Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
środa, 24 czerwca 2015
(24.06.) Są chętni na kupno pakietu akcji!
Brytyjska spółka posiadająca większościowy pakiet Formuły 1 - CVC Capital Partners otrzymała propozycję sprzedaży 35,5 procent akcji. Ofertę złożyło amerykańsko-katarskie konsorcjum finansowe.




USA reprezentuje RSE Ventures, która jest właścicielem czołowego zespołu futbolu amerykańskiego ligi NFL Miami Dolphins. Katar reprezentuje Qatar Sports Investments, firma posiadająca pełen pakiet akcji zespołu piłkarskiej ekstraklasy Francji - Paris Saint-Germain.


Według nieoficjalnych informacji wartość oferty wynosi od 7 do 8 mld dolarów.


Bernie Ecclestone, prezes Formula One Management (FOM) i Formula One Administration, które wraz z innymi firmami tworzą Formula One Group (FOG) oficjalnie nie potwierdził pojawienia się oferty. Przyznał jednak, że jeżeli znajdzie się ona "na stole", będzie można porozmawiać o jej szczegółach.


FOG w imieniu właścicieli praw do F1 nadzoruje przebieg zawodów, podpisuje umowy z organizatorami, przedstawia propozycje kalendarza, parafuje umowy z zespołami, zarządza prawami do transmisji telewizyjnych i wszelkimi licencjami.


Ecclestone jako przedstawiciel FOM uczestniczy w obradach Światowej Rady Sportu Samochodowego działającej przy Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA).

niedziela, 21 czerwca 2015
(21.06.) Fernando Alonso: Dobrze, że nie trafiłem Raikkonena w głowę!
Już na pierwszym okrążeniu niedzielnego wyścigu o GP Austrii Formuły 1 doszło do groźnego wypadku z udziałem dwóch mistrzów świata. Na wyjściu z prawego zakrętu Kimi Raikkonen (Ferrari) stracił panowanie nad bolidem i przygniótł do bariery Fernando Alonso (McLaren).





Bolid Fina wcisnął się pod maszynę Hiszpana, podrywając ją do góry. W efekcie prawe koło McLarena o centymetry minęło głowę Raikkonena. Po wyścigu Alonso wyraził ulgę, że jego rywalowi nic się nie stało.


- Ze mną wszystko OK. Musiałem udać się do punktu medycznego, bo jest to obowiązkowe po kolizjach przy pewnych przeciążeniach. W tym wypadku było to 34G. To było bardzo niefortunne zdarzenie – powiedział Alonso.


- Dobrze zacząłem wyścig, zyskałem kilka pozycji w zakrętach jeden i dwa. Znalazłem się za Kimim, który miał twardsze opony. Na wyjściu z zakrętu musiał sporo pracować kierownicą, a my wyprzedzaliśmy go z lewej i prawej. Wtedy stracił panowanie, zniosło go w lewo, a ja byłem z lewej – relacjonuje Hiszpan.


- Obaj wpadliśmy w barierę. Miałem szczęście, że nie trafiłem go w głowę. Wciskałem hamulec, ale moje koła były w powietrzu, więc było blisko. Na szczęście obaj jesteśmy cali. To był dziwny wypadek, on stracił panowanie na piątym biegu, miał bardzo niską przyczepność – zastanawiał się Alonso.

Wyścig o GP Austrii wygrał Nico Rosberg przed kolegą z Mercedesa Lewisem Hamiltonem.

(21.06.) VIII GP Austrii:zwycięstwo Rosberga, fatalna kraksa Alonso i Raikkonena!
Nico Rosberg po raz drugi z rzędu wygrał wyścig o Grand Prix Austrii. Niemiec na starcie rywalizacji w Spielbergu wyprzedził swojego partnera z Mercedesa, Lewisa Hamiltona i do końca nie oddał pozycji lidera. Podium uzupełnił Felipe Massa z Williamsa.




Brytyjczyk i Niemiec zdający sobie z tego sprawę świetnie rozpoczęli tegoroczną rundę utrzymując po starcie za plecami zarówno Sebastiana Vettela z Ferrari, jak i obu zawodników teamu z Grove. Między sobą stoczyli jednak znakomity bój o pierwsze miejsce, z którego zwycięsko wyszedł Rosberg odbierając nieco spóźnionemu Hamiltonowi pozycję lidera.

