Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
poniedziałek, 26 czerwca 2017
(26.06.) VIII GP Azerbejdżanu:zwycięstwo Riccardo!
Daniel Ricciardo wygrał ekscytujący wyścig o Grand Prix Azerbejdżanu. Kierowca Red Bulla najlepiej poradził sobie w obfitujących w zaskakujące zwroty akcji zawodach i odnotował pierwszy triumf w sezonie 2017. Wspólnie z Australijczykiem na podium stanęli Valtteri Bottas (Mercedes) i sensacyjnie c (Williams).





Dwa kółka więcej przejechał za to Daniił Kwiat (Toro Rosso). Rosjanina, podobnie jak Brytyjczyka, zawiódł bolid, co spowodowało wyjazd na tor samochodu bezpieczeństwa. Zanim jednak do tego doszło, świetną walkę toczyli Sergio Perez i Max Verstappen. Holender mocno naciskał Meksykanina, ale ostatecznie musiał uznać wyższość „Checo”. Chwilę później, 19-latek zgłosił problemy z jednostką napędową i musiał wycofać się dalszej jazdy.

W trakcie okresu neutralizacji niemal wszyscy zawodnicy zdecydowali się odwiedzić swoich mechaników i wymienić ogumienie. Drobne kłopoty w pit lane miał Lance Stroll (Williams). Młody Kanadyjczyk z dużym impetem wjechał do alei serwisowej i był blisko przekroczenia dopuszczalnej prędkości. Tuż po zjeździe SC Felipe Massa (Williams) i Esteban Ocon (Force India) zdołali wyprzedzić Kimiego Raikkonena, z którego auta ciągle odpadały drobne części.


Z powodu tej sytuacji, na trasie ponownie pojawił się samochód bezpieczeństwa, a kierowcy musieli zaliczyć przejazd przez boksy. Zanim jednak zdecydowano się na restart wyścigu, doszło do kuriozalnego zdarzenia z udziałem liderującego Hamiltona i drugiego Vettela. Brytyjczyk zbyt mocno przyhamował, a jadący tuż za nim Niemiec wbił się jego bolid. Niemiec był tak wściekły, że zdecydował się podjechać do reprezentanta Mercedesa i… ponownie uderzył w Srebrną Strzałę, mocno przy tym gestykulując.


Niemiec nie cieszył się jednak długo ze znalezienia się na pierwszej pozycji, bowiem decyzją sędziów otrzymał karę dziesięciu sekund za wcześniejszą kolizję z Hamiltonem. Tym samym, prowadzenie objął Daniel Ricciardo, a na drugiej pozycji znalazł się… Lance Stroll! Równie zaskakująca była obecność na trzeciej lokacie Kevina Magnussena, na czwartej Estebana Ocona i na piątej Fernando Alonso (McLaren).

Hiszpan szybko stracił jednak swoje miejsce na rzecz Valtteriego Bottasa. Fin, który po starcie Grand Prix Azerbejdżanu spadł na koniec stawki, wykorzystał błędy i problemy rywali przesuwając się do czołówki. Za plecami kierowcy Mercedesa jechali Sebastian Vettel i Lewis Hamilton. W międzyczasie bliski wycofania się był Romain Grosjean (Haas), którego znów zawodziły hamulce.


Na trzynaście kółek przed końcem swoje świetne, trzecie miejsce stracił Magnussen, którego wyprzedzili Ocon, Bottas, Vettel i Hamilton. Bottas odzyskał także kolejną lokatę, kiedy to znalazł się przed Oconem i rozpoczął pościg za jadącym na pozycji wicelidera Strollem.

Chwilę później, z dalszej jazdy zrezygnował Sergio Perez. O jedno miejsce przesunęli się za to Sebastian Vettel i Lewis Hamilton, którzy uporali się z Oconem.


