Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
środa, 27 maja 2015
(27.05.) Łatwo poszło... O dramacie Lewisa Hamiltona!
Trwa histeria w związku z krzywdą wyrządzoną Lewisowi Hamiltonowi podczas Grand Prix Monako - ciosem, zadanym przez własny zespół. Analizy, przeprosiny, dramatyczne wypowiedzi, śledztwa... Jakby po raz pierwszy w ponad 65-leniej historii Formuły 1 jakiś kierowca nie odniósł zasłużonego zwycięstwa.




David Coulthard, były zawodnik F1, w felietonie dla "The Telegraph" pochyla się nad tragedią rodaka. Martwi się, czy aby Lewis nie doznał urazu psychicznego i na dobre nie straci zaufania do swojej (niecnej) ekipy. Co zrobi, gdy usłyszy kolejny komunikat przez radio? Przecież po ostatnim, nakazującym zjazd na pit stop poleceniu, stracił zasłużone zwycięstwo! Jak po takich przejściach ma znów zaufać Mercedesowi?A że tej właśnie ekipie zawdzięcza drugie i prawdopodobnie trzecie (w drodze) mistrzostwo świata oraz nowy, trzyletni kontrakt za 100 mln funtów... Nieważne.


Nikt nie zwraca uwagi, że dramat, w który zaangażowano wszystkich fanów Formuły 1, budują najbardziej opiniotwórcze media anglojęzyczne. Nieszczęście Lewisa zyskało wymiar międzynarodowy, podczas gdy powinien być to dramat co najwyżej brytyjski.


Ten ton nadał incydentowi już na początku Martin Brundle, prowadzając wywiady po dekoracji - wywiady, które wraz z oficjalnym przekazem telewizyjnym idą w cały świat i powinny być przeprowadzane neutralnie w imieniu wszystkich fanów, niezależnie od narodowości. Tymczasem były, przeciętny kierowca F1, a zarazem wybitny ekspert zachowywał się tak, jakby w ręku dzierżył mikrofon z kostką telewizji Sky Sports, a nie z logo "F1". Bronił brytyjskiej, jedynie słusznej w Formule 1 racji. Krótkie przesłuchanie Rosberga, dwa pytania do Sebastiana Vettela, które też pośrednio piętnowały fakt, że zwyciężył nie ten kierowca, co trzeba, w końcu rozmowa z ofiarą Lewisem, który - zaznaczmy - przynajmniej w wypowiedziach zachował wielką klasę.

Teraz anglosaski świat, a za nim połowa fanów z innych kręgów kulturowych, wciąż ubolewa nad losem biednego Lewisa. Rykoszetem dostał przy okazji zły Niemiec, co to się cieszył z triumfu, który mu się nie należał, ale... Zaraz! Idąc tym tokiem rozumowania - czy aby wszystkie zwycięstwa Hamiltona były "zasłużone"?

Zostańmy więc na tym samym torze, ale cofnijmy się o siedem lat - Grand Prix Monako 2008. Pozwolę sobie przypomnieć - lało jak z cebra. Warunki były fatalne i już na początku Brytyjczyk - który na wczesnym etapie kariery nie stronił od błędów - uderzył tylnym kołem w bandę. Na tyle niefortunnie, że uszkodził oponę i na tyle szczęśliwie, że reszta jego McLarena nadawała się do kontynuowania jazdy. W efekcie musiał zjechać na wymuszony, bardzo wczesny pit stop, co teoretycznie stawiało go w beznadziejnej sytuacji.

Monako to jednak wyścig szczególnie nieprzewidywalny. Wystarczyła neutralizacja w dogodnym momencie i początkowa strata Hamiltona zmieniła się w wielką taktyczną przewagę i w konsekwencji zwycięstwo. Pamiętacie może drodzy czytelnicy, kto był na mecie drugi? Jedyny w czołówce kierowca, który na przemoczonym, a później wysychającym już torze nie popełnił żadnego błędu. Niewątpliwie najlepszy zawodnik (w nie najlepszym samochodzie) GP Monako 2008, Robert Kubica.

(27.05.) Toto Wolff wyklucza oddanie wygranej Lewisowi Hamiltonowi!
Toto Wolff stanowczo wykluczył sugestię, jakoby ekipa Mercedesa zamierzała oddać Lewisowi Hamiltonowi zwycięstwo w innym wyścigu rekompensując mu fatalną wpadkę z ostatnich okrążeń GP Monako, kiedy to Brytyjczyk stracił pewny triumf z powodu błędu zespołu.




