Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
wtorek, 28 września 2010
Nowe życie Lotusa!

Malezyjski boss Formuły 1 Tony Fernandes tchnął nowe życie w jedną z najbardziej szacownych marek sportów motorowych i Team Lotus pojawi się na torach w przyszłym roku. Zastąpi istniejący zespół Lotus Racing.

Zmiana nazwy nastąpi, ponieważ Fernandes zapewnił sobie prawa do nazwy - Team Lotus, którego bolidy debiutowały w Formule 1 w 1958 r. Jego kierowcy zdobywali sześć tytułów mistrza świata, a zespół siedem razy triumfował w klasyfikacji konstruktorów.

Z wielkich, którzy prowadzili bolidy Lotusa, należy wymienić Stirlinga Mossa, Jima Clarka, Grahama Hilla, Mario Andrettiego, Nigela Mansella i przede wszystkim Ayrtona Sennę.

"Wprost trudno wyrazić, co znaczy dla nas możliwość powiedzenia o sobie - jesteśmy Team Lotus. To jedna z nazw-ikon światowego sportu. Musieliśmy ciężko pracować, by te marzenia stały się rzeczywistością" - powiedział dziennikarzom w Singapurze Fernandes.

W 1994 r. David Hunt, brat nieżyjącego mistrza świata Jamesa i właściciel nazwy Team Lotus, musiał zlikwidować zespół. Obiecał jednak swym lojalnym pracownikom, mediom i fanom, że samochody spod znaku Lotusa wrócą na tory.

Stało się to po 15 latach. Lotus Racing wystartował w sezonie 2010 jako jeden z trzech nowych zespołów Formuły 1. Jednak jak do tej pory żaden z jego kierowców (Jarno Trulli i Heikki Kovalainen) nie zdobył punktów.

Od przyszłego sezonu Team Lotus ma użytkować silniki Renault, po wygaśnięciu umowy z Cosworthem.

niedziela, 26 września 2010
XV GP Singapuru:zwycięstwo Alonso,Kubica 7!

http://formula1kubica.blox.pl/resource/F.Alonso_32010.jpegRobert Kubica zajął siódmą pozycję w nocnym wyścigu o Grand Prix Singapuru, rozgrywanym na torze ulicznym w Marina Bay. Triumfował Fernando Alonso z teamu Ferrari, przed Sebastianem Vettelem i Markiem Webberem (obaj Red Bull). Nasz zawodnik wykonał kilka imponujących manewrów na torze, dzięki którym przedarł się z trzynastego miejsca na siódme.

Grand Prix po raz trzeci w historii gościło w Singapurze, a po raz drugi rozegrane zostało przy sztucznym oświetleniu. Na starcie z pole position ruszał Fernando Alonso (Ferrari), najlepszy zawodnik kwalifikacji, natomiast Robert Kubica wyścig zaczynał z czwartej linii.

Polski jedynak w Formule 1 dobrze wystartował, zdołał nawet na moment przedostać się o dwie pozycje do przodu, ale po chwili stracił szóstą pozycję na rzecz Nico Rosberga (Mercedes GP).

Od początku wyścigu na prowadzeniu znajdował się Hiszpan Alonso, który musiał odpierać ataki kierowcy Red Bulla, Sebastiana Vettela. Już na drugim okrążeniu z wyścigiem, z powodu uszkodzenia zawieszenia, pożegnać musiał się Vitantonio Liuzzi (Force India). Włoch wjechał w tylne skrzydło bolidu Niemca Nicka Heidfelda (debiutującego w tym sezonie F1 w barwach BMW Sauber).

Heidfeld miał zdecydowanego pecha w tym wyścigu, bowiem na 37. okrążeniu zanotował kraksę w bratobójczym pojedynku ze swoim rodakiem Michaelem Schumacherem (Mercedes GP). Ostatecznie trzynaście okrążeń przed końcem Heidfeld wycofał się z wyścigu.

