Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
niedziela, 28 sierpnia 2011
Robert przeszedł ostatnią operację!

Robert Kubica ma już za sobą ostatnią operację. Zakończony w niedzielę o 16:00 zabieg oczyszczania łokcia zakończył się pomyślnie, zgodnie z oczekiwaniami lekarzy.

– Łokieć odzyskał funkcjonalność bliską ideału – powiedział menedżer kierowcy Daniele Morelli w rozmowie z Onet.pl. – Takie były zresztą przewidywania lekarzy. Zabieg wymagał precyzyjnego oczyszczenia wszystkich kostek i kosteczek, zakończył się pełnym sukcesem.

Zablokowany łokieć uniemożliwiał dotychczas podjęcie pełnego programu rehabilitacji. – Robert jest przytomny i dobrze się czuje, prawie nie czuje pooperacyjnego bólu – powiedział Onet.pl Morelli. – W ciągu czterech tygodni pod okiem doktora Riccardo Ceccarellego rozpocznie pełen program ćwiczeń. Do tej pory w pewnych obszarach trzeba było się ograniczać do pasywnego treningu, teraz można rozpocząć aktywne ćwiczenia. Myślę, że w ciągu miesiąca-półtora będziemy w stanie określić, kiedy będzie mógł wrócić na tor.

Chirurdzy zajmujący się Kubicą stwierdzili po operacji, że w stu procentach wykonali założenia i nie napotkali żadnych komplikacji. Wynik zabiegu określili jako "całkowity sukces". Kierowca przez kilka najbliższych dni będzie odpoczywał w szpitalu, po czym wznowi program rehabilitacyjny. Od razu po wybudzeniu okazało się, że jest w wyśmienitym nastroju. Tuż po tym jak otworzył oczy, zapytał o wyniki dzisiejszego wyścigu.

XII GP Belgii:zwycięstwo fenomenalnego Vettela!

Zwycięzcą wyścigu Formuły 1 o Grand Prix Belgii został kierowca Red Bull Racing, mistrz świata i lider klasyfikacji generalnej w sezonie 2011, Sebastian Vettel. Niemiec wyprzedził na mecie swego kolegę z zespołu Marka Webbera (Australia), oraz Brytyjczyka Jensona Buttona (McLaren).

Wyścig na torze Spa-Francorchamps zaczął się fantastycznie dla Nico Rosberga (Mercedes GP). Niemiec "objechał" rywali i szybko z piątej lokaty w kwalifikacjach przebił się na drugą, tuż za prowadzącego Sebastiana Vettela. Świetnie ruszył tez drugi z kierowców niemieckiego zespołu, Michael Schumacher, który przedarł się z 22. na 15. miejsce.

Po chwili Rosberg jechał już na czele, bo prowadzący Sebastian Vettel zagapił się i pozwolił się wyprzedzić rodakowi. Tuż za nimi jechali dwaj kierowcy Ferrari, Fernando Alonso i Felipe Massa, którzy udanie przesuwali się na starcie między bolidami rywali. Słabo ruszyli Mark Webber i Lewis Hamilton, w walce na starcie ucierpiał bolid nowego kierowcy Lotus Renault GP, Bruno Senny.

Tymczasem na czele wyścigu szybko "porządek" zaprowadził Vettel, który skontrował Rosberga i objął prowadzenie w wyścigu. Za jego plecami rozgorzała walka o drugą lokatę między Felipe Massą a Nico Rosbergiem, którą wykorzystał Fernando Alonso, wyprzedzając kolegę z zespołu. Niemiec zdołał odeprzeć atak Alonso, ale Hiszpan wyprzedził Massę i jechał na trzeciej pozycji.

Chwilę później były mistrz świata był już liderem wyścigu, do pit lane zjechał Sebastian Vettel, Alonso zaś uporał się z Rosbergiem i ruszył przed siebie budować przewagę nad rywalami. Zespół uznał, że nadszedł moment na zmianę opon, Alonso podążył więc śladem Vettela i również zjechał do garażu.