Końcowa klasyfikacja GP Azerbejdżanu:

1. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 2:03.55,570 (25 pkt)

2. Valtteri Bottas (Mercedes) + 3,904 (18 pkt)

3. Lance Stroll (Williams Mercedes) +4,009 (15 pkt)

4. Sebastian Vettel (Ferrari) +5,976 (12 pkt)

5. Lewis Hamilton (Mercedes) +6,188 (10 pkt)

6. Esteban Ocon (Force India Mercedes) +30,298 (8 pkt)

7. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) +41,753 (6 pkt)

8. Carlos Sainz (Toro Rosso Ferrari) +49,400 (4 pkt)

9. Fernando Alonso (McLaren Honda) +59,551 (2 pkt)

10. Pascal Wehrlein (Sauber Ferrari) +89,093 (1 pkt)

11. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) +91,794

12. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) +92,160

13. Romain Grosjean (Haas Ferrari) + 1 okrążenie

14. Kimi Raikkonen (Ferrari) + 1 okrążenie

15. Sergio Perez (Force India Mercedes) niesklasyfikowany

16. Felipe Massa (Williams Mercedes) niesklasyfikowany


piątek, 23 czerwca 2017
(23.06.) VIII GP Azerbejdżanu:pierwszy trening dla Verstappena!
Kierowcy Red Bulla byli najszybsi w trakcie pierwszej sesji treningowej przed tegorocznym wyścigiem o Grand Prix Azerbejdżanu. Najlepszy rezultat to dzieło Maksa Verstappen, który pokonał Daniela Ricciardo o blisko pół sekundy. Za Holendrem i Australijczykiem znalazł się Sebastiana Vettel (Ferrari). Czterokrotny mistrz świata stracił do lidera 0,557 sekundy.




Za czołową trójką uplasował się Sergio Perez z ekipy Force India, który pomimo świetnego wyniku zakończył zajęcia w kiepskim nastroju. Reprezentant hinduskiej stajni w końcowych fragmentach zmagań stracił panowanie nad bolidem w ósmym zakręcie toru, znajdującym się tuż przed wjazdem na starówkę, przez co zaliczył potężne uderzenie o bariery. Całą sytuacja spowodowała wywieszenie czerwonych flag i kilkuminutową przerwę w rywalizacji.


Dopiero na dwóch kolejnych miejscach sklasyfikowani zostali zawodnicy Mercedesa, Lewis Hamilton, jak również Valtteri Bottas. Ponadto, w topowej dziesiątce pojawili się też Esteban Ocon (Force India), Felipe Massa (Williams), Kimi Raikkonen (Ferrari) i Daniił Kwiat (Toro Rosso). Tuż za Rosjaninem znalazł się natomiast Lance Stroll (Williams) oraz duet Haasa - Kevin Magnussen i Romain Grosjean, który ponownie narzekał na pracę hamulców.

Dopiero czternasty był najszybszy z kierowców Renault, Nico Huelkenberg. 29-letni Niemiec wyprzedził m.in. reprezentantów McLarena, z których lepszy tym razem okazał się Stoffel Vandoorne, Carlosa Sainza z Toro Rosso i swojego zespołowego partnera, Jolyona Palmera.



Wyniki pierwszego treningu przed GP Azerbejdżanu:

1. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.44,410 (19 okrążeń)

2. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.44,880 (22)

3. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.44,967 (20)

4. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.45,398 (16)

5. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.45,497 (16)

6. Valtteri Bottas (Mercedes) 1.45,737 (19)

7. Esteban Ocon (Force India Mercedes) 1.45,752 (24)

8. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.45,968 (25)

9. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.46,000 (18)

10. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.46,617 (11)

11. Lance Stroll (Williams Mercedes) 1.46,649 (28)

12. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) 1.46,721 (23)

13. Romain Grosjean (Haas Ferrari) 1.46,837 (22)

14. Nico Huelkenberg (Renault) 1.47,217 (21)

15. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) 1.47,446 (22)

16. Carlos Sainz (Toro Rosso Renault) 1.47,501 (13)


czwartek, 22 czerwca 2017
(22.06.) W kalendarzu wyścigów na 2018 rok 21 wyścigów!
W kalendarzu F1 na 2018 roku znalazło się dwadzieścia jeden wyścigów. Program zawodów mistrzostw Świata Formuły 1 przedstawiła w poniedziałek Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA), której działacze obradowali w Genewie.





