Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
poniedziałek, 29 maja 2017
(29.05.) VI GP Monako:zwycięstwo Vettela,dublet Ferrari!
Sebastian Vettel wygrał tegoroczny wyścig o Grand Prix Monako. Obok reprezentanta Ferrari, w zmaganiach nazywanych „perłą w koronie królowej sportów motorowych”, na podium stanęli także zespołowy partner Niemca, Kimi Raikkonen i Daniel Ricciardo z Red Bulla.




Start okazał się być popisem kierowców Ferrari, którzy bez większych problemów utrzymali swoje lokaty. Tym samym, na pierwszej pozycji pozostał Raikkonen, a tuż za nim znajdował się Vettel. Do zmian nie doszło także na kolejnych czołowych lokatach. Na trzecim miejscu utrzymał się Bottas, a za Finem jechali Verstappen, Ricciardo i Carlos Sainz (Toro Rosso).

Minimalny awans odnotował za to Hamilton, który przesunął się z trzynastej na dwunastą lokatę. Na samym końcu znajdował się natomiast Jenson Button. Zawodnik McLarena, zastępujący Fernando Alonso, rywalizację w Księstwie rozpoczął z alei serwisowej. Chwilę później, Brytyjczyk zaliczył w pit lane drobny kontakt z Pascalem Wehrleinem (Sauber), który podobnie jak były mistrz świata tuż po starcie zdecydował się na wymianę ogumienia.


W trakcie kolejnych minut wyścigu prowadzący duet Ferrari ustanawiając rekordy okrążeń powiększał przewagę nad Bottasem, a Wehrlein został ukarany pięciosekundową karą za wspominaną sytuację z alei serwisowej. Na szesnastym kółku z zawodów odpadł Nico Huelkenberg (Renault), którego dopadły problemy techniczne. Sergio Perez (Force India), z powodu uszkodzenia skrzydła, musiał natomiast zaliczyć nadprogramową wizytę w boksach.


Dopiero po 47. kółkach w alei serwisowej pojawił się Lewis Hamilton, który do perfekcji wykorzystał tak późny zjazd na wymianę ogumienia i po wyjeździe na tor znalazł się na siódmym miejscu - przed Romainem Grosjeanem (Haas) i Daniiłem Kwiatem (Toro Rosso). Do punktowanej dziesiątki wskoczył za to Stoffel Vandoorne. Kierowca McLarena jechał na dziesiątej pozycji i miał szansę na zdobycie swoich pierwszych oczek w sezonie 2017.

Valtteri Bottas, który stracił trzecie miejsce na rzecz Daniela Ricciardo musiał strzec się drugiego z reprezentantów Red Bulla, Maksa Verstappena. Holender zaskakująco szybko zdołał dogonić Fina i deptał mu po piętach. Podobnie wyglądała sytuacja z wspominanym Ricciardo i Kimim Raikkonenem oraz Carlosem Sainzem (Toro Rosso) i Hamiltonem, gdzie Australijczyk i Brytyjczyk mocno zbliżyli się do swoich przeciwników.


Na 60 okrążeniu doszło do wypadku z udziałem Pascala Wehrleina i Jensona Buttona, co od razu wywołało pojawienie się na torze samochodu bezpieczeństwa. Niemiec dotknięty przez bolid Brytyjczyka wypadł z toru i bokiem zatrzymał się na bandach okalających tor. Na całe szczęście, kierowcy Saubera nic się nie stało, choć oczywiście nie mógł kontynuować dalszej jazdy. Taki sam los spotkał Buttona, który w ten sposób pożegnał się z Formułą 1.


Kolejna odsłona tegorocznego sezonu Formuły 1 zaplanowana jest za dwa tygodnie. 11 czerwca królowa sportów motorowych pojawi się w Kanadzie, gdzie w poprzednim roku zwycięstwo odnotował Lewis Hamilton. Obok Brytyjczyka, na podium rywalizacji odbywającej się w Montrealu stanęli wówczas Sebastian Vettel i Valtteri Bottas.