Chwilę później, po bardzo groźnie wyglądającej kraksie z udziałem Kimiego Raikkonena i Fernando Alonso, na torze był już safety car. Zawodnik Ferrari stracił panowanie nad bolidem, w który z impetem uderzył reprezentant McLarena. Maszyna Hiszpana wjechała na auto Fina, a cała sytuacja zakończyła się na barierkach okalających austriacki obiekt. Na całe szczęście, obaj kierowcy wyszli ze swoich samochodów o własnych siłach.



W międzyczasie z rywalizacji odpadł także Will Stevens z zespołu Manora, a Daniił Kwiat pojawił się w boksie na wymianę nosa. Wyścig wznowiono w okolicach siódmego okrążenia, kiedy trasę w końcu opuścił samochód bezpieczeństwa. Zjazd SC był mało szczęśliwy dla Romaina Grosjeana (Lotus). Francuz popełnił błąd i został wyprzedzony przez Carlosa Sainza Jr (Toro Rosso) i Sergio Pereza (Force India).


Na pierwszej pozycji cały czas utrzymywał się Nico Rosberg, do którego jednak w ekspresowym tempie zbliżał się Lewis Hamilton. Do kierowców Mercedesa z każdym kolejnym okrążeniem coraz bardziej tracił za to jadący na trzecim miejscu Sebastian Vettel. Czterokrotnego mistrza świata gonili natomiast Felipe Massa, Nico Huelkenberg i Valtteri Bottas. Fin mocno naciskał reprezentanta Force India.

Jadący na ostatniej pozycji Marcus Ericsson z zespołu Saubera po 23. okrążeniach nagle zaczął zwalniać na prostej startowej wywołując pojawienie się na torze żółtej flagi. Szwed poinformował swój team o problemach z silnikiem, który jednak chwilę później… zaczął działać poprawnie, dzięki czemu były zawodnik Caterhama mógł kontynuować zawody.

W kolejnych minutach rywalizacji Bottas w końcu dopiął swego wyprzedzając Huelkenberga. Fin po wizycie w boksie powrócił na tor jednak za niemieckim kierowcą. Drobne problemy z lewym przednim kołem w alei serwisowej zanotował natomiast Carlos Sainz Jr tracąc cenne sekundy. Dodatkowo, Hiszpan przekroczył dozwoloną prędkość w pit lane otrzymując karę pięciu sekund.

Przez kolejne okrążenia na torze nie działo się zbyt wiele. Nico Rosberg utrzymywał bezpieczną przewagę nad goniącym go Hamiltonem. Na 34. kółku Niemiec, jako pierwszy zawodnik z czołówki zdecydował się na zmianę ogumienia. Kilka chwil później to samo uczynił Brytyjczyk. Aktualny mistrz świata powrócił na tor za swoim zespołowym partnerem.

W dalszej kolejności w pit lane pojawił się Sebastian Vettel. Postój Niemca był jednak dramatycznie długi, bowiem mechanicy mieli problem z dokręceniem prawego tylnego koła, przez co kierowca Ferrari wyjechał na tor za Felipe Massą.


Za czołową trójką, oprócz Vettela znaleźli się Valtteri Bottas, Nico Huelkenberg i wspomniani, Maldonado oraz Verstappen. Na punktowanych pozycjach sklasyfikowani zostali jeszcze Sergio Perez i Daniel Ricciardo. Kolejne lokaty zajęli Felipe Nasr, Daniił Kwiat, Marcus Ericsson i Roberto Merhi.

Następne zmagania sezonu 2015 odbędą się za dwa tygodnie w Wielkiej Brytanii. W poprzednim roku na słynnym torze Silverstone najlepszy okazał się Lewis Hamilton. Brytyjczyk wyprzedził wówczas Valtteriego Bottasa i Daniela Ricciardo.