W terminarzu F1 po 10-letniej przerwie pojawił się wyścig o GP Francji, który odbędzie się 24 czerwca 2018 w Le Castellet na południu kraju, na obiekcie Circuit Paul Ricard. W kalendarzu Formuły 1 znalazło się także miejsce dla GP Niemiec, które odbędzie się 22 lipca w Hockenheim. Z terminarza Formuły 1 zniknęły za to - po 19 latach - zawody w Malezji.


Sezon F1 2018 rozpocznie się 25 marca wyścigiem o GP Australii, a zakończy 25 listopada w Abu Zabi.


Kalendarz Formuły 1 na sezon 2018:

  1. 25 marca - GP Australii, Melbourne
  2. 8 kwietnia - GP Chin, Szanghaj
  3. 15 kwietnia - GP Bahrajnu, Sakhir
  4. 29 kwietnia - GP Azerbejdżanu, Baku
  5. 13 maja - GP Hiszpanii, Barcelona
  6. 27 maja - GP Monako, Monte Carlo
  7. 10 czerwca - GP Kanady, Montreal
  8. 24 czerwca - GP Francji, Le Castellet
  9. 1 lipca - GP Austrii, Spielberg
  10. 8 lipca - GP Wielkiej Brytanii, Silverstone
  11. 22 lipca - GP Niemiec, Hockenheim
  12. 29 lipca - GP Węgier, Budapeszt
  13. 26 sierpnia - GP Belgii, Spa-Francorchamps
  14. 2 września - GP Włoch, Monza
  15. 16 września - GP Singapuru, Marina Bay (niepotwierdzony)
  16. 30 września - GP Rosji, Soczi
  17. 7 października - GP Japonii, Suzuka
  18. 21 października - GP USA, Austin
  19. 28 października - GP Meksyku, Mexico City
  20. 11 listopada - GP Brazylii, Sao Paulo
  21. 25 listopada - GP Abu Zabi, Yas Marina

poniedziałek, 12 czerwca 2017
(12.06.) VII GP Kanady:zwycięstwo Hamiltona!
Lewis Hamilton bez większych problemów wygrał tegoroczny wyścig o Grand Prix Kanady. Kierowca Mercedesa od początku do końca zdominował zawody w Montrealu i po raz szósty w karierze mógł cieszyć się ze zwycięstwa w tej rywalizacji. Na kolejnych stopniach podium stanęli Valtteri Bottas (Mercedes) oraz Daniel Ricciardo (Red Bull).





Koniec okresu neutralizacji to zaciekły atak Verstappena na Hamiltona, z którego zwycięsko wyszedł Brytyjczyk. Chwilę później, blisko zderzenia z bandą był Raikkonen zaliczając uślizg i tylko cudem utrzymując się na torze. Kłopoty miał także drugi z kierowców Ferrari. W bolidzie Sebastiana Vettela, po kontakcie z maszyną Verstappena, doszło do uszkodzenia przedniego skrzydła, przez co Niemiec musiał zaliczyć wcześniejszy zjazd do pit lane.

Na jedenastym kółku prawdziwy koszmar przeżył Verstappen. 19-latek jadący na drugim miejscu z powodu problemów technicznych musiał zatrzymać swój bolid i wycofać się z dalszych zawodów. Na pechu młodego zawodnika skorzystał Valtteri Bottas, który przesunął się na drugą lokatę i mógł rozpocząć pościg za prowadzącym Hamiltonem. Za duetem Mercedesa jechał natomiast Daniel Ricciardo z Red Bulla.