Pod koniec rywalizacji na ulicach Monte Carlo doszło do wypadku z udziałem Maxa Verstappena (Toro Rosso) i Romaina Grosjeana (Lotus), po którym na torze na kilka chwil pojawił się wirtualny safety car, a chwilę później realny samochód bezpieczeństwa. Cała sytuacja przekonała kilku kierowców do zmiany ogumienia. Wśród tych, którzy zdecydowali się na zjazd do alei serwisowej był również liderujący Lewis Hamilton.


Jak się jednak okazało, decyzja o wizycie w pit lane aktualnego mistrza globu była błędem Mercedesa, bowiem Brytyjczyk powrócił na trasę dopiero na trzecim miejscu, za Nico Rosbergiem i Sebastianem Vettelem. Ostatecznie, 30-latek do końca zmagań nie zdołał już wyprzedzić niemieckich zawodników i w niespotykany sposób stracił, wydawać by się mogło, pewny triumf.

Pomimo kuriozalnego rozstrzygnięcia, szef teamu z Brackley, Toto Wolff kategorycznie odrzucił możliwość manipulowania wynikami i namówienia Rosberga, aby ten, przy okazji kolejnego wyścigu, oddał swojemu zespołowemu partnerowi utraconą wygraną.


- Chcecie, abym zrobił coś takiego, a następnie zaczął grać na PlayStation? Nie, nie działamy w taki sposób - podkreślił Austriak.

- Lewis ma silną psychikę i jest na fali. Strata zwycięstwa w takich okolicznościach na pewno bardzo go boli, bo to był już jego triumf, ale nie mam wątpliwości, że odzyska wiarę w siebie tak szybko, jak zwykle to robi - zakończył 43-latek.

Hamilton, mimo przegranej z Rosbergiem w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata F1 ma nad Niemcem dziesięć punktów przewagi.

niedziela, 24 maja 2015
(24.05.) VI GP Monako:zwycięstwo Rosberga!
Nico Rosberg po raz trzeci z rzędu zwyciężył w wyścigu o Grand Prix Monako. Kierowca Mercedesa zakończył rywalizację na domowym torze w Monte Carlo przed Sebastianem Vettelem (Ferrari) i Lewisem Hamiltonem (Mercedes). Aktualny mistrz świata stracił niemal pewne zwycięstwo w nieprawdopodobnie kuriozalny sposób.




Zmagania na ulicach Księstwa to bez wątpienia jedna z najciekawszych i najbardziej prestiżowych rund w całym kalendarzu królowej sportów motorowych, co potwierdziły m.in. sobotnie kwalifikacje, w których po ciekawym boju najlepszy okazał się Hamilton. Blisko Brytyjczyka znalazł się Rosberg. Niemiec po wygranych w dwóch poprzednich edycjach zawodów często określanych jako „perła w koronie Formuły 1” zamierzał powalczyć w Monako o klasyczny hat trick.


Początek wyścigu, który z pól startowych rozpoczęło dziewiętnastu zawodników, ponieważ Carlos Sainz Jr (Toro Rosso) został ukarany przez sędziów startem z alei serwisowej, należał jednak do zwycięzcy czasówki. Hamilton, który w europejskiej stolicy hazardu triumfował tylko raz, dokładnie siedem lat temu, bez problemu utrzymał pozycję lidera.

Swoje miejsca zachowali także Rosberg i Vettel, którzy stoczyli zacięty bój o drugą lokatę. Za kierowcą Ferrari jechali natomiast obaj zawodnicy Red Bulla, Daniił Kwiat i Daniel Ricciardo. Rosjanin po świetnym starcie zdołał znaleźć się przed bardziej rutynowanym Australijczykiem.

Problemy miał za to Nico Huelkenberg. Reprezentant Force India po kolizji z Fernando Alonso (McLaren) wpadł na bandę i musiał zjechać do swoich mechaników. Hiszpan otrzymał natomiast karę pięciu sekund. Kłopoty nie ominęły również Felipe Massy (Williams), który po kontakcie z Pastorem Maldonado (Lotus) uszkodził swój samochód i kosztem sporej utraty czasu był zmuszony wymienić w swoim bolidzie przednie skrzydło.