GP Singapuru zebrała jednak poważniejsze żniwo, bowiem wyścigu nie ukończyło aż dziewięciu kierowców. W tym Lewis Hamilton (McLaren), który zezłoszczony ukończył wyścig po starciu z Markiem Webberem (Red Bull). Brytyjczyk w alei serwisowej rzucił kierownicą z własnego bolidu - natomiast sędziowie uznali ten incydent na torze za normalną walkę i Webber, który kontynuował jazdę, nie został ukarany. Także Kamui Kobayashi (BMW Sauber), który wpadł w bandę okalającą tor, a chwilę później także Bruno Senna (HRT), który wjechał w tył bolidu Japończyka.

Wracając do Roberta Kubicy - Polak po zmianach opon przez czołówkę przez moment był nawet na trzeciej pozycji, ale po swojej wizycie w boksie, spadł na pozycję siódmą. Nasz zawodnik zgłaszał jednak problemy z oponami i musiał ponownie na (46. okrążeniu) zjechać do boksu, co spowodowało spadek aż na trzynastą pozycję.

Po powrocie na tor Polak zaczął jednak swój popis. Kapitalne ataki spowodowały, że Kubica "wspinał" się w klasyfikacji - wyprzedzając kolejno - Jamie Alguersuariego, Sebastiena Buemiego, Witalija Pietrowa, Felipe Massę, Niko Huelkenberga oraz Adriana Sutila i powrócił na siódmą pozycję. Na tej lokacie zakończył wyścig.

Na przedostatnim, 60. okrążeniu zapalił się tył bolidu Heikki Kovalainena (Lotus). Fin wyskoczył szybko z samochodu i sam, oczywiście z pomocą gaśnicy, ugasił pożar.

GP Singapuru, które toczyło się już do końca przy żółtej fladze, wygrał Fernando Alonso. Drugi był Sebastian Vettel, trzeci Mark Webber.

sobota, 25 września 2010
XV GP Singapuru:kwalifikacje dla Alonso,Kubica 8!

http://formula1kubica.blox.pl/resource/F.Alonso_32010.jpegRobert Kubica (Renault) zajął ósme miejsce (1.46,593) podczas kwalifikacji przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Singapuru. Kwalifikacje wygrał Fernando Alonso (Ferrari) przed Sebastianem Vettelem (Red Bull) i Lewisem Hamiltonem. Już w pierwszej części kwalifikacji z powodu awarii bolidu wycofać się musiał inny kierowca Ferrari, Felipe Massa.

Jako pierwszy na tor uliczny w Marina Bay w Q1 wyjechał Vitantonio Liuzzi (Froce India). Kubica długo czekał w alei serwisowej, a do rywalizacji dołączył dopiero na 9 minut przed końcem pierwszej sesji kwalifikacyjnej. Plan Polaka przewidywał najprawdopodobniej, iż wyjedzie on w momencie, gdy pozostali kierowcy zjadą do boksów na wymianę opon. Sytuację skomplikowała Kubicy czerwona flaga, jaka pojawiła się na torze po tym jak posłuszeństwa odmówił bolid Felipe Massy.

Brazylijczyk bardzo szybko pożegnał się z kwalifikacjami, bowiem już po dziesięciu minutach jego Ferrari musiało zostać ściągnięte z toru z kwalifikacjami pożegnał się Felipe Massa (Ferrari). Silnik w bolidzie Brazylijczyka już po dziesięciu minutach odmówił posłuszeństwa.

Na szczęście polski kierowca zdążył zaliczyć kilka okrążeń pomiarowych i ostatecznie do drugiej części kwalifikacji awansował z czwartym czasem 1.47,657.

Tor w początkowych fazach miał jeszcze miejsca, gdzie znajdowały się drobne kałuże. Nieuwaga ta kosztowała m.in. Bruno Sennę "mały piruet" na torze, na szczęście obyło się bez kraksy. Nieco gorzej wyglądała natomiast sytuacja Witalija Pietrowa podczas Q2. Rosjanin zahaczył o element muru ogradzającego trasę i musiał zakończyć swój udział w kwalifikacjach.