Kilka minut później sędziowie ukarali Daniiła Kwiata dodatkowym przejazdem przez aleję serwisową. Z tego powodu, kierowca Toro Rosso tracił znakomitą siódmą pozycję wypadając poza czołową dziesiątkę. W punktach jechali natomiast m.in. Fernando Alonso (McLaren) i debiutujący przed własną publicznością Lance Stroll (Williams). W okolicach dwudziestego okrążenia rozpoczęły się zjazdy do boksów, gdzie wizytowali m.in. Raikkonen i Ricciardo.


Świetne tempo prezentował także Sebastian Vettel, który po problemach z początku wyścigu odzyskiwał stracone lokaty. Po przejechaniu 25. kółek, czterokrotny mistrz globu znalazł się na ósmym miejscu. W międzyczasie, pięć sekund kary otrzymał Kevin Magnussen (Haas), który wykonał manewr wyprzedzania, pomimo wirtualnego samochodu bezpieczeństwa.


Jako jedni z ostatnich do swoich mechaników zjechali liderujący Hamilton i Bottas. Pierwszy w pit lane pojawił się Fin, a kilka okrążeń później to samo zrobił Brytyjczyk. Zarówno jeden, jak i drugi utrzymali swoje pozycje, choć były kierowca Williamsa nie mógł poradzić sobie z Estebanem Oconem (Force India), który na zużytych oponach nie pozwalał dogonić się reprezentantowi Mercedesa i przegrał z Bottasem dopiero wtedy, gdy sam zawitał do boksów.


Podium uzupełnił Daniel Ricciardo, który ostatecznie zdołał utrzymać za sobą Sebastiana Vettela, a następne pozycję zajęli Sergio Perez, Esteban Ocon, Kimi Raikkonen, Nico Huelkenberg, Lance Stroll i Romain Grosjean. Tym samym, Kanadyjczyk przed własną publicznością zdołał zdobyć pierwsze oczka w karierze. Poza punktami znaleźli się Jolyon Palmer, Kevin Magnussen, Marcus Ericsson, Stoffel Vandoorne i Pascal Wehrlein.


Kolejna odsłona sezonu 2017 zaplanowana jest za dwa tygodnie w Azerbejdżanie. W ubiegłym roku, kiedy to na torze w Baku organizowano jeszcze Grand Prix Europy, najlepszy był nieobecny już w Formule 1 Nico Rosberg. Aktualny mistrz świata królowej motorsportu stanął wówczas na podium wspólnie z Sebastianem Vettelem i Sergio Perezem.


Końcowa klasyfikacja GP Kanady:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:33.05,153 (25 pkt)

2. Valtteri Bottas (Mercedes) + 19,783 (18 pkt)

3. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) + 35,297 (15 pkt)

4. Sebastian Vettel (Ferrari) + 35,907 (12 pkt)

5. Sergio Perez (Force India Mercedes) + 40,476 (10 pkt)

6. Esteban Ocon (Force India Mercedes) + 40,716 (8 pkt)

7. Kimi Raikkonen (Ferrari) (6 pkt) + 58,632

8. Nico Huelkenberg (Renault) (4 pkt) + 60,374

9. Lance Stroll (Williams Mercedes) + 1 okrążenie (2 pkt)

10. Romain Grosjean (Haas Ferrari) + 1 okrążenie (1 pkt)

11. Jolyon Palmer (Renault) + 1 okrążenie

12. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) + 1 okrążenie

13. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) + 1 okrążenie

14. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) + 1 okrążenie

15. Pascal Wehrlein (Sauber Ferrari) + 2 okrążenia


niedziela, 11 czerwca 2017
(11.06.) Montreal z długoletnim kontraktem!
Obiekt imienia Gillesa Villeneuve'a w Montrealu zabezpieczył sobie organizację Grand Prix Kanady aż do końca sezonu 2029.



