Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
piątek, 31 sierpnia 2012
Co dalej z Robertem Kubicą?

Zastanówmy  się nad możliwymi odpowiedziami na to pytanie  Podobno... Mówi się... Krążą słuchy... Według niepotwierdzonych informacji... Oficjalne wieści, dochodzące z otoczenia Roberta Kubicy są skąpe lub wręcz żadne. Z braku wiarygodnych wiadomości jego fani pozostają skazani na plotki i pogłoski.

Najnowsza głosi, że polski kierowca miał wziąć niedawno udział w kilkudniowych testach rajdowego forda fiesty RS WRC. Oczywiście przedstawiciel Forda nie potwierdził owych rewelacji, ale też im, a jakże, nie zaprzeczył. Kolejny odcinek niekończącego się serialu pt. "Co dalej z Robertem Kubicą?" to dobra okazja, by na chłodno zastanowić się nad możliwymi odpowiedziami na to pytanie.

Scenariusz nr 1

Kubica zostaje zatrudniony przez jednego z potentatów Formuły 1, wraca na tory, wygrywa i przez długie lata grzeje się w blasku chwały. Optymiści wierzą, że tak się właśnie stanie i to już wkrótce. Pożywką dla ich nadziei są uporczywie powtarzane informacje, że Robert, człowiek mocno związany z Włochami i wciąż tam popularny, trafi do zespołu Ferrari. Informacje, których rzecz jasna nikt oficjalnie nie potwierdza, ale też ich jednoznacznie nie dementuje...

Scenariusz nr 2

Owszem, Kubica po zakończeniu długiej rehabilitacji, powraca do F1, ale w barwach któregoś z outsiderów. Ku rozczarowaniu swoich wielbicieli startuje bez sukcesów. Jest sfrustrowany słabymi wynikami, lecz jeździ nadal, bo to lubi, no i musi jakoś zarabiać na życie. W serii bolesnych porażek rozmienia na drobne zyskaną wcześniej renomę.

Scenariusz nr 3

Kubica wraca do Formuły 1, ale przekonuje się, że ze względu na stan zdrowia nie daje rady i po jednym bezbarwnym sezonie na dobre wycofuje się z tego sportu.

Scenariusz nr 4

Kubica nie odzyskuje pełnej sprawności. Wie, że nie może już zasiąść za kierownicą bolidu F1. Startuje zatem w rajdach samochodowych. Z większym lub mniejszym powodzeniem.

Scenariusz nr 5

Kubica kończy karierę zawodniczą, lecz zostaje w ekskluzywnym świecie Formuły 1, na przykład jako dyrektor jednego z zespołów. Robi swoje, starając trzymać się z dala od kamer, unikając udzielania wywiadów.   

czwartek, 30 sierpnia 2012
Jenson Button zostanie pomocnikiem Lewisa Hamiltona?

Szef zespołu McLaren nie wyklucza, że w drugiej części sezonu Jenson Button być może zostanie poproszony o "pomoc" Lewisowi Hamiltonowi, który jest wyżej w klasyfikacji i ma większe szanse na zdobycie mistrzostwa. Jednak na razie Button podkreśla, że w obecnej sytuacji jest jeszcze za wcześnie na wprowadzanie tak zwanych poleceń zespołowych.

Od zeszłego roku nie obowiązuje już zakaz stosowania zagrań taktycznych w postaci nakazywania jednemu z kierowców oddawania pozycji liderowi ekipy. Zespoły nie muszą się już uciekać do zawoalowanych „poleceń zespołowych” i za celową zamianę kolejności zawodników nie grozi już żadna kara. Przed wyścigiem o Grand Prix Belgii Hamilton traci do prowadzącego w mistrzostwach Fernando Alonso 47 punktów, z kolei Button ma o 41 punktów mniej od zespołowego partnera. To zrozumiałe, że w końcówce sezonu zespół powinien wspierać tego zawodnika, który ma większe szanse na końcowy sukces.

– Może dojść do sytuacji, w której Jenson będzie musiał wspierać Lewisa – przyznał szef McLarena Martin Whitmarsh. – Jednak do końca mamy dziewięć wyścigów, w każdym jest 25 punktów do zdobycia i sytuacja może się bardzo szybko zmienić. Rozmowy z kierowcami o tym, że jeden powinien wspierać drugiego, muszą być bardzo przemyślane. Dopiero za kilka wyścigów zaczniemy analizować sytuację pod tym kątem.

Żaden zawodnik nie czuje się dobrze w sytuacji, w której ze względu na polecenia zespołu musi przepuszczać swojego partnera z ekipy, stając się tak naprawdę „numerem dwa”. Zdaniem Buttona przy takich różnicach punktowych jest jeszcze za wcześnie na wspieranie jego zespołowego kolegi.

– Osobiście uważam, że w tej chwili takie rozważania nie mają sensu – uważa Button, który po świetnym początku sezonu i zwycięstwie w Grand Prix Australii miał kłopoty z doborem ustawień swojego samochodu i w klasyfikacji mistrzostw świata zajmuje obecnie siódmą lokatę.