Końcowa klasyfikacja GP Austrii:

1. Nico Rosberg (Mercedes) 1:30.16,930 (25 pkt)

2. Lewis Hamilton (Mercedes) +0.08,800 (18 pkt)

3. Felipe Massa (Williams Mercedes) +0.17,573 (15 pkt)

4. Sebastian Vettel (Ferrari) +0.18,181 (12 pkt)

5. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) +0.53,604 (10 pkt)

6. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) +1.04,075 (8 pkt)

7. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) +1 okrążenie (6 pkt)

8. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) +1 okrążenie (4 pkt)

9. Sergio Perez (Force India Mercedes) +1 okrążenie (2 pkt)

10. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) +1 okrążenie (1 pkt)

11. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) +1 okrążenie

12. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) +1 okrążenie

13. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) +2 okrążenia

14. Roberto Merhi (Manor Ferrari) +3 okrążenia

15. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) niesklasyfikowany

16. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) niesklasyfikowany

17. Jenson Button (McLaren Honda) niesklasyfikowany

18. Will Stevens (Manor Ferrari) niesklasyfikowany

19. Kimi Raikkonen (Ferrari) niesklasyfikowany

20. Fernando Alonso (McLaren Honda) niesklasyfikowany

(21.06.) Ecclestone: Red Bull nie odejdzie. Największym problemem F1 są silniki!
Szara eminencja Formuły 1 rzadko udziela wywiadów, ale w kryzysowej sytuacji, po sobotnich kwalifikacjach Bernie Ecclestone podzielił się swoimi opiniami na temat dyscypliny, której potęgę budował od wielu dekad. - Ludzie zawsze na coś narzekają. Nie narzekają zwycięzcy. Robią to przegrani - mówił zarządca F1.





- Największym naszym problemem jest ten, który sami stworzyliśmy. Powinniśmy wiedzieć, że ten silnik nie jest tym, czego potrzebujemy w Formule 1. To jest najważniejsze - przyznał Ecclestone, po raz kolejny krytykując nowe, hybrydowe układy napędowe. Nigdy nie był ich zwolennikiem.


Właśnie problemy z układem napędowym Renault były powodem ostrej krytyki w kierunku Formuły 1, która padła z ust właściciela Red Bulla i gospodarza Grand Prix Austrii. - Oprócz tego, że marnują nasz czas i pieniądze, stłumili naszą radość i motywację, bo żaden kierowca i nadwozie na tym świecie nie nadrobi takiego deficytu mocy - skarżył się Dietrich Mateschitz na swojego dostawcę motorów, grożąc odejściem z F1, choć zobowiązał się do udziału aż do 2020 roku. - Jasne, że mamy kontrakty dotyczące udziału w Formule 1, ale jak wiele zespołów odpadło, choć już mieli umowy? Nie możesz kogoś trzymać na siłę, jeśli chce odejść! - stwierdził właściciel Red Bulla.


- To bardzo inteligentny facet i on wie, co mówi i jakie są tego efekty - powiedział Ecclestone. - Znam pana Mateschitza bardzo dobrze. Nie sądzę, aby odeszli. Oni po prostu rozczarowani. Przywykli do wygrywania z Renault, a teraz nie wygrywają. Dietrich też jest trochę sfrustrowany. Wydał mnóstwo pieniędzy, zrobił dobrą robotę. Był fantastyczny dla Formuły 1 i zawsze ją wspierał. Jest tu dłużej, niż ludzie zdają sobie sprawę - dodał Bernie, który bronił także Renault. - Oni też dużo zrobili dla F1. Powinni sami wiedzieć, co robić. Silnik, czy raczej jednostka napędowa, jest tak skomplikowany, że jest im ciężko. Nie ma to nic wspólnego z pieniędzmi.

Zarządca Formuły 1 odniósł się także do nazbyt skomplikowanych przepisów, które jego zdaniem zniechęcają publiczność. - Musimy się bardzo, bardzo, bardzo dobrze przyjrzeć całemu regulaminowi sportowemu. Nie przejeżdżaj po białej linii, nie rób tego, nie rób tamtego. Jeśli zmienisz silnik, cofają cię o 25 pozycji...  Jest to coś, za czym publiczności trudno nadążyć. Fani tego nie rozumieją. Rozumieją za to, że ich to nie obchodzi - powiedział Bernie.


Szara eminencja nie chce na nikogo spychać odpowiedzialności za kryzys, w jakim pogrąża się F1. To nie ma nic wspólnego z nami (FOM - przyp. red.) czy z FIA osobno. To my wszyscy. Formuła 1 to wielka firma i wszyscy mamy w niej udziały, więc jeśli coś nie funkcjonuje prawidłowo, to powinniśmy to naprawić. Mam nadzieję, że możemy rozwiązać nasze problemy - zakończył Ecclestone i  schował się za ciemnymi szklanymi drzwiami swojej naczepy w padoku..

sobota, 20 czerwca 2015
(20.06.) VIII GP Austrii:kwalifikacje dla Hamiltona!
Lewis Hamilton zdobył pole position przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Austrii. Dla zawodnika Mercedesa, który wyprzedził swojego zespołowego partnera, Nico Rosberga i Sebastiana Vettela z Ferrari to 45. pole position w karierze. Fatalne kwalifikacje zaliczył drugi z reprezentantów Scuderii, Kimi Raikkonen.