Dotychczasowa umowa ważna była aż do roku 2020, ale gazeta "La Presse" podczas weekendu GP Kanady doniosła, że kontrakt przedłużono do końca sezonu 2029.


- Oficjalne potwierdzenie ma nastąpić wkrótce - informuje gazeta.

Dodatkowo na sezon 2019 gotowy ma być nowy padok, który będzie kosztował 48 mln dolarów.


Gazeta "Le Journal de Montreal" informuje, że na torze Circuit Gilles-Villeneuve w ten weekend oprócz kanadyjskich urzędników, obecni mają być także być szefowie F1 - Chase Carey, Ross Brawn i Sean Bratches.


Grand Prix Kanady jak do tej pory zorganizowało 48 razy wyścig Formuły 1. W sezonie 2008 w Montrealu triumfował Robert Kubica, dla którego było to pierwsze i jak na razie jedyne zwycięstwo w F1.

(11.06.) Robert Kubica: czuję się kierowcą Formuły 1 i czekam na oferty!!
Robert Kubica, po niezwykle udanym teście w barwach ekipy Renault potwierdził, że jest gotowy na powrót do królowej sportów motorowych. Polski kierowca, w rozmowie z włoskim oddziałem telewizji „Sky Sports” przyznał, iż nic nie stoi na przeszkodzie, aby ponownie znalazł się w najbardziej prestiżowej serii wyścigowej globu.




- Wiem, że pomimo ograniczeń, które obecnie posiadam, mogę robić to, co wykonywałem sześć lat temu. Pracowałem bardzo ciężko na tę szansę trenując jak nigdy przedtem. Czuję się kierowcą Formuły 1 i jeśli otrzymam  jakieś oferty, to będę gotowy. Zrezygnowałem z wielu propozycji startów, bo zawsze najważniejsza była F1. Rajdy sprawiły, że się rozwinąłem. Nie powiem, że jestem teraz lepszym kierowcą, ale na pewno innym - powiedział Kubica.

- Mam taki charakter, że nigdy sam nie poprosiłbym o ten test. Na szczęście, w Renault są ludzie, którzy mnie znają i dzięki temu, że mamy za sobą wspomnienia dobrej współpracy udało się to zorganizować. Już po pierwszym przejeździe czułem, jakbym jeździł bolidem całkiem niedawno. Było na tyle dobrze, że ludzie z ekipy zagadywali mnie, czy miałem w ostatnim czasie jakieś ukryte testy - dodał triumfator GP Kanady z 2008 roku.


- Zapytali, jak się czuję po teście, a ja byłem naprawdę bardzo mocno zdziwiony tym, jak zareagowało moje ciało. Miałem takie same problemy, jakie występują po prostu po przerwie zimowej. W trakcie długiego przejazdu pokonałem prawie trzydzieści kółek. To było piękne - zaznaczył były reprezentant BMW Sauber i Renault.


- Nie wiem, co wydarzy się w najbliższych miesiącach, ale nie chcę rezygnować, kiedy jestem w tak dobrej formie psychicznej i fizycznej. Zamierzam pójść na całość i zobaczymy, co wydarzy się w najbliższych miesiącach. Osoba, z którą pracowałem podczas tych testów powiedziała do mnie: jesteś kierowcą Formuły 1. Ja natomiast obiecałem sobie, że jeśli wrócę na padok, to wyłącznie z kaskiem na głowie i za kierownicą bolidu F1 - zakończył Polak.


(10.06.) VII GP Kanady:kwalifikacje dla Hamiltona!
Lewis Hamilton zdobył pole position przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Kanady. Kierowca Mercedesa, po pasjonującej batalii, pokonał Sebastiana Vettela z Ferrari, dzięki czemu wyrównał wyczyn swojego idola, legendarnego Ayrtona Senny.