Vettel tymczasem uporał się z rywalami, którzy wyprzedzili go w czasie wizyty Niemca w boksach, objął prowadzenie dystansując Rosberga i Alonso, któremu nie udało się utrzymać prowadzenia. Nie udało się mistrzowi świata zbudować przewagi nad rywalami, bo wypadek zaliczył Lewis Hamilton, który starł się z Kamui Kobayashim i wylądował na bandzie całkowicie niszcząc swój bolid. Szczęściem Brytyjczyk wyszedł z wypadku bez szwanku.

Żółta flaga zniknęła po kilku okrążeniach, kierowcy znów mogli się ścigać, a raczej oglądać plecy Sebastiana Vettela. Więcej działo się w walce o lokatę za Niemcem, gdzie łeb w łeb jechali Alonso i Webber. W końcu Australijczyk uporał się z kierowcą Ferrari za pomocą systemu DRS i dwa bolidy Red Bull znalazły się na czele.

To nie był koniec złych wieści dla Hiszpana, dwa okrążenia przed końcem świetnie "objechał" go Jenson Button, przebijający się do czołówki z 13. miejsca kierowca McLarena, który w samej końcówce był o wiele szybszy od Hiszpana.

Tuż za czołową trójką walkę w końcówce stoczyli kierowcy Mercedesa, Nico Rosberg i Michael Schumacher, który startował z... 22. pozycji! Wreszcie "Schumi" wyprzedził młodszego kolegę i uplasował się tuż za czołową czwórką, uświetniając w ten sposób swój jubileusz 20-lecia na torze w F1.

Tymczasem wyścig wygrał niezagrożony w drugiej części zmagań Sebastian Vettel, przed Markiem Webberem i szybkim jak wiatr w końcówce Jensonem Buttonem. Czwarty dojechał niepocieszony Fernando Alonso z Ferrari.

Po wygranej w Belgii przewagę nad resztą stawki w klasyfikacji kierowców powiększył mistrz świata Sebastian Vettel, obecnie wynosi ona już niemal sto "oczek". W klasyfikacji konstruktorów zdecydowanie prowadzi Red Bull, zdobywca dubletu w Belgii.

Mark Webber zostaje w zespole Red Bull na 2012 rok!

Kierowca Formuły 1 Mark Webber przedłużył na sezon 2012 kontrakt z teamem Red Bull. Australijczyk po jedenastu tegorocznych eliminacjach mistrzostw świata jest drugi w klasyfikacji generalnej. Prowadzi jego partner z zespołu, Niemiec Sebastian Vettel.

Webber, który umowę z zespołem przedłużył w przeddzień swoich 35. urodzin, w piątek był najszybszy na drugim treningu przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Belgii na torze Spa.

Wyniki drugiego, podobnie jak pierwszego treningu, wypaczył padający deszcz. Webber swój najlepszy czas 1.50,321 uzyskał na suchej nawierzchni, później, gdy spadł deszcz, żaden z kierowców nie był w stanie szybciej przejechać jednego okrążenia toru.

W połowie tegorocznego sezonu pojawiły się informacje, że Webber być może zakończy w tym roku sportową karierę, gdyż stosunki między nim a liderem teamu Vettelem nie są najlepsze. Przedłużenie kontraktu na przyszły rok ucina wszystkie spekulacje.

Australijczyk jest kierowcą ekipy Red Bull od 2007 roku. Team powstał z przekształcenia zespołu Jaguara, którego zawodnikiem Webber był w latach 2003-2004.

XII GP Belgii:kwalifikacje dla Vettela,Senna 7,Pietrov 10!

Sebastian Vettel po raz 24. w karierze wystartuje z pole position. Kierowca Red Bulla był bezkonkurencyjny w kwalifikacjach do GP Belgii. O sukcesie może mówić Bruno Senna. Zastępca Nicka Heidfelda w Lotus Renault był siódmy i wyprzedził między innymi Fernando Alonso.

Kwalifikacje rozpoczęły się fatalnie dla Michaela Schumachera. Niemiec, który debiutował w F1 właśnie na torze w Belgii, już po kilku sekundach rywalizacji poważnie uszkodził swój bolid. Według pierwszych informacji powodem kraksy mogło być... źle dokręcone koło w aucie legendy F1.