– Czterdzieści punktów (dzielących kierowców McLarena) to nie jest wielka różnica – dodał Anglik. – To mniej niż dwa zwycięstwa. Połowa kierowców w stawce wyprzedza w klasyfikacji swoich zespołowych kolegów, którzy z kolei nie mówią, że będą im pomagać. Dopóki ma się szansę, trzeba walczyć. Takie jest nasze zadanie i mistrzostwa byłyby nudne, gdyby tylko 12 kierowców walczyło o wygrane, a pozostali ich tylko wspierali. Walczymy aż zdobędziemy mistrzostwo albo przestanie to być możliwe. Wspieranie (Hamiltona) nie wchodzi zatem w grę. Będziemy się ścigać ze sobą, każdy z nas chce zdobyć jak najwięcej punktów, także dla zespołu. Z punktu widzenia McLarena mistrzostwo wśród konstruktorów jest bardzo ważne i musimy o nie walczyć.

Dla ekip bardzo ważny jest wynik właśnie w klasyfikacji konstruktorów, bo im wyższa pozycja, tym większy udział przy podziale dochodów ze sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych. Premia za zdobycie tytułu może stanowić sporą część budżetu na kolejny sezon. Należy się więc spodziewać, że McLaren będzie się koncentrował przede wszystkim na zdobyciu jak największej liczby punktów przez obu swoich kierowców, ale jeśli będzie to konieczne, pomogą także Hamiltonowi Jeśli Buttonowi uda się wreszcie dopasować ustawienia samochodu do swoich wymagań, powinien być szybki – ale po kolejnych kilku porażkach z zespołowym kolegą nie będzie miał wyjścia. Tak doświadczony kierowca z pewnością zdaje sobie z tego sprawę i liczy się ze scenariuszem, w którym będzie musiał przyjąć rolę „pomocnika”.

środa, 29 sierpnia 2012
Robert Kubica przejdzie kolejną operację!!

Wszystko wskazuje na to, że stały powrót Roberta Kubicy za kierownicę - czy to bolidu Formuły 1, czy samochodu rajdowego - kolejny raz się opóźni. Okazuje się, że rehabilitacja ręki Polaka nie przebiega tak, jak nasz kierowca mógłby sobie wymarzyć.

W połowie września Kubica ma przejść kolejną operację, bowiem wciąż tkanka nie goi się tak jak powinna, a zrosty ograniczają sprawność ruchową palców i okolic nadgarstka. Szczegóły są skrywane w tajemnicy, podobnie jak wszelkie informacje dotyczące ogólnego stanu zdrowia i przebiegu rehabilitacji.

Mimo to, w mediach od czasu do czasu pojawiają się informacje o tym, że Polak testuje samochody rajdowe. Ostatnio, obok Norwega Pettera Solberga i Fina Jariego-Mattiego Latvali, miał sprawdzać pojazd Forda.

środa, 15 sierpnia 2012
Lewis Hamilton negocjuje z teamem McLaren-Mercedes!

Brytyjczyk Lewis Hamilton, mistrz świata Formuły 1 w sezonie 2008, jest bliski przedłużenia umowy z teamem McLaren-Mercedes, choć ostateczne warunki kontraktu są jeszcze negocjowane - przyznał dyrektor wykonawczy zespołu Jonathan Neale.

Kontrakt Hamiltona, aktualnie czwartego w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata F1, wygasa po zakończeniu tegorocznego sezonu. Brytyjczyk już wiele razy - najczęściej, gdy z powodu awarii technicznej nie kończył wyścigu - zapowiadał, że rozważa możliwość odejścia z teamu, w barwach którego startuje nieprzerwanie od 2007 roku.

Kierowca ekipy mającej siedzibę w angielskim Woking miał już - według nieoficjalnych informacji - prowadzić rozmowy m.in. z Red Bullem, Ferrari i Mercedesem. W Red Bullu miał zastąpić Australijczyka Marka Webbera, ale spekulacje na ten temat zostały ucięte po tym, jak Webber przedłużył swój kontrakt.

W ekipie Mercedesa był "przymierzany" na miejsce siedmiokrotnego mistrza świata Niemca Michaela Schumachera, w Ferrari miał zastąpić Felipe Massę i był partnerem Hiszpana Fernando Alonso.

- Prowadzimy negocjacje, i jak sądzę, jesteśmy blisko porozumienia. Oczywiście dzisiaj nie mogę ujawnić żadnych szczegółów, ale jestem dobrej myśli. Wszystkim nam zależy na zespole - powiedział Neale.

Robert Kubica ciągle w kręgu zainteresowania Ferrari!

Robert Kubica ciągle dochodzi do zdrowia po wypadku w rajdzie Ronde di Andora. Polski kierowca od dwóch sezonów nie ściga się w Formule 1, ale przez fachowców ciągle jest uznawany za jednego z najlepszych na świecie. Wielu łączy go ciągle z Ferrari - donosi BBC.

W Ferrari ciągle na "gorącym fotelu" siedzi Felipe Massa, który w każdej chwili może się pożegnać z zespołem. Szefostwo darzy Brazylijczyka wielkim zaufaniem, ale ich cierpliwość może się skończyć, bo kierowca zawodzi w tym sezonie. Wobec tego na jego miejsce upatruje się kolejnych kandydatów. Jednym z nich jest ciągle Robert Kubica.

Kubica już prowadził normalne auta i "rajdówki", ale ciągle nie ma w pełni sprawnej prawej ręki, co uniemożliwia mu sprawne przełączanie przycisków na kierownicy w kokpicie bolidu.

- Na razie nie planujemy podejmować decyzji. Czekamy na właściwy moment - powiedział szef Ferrari Stefano Domenicali. - Na razie nic się nie zmienia w tej sprawie - tłumaczył Włoch, odnosząc się do doniesień medialnych na temat transferów w Ferrari.