Końcowa klasyfikacja GP Monako:

1. Sebastian Vettel (Ferrari) 1:44.44,340 (25 pkt)

2. Kimi Raikkonen (Ferrari) + 3,145 (18 pkt)

3. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) + 3,745 (15 pkt)

4. Valtteri Bottas (Mercedes) + 5,517 (12 pkt)

5. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) + 6,199 (10 pkt)

6. Carlos Sainz (Toro Rosso Ferrari) + 12,038 (8 pkt)

7. Lewis Hamilton (Mercedes) + 15,801 (6 pkt)

8. Romain Grosjean (Haas Ferrari) + 18,150 (4 pkt)

9. Felipe Massa (Williams Mercedes) + 19,445 (2 pkt)

10. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) + 21,443 (1 pkt)

11. Jolyon Palmer (Renault) + 22,737

12. Esteban Ocon (Force India Mercedes) + 23,725

13. Sergio Perez (Force India Mercedes) + 39,089

14. Lance Stroll (Williams Mercedes) niesklasyfikowany

15. Daniił Kwiat (Toro Rosso Ferrari) niesklasyfikowany


sobota, 27 maja 2017
(27.05.) VI GP Monako:drugi trenign dla Vettela!
Sebastian Vettel uzyskał najlepszy czas w drugiej sesji treningowej przed wyścigiem o Grand Prix Monako. Reprezentant Ferrari popisał się czasem 1.12,720 i okazał się lepszy od drugiego w klasyfikacji Daniela Ricciardo z Red Bulla o blisko pół sekundy.




Za czołową dwójką uplasował się drugi z kierowców teamu z Maranello, Kimi Raikkonen. Czwarte miejsce zajął natomiast świetnie radzący sobie w Monte Carlo Daniił Kwiat (Toro Rosso), który już w pierwszym treningu zaprezentował znakomite tempo. Minimalnie słabszy od Rosjanina był jego zespołowy partner, Carlos Sainz. Obaj zawodnicy satelickiego teamu Czerwonych Byków wyprzedzili m.in. Maksa Verstappena (Red Bull) i duet Mercedesa.


Reprezentanci Srebrnych Strzał niespodziewanie zajęli lokaty pod koniec czołowej dziesiątki, choć w trakcie przedpołudniowych zajęć wydawali się bardzo mocni. Ostatecznie jednak, Lewis Hamilton był ósmy, a Valtteri Bottas dziesiąty. Pomiędzy Brytyjczykiem i Finem znalazł się Kevin Magnussen (Haas), a za wspomnianą dwójką sklasyfikowani zostali obaj kierowcy McLarena - Stoffel Vandoorne i Jenson Button, z których znów szybszy był Belg.


Ponownie kiepsko wypadły Williamsy. Felipe Massa zakończył zajęcia na trzynastym miejscu, a Lance Stroll, po tym jak rozbił swój bolid w trzecim zakręcie toru powodując wywieszenie czerwonych flag, uplasował się trzy oczka niżej. Stawkę, poza Kanadyjczykiem zamknęli również zawodnicy Renault i Saubera. W przypadku tych pierwszych znów nie obyło się bez problemów technicznych, które tym razem dopadły Jolyona Palmera.


Wyniki drugiego treningu przed GP Monako:

1. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.12,720 (38 okrążeń)

2. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.13,207 (35)

3. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.13,283 (46)

4. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.13,331 (41)

5. Carlos Sainz (Toro Rosso Renault) 1.13,400 (43)

6. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.13,486 (36)

7. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.13,799 (45)

8. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.13,873 (31)

9. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) 1.13,890 (46)

10. Valtteri Bottas (Mercedes) 1.13,902 (39)

11. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) 1.13,946 (42)

12. Jenson Button (McLaren Honda) 1.13,981 (37)

13. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.14,003 (46)

14. Romain Grosjean (Haas Ferrari) 1.14,022 (44)

15. Esteban Ocon (Force India Mercedes) 1.14,093 (47)


czwartek, 25 maja 2017
(25.05.)Moanko:pierwszy trening dla Hamiltona!
Zgodnie z obowiązującą tradycją, już w czwartek rozpoczął się weekend wyścigowy w Księstwie Monako. W tracie pierwszego treningu inaugurującego tegoroczne zmagania w Monte Carlo najszybszy okazał się Lewis Hamilton. Tuż za reprezentantem Mercedesa uplasował się Sebastian Vettel z Ferrari, który stracił do Brytyjczyka 0,196 sekundy.