Po zaliczeniu piętnastu kółek kłopoty z hamulcami zgłosił Hamilton, przez co najlepszy zawodnik poprzedniego sezonu nieco stracił swoją przewagę w stosunku do Rosberga i Vettela. Inżynier wyścigowy Brytyjczyka poinformował swojego podopiecznego, aby rozpoczął schładzanie hamulców.

Jako pierwszy na zmianę ogumienia zdecydował się Romain Grosjean (Lotus), który swoich mechaników odwiedził na osiemnastym okrążeniu. Jadący na szóstym miejscu Kimi Raikkonen poinformował natomiast swój zespół, że jego opony sprawują się bardzo dobrze. Jednocześnie, Hamiltonowi udało się uporać z przegrzewającymi się hamulcami.

Przez kolejne minuty na torze w Monako sytuacja nieco się uspokoiła, a liderzy wyścigu spokojnie dublowali outsiderów, wśród których, oprócz kierowców Manora jechali także m.in. dwaj najwięksi pechowcy z początku zmagań, czyli Felipe Massa i Nico Huelkenberg.

W okolicach trzydziestego okrążenia rozpoczęły się kolejne zjazdy do boksów. Na zmianę gum zdecydowali się m.in. Daniił Kwiat i Max Verstappen. O ile postój Rosjanina był bardzo sprawny, o tyle wizyta w alei serwisowej Holendra okazała się fatalna w skutkach. Mechanicy Toro Rosso mieli problem z przykręceniem tylnego koła, przez co 17-latek spadł na odległe miejsce.


Za czołową trójką uplasowali się dwaj reprezentanci Red Bulla, Daniił Kwiat i Daniel Ricciardo. Na ostatnim okrążeniu Australijczyk został poproszony przez swój team o oddanie pozycji Rosjaninowi, który wcześniej umożliwił swojemu zespołowemu partnerowi walkę o podium.

Na szóstym miejscu uplasował się Kimi Raikkonen, siódmy był Sergio Perez, a ósmy Jenson Button, który tym samym zdobył dla McLarena pierwsze punkty w sezonie 2015. Punktowaną dziesiątkę zamknęli Felipe Nasr i Carlos Sainz Jr. Warto przypomnieć, że Hiszpan startował do niedzielnego wyścigu z alei serwisowej!

Poza punktami znaleźli się m.in. obaj zawodnicy Williamsa, którzy od początku zmagań w Monako prezentowali kiepską formę, jak również Romain Grosjean i Nico Huelkenberg. Stawkę, jak zwykle, zamknęli reprezentanci Manora.

Kolejna odsłona sezonu 2015 odbędzie się w Kanadzie. Rywalizacja na Gilles Villeneuve Circuit, która będzie siódmą tegoroczną rundą królowej sportów motorowych, zaplanowana jest na 7 czerwca. Poprzednią edycję tego wyścigu wygrał Daniel Ricciardo.


Końcowa klasyfikacja Grand Prix Monako:

  • 1. Nico Rosberg (Mercedes) 1:49.18,420 (25 pkt)
  • 2. Sebastian Vettel (Ferrari) +0.04,486 (18 pkt)
  • 3. Lewis Hamilton (Mercedes) +0.06,085 (15 pkt)
  • 4. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) +0.11,965 (12 pkt)
  • 5. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) +0.13,608 (10 pkt)
  • 6. Kimi Raikkonen (Ferrari) +0.14,345 (8 pkt)
  • 7. Sergio Perez (Force India Mercedes) +0.15,013 (6 pkt)
  • 8. Jenson Button (McLaren Honda) +0.16,063 (4 pkt)
  • 9. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) +0.23,625 (2 pkt)
  • 10. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) +0.25,056 (1 pkt)
  • 11. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) +0.26,232
  • 12. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) +0.28,415
  • 13. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) +0.31,159
  • 14. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) +0.45,789
  • 15. Felipe Massa (Williams Mercedes) +1 okrążenie
  • 16. Roberto Merhi (Manor Ferrari) +2 okrążenia
  • 17. Will Stevens (Manor Ferrari) +2 okrążenia
  • 18. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) niesklasyfikowany
  • 19. Fernando Alonso (McLaren Honda) niesklasyfikowany
  • 20. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) niesklasyfikowany
sobota, 23 maja 2015
(23.05.) VI GP Monako:kwalifikacje dla Hamiltona!
Lewis Hamilton z ekipy Mercedesa zdobył swoje pierwsze pole position w historii występów na ulicznym torze w Monte Carlo. W sobotnich kwalifikacjach, najlepszy zawodnik ubiegłego sezonu pokonał Nico Rosberga (Mercedes) i Sebastiana Vettela (Ferrari).