W pierwszej części kwalifikacji najszybszy był Jenson Button z McLarena. Za Brytyjczykiem uplasowali się Mark Webber, Lewis Hamilton i Sebastian Vettel. Z dobrej strony zaprezentował się Bruno Senna, który zastępuje Nicka Heidfelda. Kierowca Lotus Renault GP był 7. Na 9. miejscu uplasował się Witalij Pietrow. Z rywalizacji odpadli Di Resta (Force India), Trulli (Lotus), Glock, D'Ambrosio (obaj Virgin), Liuzzi, Ricciardo (obaj HRT) i Schumacher (Mercedes). Ostatnia czwórka nie zmieściła się w limicie "107 procent". O tym czy wystartują w niedzielnym wyścigu, zdecydują sędziowie.

W drugiej części "czasówki" zawodnicy walczyli w trudnych warunkach atmosferycznych - nad torem pojawił się deszcz. Po kilku minutach sesja została wstrzymana, gdyż Adrian Sutil z Force India poważnie uszkodził swój bolid. Po restarcie oglądaliśmy fascynującą walkę. Ostatecznie najszybszy okazał się Fernando Alonso z Ferrari. Największym przegranym został Jenson Button, który z 13. wynikiem zakończył zmagania już w Q2. Z rywalizacji ponadto odpadli Buemi, Kobayashi, Barrichello, Sutil, Maldonado i Kovalainen.

Kierowcy Lotus Renault GP awansowali bez większych problemów - Witalij Pietrow był piąty, a Bruno Senna siódmy.

W decydującej części rywalizacji najlepszy był Sebastian Vettel z Red Bulla. Niemiec wyprzedził Lewisa Hamiltona i Marka Webbera. Brunno Senna pokazał się z dobrej strony i zajął siódme miejsce. Z ósmego pola do niedzielnego wyścigu wystartuje Fernando Alonso, a z 10. Witalij Pietrow.

Wyniki kwalifikacji do GP Belgii:

1. linia -
Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault)           1.48,298
Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes)         1.48,730
2. linia -
3. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault)          1.49,376
Felipe Massa (Brazylia/Ferrari)                      1.50,256
 3. linia -
Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP)                    1.50,552
Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso-Ferrari)     1.50,773
 4. linia -
Bruno Senna (Brazylia/Renault)                       1.51,121
Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari)                  1.51,251
 5. linia -
Sergio Perez (Meksyk/Sauber-Ferrari)                 1.51,374
Witalij Pietrow (Rosja/Renault)                      1.52,303
 6. linia -
Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari)      2.04,692
Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber-Ferrari)             2.04,757
 7. linia -
Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes)          2.05,150
Rubens Barrichello (Brazylia/Williams-Cosworth)      2.07,349
 8. linia -
Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes)           2.07,777
Pastor Maldonado (Wenezuela/Williams-Cosworth)       2.08,106
 9. linia -
Heikki Kovalainen (Finlandia/Lotus-Cosworth)         2.08,354
Paul di Resta (Szkocja/Force India-Mercedes)         2.07,758
10. linia -
Jarno Trulli (Włochy/Lotus-Cosworth)                 2.08,773
Timo Glock (Niemcy/Virgin-Cosworth)                  2.09,566
11. linia -
Jerome d'Ambrosio (Belgia/Virgin-Cosworth)           2.11,601
Vitantonio Liuzzi (Włochy/Hispania RT-Cosworth)      2.11,616
12. linia -
Daniel Ricciardo (Australia/Hispania RT-Cosworth)    2.13,077
Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes GP)              -
XII GP Belgii:trzeci trening dla Webbera,Senna 9,Pietrov 15!

Pogoda w Belgii nadal nie rozpieszcza kierowców F1. Po piątkowych treningach także i w sobotę zawodnicy rywalizowali w strugach deszczu. Najszybszy podczas trzecich zajęć był kierowca Red Bulla - Mark Webber.