Przed rozpoczęciem zmagań największą niewiadomą były warunki pogodowe, które uniemożliwiły przeprowadzenie sobotniej sesji treningowej w pełnym wymiarze czasowym. Ponadto, zastanawiano się, czy podobnie jak przed rokiem pierwsze pole startowe zdobędzie ktoś inny niż duet Mercedesa. W poprzednim sezonie, Hamiltona i Rosberga nieoczekiwanie zdetronizował Felipe Massa z ekipy Williamsa.


Pierwszy segment czasówki odbywający się przy niskich temperaturach i zachmurzonym niebie udowodnił, że pokonanie dominatorów z Brackley może być bardzo trudne. Najlepszy czas wykręcił Nico Rosberg, a za Niemcem znalazł się nieoczekiwanie Carlos Sainz Jr (Toro Rosso). Trzecie miejsce zajął Sebastian Vettel. Dopiero trzynasty czas uzyskał natomiast Lewis Hamilton, który pod koniec Q1 wypadł z toru w zakręcie numer dwa.

Sensacyjnie już na początku rywalizacji z zawodami pożegnał się Kimi Raikkonen. Zawodnik Ferrari, który we wszystkich sesjach treningowych prezentował dobre tempo i wydawało się, że ma szansę powalczyć nawet o pierwszy rząd, zajął dopiero osiemnastą lokatę. Popularny „Iceman” po otrzymaniu informacji, iż właśnie odpadł z kwalifikacji nie ukrywał zaskoczenia i wdał się ze swoim inżynierem wyścigowym w ostrą wymianę zdań obfitującą w wulgaryzmy.


Wspólnie z Finem zmagania zakończyli Jenson Button (McLaren), Sergio Perez (Force India) oraz kierowcy Manora, Will Stevens i Roberto Merhi. Niespodzianką jest tutaj obecność Meksykanina, który podobnie jak Raikkonen, popisywał się do tej pory niezłą dyspozycją i miał wszelkie predyspozycje do uzyskania dobrej pozycji startowej.

W Q2 przez chwilę liderem był Sebastian Vettel, który uzyskał najlepszy czas weekendu. Kilka sekund później jeszcze lepszym przejazdem popisał się Nico Rosberg kończąc tę część zawodów na pierwszym miejscu i dodatkowo podkręcając swój wynik na ostatnim pomiarowym kółku. Za Niemcem znalazł się Lewis Hamilton, a na trzecim miejscu uplasował się wspomniany Vettel.

Do dziesiątki nie weszli Pastor Maldonado (Lotus), Marcus Ericsson (Sauber), Carlos Sainz Jr (Toro Rosso), Daniel Ricciardo (Red Bull) i Fernando Alonso (McLaren). Warto podkreślić, że dla Australijczyka, który na starcie niedzielnego wyścigu z powodu piątej w tym sezonie wymiany silnika zostanie cofnięty o dziesięć miejsc, to dopiero pierwszy brak awansu do finałowej odsłony kwalifikacji w obecnie trwających mistrzostwach.

Trzeci segment czasówki okazał się być popisem kierowców Mercedesa, którzy między sobą rozstrzygnęli walkę o pierwsze pole startowe. Co ciekawe, nie miało to jednak miejsca jak zwykle w ostatnich sekundach Q3, ponieważ wtedy obaj reprezentanci niemieckiego teamu… wypadli z toru. Najpierw przydarzyło się to Lewisowi Hamiltonowi, a następnie Nico Rosbergowi, przez co klasyfikacja ustalona kilka minut wcześniej nie uległa już zmianie.