Po czwartkowych treningach wydawało się, że o pierwsze pole startowe na ulicach Księstwa walczyć będą wyłącznie kierowcy Mercedesa. Sobotnie przygotowania, w których najlepszy, po przejechaniu znakomitego okrążenia, okazał się jednak Vettel, a Kimi Raikkonen do momentu uderzenia w barierki prezentował świetne tempo pozwoliły do grona faworytów włączyć również reprezentantów Ferrari.


Pierwsza część czasówki okazała się jednak popisem Rosberga i Hamiltona, którzy zdecydowanie zdystansowali resztę stawki włącznie ze wspominanymi wcześniej zawodnikami Scuderii. Kierowcy stajni z Maranello tę odsłonę zmagań zakończyli na odległych pozycjach, choć w przeciwieństwie do pozostałych uczestników rywalizacji, podobnie jak Mercedes, swoje czasy wykręcili na miękkiej mieszance.

Za przedstawicielami stajni z Brackley uplasowała się czwórka korzystająca z jednostek napędowych Renault i występująca w barwach Czerwonych Byków, czyli Max Verstappen (Toro Rosso), Daniił Kwiat (Red Bull), Carlos Sainz Jr (Toro Rosso) i Daniel Ricciardo (Red Bull).

W Q1 z rywalizacją pożegnali się natomiast reprezentanci Saubera, Marcus Ericsson i Felipe Nasr oraz zawodnicy Manora, Will Stevens i Roberto Merhi. Skład pięciu outsiderów czasówki uzupełnił nieoczekiwanie Valtteri Bottas z ekipy Williamsa. 25-letni Fin przegrał m.in. z Nico Huelkenbergiem (Force India), mimo że Niemiec po uderzeniu w bariery uszkodził tylne skrzydło swojego bolidu.


W drugim rzędzie ustawią się Sebastian Vettel i Daniel Ricciardo, a z kolejnych pozycji zmagania rozpoczną Daniił Kwiat, Kimi Raikkonen, Sergio Perez, Carlos Sainz Jr, Pastor Maldonado oraz Max Verstappen. Szczególnie zaskakująca jest wysoka lokata Meksykanina, bowiem do tej pory ekipa Force India nie pokazywała niczego, co pozwoliłoby sądzić, iż przedstawiciel tej drużyny będzie mógł wystartować z tak wysokiego miejsca.

Grand Prix Monako odbędzie się w niedzielę, 24 maja. Początek rywalizacji na krętych ulicach Monte Carlo zaplanowany jest na godzinę 14:00. Dwie ostatnie edycję jednej z najciekawszych rund w kalendarzu królowej sportów motorowych padały łupem Nico Rosberga.


Wyniki kwalifikacji GP Monako:

Q3:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.15,098

2. Nico Rosberg (Mercedes) 1.15,440

3. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.15,849

4. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.16,041

5. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.16,182

6. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.16,427

7. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.16,808

8. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.16,931

9. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.16,946

10. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.16,957

Q2:

11. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.17,007

12. Jenson Button (McLaren Honda) 1.17,093

13. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.17,193

14. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.17,278

15. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.26,632

Q1:

16. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.18,101

17. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.18,434

18. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.18,513

19. Will Stevens (Manor Ferrari) 1.20,655

20. Roberto Merhi (Manor Ferrari) 1.20,904


(23.05.) Philippe Bianchi: Wciąż mamy nadzieję!
Ojciec Julesa Bianchiego przyznał, że jego syn nadal zaciekle walczy o życie, choć jednocześnie dodał, że rodzina coraz częściej rozmyśla o najgorszym scenariuszu.




Były kierowca Marussii podczas zeszłorocznego wyścigu o Grand Prix Japonii uległ poważnemu wypadkowi. 25-latek wypadł z toru Suzuka, uderzając w znajdujący się na poboczu dźwig, zajmujący się uszkodzonym bolidem Adriana Sutila. Na skutek całego zdarzenia Francuz doznał rozlanego uszkodzenia aksonalnego mózgu i od tego czasu pozostaje nieprzytomny, a jego stan określa się jako krytyczny.