Robert Kubica pewnie awansował do Q3, uzyskując siódmy rezultat - 1.46,949. Najszybszy w tej fazie był Sebastian Vettel 1.45,561. Na drugiej części kwalifikacji swój udział zakończył Niemiec Nick Heidfeld (1.48,557), który w bolidzie BMW Sauber zastąpił Pedro de la Rosę.

Walkę o czołowe miejsca na starcie GP Singapuru Robert Kubica znów rozpoczął od wyczekiwania na odpowiedni moment do wyjazdu. Po tym jak okrążenia pomiarowe miało zaliczone już dziwięciu kierowców, Polak wyjechał na swoje jedno jedyne okrążenie pomiarowe niespełna dwie minuty przed końcem Q3 i zdołał uzyskać ósmy czas - 1.46,593.

Kwalifikacje wygrał Fernando Alonso (Ferrari) z czasem 1.45,390. Dla Hiszpana jest to kolejne Pole Position z rzędu, po Grand Prix Włoch.

XV GP Singapuru:trzeci trening dla Vettela,Kubica 8!

http://formula1kubica.blox.pl/resource/S.Vettell_12010.jpegW trzecim treningu przed Grand Prix Singapuru na torze Marina Bay Robert Kubica uzyskał ósmy czas (1,49.520) i będzie musiał mocno popracować podczas kwalifikacji, aby wywalczyć dobra pozycję startową przed niedzielnym wyścigiem. Najszybszy znów okazał się Sebastian Vettel z Red Bull Racing (1,48.028)

Robert Kubica podczas godzinnej sesji treningowej zdołał przejechać 15 okrążeń. Podczas swojego najlepszego "kółka" osiągnął czas 1,49.520, który początkowo dawał mu siódmą pozycję, ale ostatecznie Polak przesunął się o jedno "oczko" w dół.

Podczas jednego z ostatnich okrążeń Kubica źle złapał zakręt, podskoczył na krawężniku i lekko uderzył bolidem o ścianę. Na szczęście całe zajście nie było groźne i bolid Polaka wyszedł bez szwanku, krzesając tylko trochę iskier.

Najlepszy na torze w Singapurze, podobnie jak w drugiej z piątkowych sesji był Sebastian Vettel, który z czasem 1,48.028 wyprzedził Fernando Alonso (1,48.650) i Lewisa Hamiltona (1,49.000).

Podczas pierwszego treningu najszybszy był Mark Webber (Red Bull Racing), a drugi czas uzyskał Michael Schumacher (Mercedes GP). Robert Kubica uzyskał 9. rezultat (1.55,672).

Podobnie było podczas drugiej, piątkowej sesji. Polak również uzyskał dziewiąty czas, ale tym razem sporo czasu musiał spędzić w alei serwisowej ze względu na problemy z bolidem. Najlepszy czas uzyskła Sebastian Vettel z Red Bull Racing (1.46,660), wyprzedzając Marka Webbera i Jensona Buttona.

Robert Kubica niezbyt zadowolony po 2 treningach w Singapurze!

Robert Kubica zajął dziewiąte miejsce podczas pierwszego i drugiego treningu przed wyścigiem o GP Singapuru. Polski kierowca w drugiej sesji treningowej przejechał o kilkanaście okrążeń mniej niż pozostali kierowcy.

- To był trudniejszy piątek niż zwykle, ponieważ podczas drugiego treningu mieliśmy problemy z hydrauliką, wtedy gdy tor był najlepszy, ale ja zdążyłem przejechać tylko około pięć czystych okrążeń. To nie pozwala ocenić w którym miejscu jesteśmy. Warunki na torze zmieniały się przez cały dzień, a niektóre odcinki asfaltu długo przesychały - tłumaczył Kubica.

W sobotę odbędzie się jeszcze jedna sesja treningowa, a także zostaną przeprowadzone kwalifikacje do niedzielnego wyścigu.