Wyniki kwalifikacji GP Austrii:

Q3:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.08,455

2. Nico Rosberg (Mercedes) 1.08,655

3. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.08,810

4. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.09,192

5. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.09,278

6. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.09,319

7. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.09,612

8. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.09,694

9.  Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.09,713

10. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) brak czasu

Q2:

11. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.10,374

12. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.10,426

13. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.10,465

14. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.10,482

15. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.10,736

Q1:

16. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.12,522

17. Jenson Button (McLaren Honda) 1.12,632

18. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.12,867

19. Roberto Merhi (Manor Ferrari) 1.14,071

20. Will Stevens (Manor Ferrari) 1.15,368

(20.06.) VIII GP Austrii:trzeci trening dla Vettela!
Reprezentant Ferrari, Sebastian Vettel popisał się najszybszym przejazdem w loteryjnym, trzecim treningu przed tegoroczną rundą o GP Austrii będącą ósmą odsłoną sezonu 2015.





Finałową część przygotowań przerwano na kilkadziesiąt minut z powodu silnych opadów deszczu. Po jej wznowieniu warunki na torze były jednak na tyle złe, że kierowcy nie mieli szans na szybką jazdę i poprawianie swoich wcześniejszych rezultatów. Końcowe wyniki zostały więc ustalone wcześniej. Za najszybszym Vettelem znalazł się Lewis Hamilton z zespołu Mercedesa oraz drugi z zawodników Ferrari, Kimi Raikkonen.


Wysoką pozycję zajął Sergio Perez. Kierowca Force India uplasował się tuż za czołową czwórką wyprzedzając m.in. piątego Nico Rosberga z drużyny Mercedesa. W czołowej dziesiątce sklasyfikowani zostali jeszcze reprezentanci Williamsa, Felipe Massa i Valtteri Bottas oraz przedstawiciele Lotusa, Pastor Maldonado i Romain Grosjean rozdzieleni przez Maksa Verstappena z ekipy Toro Rosso.


Ostatni sprawdzian przed czasówką oblali Daniił Kwiat i Daniel Ricciardo. Kierowcy Red Bulla, dla których zawody w austriackim Spielbergu są domowym wyścigiem znaleźli się na dwóch odległych pozycjach. Rosjanin był czternasty, a Australijczyk dopiero szesnasty.


Wyniki trzeciego treningu przed GP Austrii:

1. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.09,994 (15)

2. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.10,011 (16)

3. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.10,177 (11)

4. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.10,221 (13)

5. Nico Rosberg (Mercedes) 1.10,332 (23)

6. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.10,408 (17)

7. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.10,417 (14)

8. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.10,436 (23)

9. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.10,576 (12)

10. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.10,863 (8)

11. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.11,009 (14)

12. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.11,058 (22)

13. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.11,139 (18)

14. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.11,139 (14)

15. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.11,168 (13)

16. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.11,819 (10)

17. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.11,906 (9)

(20.06.) VIII GP Austrii:drugi trening dla Vettela!
W drugim treningu przed tegorocznym wyścigiem o Grand Prix Austrii bezkonkurencyjny okazał się Sebastian Vettel. Kierowca Ferrari, który z powodu awarii bolidu stracił niemal całą pierwszą sesję, wyprzedził o zaledwie 0,011 sekundy Nico Rosberga z ekipy Mercedesa.





Istnieje spore prawdopodobieństwo, że w samochodzie byłego reprezentanta Red Bulla awarii uległa skrzynia biegów. Jeśli zaistnieje konieczność jej wymiany, to 27-latek zostanie cofnięty na starcie niedzielnego Grand Prix i będzie miał spore problemy, aby nawiązać skuteczną walkę z Mercedesem i Williamsem.

Za dwoma Niemcami drugi trening zakończył Kimi Raikkonen (Ferrari). Niespodziewanie bardzo dobry występ zanotował Pastor Maldonado. Kierowca Lotusa znalazł się na czwartym miejscu wyprzedzając m.in. Lewisa Hamiltona, który uzyskał dopiero piąty rezultat.

Kolejne pozycje przypadły Nico Huelkenbergowi (Force India), Romainowi Grosjeanowi (Lotus), Maksowi Verstappenowi (Toro Rosso) i Felipe Nasrowi (Sauber). Czołową dziesiątkę zamknął natomiast reprezentant Force India, Sergio Perez.


Dopiero w drugiej dziesiątce znalazły się Williamsy, które rok temu tak dobrze prezentowały się na Red Bull Ringu. Valtteri Bottas był piętnasty, a Felipe Massa szesnasty. Jeszcze słabiej wypadł Daniel Ricciardo z Red Bulla legitymujący się siedemnastym czasem. Australijczyk znalazł się pomiędzy kierowcami McLarena, Fernando Alonso i Jensonem Buttonem.

