ na torze w Monako wyprzedza się bardzo trudno, pozycja startowa jest niezwykle ważna, walka o pole position była niezwykle zacięta. Prowadzenie zmieniało się co chwilę, ale ostatecznie ponownie najszybszy był Jenson Button. To czwarte w tym sezonie i siódme w karierze pierwsze miejsce Brytyjczyka. Lider klasyfikacji mistrzostw świata o zaledwie 0,025 sekundy wyprzedził Kimi Raikkonena, trzecie miejsce zajął Rubens Barrichello.
piątek, 22 maja 2009
 
1 , 2 , 3 , 4