W opiniach fachowców, team Renault na torze w Singapurze jest stawiany w gonie ekip, które mogą bardzo wiele namieszać, a nawet zająć miejsce na podium. Kubica jest jednak bardziej sceptycznie nastawiony do tego tematu.

- Nie wiem, dlaczego jesteśmy czarnym koniem akurat tutaj, równie dobrze moglibyśmy być w tej roli na Monzie albo w Bahrajnie. Nie sądzę, żebyśmy byli w stanie walczyć z czołówką. Myślę, że będziemy za trzema najlepszymi ekipami - przyznał polski kierowca Renault.

piątek, 24 września 2010
XV GP Singapuru:drugi trening dla Vettela,Kubica 9 z problemami sprzętu!

http://formula1kubica.blox.pl/resource/S.Vettell_12010.jpegRobert Kubica (Renault) uzyskał 9. czas podczas drugiej sesji treningowej przed Grand Prix Singapuru - 1.48,855. Najszybszy był Sebastian Vettel (Red Bull Racing) - 1.46,660.

Choć tym razem Polak nie czekał tak długo na wyjazd z boksu jak podczas pierwszej sesji, i tak pojawił się na torze jako jeden z trzech ostatnich kierowców.

Kubica przejechał 11 okrążeń pomiarowych, podczas których plasował się w granicach 5-6. miejsca, po czym zjechał do alei serwisowej, gdzie mechanicy dokonywali poprawek w jego bolidzie.

Tymczasem na torze szalał Sebastian Vettel (Red Bull Racing), który co chwilę poprawiał rekord sektora. Choć na moment oddał prowadzenie Jensonowi Buttonowi (McLaren) już po chwili przejechał dwa znakomite okrążenia i odskoczył reszcie stawki na ponad pół sekundy. Ostatecznie czasem 1.46,660 zakończył drugi piątkowy trening na pierwszym miejscu, wyprzedzając kolegę z zespołu Marka Webbera (1.47,287) i Jensona Buttona (1.47,690).

Kubica wrócił na tor na niecałe cztery minuty przed końcem sesji, ale przez ten czas ciężko mu było o poprawienie swojego rezultatu i ostatecznie uplasował się na 9. miejscu. Drugi z kierowców Renault, Witalij Pietrow był 14. (1.49,608).

O pechu podczas drugiego treningu mógł mówić Adrian Sutil (Force India), który na jednym z zakrętów zahaczył o krawężnik i urwał lewe przednie koło, kończąc tym samym udział w sesji.

Podczas pierwszego treningu najszybszy był Mark Webber (Red Bull Racing) - 1.54,589, który wyprzedził Michaela Schumachera (Merdedes GP) - 1.54,708 i Adriana Sutila (1.54,827). Kubica przejechał najszybsze okrążenie w czasie 1.55,672 i uzyskał 9. rezultat.

W sobotę kierowców czekają trening (13.00) i kwalifikacje (16.00). Początek niedzielnego wyścigu o godzinie 14.00 polskiego czasu.

Wyniki drugiego treningu przed GP Singapuru:
(kolejno: pozycja, kierowca, zespół, czas, strata, liczba okrążeń)