Pomimo ostatnich doniesień mówiących o minimalnej poprawie stanu zdrowia Bianchiego jego ojciec w wywiadzie dla francuskiego Canal+ stwierdził, że cała rodzina zaczyna nastawiać się na najgorsze.

- Pierwszą i najważniejszą rzeczą dla nas jest to, że Jules żyje. On ciągle walczy, ale pod względem neurologicznym nie jestem pewien, czy w tym momencie da się cokolwiek zrobić. Widząc jego walkę, otrzymujemy wiele nadziei, która jest dla nas bardzo ważna. Dopóki on jest wśród nas, to ciągle wierzymy, że wydarzy się cud. Każdy dzień jest jednak trudny - powiedział Bianchi senior.

- Sytuacja uległa stagnacji. Postępy neurologiczne Julesa nie są takie, jakie chcielibyśmy. Każdego ranka, kiedy się budzę, myślę o życiu mojego syna, ale także o jego śmierci. Musimy o niej myśleć, ponieważ jesteśmy w sytuacji, gdy może zdarzyć się wiele rzeczy. To straszne - dodał Francuz.

- Uważam, że wszyscy przestaliśmy żyć tamtego dnia, 5 października. To jest coś, czego nigdy nie można się spodziewać. Musimy mieć nadzieję - podkreślił ojciec 25-latka.

Philippe Bianchi przypomniał także zeszłoroczny wyścig o Grand Prix Monako, podczas którego jego syn zdobył jedyne punkty w historii swoich startów w Formule 1, kończąc rywalizację na ulicach Księstwa na sensacyjnym, dziewiątym miejscu.

- Byłem tam wtedy i miałem to szczęście, że gdy zakończył ściganie, to mogłem być pierwszą osobą, którą wziął w ramiona. To są niesamowite chwile. Jules jest tutaj pomimo szoku, jakiego doznał w wypadku. Wszystkie bliskie osoby są z nim i dają mu siłę. On na pewno to czuje i to jest piękne. Jesteśmy tym bardzo poruszeni - zakończył Bianchi.

(23.05.) Poprawia się stan zdrowia Michaela Schumachera!
Michael Schumacher Stan zdrowia Michaela Schumachera poprawia się - poinformowała jego menedżerka Sabine Kehm.





Prawie półtora roku temu siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1 uległ wypadkowi na nartach, po którym przez długi czas pozostawał w śpiączce.

 

"Jesteśmy szczęśliwi, że możemy powiedzieć, iż on (Schumacher) robi postępy" - oświadczyła Kehm. Podkreśliła przy tym, że słynny kierowca będzie potrzebować jeszcze dużo czasu, aby wyzdrowieć.


Do wypadku doszło 29 grudnia 2013 roku w okolicach Meribel we francuskich Alpach. Schumacher przewrócił się i uderzył głową w skałę z tak dużą siłą, że mimo założonego kasku doznał poważnego urazu mózgu. Jak wykazało dochodzenie miejscowej prokuratury, nie jechał zbyt szybko, ale znajdował się poza wytyczoną trasą.

 

Schumacher przez blisko sześć miesięcy był utrzymywany w stanie sztucznej śpiączki w szpitalu w Grenoble. Potem został przewieziony do kliniki uniwersyteckiej w Lozannie, gdzie go wybudzono. Opuścił ją we wrześniu i od tego czasu jest pod opieką lekarzy w swojej posiadłości w Gland nad Jeziorem Genewskim.

 

Niemiec zdobywał tytuł mistrza świata w latach 1994-1995 oraz 2000-2004. Karierę zakończył w 2012 roku.

(23.05.) VI GP Monako:trzeci trening dla Vettela!
Sebastian Vettel pogodził obu kierowców Mercedesa i uzyskał najlepszy wynik podczas trzeciego treningu przed tegorocznym Grand Prix Monako. Zawodnik Ferrari pod koniec sesji przejechał jedno okrążenie toru w Monte Carlo w czasie 1.16,143.




Za czterokrotnym mistrzem globu znaleźli się wspomniani reprezentanci stajni z Brackley, Nico Rosberg i Lewis Hamilton, których dzieliło 0,344 sekundy. Brytyjczyk pod sam koniec przygotowań zgłosił swojej ekipie problemy techniczne. Na czwartym miejscu zmagania ukończył Daniel Ricciardo. Australijczyk z Red Bulla stracił do lidera blisko sekundę.