Ciemne chmury i mocne opady deszcz - w takich warunkach przyszło rywalizować zawodnikom podczas III sesji treningowej na torze Circuit de Spa-Francorchamps. Fatalna aura sprawiła, że przez pół godziny żaden z kierowców nie zdecydował się na "walkę z czasem" - zawodnicy przejechali okrążenie instalacyjne i szybko schowali się w swoich bokach.

W połowie zajęć na torze zameldowali się pierwsi odważni. Pogoda nadal była fatalna, jednak wraz z upływem czasu zespoły podjęły ryzyko i wypuściły swoich kierowców z alei serwisowej.

W sobotę najszybszy był Mark Webber. Obchodzący 35. urodziny Australijczyk wyprzedził o 0,058 sekundy Lewisa Hamiltona. Na trzecim miejscu uplasował Jaime Alguersuari. Dalsze miejsca zajęli Jenson Button i Sebastian Vettel.

Zastępujący w Lotus Renault Nicka Heidfelda Bruno Senna zajął 9. miejsce, Witalij Pietrow był 15.

Przed zawodnikami teraz chwila odpoczynku, a już o godzinie 14.00 kwalifikacje. Wiele wskazuje na to, że rywalizacja o pole position rozegra się w deszczowych warunkach.

Wyniki III treningu:

 1.  Mark Webber         Red Bull-Renault      2.08,988            7 okrążeń
 2.  Lewis Hamilton      McLaren-Mercedes      2.09,046  + 0,058   8
 3.  Jaime Alguersuari   Toro Rosso-Ferrari    2.09,931  + 0,943   16
 4.  Jenson Button       McLaren-Mercedes      2.10,257  + 1,269   7
 5.  Sebastian Vettel    Red Bull-Renault      2.10,402  + 1,414   9
 6.  Sebastien Buemi     Toro Rosso-Ferrari    2.10,580  + 1,592   15
 7.  Nico Rosberg        Mercedes              1.10,837  + 1,849   12
 8.  Adrian Sutil        Force India-Mercedes  2.11,437  + 2,449   13
 9.  Bruno Senna         Renault               2.11,664  + 2,676   14
10.  Michael Schumacher  Mercedes              1.11,667  + 2,679   10
11.  Paul di Resta       Force India-Mercedes  2.11,874  + 2,886   13
12.  Heikki Kovalainen   Lotus-Renault         2.13,036  + 4,048   15
13.  Pastor Maldonado    Williams-Cosworth     2.13,074  + 4,086   12
14.  Kamui Kobayashi     Sauber-Ferrari        2.13,182  + 4,194   12
15.  Witalij Pietrow     Renault               2.13,290  + 4,302   15
16.  Rubens Barrichello  Williams-Cosworth     2.13,778  + 4,790   12
17.  Sergio Perez        Sauber-Ferrari        2.14,334  + 5,346   14
18.  Jarno Trulli        Lotus-Renault         2.14,682  + 5,694   11
19.  Jerome D'Ambrosio   Virgin-Cosworth       2.17,159  + 8,171   12
20.  Timo Glock          Virgin-Cosworth       2.18,039  + 9,051   10
21.  Daniel Ricciardo    HRT-Cosworth          2.19,001  + 10,013  12
22.  Tonio Liuzzi        HRT-Cosworth          2.19,001  + 10,609  14
23.  Felipe Massa        Ferrari               2.19,597  + 13,466  7
24.  Fernando Alonso     Ferrari               -                     5
sobota, 27 sierpnia 2011
Nick Heidfeld zapowiada walkę w sądzie z Lotus Renault GP!

Prawnik Nicka Heidfelda zapowiada twardą walkę przed sądem o prawa kierowcy, zwolnionego z obowiązków podstawowego zawodnika Lotus Renault. Rozprawa w londyńskim Sądzie Najwyższym odbędzie się 19 września, po Grand Prix Włoch.

We wczorajszym komunikacie prasowym zespół Lotus Renault stwierdził, że Heidfeld, którego w kokpicie wyścigówki od Grand Prix Belgii zastępuje Bruno Senna, wciąż posiada obowiązujący kontrakt z zespołem. Dlatego Niemiec zjawił się na padoku w Spa-Francorchamps.