1. Vettel          Red Bull-Renault         1:46.660            29
2. Webber Red Bull-Renault 1:47.287 + 0.627 27
3. Button McLaren-Mercedes 1:47.690 + 1.030 28
4. Alonso Ferrari 1:47.718 + 1.058 20
5. Hamilton McLaren-Mercedes 1:47.818 + 1.158 28
6. Barrichello Williams-Cosworth 1:48.302 + 1.642 31
7. Massa Ferrari 1:48.341 + 1.681 28
8. Rosberg Mercedes 1:48.679 + 2.019 26
9. Kubica Renault 1:48.855 + 2.195 15
10. Schumacher Mercedes 1:48.889 + 2.229 31
11. Hulkenberg Williams-Cosworth 1:49.153 + 2.493 32
12. Kobayashi Sauber-Ferrari 1:49.438 + 2.778 30
13. Heidfeld Sauber-Ferrari 1:49.558 + 2.898 26
14. Pietrow Renault 1:49.608 + 2.948 30
15. Liuzzi Force India-Mercedes 1:49.896 + 3.236 28
16. Sutil Force India-Mercedes 1:49.984 + 3.324 11
17. Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1:50.191 + 3.531 31
18. Buemi Toro Rosso-Ferrari 1:50.896 + 4.236 35
19. Kovalainen Lotus-Cosworth 1:51.878 + 5.218 30
20. Glock Virgin-Cosworth 1:52.150 + 5.490 22
21. di Grassi Virgin-Cosworth 1:53.431 + 6.771 25
22. Trulli Lotus-Cosworth 1:53.526 + 6.866 27
23. Senna HRT-Cosworth 1:54.725 + 8.065 27
24. Klien HRT-Cosworth 1:55.542 + 8.882 25
XV GP Singapuru:pierwszy trening dla Webbera,Kubica 9!

http://formula1kubica.blox.pl/resource/M.Webber_22010.jpegRobert Kubica uzyskał 9. czas podczas pierwszego treningu przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Formuły 1. Polak przejechał najszybsze okrążenie w czasie 1.55,672 - o 1,083 s gorszym od zwycięzcy, Marka Webbera. Tuż za liderem klasyfikacji generalnej uplasowała się legenda Formuły 1, Michael Schumacher.

Robert Kubica przed dzisiejszym treningiem wspominał o nierównej nawierzchni na torze w Singapurze. Słowa Polaka okazały się prawdziwe. Wielu kierowców miało problem z przyczepnością, kilku, m.in. doświadczeni Heikki Kovalainen (Lotus) oraz Michael Schumacher (Mercedes) omal nie zakończyło sesji na bandach otaczających trasę.

Trudno mówić o większych emocjach w pierwszej piątkowej sesji. Większość zawodników nie zaliczyła nawet 10 okrążeń pomiarowych, długo czekając w boksach na zapadnięcie zmroku - warunków, w jakich będzie toczył się niedzielny wyścig. Taki obrót spraw spowodował, że przez bardzo długi czas na czele klasyfikacji znajdowali się kierowcy, na których nikt nie liczy - Kamui Kobayashi (Sauber) oraz Adrian Sutil (Force India). Dopiero na pięć minut przed końcem Jenson Button (McLaren) pobił rekordy w dwóch sektorach i z czasem 1.55,333 wyszedł na prowadzenie. Chwilę później jeszcze lepszy wynik - 1.55,137 - uzyskał Sebastian Vettel (Red Bull), ale najszybszy był, dzięki swojej ostatniej próbie, drugi z kierowców austriackiej stajni, Mark Webber. Australijczyk uzyskał czas 1.54,589. Chwilę wcześniej osiągnięcie Vettela pobili jeszcze Michael Schumacher i Adrian Sutil.

Robert Kubica długo nie był zainteresowany przejechaniem pomiarowego okrążenia. Najpierw Polak zaliczył siedem okrążeń instalacyjnych, następnie, rzutem na taśmę, udało mu się pokonać jeszcze trzy pomiarowe. Najlepszy czas kierowcy Renault - 1.55,672 - pozwolił mu zająć 9. miejsce.

Drugi z zawodników francuskiej stajni, Witalij Pietrow, był 10. Wracający do Formuły 1 Nick Heidfeld (Sauber) uplasował się na 13. lokacie.