W Q1, pomimo zaciętej bitwy, najlepszy czas wykręcił właśnie fiński kierowca Srebrnych Strzał, który pokonał zespołowego partnera o zaledwie 0,007 sekundy. Za duetem teamu z Brackley znaleźli się wspominani Vettel i Verstappen, a kolejne miejsca zajęli Felipe Massa (Williams), Sergio Perez i Esteban Ocon (obaj Force India). Dopiero dziewiąty był natomiast Raikkonen, który w pewnym momencie znalazł się o krok od rozbicia na bandach.

Blisko spotkania z tzw. „ścianą mistrzów” był również Fernando Alonso (McLaren), który uplasował się tuż za Finem. W końcówce sesji, panowanie nad swoim samochodem stracił za to Pascal Wehrlein (Sauber) i koniec końców zajął ostatnią, dwudziestą lokatę. Poza 22-latkiem, w pierwszym segmencie czasówki odpadli też Marcus Ericsson (Sauber), Kevin Magnussen (Haas), Lance Stroll (Williams) i Stoffel Vandoorne (McLaren).

Druga odsłona kwalifikacji rozpoczęła się od drobnych problemów Sebastiana Vettela, przez co czterokrotny mistrz świata uzyskał dopiero czwarty wynik. Kłopoty z utrzymaniem się na torze dopadły natomiast Carlosa Sainza (Toro Rosso), który stwierdził, że jazda w tak dużym tłoku, jaki panuje na torze, jest „koszmarem”. Ostatecznie, Hiszpan zajął dwunastą pozycję i nie awansował do Q3.


Los młodego zawodnika podzielili Jolyon Palmer (Renault), Romain Grosjean (Haas), Fernando Alonso (McLaren) i Daniił Kwiat (Toro Rosso). Rosjanin w ostatnich sekundach sesji otarł się o barierę i przebił oponę. Na czele klasyfikacji znalazł się za to Lewis Hamilton. Brytyjczyk wyprzedził Valtteriego Bottasa, Kimiego Raikkonena, Sebastiana Vettela i Maksa Verstappena. Różnica pomiędzy Niemcem i Holendrem wyniosła tylko 0,002 sekundy.

Finałowa część czasówki rozpoczęła się od mocnego uderzenia Hamiltona, który pokonał pętlę toru w Montrealu w czasie 1.11,791 dystansując wszystkich rywali. Kilka chwil później, 32-latek jeszcze mocniej podkręcił tempo i uzyskał wynik 1.11,459. Tak znakomity rezultat pozwolił reprezentantowi Mercedesa cieszyć się ze zdobycia pole position. Warto zaznaczyć, że to 65. takie osiągnięcie Brytyjczyka w karierze, czym wyrównał wynik Ayrtona Senny.


Za Hamiltonem, który chwilę później odebrał przygotowany wcześniej przez rodzinę Senny pamiątkowy kask swojego brazylijskiego idola, znaleźli się Sebastian Vettel, Valtteri Bottas, Kimi Raikkonen, Max Verstappen, Daniel Ricciardo, Felipe Massa, Sergio Perez, Esteban Ocon i Nico Huelkenberg, który tym razem zamknął czołową dziesiątkę.

Wyścig o Grand Prix Kanady odbędzie się w niedzielę. Początek rywalizacji na torze Circuit Gilles Villeneuve zaplanowano na godzinę 20:00. W ubiegłym roku, w Montrealu najszybszy okazał się Lewis Hamilton. Brytyjczyk stanął wówczas na podium wspólnie z Sebastianem Vettelem i ówczesnym kierowcą Williamsa, Valtterim Bottasem.