– Moje stanowisko jest takie, że mam ważny kontrakt i chcę jeździć – powiedział Niemiec agencji Reuters. – Główna rozprawa odbędzie się za jakieś trzy tygodnie i wtedy poznamy decyzję. Mam kontrakt podstawowego kierowcy i dlatego tu jestem.

Menedżer Heidfelda stwierdził w specjalnym oświadczeniu dla prasy, że zastąpienie jego podopiecznego Senną ma charakter tymczasowy. – Jestem rozczarowany faktem, że zespół może zastąpić Nicka innym kierowcą podczas najbliższych weekendów – powiedział Andre Theuerzeit. – Jednak jestem oczywiście przekonany, że będziemy w stanie wymusić uczciwe dla Nicka rozwiązanie. Wszyscy mamy nadzieję, że wróci do kokpitu na Grand Prix Singapuru.

Zastępujący Heidfelda Bruno Senna przyznał wczoraj, że potwierdzone są jego starty w Belgii i Włoszech, a dokończenie sezonu zależy od rozwiązania kwestii prawnych. – Nick ma ważny kontrakt na stanowisko jednego z dwóch podstawowych kierowców zespołu – powiedział prawnik kierowcy Stefan Seitz. – Zespół pozbawił go tej pozycji, najwyraźniej z powodów finansowych. Nie zamierzamy składać broni, dopóki prawnie przysługujący Nickowi status nie zostanie w pełni przywrócony.

Słowa niemieckiego prawnika zdają się potwierdzać przypuszczenia o powodach zastąpienia Heidfelda. Niemiec co prawda spisuje się poniżej oczekiwań kierownictwa zespołu, ale na swoją obronę zawsze może przywołać argument, że ma na koncie więcej punktów od drugiego kierowcy ekipy, Witalija Pietrowa. Właściciele Lotus Renault, grupa Genii Capital, rozpoczęła niedawno zakrojoną na szeroką skalę współpracę z brazylijską grupą inwestycyjną WWI Group. Promocja Senny na stanowisko kierowcy wyścigowego mogła być podyktowana chęcią zwrócenia większej uwagi brazylijskiego rynku.

– Jestem zaskoczony intencjami zespołu, który chce mnie zastąpić – stwierdził Heidfeld. – Żałuję, że sprawy rozwijają się w taki sposób. Chcę po prostu pozostać w kokpicie i uzyskiwać jak najlepsze rezultaty dla zespołu i dla mnie. Wciąż mam wyraźny kontrakt i chcę się ścigać.

XII GP Belgii:drugi trening dla Webbera,Senna 17,Pietrov 24!

W drugiej sesji treningowej przed wyścigiem o GP Belgii najlepszym czasem popisał się Mark Webber 1.50,321. Kierowca Red Bulla po raz kolejny potwierdził, że on i jego partner z zespołu będą głównymi faworytami w sobotnich kwalifikacjach.

Niemiec zajmował miejsce pod koniec pierwszej dziesiątki.

Słabo spisywał się Bruno Senna, który zastępuje Nicka Heidfelda podczas całego weekendu w Belgii. W pierwszym treningu był przedostatni, przy okazji rozbijając bolid, a w drugim nieznacznie poprawił swoją pozycję zajmując 17. miejsce. Jeszcze gorzej poszło Witalijowi Pietrowowi, który był ostatni.

Wyniki drugiej sesji treningowej:

Miejsce  Kierowca              Zespół            Czas      Strata     Okrążenia
 1.  Mark Webber         Red Bull-Renault      1.50,321            22
 2.  Fernando Alonso     Ferrari               1.50,461  + 0.140s  18
 3.  Jenson Button       McLaren-Mercedes      1.50,770  + 0.449s  9
 4.  Lewis Hamilton      McLaren-Mercedes      1.50,838  + 0.517s  9
 5.  Felipe Massa        Ferrari               1.51,218  + 0.897s  14
 6.  Nico Rosberg        Mercedes              1.51,242  + 0.921s  22
 7.  Sergio Perez        Sauber-Ferrari        1.51,655  + 1.334s  20
 8.  Nico Hulkenberg     Force India-Mercedes  1.51,725  + 1.404s  17
 9.  Paul di Resta       Force India-Mercedes  1.51,751  + 1.430s  8
10.  Sebastian Vettel    Red Bull-Renault      1.51,790  + 1.469s  13
11.  Michael Schumacher  Mercedes              1.51,922  + 1.601s  22
12.  Pastor Maldonado    Williams-Cosworth     1.52,750  + 2.429s  20
13.  Kamui Kobayashi     Sauber-Ferrari        1.52,780  + 2.459s  25
14.  Jaime Alguersuari   Toro Rosso-Ferrari    1.52,911  + 2.59 s  24
15.  Sebastien Buemi     Toro Rosso-Ferrari    1.53,009  + 2.688s  24
16.  Rubens Barrichello  Williams-Cosworth     1.53,156  + 2.835s  17
17.  Bruno Senna         Renault               1.53,835  + 3.514s  20
18.  Jarno Trulli        Lotus-Renault         1.55,051  + 4.730s  20
19.  Timo Glock          Virgin-Cosworth       1.55,494  + 5.173s  22
20.  Heikki Kovalainen   Lotus-Renault         1.56,202  + 5.881s  15
21.  Jerome D'Ambrosio   Virgin-Cosworth       1.56,816  + 6.495s  20
22.  Tonio Liuzzi        HRT-Cosworth          1.57,450  + 7.129s  19
23.  Daniel Ricciardo    HRT-Cosworth          1.57,612  + 7.291s  24
24.  Witalij Pietrow     Renault               2.02,234  + 11.913s 12
XII GP Belgii:pierwszy trening dla Schumachera,Pietrov 22,Senna 23!

Kierowcy Formuły 1 są już po pierwszej sesji treningowej na torze Spa w Belgii. Najlepszy czas przed południem osiągnął Michael Schumacher, który obchodzi swój jubileusz startów na torach F1. Bardzo blado wypadł Lotus Renault. Bruno Senna miał wypadek, a Witalij Pietrow osiągnął jeden z gorszych czasów.

Pierwszy trening nie obył się bez utrudnień. Wkrótce po rozpoczęciu ścigania, nad tor nadciągnął deszcz i wszystkie bolidy musiały zjechać do garażów, gdzie spędziły pół godziny.

Po powrocie na tor najlepiej spisywał się Michael Schumacher z Mercedesa, który w GP Belgii obchodzi swój jubileusz. Dokładnie 20 lat temu jeden z najbardziej utytułowanych kierowców F1, właśnie na torze w Spa zanotował swój debiut. W związku z tym na sobotę przewidziano specjalne uroczystości na cześć Schumachera.

Niemiecki kierowca osiągnął czas 1.54,355, o nieco ponad pół sekundy wyprzedzając Nico Rosberga. Faworyci późno wyjechali na tor i zaliczyli tylko kilka rund. Trzeci na mecie był Jenson Button, a czwart Sebastian Vettel. Lewis Hamilton przejechał tylko jedno okrążenie pomiarowe, na którym uzyskał piąty czas (2.04,301). Dopiero 11. czas uzyskał Fernando Alonso, za którym znalazł się również Mark Webber.

O sporym pechu może mówić Bruno Senna z Lotus Renault. Zastępujący Nicka Heidfelda Brazylijczyk nie opanował bolidu na śliskiej nawierzchni i uderzył tyłem w bandę, kończąc trening po siedmiu okrążeniach na przedostatnim miejscu. Witalij Pietrow pojechał bardzo słabo i miał dopiero 22. czas, tuż przed swoim kolegą z teamu.