Piątą pozycję zajął Carlos Sainz Jr (Toro Rosso), a szósty był Kimi Raikkonen (Ferrari). Popularny "Iceman" mógł uzyskać lepszy rezultat, ale przy wyjeździe z zakrętu Sainte Devote uderzył w barierki okalające tor i uszkadzając w swoim samochodzie lewe tylne zawieszenie, wyeliminował się z pełnego udziału w ostatniej sesji treningowej. Całe zdarzenie spowodowało wywieszenie czerwonej flagi.

W czołowej dziesiątce uplasowali się jeszcze Daniił Kwiat (Red Bull), Jenson Button (McLaren), Max Verstappen (Toro Rosso) i Romain Grosjean (Lotus). Spośród wspomnianych, drobną przygodę miał młody Holender, który uszkodził tylne skrzydło i przedwcześnie musiał zakończyć ściganie.

Dopiero czternastą lokatę zajął Fernando Alonso (McLaren). Pomimo tego, Hiszpan zdołał zdystansować fatalnie spisujących się kierowców Williamsa, którzy obsadzili dwie kolejne pozycje. Valtteri Bottas był piętnasty, a Felipe Massa szesnasty. Fin i Brazylijczyk wyprzedzili wyłącznie reprezentantów Saubera i Manora.


Wyniki trzeciego treningu przed GP Monako:

1. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.16,143 (26)

2. Nico Rosberg (Mercedes) 1.16,361 (31)

3. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.16,704 (30)

4. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.17,120 (26)

5. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.17,256 (38)

6. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.17,400 (9)

7. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.17,471 (27)

8. Jenson Button (McLaren Honda) 1.17,766 (27)

9. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.17,787 (22)

10. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.17,805 (27)

11. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.17,831 (29)

12. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.17,956 (27)

13. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.18,102 (31)

14. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.18,197 (25)

15. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.18,212 (28)

16. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.18,242 (31)

17. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.18,766 (37)

18. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.19,269 (37)

19. Will Stevens (Manor Ferrari) 1.21,093 (30)

20. Roberto Merhi (Manor Ferrari) 1.22,224 (29)

czwartek, 21 maja 2015
(21.05.) VI GP Monako:drugi trening dla Hamiltona!
Lewis Hamilton i Nico Rosberg zajęli dwie pierwsze pozycje w drugim treningu poprzedzającym niedzielny wyścig o Grand Prix Monako. Kierowcy Mercedesa podczas zmagań, które z powodu opadów deszczu przerwano na kilkadziesiąt minut, jako jedyni osiągnęli czasy poniżej 1 minuty i 18 sekund.




W czołowej dziesiątce sklasyfikowani zostali jeszcze Nico Huelkenberg (Force India) i Romain Grosjean (Lotus). Poza nią znaleźli się za to obaj kierowcy Williamsa - Felipe Massa był dwunasty, a Valtteri Bottas znalazł się jedno oczko niżej. Dopiero szesnastą pozycję zajął Daniel Ricciardo (Red Bull).

Na samym dole tabeli wyników pojawili się zawodnicy Manora, Roberto Merhi i Will Stevens oraz Marcus Ericsson z zespołu Saubera, który w ogóle nie wyjechał na tor. Wspomniany Merhi był natomiast sprawcą czerwonej flagi, kiedy to tuż po wyjściu z tunelu nie zdołał opanować samochodu i uderzył w bariery, uszkadzając swój bolid.


Wyniki drugiego treningu przed GP Monako:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.17,192 (12 okrążeń)

2. Nico Rosberg (Mercedes) 1.17,932 (16)

3. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.18,295 (14)

4. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.18,543 (15)

5. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.18,548 (16)

6. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.18,659 (14)

7. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.18,782 (12)

8. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.18,906 (18)

9. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.19,151 (13)

10. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.19,266 (13)

11. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.19,300 (13)

12. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.19,560 (15)

13. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.19,566 (14)

14. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.19,577 (13)

15. Jenson Button (McLaren Honda) 1.19,606 (14)

16. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.19,639 (13)

17. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.20,263 (10)

18. Roberto Merhi (Manor Ferrari) 1.22,017 (9)

19. Will Stevens (Manor Ferrari) 1.22,943 (13)

20. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) bez pomiaru (0)

(21.05.) VI GP Monako:pierwszy trening dla Hamiltona!
Lewis Hamilton uzyskał najlepszy czas jednego okrążenia podczas pierwszego treningu przed tegorocznym wyścigiem o Grand Prix Monako. Brytyjczyk z zespołu Mercedesa popisał się rezultatem równym 1.18,750.