Na trzeciej pozycji sklasyfikowany został Max Verstappen. Kierowca Red Bulla był gorszy od lidera o 0,346 sekundy. Dwie kolejne lokaty zajęli Valtteri Bottas (Mercedes) oraz drugi z reprezentantów teamu z Milton Keynes, Daniel Ricciardo. Zarówno Fin, jak i Australijczyk, podobnie jak Holender byli słabsi od prowadzącego Hamiltona o mniej niż pół sekundy.


Ponadto, w czołowej dziesiątce znaleźli się jeszcze Daniił Kwiat (Toro Rosso), Kimi Raikkonen (Ferrari), Sergio Perez (Force India), Carlos Sainz (Toro Rosso) i Esteban Ocon (Force India). Warto podkreślić, że zawodnicy Toro Rosso, w przeciwieństwie do reszty wspomnianych kierowców korzystających z ultra-miękkich opon Pirelli, swoje najlepsze rezultaty uzyskali na super-miękkiej mieszance włoskiego producenta.


Wyniki pierwszego treningu przed GP Monako:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.13,425 (40 okrążeń)

2. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.13,621 (34)

3. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.13,771 (32)

4. Valtteri Bottas (Mercedes) 1.13,791 (40)

5. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.13,854 (45)

6. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.14,111 (42)

7. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.14,164 (37)

8. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.14,201 (32)

9. Carlos Sainz (Toro Rosso Renault) 1.14,333 (39)

10. Esteban Ocon (Force India Mercedes) 1.14,425 (39)

11. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.14,617 (37)

12. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) 1.14,813 (38)

13. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) 1.14,870 (34)

14. Jenson Button (McLaren Honda) 1.14,954 (35)

15. Romain Grosjean (Haas Ferrari) 1.15,321 (33)


poniedziałek, 15 maja 2017
(14.05.) V GP Hiszpanii:zwycięstwo Hamiltona!
Lewis Hamilton z ekipy Mercedesa wygrał wyścig o Grand Prix Hiszpanii i zmniejszył stratę w klasyfikacji generalnej do Sebastiana Vettela. Reprezentant Ferrari dojechał do mety jako drugi. Podium tegorocznych zawodów uzupełnił kierowca Red Bulla, Daniel Ricciardo.




Pomimo tego, Brytyjczyk nieoczekiwanie nie obronił pierwszego miejsca i po piorunującym starcie Niemca, to właśnie 29-latek znalazł się na pozycji lidera. Trzecią lokatę utrzymał natomiast Bottas. Znacznie więcej kłopotów mieli za to Kimi Raikkonen (Ferrari) i Max Verstappen (Red Bull), którzy tuż po rozpoczęciu zawodów zderzyli się bolidami i mocno uszkadzając swoje maszyny musieli przedwcześnie wycofać się z dalszej rywalizacji.


W końcu, reprezentant Ferrari dokonał tej sztuki i znalazł się przed zawodnikiem Mercedesa. Przewaga Niemca nad Hamiltonem wynosiła już jednak tylko cztery sekundy, co zwiastowało ogromne emocje w końcówce zawodów odbywających się w stolicy Katalonii.

Przez kolejne okrążenia czterokrotny mistrz świata korzystający z szybszej mieszanki opon stopniowo powiększał przewagę nad Hamilton. Na 35. kółku doszło do kolizji z udziałem Felipe Massy i Stoffela Vandoorne’a, po której na poboczu znalazł się reprezentant McLarena. Cała sytuacja wywołała pojawienie się na torze wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, co kilku kierowców wykorzystało na wizytę w pit lane. Krótko po zakończeniu tego okresu do alei serwisowej zjechał Hamilton, który zgodnie z przewidywaniami założył miękkie opony.