Miejsce  Kierowca             Zespół             Czas      Strata  Okrążeń
 1.  Michael Schumacher  Mercedes              1.54,355             13
 2.  Nico Rosberg        Mercedes              1.54,829  + 0,474s   15
 3.  Jenson Button       McLaren-Mercedes      2.02,740  + 8,385s   8
 4.  Sebastian Vettel    Red Bull-Renault      2.03,752  + 9,397s   10
 5.  Lewis Hamilton      McLaren-Mercedes      2.04,301  + 9,946s   7
 6.  Adrian Sutil        Force India-Mercedes  2.04,663  + 10,308s  18
 7.  Felipe Massa        Ferrari               2.04,728  + 10,373s  10
 8.  Rubens Barrichello  Williams-Cosworth     2.05,391  + 11,036s  12
 9.  Jaime Alguersuari   Toro Rosso-Ferrari    2.06,583  + 12,228s  16
10.  Kamui Kobayashi     Sauber-Ferrari        2.06,886  + 12,531s  15
11.  Fernando Alonso     Ferrari               2.07,055  + 12,700s  12
12.  Sergio Perez        Sauber-Ferrari        2.07,481  + 13,126s  15
13.  Jarno Trulli        Lotus-Renault         2.08,233  + 13,878s  14
14.  Sebastien Buemi     Toro Rosso-Ferrari    2.08,239  + 13,884s  14
15.  Pastor Maldonado    Williams-Cosworth     2.08,918  + 14,563s  10
16.  Mark Webber         Red Bull-Renault      2.09,792  + 15,437s  8
17.  Timo Glock          Virgin-Cosworth       2.12,278  + 17,923s  13
18.  Vitantonio Liuzzi   HRT-Cosworth          2.12,389  + 18,034s  10
19.  Jerome D'Ambrosio   Virgin-Cosworth       2.12,772  + 18,417s  13
20.  Paul di Resta       Force India-Mercedes  2.13,058  + 18,703s  8
21.  Karun Chandhok      Lotus-Renault         2.13,090  + 18,735s  11
22.  Witalij Pietrow     Renault               2.13,601  + 19,246s  10
23.  Bruno Senna         Renault               2.14,340  + 19,985s  7
24.  Daniel Ricciardo    HRT-Cosworth          2.14,933  + 20,578s  11
piątek, 26 sierpnia 2011
Zapowiedź XII GP Belgii!

W weekend, po blisko miesięcznej przerwie wakacyjnej, wrócą do rywalizacji kierowcy Formuły 1. Wystartują w Grand Prix Belgii, dwunastej eliminacji tegorocznych mistrzostw świata. Tor Spa-Francorchamps to szczególne miejsce dla Niemca Michaela Schumachera.

W 1991 roku Schumacher zadebiutował w Belgii w bolidzie F1 w barwach Jordan-Ford. W kwalifikacjach uzyskał siódmy czas, ale rywalizacji na Spa-Francorchamps nie ukończył w wyniku awarii silnika. Zwrócił jednak uwagę szefów ekipy Benetton-Ford, którzy wystawili go w pozostałych pięciu wyścigach sezonu. Najlepszym jego wynikiem była piąta pozycja w GP Włoch na Monzy.

Na pierwsze zwycięstwo czekał dokładnie rok, bowiem 30 sierpnia 1992 roku triumfował właśnie w GP Belgii. Powtórzył to później w latach 1995-97 i 2001-02.

- Wyścig w Spa przypomniał mi jak szybko mija czas, bo trudno uwierzyć, że minęło już 20 lat. W sumie wiele się zmieniło, poza tym, że tor jest wciąż niezwykły. Pewnie to też kwestia wspomnień, bo miało tu miejsce wiele ważnych wydarzeń w mojej karierze. Czuję się tu jak w domu, a dokładnie w moim ulubionym salonie - powiedział 42-letni Schumacher, do którego należy większość rekordów w Formule 1.

Siedmiokrotnie zdobywał tytuł mistrza świata, odniósł 91 zwycięstw, 154 razy stawał na podium, zdobył 1473 punkty w 280 startach, a pole position uzyskiwał 68 razy.

Jesienią 2006 roku pożegnał się z cyklem Grand Prix, ale długo nie wytrzymał bez wysokiej dawki adrenaliny. Wznowił karierę w marcu 2010 roku, w barwach niemieckiej ekipy Mercedes GP, a sezon zakończył na dziewiątym miejscu, tuż za Robertem Kubicą z Renault.