Za plecami aktualnego mistrza świata uplasował się niespodziewanie Max Verstappen, dla którego czwartkowy trening to pierwsza w życiu styczność z torem w Monte Carlo. Reprezentant Toro Rosso, pomimo że nigdy wcześniej nie miał okazji jeździć po krętych i wąskich ulicach Księstwa, stracił do lidera zaledwie 0,149 sekundy.


Trzecią pozycję zajął zawodnik Red Bulla, Daniel Ricciardo, a czwarty był Sebastian Vettel z Ferrari, który w pewnym momencie sesji był bardzo blisko uderzenia w barierki. W czołowej szóstce znaleźli się jeszcze Carlos Sainz Jr (Toro Rosso) i Pastor Maldonado (Lotus), którzy zdystansowali Daniiła Kwiata (Red Bull), Kimiego Raikkonena (Ferrari), Nico Rosberga (Mercedes) i Felipe Massę (Williams).

Dwie pierwsze lokaty za topową dziesiątką przypadły kierowcom McLarena, Fernando Alonso i Jensonowi Buttonowi. Trzynaste miejsce zajął Romain Grosjean z ekipy Lotusa, który do niedzielnego wyścigu, z powodu wymiany skrzyni biegów, przystąpi z karą cofnięcia o pięć pozycji, a czternasty był Sergio Perez z drużyny Force India.

Meksykanin minimalnie wyprzedził swojego kolegę z teamu, Nico Huelkenberga oraz Felipe Nasra (Sauber) i Valtteriego Bottasa (Williams). 25-latek pierwszą część przygotowań przed jedną z najbardziej interesujących rund w kalendarzu Formuły 1 nieoczekiwanie zakończył dopiero na odległym, siedemnastym miejscu.

Fin zdystansował wyłącznie Marcusa Ericssona (Sauber) i obu zawodników Manora, Willa Stevensa i Roberto Merhiego. Ekipa outsidera królowej sportów motorowych w Monte Carlo nosząc specjalne opaski przypomina o sukcesie z poprzedniego sezonu, kiedy to Jules Bianchi zdobył dla niej pierwsze i zarazem jedyne punkty w historii jej występów w F1.


Wyniki pierwszego treningu przed GP Monako:

  1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.18,750 (49 okrążeń)
  2. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.18,899 (42)
  3. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.19,085 (27)
  4. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.19,134 (31)
  5. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.19,245 (40)
  6. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.19,454 (35)
  7. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.19,520 (33)
  8. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.19,679 (31)
  9. Nico Rosberg (Mercedes) 1.19,762 (47)
  10. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.19,766 (32)
  11. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.19,791 (28)
  12. Jenson Button (McLaren Honda) 1.20,202 (15)
  13. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.20,274 (34)
  14. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.20,619 (35)
  15. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.20,784 (34)
  16. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.20,857 (24)
  17. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.20,917 (36)
  18. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.21,219 (25)
  19. Will Stevens (Manor Ferrari) 1.23,234 (28)
  20. Roberto Merhi (Manor Ferrari) 1.23,404 (31)
środa, 20 maja 2015
(20.05.) Lewis Hamilton podpisał trzyletni kontrakt z Mercedesem GP!!
Lewis HamiltonMistrz świata Formuły 1 Brytyjczyk Lewis Hamilton podpisał nowy, trzyletni kontrakt z zespołem Mercedes GP, w którego barwach triumfował w klasyfikacji generalnej cyklu w poprzednim sezonie.




Hamilton, lider tegorocznych mistrzostw świata Formuły 1, który ma w dorobku 36 zwycięstw w wyścigach Grand Prix, prowadzi w klasyfikacji generalnej z dorobkiem 111 pkt. Drugi jest jego partner z teamu Niemiec Nico Rosberg - 91 pkt, a trzeci Niemiec Sebastian Vettel z Ferrari - 80 pkt.


Hamilton z pięciu dotychczas rozegranych wyścigów wygrał trzy, dwa razy był drugi.
 
1 , 2 , 3