Wyniki pierwszego treningu przed GP Singapuru:
(kolejno: pozycja, kierowca, zespół, czas, strata, liczba okrążeń)

 1.  Webber         Red Bull-Renault        1:54.589            10
2. Schumacher Mercedes 1:54.708 + 0.119 24
3. Sutil Force India-Mercedes 1:54.827 + 0.238 15
4. Vettel Red Bull-Renault 1:55.137 + 0.548 12
5. Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1:55.160 + 0.571 20
6. Button McLaren-Mercedes 1:55.333 + 0.744 12
7. Liuzzi Force India-Mercedes 1:55.510 + 0.921 15
8. Buemi Toro Rosso-Ferrari 1:55.523 + 0.934 15
9. Kubica Renault 1:55.672 + 1.083 11
10. Pietrow Renault 1:55.914 + 1.325 20
11. Alonso Ferrari 1:56.090 + 1.501 12
12. Kobayashi Sauber-Ferrari 1:56.339 + 1.750 22
13. Heidfeld Sauber-Ferrari 1:56.458 + 1.869 18
14. Rosberg Mercedes 1:56.598 + 2.009 8
15. Kovalainen Lotus-Cosworth 1:56.603 + 2.014 12
16. Barrichello Williams-Cosworth 1:56.615 + 2.026 17
17. Hulkenberg Williams-Cosworth 1:56.840 + 2.251 14
18. Hamilton McLaren-Mercedes 1:56.884 + 2.295 9
19. Massa Ferrari 1:57.760 + 3.171 22
20. Glock Virgin-Cosworth 1:59.034 + 4.445 19
21. D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1:59.275 + 4.686 16
22. Senna HRT-Cosworth 1:59.783 + 5.194 23
23. Klien HRT-Cosworth 2:03.424 + 8.835 17
24. Fauzi Lotus-Cosworth 2:05.694 + 11.105 11
Przed XV GP Singapuru:tor stworzony dla Renault!

Dla Singapuru wyścig Formuły 1 to wisienka na torcie, kolejny punkt podkreślający blichtr tego miejsca. A wyścig? Dla kierowców jest potwornie męczący, dla kibiców - ze sportowego punktu widzenia - niezbyt ciekawy. Ale za to jak wygląda!

Tor dla Renault

Singapur jako pierwszy podjął się organizacji nocnego Grand Prix. Za pięć milionów dolarów zbudowano oświetlenie, które ma zapewnić kierowcom komfortową jazdę. 1500 paneli świetlnych rozwieszono na wysokości 10 metrów na 240 słupach wokół trasy. Umieszczono je tylko po jednej stronie, by kierowca, po wypadnięciu z trasy i serii poślizgów, nie stracił orientacji i pojechał w dobrą stronę.

Zawodnik ma przed sobą bardzo jednostajny, łudząco podobny widok jasnych betonowych murów, wykończonych na górze metalowymi barierami. Tego, co znajduje się poza nimi, nie widać w ciemności. Natężenie oświetlenia nad trasą wynosi 3000 lux, czyli więcej niż na stadionie piłkarskim. Dzięki temu świat obiegają efektowne zdjęcia, na których żółta linia świateł wyznacza trasę. Nie trzeba ich nawet robić z lotu ptaka. Wystarczy wejść na Singapore Flyer - najwyższy na świecie, 160-metrowy diabelski młyn, stojący w zatoce tuż obok padoku.

Z punktu widzenia kierowców sprawa wygląda nieco inaczej. Mniej spektakularnie. - To jeden z najtrudniejszych wyścigów w roku - przyznaje Robert Kubica. Powodów jest wiele. Jazda przy sztucznym świetle, bardzo kręty tor (aż 23 zakręty), a także potworne wyboje. Właśnie te cechy powinny jednak sprzyjać bolidowi Renault. Dzięki zaletom swojej maszyny i doskonałej jeździe Kubica stanął przecież na podium w Monte Carlo, którego trasa jest mocno zbliżona do tej w Singapurze. - Od wyścigu w Monako upłynęło już dużo czasu, a w Formule 1 wszystko może się szybko zmienić - zastrzega jak zawsze ostrożny Polak, ale w ten weekend będzie miał dużą szansę na kolejne miejsce na podium.