W sobotnie przedpołudnie odbędzie się ostatnia sesja treningowa, którą zaplanowano na 11:00. Trzy godziny później wystartują zawody kwalifikacyjne. W poprzednim roku pole position przed wyścigiem o Grand Prix Austrii wywalczył niespodziewanie Felipe Massa z ekipy Williamsa.


Wyniki drugiego treningu przed GP Austrii:

  • 1. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.09,600 (28 okrążeń)
  • 2. Nico Rosberg (Mercedes) 1.09,611 (50)
  • 3. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.09,860 (41)
  • 4. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.09,914 (44)
  • 5. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.10,137 (49)
  • 6. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.10,160 (49)
  • 7. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.10,267 (38)
  • 8. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.10,356 (48)
  • 9. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.10,495 (39)
  • 10. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.10,585 (46)
  • 11. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.10,631 (50)
  • 12. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.10,686 (48)
  • 13. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.10,744 (40)
  • 14. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.10,746 (34)
  • 15. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.11,011 (42)
  • 16. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.11,517 (17)
  • 17. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.11,676 (38)
  • 18. Jenson Button (McLaren Honda) 1.11,919 (17)
  • 19. Will Stevens (Manor Ferrari) 1.12,522 (34)
  • 20. Roberto Merhi (Manor Ferrari) 1.13,094 (34)
(20.06.) VIII GP Austrii:pierwszy trening dla Rosberga!
Nico Rosberg uzyskał najlepszy czas jednego okrążenia podczas pierwszej sesji treningowej przed tegorocznymi zmaganiami o Grand Prix Austrii. Kierowca Mercedesa popisał się rezultatem równym 1.10,401 i o 0,308 sekundy wyprzedził swojego zespołowego partnera, Lewisa Hamiltona.





Za reprezentantami stajni z Brackley znalazło się dwóch Finów - Kimi Raikkonen z ekipy Ferrari i Valtteri Bottas z drużyny Williamsa. Piąta lokata przypadła Felipe Nasrowi z Saubera, a dwie następne pozycję zajęli zawodnicy Red Bulla, Daniił Kwiat i Daniel Ricciardo. Zarówno Rosjanin, jak i Australijczyk przed domową rundą otrzymali nowe jednostki napędowe.


Awaria bolidu przydarzyła się również Sebastianowi Vettelowi. Kierowca Ferrari po zaliczeniu zaledwie czterech okrążeń stracił moc na prostej pomiędzy pierwszym a drugim zakrętem. Kłopoty okazały się na tyle poważne, iż czterokrotny mistrz globu w ogóle nie wyjechał już na tor kończąc przygotowania na ostatnim miejscu, za wspomnianymi McLarenami oraz zawodnikami Manora.

Warto dodać, iż podczas pierwszego treningu doszło do niespotykanej, a zarazem bardzo niebezpiecznej sytuacji. Szef Ferrari, Maurizio Arrivabene przechodząc z pit wall do garażu stajni z Maranello nie zauważył jadącego w jego kierunku Felipe Massy. Reprezentant Williamsa zdołał jednak w porę wyhamować.


Wyniki pierwszego treningu przed GP Austrii:

1. Nico Rosberg (Mercedes) 1.10,401 (36 okrążeń)

2. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.10,709 (28)

3. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.11,028 (22)

4. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.11,452 (26)

5. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.11,633 (28)

6. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.11,642 (31)

7. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.11,724 (29)

8. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.11,825 (38)

9. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.11,890 (29)

10. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.11,905 (37)

11. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.11,948 (32)

12. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.12,004 (34)

wtorek, 09 czerwca 2015
(9.06.) McLaren uspokaja, nie ma konfliktu z Fernando Alonso!
Fernando Alonso był bardzo rozczarowany po niedzielnym Grand Prix Kanady, podczas którego musiał oszczędzać paliwo zaledwie po 24 okrążeniach. Hiszpański kierowca nie krył rozczarowania przez radio. Dyrektor wyścigowy McLarena Eric Boullier uspokaja, że nie ma konfliktu z Alonso.




Do niedzieli Alonso był bardzo pozytywnie nastawiony, choć wyniki do takiego nastroju nie zachęcały. Dwukrotny mistrz świata jest jednym z trzech kierowców w obecnym sezonie, jacy nie zdobyli punktu.