Wyniki kwalifikacji GP Kanady:

Q3:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.11,459

2. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.11,789

3. Valtteri Bottas (Mercedes) 1.12,177

4. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.12,252

5. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.12,403

6. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.12,557

7. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.12,858

8. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.13,018

9. Esteban Ocon (Force India Mercedes) 1.13,135

10. Nico Huelkenberg (Renault) 1.13,271

Q2:

11. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.13,690

12. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.13,693

13. Carlos Sainz (Toro Rosso Renault) 1.13,756

14. Romain Grosjean (Haas Ferrari) 1.13,839

15. Jolyon Palmer (Renault) 1.14,293

Q1:

16. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) 1.14,182

17. Lance Stroll (Williams Mercedes) 1.14,209

18. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) 1.14,318

19. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.14,495

20. Pascal Wehrlein (Sauber Ferrari) 1.14,810


piątek, 09 czerwca 2017
(9.06.) VII GP Kanady:pierwszy trening dla Hamiltona,pech Alonso!
Lewis Hamilton uzyskał najlepszy czas pierwszej sesji treningowej inaugurującej tegoroczny weekend wyścigowy w Kanadzie. Kierowca Mercedesa okazał się szybszy o 0,198 sekundy od sklasyfikowanego na drugim miejscu Sebastiana Vettela z ekipy Ferrari.





Dwie kolejne pozycje także zajęli zawodnicy ekip z Brackley i Maranello. Na trzecim miejscu uplasował się Valtteri Bottas, a na czwartym Kimi Raikkonen. Za czołową czwórką znalazł się duet Force India, czyli Sergio Perez i Esteban Ocon. Poza Meksykaninem i Francuzem, miejsca w dziesiątce wywalczyli również Max Verstappen (Red Bull), Felipe Massa (Williams), Daniel Ricciardo (Red Bull) i Daniił Kwiat (Toro Rosso).


Całkiem niezły wynik uzyskał Stoffel Vandoorne, który ostatecznie popisał się jedenastym rezultatem. Trzynasty czas to natomiast dzieło faworyta lokalnych kibiców, Lance’a Strolla. Młody Kanadyjczyk, który debiutuje przed własną publicznością, pokonał m.in. Romaina Grosjeana z Haasa i Nico Huelkenberga. Francuz był czternasty, a Niemiec dopiero piętnasty.


Szesnastą pozycję zajął za to Fernando Alonso. Hiszpan, który powrócił w Montrealu do rywalizacji w Formule 1 po przygodzie związanej ze startem w Indianapolis 500 niemal w całości stracił jednak pierwszy trening. Dwukrotny mistrz świata najpierw przejechał kilka okrążeń bez ustanawiania czasu, a po zaliczeniu pomiarowego kółka, w jego bolidzie doszło do kolejnej już w tym sezonie awarii jednostki napędowej Hondy.


Wyniki pierwszego treningu przed GP Kanady:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.13,809 (36 okrążeń)

2. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.14,007 (28)

3. Valtteri Bottas (Mercedes) 1.14,046 (21)

4. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.14,230 (28)

5. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.14,578 (34)

6. Esteban Ocon (Force India Mercedes) 1.14,785 (35)

7. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.14,861 (19)

8. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.15,106 (31)

9. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.15,441 (23)

10. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.15,658 (26)

11. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) 1.15,943 (29)

12. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) 1.16,233 (25)

13. Lance Stroll (Williams Mercedes) 1.16,313 (36)

14. Romain Grosjean (Haas Ferrari) 1.16,345 (18)


środa, 07 czerwca 2017
(7.06.) Jolyon Palmer na wylocie z Renault. W jego miejsce Robert Kubica?
Znalezione obrazy dla zapytania robert kubicaRenault nie jest zadowolone z postawy Jolyona Palmera w F1. Brytyjczyk może stracić pracę jeszcze w tym sezonie. Powstała już lista kierowców, którzy mogą go zastąpić. Po testach w Walencji jest na niej również Robert Kubica.



Jolyon Palmer ma niewielkie doświadczenie w Formule 1. Na zakończenie sezonu 2014 otrzymał możliwość przetestowania samochodu Force India, a rok później był kierowcą rezerwowym teamu Lotus. Po tym jak ekipa została oficjalnie przejęta przez Renault, Brytyjczyk awansował do roli głównego kierowcy teamu z Enstone.