Chwilę później u swoich mechaników pojawił się Sebastian Vettel. Niemiec zdołał wyjechać na tor przed Hamiltonem, choć bolidy Ferrari i Mercedesa znalazły się tak blisko siebie, że zaliczyły nawet drobny kontakt, po którym trzykrotny mistrz świata na krótko znalazł się poza trasą. Po kilku sekundach team z Brackley musiał przełknąć kolejną gorzką pigułkę, którą była nieoczekiwana awaria jednostki napędowej Valtteriego Bottasa.


Końcowa klasyfikacja GP Hiszpanii:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:35.56,497 (25 pkt)

2. Sebastian Vettel (Ferrari) + 3,490 (18 pkt)

3. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) + 75,820 (15 pkt)

4. Sergio Perez (Force India Mercedes) + 1 okrążenie (12 pkt)

5. Esteban Ocon (Force India Mercedes) + 1 okrążenie (10 pkt)

6. Nico Huelkenberg (Renault) + 1 okrążenie (8 pkt)

7. Carlos Sainz (Toro Rosso Ferrari) + 1 okrążenie (6 pkt)

8. Pascal Wehrlein (Sauber Ferrari) + 1 okrążenie (4 pkt)

9. Daniił Kwiat (Toro Rosso Ferrari) + 1 okrążenie (2 pkt)

10. Romain Grosjean (Haas Ferrari) + 1 okrążenie (1 pkt)

11. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) + 2 okrążenia

12. Fernando Alonso (McLaren Honda) + 2 okrążenia

13. Felipe Massa (Williams Mercedes) + 2 okrążenia


środa, 10 maja 2017
(10.05.) Miliard dolarów niezgody. Zespoły Formuły 1 walczą o podział kasy!
940 milionów dolarów podzielą między siebie zespoły Formuły 1. Problem w tym, że dystrybucja zysków jest wyjątkowo niesprawiedliwa.




Gdyby zyski dzielono równo, każdy team otrzymałby po 94 miliony i przynajmniej na starcie równe szanse w sporcie, w którym walka toczy się na "palenie pieniędzy". Nieustanny i niezwykle kosztowny rozwój technologiczny. System, który przez lata tworzył Bernie Ecclestone, sprawia jednak, że najwięcej z tej puli zgarnia team, który od 2008 roku nie zdobył ani mistrzostwa kierowców, ani konstruktorów. Tu leży kość niezgody w konflikcie, który zmusił teamy Force India i Sauber do złożenia skargi w strukturach Unii Europejskiej. Zespoły środka stawki domagają się interwencji komisji ds. nieuczciwej konkurencji. Oto dlaczego:


Niezwykle skomplikowany klucz podziału zysków sprawia, że Ferrari zarabia więcej nawet, niż zdobywcy trzech ostatnich tytułów Mercedes, oraz czterech poprzednich - Red Bull. Czwarty na liście najlepiej nagradzanych jest McLaren, który od 2012 roku nie wygrał wyścigu, a od trzech lat nie było go nawet na podium! Ta czwórka rządzi Formułą 1 - zgarniają największe zyski na zasadzie "czy się stoi, czy się leży..." i kształtuje regulaminy techniczne pod własne preferencje.

Tymczasem Force India - bardzo równy i znacznie biedniejszy team środka stawki, który od dwóch lat radzi sobie lepiej od McLarena - dostanie w tym roku ledwie 72 miliony dolarów. O 15 mniej, niż McLaren i... 108 mniej niż Ferrari! Już z racji samych dochodów hinduska ekipa nie ma szans zagrozić najbogatszym rywalom. A za nimi jest już tylko gorzej.


Jak to się stało? Schemat układał Ecclestone, który na wstępnie uznał, że zespoły F1 nie mogą zarabiać tyle samo. Obawiał się, że w takim układzie teamy z końca stawki będą szły po linii najmniejszego oporu, wydając minimum na starty i licząc zyski za udział w wyścigach, nawet z fatalnymi wynikami. Potem w grę weszła wielka polityka i negocjacje z globalnymi korporacjami. Podział zysków rozjechał się wręcz absurdalnie.
poniedziałek, 01 maja 2017
(1.05.) IV GP Rosji:wielki sukces Valtteriego Bottasa!
Valtteri Bottas zwyciężył wyścig o Grand Prix Rosji. Fin, który przed sezonem 2017 zastąpił w drużynie Mercedesa Nico Rosberga pokonał obu zawodników Ferrari, Sebastiana Vettela i Kimiego Raikkonena startujących z pierwszego rzędu. Tuż za podium uplasował się drugi z reprezentantów Mercedesa, Lewis Hamilton.