W Kanadzie czara goryczy jednak się przelała i Alonso zamanifestował niezadowolenie. Po 24 okrążeniach z 70, 34-letni zawodnik otrzymał polecenie, by oszczędzać paliwo. – Nie chcę. Nie chcę – odpowiedział krótko.

- Już teraz mam wielkie problemy. Jadąc w ten sposób, wyglądam jak amator. Więc będę się ścigać, a później skoncentruję się na paliwie – dodał.


Po tych komentarzach media społecznościowe rozgrzały się reakcjami, ale dyrektor wyścigowy McLarena Eric Boullier studził emocje i zapewniał, że relacje z Alonso nie popsuły się.

- Jeśli będziemy tak samo wyglądać w przyszłym roku, to jestem pewien, że on zwariuje, ale nie sądzę, że do tego dojdzie –powiedział dziennikarzom Boullier. Zarządzanie sytuacjami kryzysowymi Francuz opanował do perfekcji, gdy często dochodziło do nich w ekipie Lotusa.

- Widzicie go regularnie i możecie sami sprawdzić, że jest szczęśliwy w drużynie. On chce wygrywać, chce się ścigać i rywalizować. My wiemy, że to zwycięzca, a my mamy takie same cele – dodał.

- Dzień wcześniej powiedział, że uznaje ten rok jako rok testowy, by być gotowym na kolejny sezon. Przynajmniej on nie stara się postawić w takiej sytuacji, że będzie cały czas sfrustrowany – mówił.


McLaren w obecnym sezonie wrócił do współpracy z silnikami Hondy, z którą wygrywał seryjnie mistrzowskie tytuły w latach 80. Japoński konstruktor ma jednak wielkie problemy, by dotrzymać kroku z nowymi jednostkami hybrydowymi V6 z turbodoładowaniem.

- Oczywiście przed nami mnóstwo pracy. Zawsze mówimy, że trzeba się wspiąć na szczyt, ale ten wydaje się być bardzo wysoko – stwierdził Boullier.

poniedziałek, 08 czerwca 2015
(8.06.) Fernando Alonso nadal bez punktów!
Dwukrotny mistrz świata Formuły 1 i jeden z najlepszych zawodników królowej sportów motorowych, Fernando Alonso wciąż pozostaje bez choćby jednego oczka zdobytego w sezonie 2015. Podobnym "wyczynem" mogą pochwalić się wyłącznie reprezentanci outsidera całej stawki, ekipy Manora.




Do ostatniej niedzieli, kiedy to odbył się wyścig o Grand Prix Kanady, z zerowym dorobkiem punktowym był również Pastor Maldonado. Zawodnik Lotusa w Montrealu zajął jednak dobre, siódme miejsce. Alonso, po raz trzeci z rzędu nie zdołał natomiast dojechać do mety przez co nadal przy jego nazwisku widnieje okrągłe zero.


- Oczywiście, że jestem rozczarowany nieukończeniem wyścigu trzeci raz z rzędu. Po prostu, straciłem moc i musiałem zjechać do garażu, co oznaczało dla mnie koniec rywalizacji - ocenił popularny "Nando".


- Bez wątpienia musimy nanieść jakieś poprawki. Zdajemy sobie sprawę, że mamy kłopoty i naszym zadaniem jest jeszcze cięższa praca, bo zależy nam na poprawieniu się bardziej niż kiedykolwiek wcześniej - podkreślił Hiszpan.

- Poprawki, które mamy zaplanowane zdają się być odpowiednie, więc widzimy pozytywy. Moim zdaniem musimy być cierpliwi i kontynuować ciężką pracę. Ten weekend był trudny zarówno dla mnie, jak i Jensona. Mieliśmy kłopoty już w sobotę, a w niedzielę nie udało nam się dojechać do mety. Wierzę, że wyciągniemy z tej lekcji wnioski - dodał kierowca McLarena.


- Jeżeli kiedyś będziemy rywalizować o podium lub zwycięstwo i wtedy będziemy musieli się wycofać, to będzie to bardziej bolesne, niż zjazd do boksów gdy nie jesteśmy konkurencyjni. Każdy kolejny weekend to dla nas następna lekcja, która ma nam pozwolić ponownie powrócić do walki o wyższe cele - zakończył 33-latek.

 
1 , 2