Podniebny park

Tor w „Mieście Lwa" powstał przy porcie. Z racji bliskości międzynarodowego lotniska, żaden budynek w Singapurze nie może być wyższy niż 280 metrów, ale miejscowi skrupulatnie dążą do tej granicy. Trasa wyścigu położona jest wśród drapaczy chmur, z których zdecydowanie największe wrażenie robi nowiutki Marina Bay Sands - hotel i kasyno, wybudowane za oszałamiającą kwotę 5,5 miliarda dolarów! To trzy, ustawione w linii budynki połączone na górze „dachem" o kształcie przypominającym statek. W tym miejscu można by położyć całą wieżę Eiffel'a, nic więc dziwnego, że zmieścił się tam m.in. basen olimpijskich wymiarów oraz malowniczy park, nazwany „Podniebnym".

Nie wolno pluć

Singapur płaci 30 milionów dolarów rocznie, aby gościć Formułę 1 i trzeba przyznać, że jest to jeden z najbardziej wyjątkowych przystanków mistrzostw świata w całym sezonie. Sami singapurczycy nauczyli się zarabiać nawet na tym, co dla gości z Zachodu może być pewną niedogodnością. Sklepy pełne są tu pamiątek ze sloganem „Singapore - fine city". „Fine", czyli po angielsku „fajne" albo... grzywna. Tu za żucie gumy lub plucie na ulicy grozi mandat w wysokości 1000 dolarów singapurskich (ok. 2300 zł), za jedzenie lub picie na ulicy kara wynosi 500 dol., a za niespuszczanie wody w toalecie 150.

Prężny sponsor przedłużył umowę z F1!

Niemiecka firma ubezpieczeniowa Allianz SE ogłosiła, że przedłuża umowę sponsorską z Formułą 1. W czwartek oficjalnie podała informację, o czym poinformowały niemieckie media.

Logo firmy Allianz ma się pojawić na samochodzie bezpieczeństwa i samochodzie medycznym. Przy podpisaniu nowego kontraktu obecni byli: szef Formuły 1 Bernie Ecclestone, wiceprezydent firmy Allianz dr Christian Deuringer i kierowca samochodu bezpieczeństwa Bernd Maylander.

- Cieszymy się i patrzymy z nadzieją na naszą dalszą współpracę z partnerem, który tak jak my zwraca wielką uwagę na kwestie bezpieczeństwa - powiedział Ecclestone.

- Ubezpieczamy ponad 50 milionów samochodów na świecie, a Formuła 1 jest najlepszą platformą do przekazywania jak ważne jest bezpieczeństwo na drodze - powiedział Deuringer.

Nie podano szczegółów dotyczących nowego kontraktu.

środa, 22 września 2010
Walka między kierowcami Red Bulla!

Kierowca zespołu Red Bull-Renault Niemiec Sebastian Vettel jest przekonany, że choć aktualnie zajmuje w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata Formuły 1 piąte miejsce, nadal ma szansę walczyć o tytuł. Do zakończenia sezonu zostało pięć eliminacji.

"Nie ma żadnych powodów do paniki, nadal wierzę w możliwość zdobycia tytułu, strata 24 pkt do Webbera jest do odrobienia. Zapowiada się bardzo zacięty finał, jestem optymistą, gdyż w pięciu wyścigach można zdobyć dobrze ponad sto punktów" - powiedział Vettel przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Singapuru.

Liderem mistrzostw świata jest inny kierowca teamu Red Bull-Renault Australijczyk Mark Webber, który ma już 187 pkt. Choć obaj jeżdżą w jednym teamie, za sobą nie przepadają. Webber już kilka razy chciał, aby kierownictwo zespołu oficjalnie poinformowało, który z nich jest pierwszym kierowcą zespołu i ma "zielone światło" do walki o tytuł.

Webber jest przekonany, że oficjalne uznanie go pierwszym kierowcą teamu pomoże w walce z Lewisem Hamiltonem (McLaren-Mercedes) czy Fernando Alonso (Ferrari).

"Decyzja zależy wyłącznie od kierownictwa zespołu, które najlepiej wie, jaki jest sposób na końcowe zwycięstwo. Odpowiedź na to pytanie nie należy do mnie" - powiedział Webber w wywiadzie dla BBC Sport.

 
1 , 2