Dziennik "L'Equipe" poinformował, że Renault ruszyło do rozmów z Sergio Perezem. Meksykanin w tym roku osiąga bardzo dobre wyniki w barwach Force India. Jego kontrakt wygasa wraz z zakończeniem sezonu 2017, ale jest w nim zapis umożliwiający przedłużenie współpracy o kolejny rok.


Według informacji francuskiego dziennika, rozmowy obu stron wkroczyły na "zaawansowany poziom". Perez potrzebuje jednak czasu do namysłu, bo liczy na ofertę ze strony Ferrari. W stajni z Maranello chciałby zastąpić Kimiego Raikkonena. Perez był członkiem akademii talentów Ferrari, z której odszedł przed sezonem 2013.


Nazwisko Roberta Kubicy w tym zestawieniu może niektórych dziwić, a nie powinno. Do niedawna równie nieprawdopodobne mogły się wydawać testy Polaka w samochodzie Formuły 1. We wtorek 32-latek pokazał, że pomimo sześcioletniej przerwy i koszmarnej kontuzji ręki, nie zapomniał jak się jeździ. Według doniesień francuskich i hiszpańskich dziennikarzy, na torze w Walencji kręcił lepsze czasy niż Sirotkin.


To powinno dać włodarzom Renault do myślenia. Jeśli rozglądają się za zastępcą dla Palmera, to najlepszy kandydat jest pod ich nosem. Niewykluczone, że w Enstone mają tego świadomość. Tak należy odczytać informacje "Autosportu", który podał, że Francuzi planują kolejne testy wspólnie z Kubicą.

- Jeśli następnym razem zobaczymy Kubicę testującego hybrydowy model Renault, to będziemy mieć potwierdzenie. To będzie oznaczać, że Kubica jest na drodze do powrotu do F1 - napisał we wtorek Mark Hughes na łamach "Motorsport Magazine".

wtorek, 06 czerwca 2017
(6.06.) Kubica znowu w F1! „Przejechał 115 okrążeń, jest na drodze do powrotu” !!
Robert KubicaRobert Kubica we wtorek testował bolid Formuły 1. Jak ujawniła firma Renault, która użyczyła Polakowi bolid do testów, Kubica przejechał aż 115 okrążeń, po których znalazł sporo powodów do narzekania. Eksperci są zdania, że to może być początek powrotu utalentowanego kierowcy do królowej sportów motorowych.




Robert Kubica znowu jeździ bolidem Formuły 1! Polak został zaproszony przez team Renault na tor pod Walencją, gdzie prowadził samochód Lotus E20. Informację tę we wtorkowe popołudnie potwierdzili szefowie Renault, którzy w mediach społecznościowych opublikowali filmiki z pędzącym bolidem 32-latka.


„Robert Kubica narzekał na przyczepność, podsterowność i docisk, ale miał na twarzy ogromny uśmiech po przejechaniu 115 okrążeń” – czytamy w opisie powyższego filmiku. W poprzednim tweecie team Renault poinformował, że wcześniej nie potwierdzał oficjalnie testów Polaka, bowiem ten chciał sprawdzić samego siebie, jednak najwyraźniej efekty były na tyle dobre, że trzymanie tajemnicy nie opłacało się żadnej ze stron.


– To zdecydowanie więcej niż zwykła przejażdżka. Robert Kubica jest na ścieżce do powrotu do Formuły 1, a Renault chce poddać go prawdziwej próbie – analizował Mark Hughes z renomowanego magazynu „MotorSport”.

 

Przypominamy, że Robert Kubica na początku lutego 2011 roku uległ wypadkowi w trakcie Ronde di Andra, w trakcie którego doznał poważnych złamań ręki. Na powrót do bolidu Formuły 1 Polak czekał ponad dwa tysiące dni.


 
1 , 2