Po powrocie na tory nie udało mu się jeszcze triumfować. Jego najlepszym wynikiem było jak dotychczas czwarte miejsce. W tegorocznej rywalizacji o mistrzostwo świata zajmuje dziesiątą lokatę, z dorobkiem 32 punktów. Nieco lepiej spisuje się od niego młodszy rodak z ekipy Mercedesa Nico Rosberg (jest siódmy - 48 pkt).

Raczej trudno spodziewać się, żeby któryś z nich stanął na najwyższym stopniu podium w niedzielę. Kwestia zwycięstwa i czołowych miejsc powinna się rozstrzygnąć między trzema najlepszymi obecnie zespołami: Red Bull-Renault, McLaren-Mercedes i Ferrari.

Przed czterotygodniowej przerwą wakacyjną w najbardziej komfortowej sytuacji znaleźli się kierowcy spod znaku "Czerwonego Byka". Szczególne powody do radości ma broniący tytułu mistrzowskiego Niemiec Sebastian Vettel, który w jedenastu dotychczasowych startach zgromadził 234 pkt. Jego partner Australijczyk Mark Webber jest drugi - 149.

Vettel odniósł dotychczas sześć zwycięstw - w GP Australii, GP Malezji, GP Turcji, GP Hiszpanii, GP Monaco i GP Europy na ulicach Walencji. Poza tym finiszował jako drugi w GP Chin, GP Kanady, GP Wielkiej Brytanii i przed miesiącem w GP Węgier. Jego najsłabszym rezultatem była czwarta lokata, o tyle bolesna, że uzyskana przed własną widownią na Nuerburgringu.

Niemiecka prasa określiła to jako "chwilową zadyszkę" i oczekuje, że Vettel po wakacyjnej przerwie odzyska formę z pierwszych miesięcy. W najbliższych tygodniach będzie musiał odpierać ataki trzeciego w MŚ Brytyjczyka Lewisa Hamiltona z McLaren-Mercedes (146 pkt), który triumfował w GP Chin i GP Niemiec.

Chrapkę na tytuł ma także Hiszpan Fernando Alonso z Ferrari (4. miejsce; 145 pkt) oraz mistrz świata sprzed dwóch lat Brytyjczyk Jenson Button z McLaren-Mercedes (5.; 134). Nieco odstaje od nich Brazylijczyk Felipe Massa z Ferrari (6.; 70), który wciąż prezentuje niestabilna formę i pewnie raczej będzie wspierał swojego kolegę z zespołu, aniżeli walczył o czołowe lokaty.

Podczas GP Belgii kierowcy będą mogli korzystać z ruchomego tylnego skrzydła tylko na jednym odcinku, między wirażami Raidillon i Les Combes. Zabronione będzie za to korzystanie z systemu DRS na legendarnym zakręcie Eau Rouge, bowiem organizatorzy uznali, że mogłoby to być zbyt niebezpieczne. Zakaz ten będzie obowiązywał również podczas treningów i sobotnich kwalifikacji.

wtorek, 23 sierpnia 2011
Media: Robert wkrótce rozpocznie testy na symulatorze!

Robert Kubica wraca do zdrowia po koszmarnym wypadku w rajdzie Ronde di Andora. Wszyscy chwalą postępy w leczeniu i szybkie tempo rehabilitacji. Niemiecki dziennik "Bild" twierdzi nawet, że krakowianin wkrótce będzie odbywał testy na symulatorze.

Nie jest pewne, czy Robert Kubica pojawi się w tym roku na torze, ale testy na symulatorze są jak najbardziej możliwe. W to, że polski kierowca wystartuje w tym sezonie nie wierzy właściciel Lotus Renault GP, Gerard Lopez, ale wszyscy są pozytywnie zaskoczeni tempem rehabilitacji i być może sternik zespołu polskiego kierowcy będzie się mylił.

Przed Polakiem jeszcze operacja prawego łokcia. "Po tym zabiegu Robert Kubica rozpocznie natychmiast testy na symulatorze" - poinformował "Bild".

 
1 , 2