Do niebezpiecznej sytuacji doszło za to na tyle stawki, gdzie Romain Grosjean (Haas) zderzył się z Jolyonem Palmerem (Renault). Dla obu zawodników ta sytuacja oznaczała pożegnanie się z rywalizacją oraz pojawienie się na torze samochodu bezpieczeństwa. Wcześniej, drobny kontakt z innym bolidem zaliczył również Lance Stroll (Williams). Młody Kanadyjczyk nie wypadł jednak z toru i zdołał utrzymać się w wyścigu, choć spadł na końcowe pozycje.

Po zakończeniu okresu neutralizacji pierwszą lokatę obronił Bottas, który trzymał za sobą obu kierowców Ferrari. Kłopoty techniczne zgłosił natomiast Daniel Ricciardo. Australijczyk poinformował o problemach z hamulcami, które wykluczyły 27-latka z dalszej jazdy. W międzyczasie sędziowie nałożyli pięciosekundowe kary dla Kevina Magnussena (Haasa) i Stoffela Vandoorne’a (McLaren) za przekroczenie limitów toru w drugim zakręcie.


Niepokojące sygnały zaczęły napływać również ze strony Hamiltona. 32-latek przekazał ekipie, że ma problemy z mocą swojego bolidu, choć czasy jakie uzyskiwał wskazywały na coś zupełnie innego. Brytyjczyk z każdym kolejnym okrążeniem odrabiał straty do jadącego na trzecim miejscu Kimiego Raikkonena. Swoją przewagę powiększał za to Bottas, do którego drugi Vettel po dziesięciu kółkach tracił już ponad trzy i pół sekundy.


W alei serwisowej ciągle nie pojawił się natomiast Vettel prezentujący świetne tempo i poinformowany przez swojego inżyniera wyścigowego, że cały czas może pozostać na trasie. Czterokrotny czempion globu zdecydował się na wymianę ogumienia dopiero po pokonaniu 35. kółek. Ostatecznie jednak, strategia Ferrari nie pozwoliła znaleźć się Niemcowi przed Valtterim Bottasem, który tym samym powrócił na pozycję lidera.

Na dziesięć okrążeń przed końcem zmagań różnica między Finem i Niemcem zmniejszyła się do niespełna półtorej sekundy, co zwiastowało spore emocje w końcówce rywalizacji. Koniec końców, reprezentant Scuderii, choć walczył zaciekle do samej mety nie zdołał pokonać Bottasa, który tym samym po raz pierwszy w karierze wygrał Grand Prix Formuły 1. Podium uzupełnił Kimi Raikkonen. Fin spokojnie utrzymał za sobą Lewisa Hamiltona.


Kolejne lokaty zajęli Max Verstappen, Sergio Perez, Esteban Ocon, Nico Huelkenberg, Felipe Massa i Carlos Sainz, który zamknął punktową dziesiątkę. Poza nią znaleźli się Lance Stroll, Daniił Kwiat, Kevin Magnussen, Stoffel Vandoorne, Marcus Ericsson i Pascal Wehrlein. Pozostali czterej kierowcy, czyli Daniel Ricciardo, Jolyon Palmer, Romain Grosjean i Fernando Alonso nie zdołali dojechać do mety.


Końcowa klasyfikacja GP Rosji:

1. Valtteri Bottas (Mercedes) 1:28.08,743 (25 pkt)

2. Sebastian Vettel (Ferrari) + 0,617 (18 pkt)

3. Kimi Raikkonen (Ferrari) + 11,000 (15 pkt)

4. Lewis Hamilton (Mercedes) + 36,320 (12 pkt)

5. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) + 60,416 (10 pkt)

6. Sergio Perez (Force India Mercedes) + 86,788 (8 pkt)

7. Esteban Ocon (Force India Mercedes) + 95,004 (6 pkt)

8. Nico Huelkenberg (Renault) + 96,188 (4 pkt)

9. Felipe Massa (Williams Mercedes) + 1 okrążenie (2 pkt)

10. Carlos Sainz (Toro Rosso Ferrari) + 1 okrążenie (1 pkt)

11. Lance Stroll (Williams Mercedes) + 1 okrążenie

12. Daniił Kwiat (Toro Rosso Ferrari) + 1 okrążenie

13. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) + 1 okrążenie

14. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) + 1 okrążenie

15. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) + 1 okrążenie


(1.05.) IV GP Rosji:Ferrari pokonuje Mercedesa w kwalifikacjach!
Sebastian Vettel zdobył pierwsze pole startowe przed wyścigiem o Grand Prix Rosji. Obok czterokrotnego mistrza świata, dla którego to pierwszy taki sukces od GP Singapuru 2015, pojawi się jego zespołowy partner z Ferrari, Kimi Raikkonen. Dopiero na czwartym miejscu uplasował się Lewis Hamilton z Mercedesa.




W drugim segmencie czasówki, podobnie jak w pierwszym, ponownie najszybszy okazał się Valtteri Bottas. Za plecami Fina nie uplasował się jednak Lewis Hamilton, tylko starszy rodak 27-latka, czyli Kimi Raikkonen. Czwartą pozycję zajął natomiast Sebastian Vettel, który z powodu wyjazdu poza trasę w trzecim sektorze toru kompletnie zepsuł swój ostatni przejazd. W czołowej piątce sklasyfikowany został jeszcze Felipe Massa z Williamsa.

Na przeciwnym biegunie znalazł się zespołowy partner Brazylijczyka, Lance Stroll, który uzyskując dwunasty czas nie zdołał awansować do Q3. Los Kanadyjczyka podzielili również Carlos Sainz, Daniił Kwiat (obaj Toro Rosso), Kevin Magnussen (Haas) i Fernando Alonso (McLaren). Hiszpan był zdecydowanie najwolniejszym zawodnikiem tego etapu rywalizacji.

Finałowa odsłona czasówki rozpoczęła się od mocnego uderzenia Kimiego Raikkonena, który bijąc rekord toru uzyskał pierwszy czas. Za popularnym „Icemanem” znaleźli się Valtteri Bottas, Sebastian Vettel i Lewis Hamilton. O ile strata Fina i Niemca do lidera nie była zbyt duża, o tyle Brytyjczyk okazał się słabszy od mistrza świata z 2007 roku o ponad sekundę.


Decydujące przejazdy nieco odwróciły klasyfikację, w której na pierwszym miejscu pojawił się Sebastian Vettel zdobywając pierwsze pole position w sezonie. Za Niemcem znalazł się Kimi Raikkonen, który był gorszy o zaledwie 0,059 sekundy. Dopiero trzecie i czwarte miejsce przypadło zawodnikom Mercedesa, Valtteri Bottas okazał się słabszy o 0,095 sekundy, a Lewis Hamilton stracił do Vettela ponad pół sekundy.

Kolejne lokaty zajęli Daniel Ricciardo, Felipe Massa, Max Verstappen, Nico Huelkenberg, Sergio Perez i Esteban Ocon, który zamknął topową dziesiątkę.


Wyniki kwalifikacji GP Rosji:

Q3:

1. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.33,194

2. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.33,253

3. Valtteri Bottas (Mercedes) 1.33,289

4. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.33,767

5. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.34,905

6. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.35,110

7. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.35,161

8. Nico Huelkenberg (Renault) 1.35,285

9. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.35,337

10. Esteban Ocon (Force India Mercedes) 1.35,430

Q2:

11. Carlos Sainz (Toro Rosso Renault) 1.35,948

12. Lance Stroll (Williams Mercedes) 1.35,964

13. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.35,968

14. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) 1.36,017

15. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.36,660