Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
wtorek, 29 września 2015
(29.09.) Zespół Gene’a Haasa potwierdził zatrudnienie Romaina Grosjeana!
Szefostwo zespołu Haas F1 Team, który w przyszłym roku zadebiutuje w Formule 1, na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej poinformowało o zakontraktowaniu dotychczasowego kierowcy Lotusa, Romaina Grosjeana.





Dla mistrza serii GP2 z 2011 roku tegoroczny sezon jest czwartym spędzonym w ekipie z Enstone. W barwach brytyjskiego teamu, zwycięzca Race of Champions sprzed trzech lat dziesięciokrotnie stawał na podium. Po raz ostatni sztuki tej dokonał całkiem niedawno, podczas sierpniowego Grand Prix Belgii.


- To, co Gene Haas i wszyscy w Haas F1 Team zdołali zbudować jest naprawdę imponujące i jestem dumny, że mogę być tego częścią. Formuła 1 jest bardzo konkurencyjna i jedyną drogą do sukcesu jest odnalezienie nowych sposobów działania. To dla mnie świetna szansa znaleźć się w drużynie, który ma tak całkowicie inne podejście do tego sportu - ocenił 29-latek.

- Wierzę w ich podejście, a oni wierzą we mnie. Oczywiście, mam jeszcze zobowiązania wobec Lotusa i zamierzam w pięciu ostatnich wyścigach dać z siebie wszystko, choć nie ukrywam, że jestem już niezwykle podekscytowany tym, co przyniesie przyszłość w barwach Haas F1 Team - zakończył Francuz


O swoim nowym nabytku wypowiedział się także właściciel zespołu, Gene Haas. Amerykanin przyznał, że rozważał kilka kandydatur, ale ostatecznie zdecydował się właśnie na Grosjeana głównie dlatego, że od dawna prezentuje solidną dyspozycję i jest w stanie zajmować punktowane pozycje.

- To część naszej długoterminowej strategii. Chcieliśmy, aby doświadczony kierowca poprowadził nasz zespół w sezonie 2016. F1 nie jest łatwa i jak w każdym biznesie trzeba się wiele nauczyć, a najlepszym sposobem jest uczenie się od innych ludzi. Romain był jednym z kilku kandydatów. On jest w tym sporcie od wielu lat i doskonale prezentował się w Lotusie. Szukaliśmy kogoś doświadczonego i znaleźliśmy. To właśnie Grosjean - powiedział 62-latek.

- Obejrzeliśmy wiele filmów, w których obserwowaliśmy jego styl jazdy. Jedną z najważniejszych rzeczy było dla nas to, że on zdobywał punkty w każdym sezonie, a to jest naszym głównym celem. Od długiego czasu jestem zaangażowany w sporty motorowe i zdążyłem nauczyć się już jak ważnym elementem jest dobry kierowca. Romain będzie mocnym atutem tej ekipy - podkreślił szef Haas F1 Team.

(29.09.) Renault potwierdza podpisanie listu intencyjnego w sprawie przejęcia Lotusa!
W poniedziałkowego przedpołudnie, firma Renault oficjalnie ogłosiła podpisanie listu intencyjnego w kwestii przejęcia ekipy Lotusa. Pogłoski związane z tym tematem krążyły w świecie Formuły 1 od wielu tygodni.





Tym samym, francuski producent od przyszłego sezonu niemal na pewno powróci do królowej sportów motorowych ze swoim fabrycznym zespołem. Taka decyzja jest również korzystna dla samego Lotusa borykającego się w ostatnich miesiącach z ogromnymi problemami finansowymi.


"Grupa Renault oraz Gravity Motorsport S.a.r.l, oddział Genii Capital SA, są zaszczycone mogąc ogłosić podpisanie listu intencyjnego dotyczącego potencjalnego przejęcia pakietu kontrolnego w Lotus F1 Team. Podpisanie listu intencyjnego jest pierwszym krokiem wykonanym przez Renault w celu utworzenia fabrycznej drużyny w F1 w sezonie 2016 oraz rozszerzeniem 38-letniego zaangażowania tej marki w najbardziej elitarny sport motorowy świata" - głosi oficjalny komunikat.


"W najbliższych tygodniach Grupa Renault i Gravity będą ze sobą współpracować, aby wstępne porozumienie stało się pełną i wiążącą transakcją, w której zrealizowane zostaną wszystkie warunki pomiędzy tymi firmami oraz zainteresowany stronami" - czytamy w dalszej części oświadczenia.


Warto przypomnieć, iż na ten moment pewny miejsca w ekipie Lotus/Renault w nowym sezonie Formuły 1 jest tylko Pastor Maldonado, który kilka dni temu został oficjalnie potwierdzony jako kierowca teamu na kolejny rok. Nadal nie wiadomo natomiast, kto będzie zespołowym partnerem 30-letniego Wenezuelczyka.


(29.09.) Fernando Alonso i Jenson Button zostają w McLarenie!!
Hiszpan Fernando Alonso i Brytyjczyk Jenson Button zostają w zespole McLaren na następny sezon - zapewnił po wyścigu o Grand Prix Japonii na torze Suzuka szef teamu Formuły 1 Ron Dennis.






- Obaj mają ważne kontrakty, z żadnym z nich nie były prowadzone rozmowy w sprawie zmian terminów. Temat odejścia zawodników nie istnieje, dlaczego nie zostawicie ich w spokoju - powiedział Dennis podczas konferencji prasowej w Tokio.



Na prośbę o skomentowanie wypowiedzi Alonso, który tuż po wyścigu w Japonii, zapytany o to, czy będzie nadal kierowcą McLarena odpowiedział, że... nie wie, szef teamu stwierdził: - Jenson ma kontrakt na dwa lata, Fernando na trzy. Wszyscy jesteśmy rozczarowani wynikami, to powoduje demotywację. Ostatecznie jednak obowiązują nas umowy. Chcemy ich nadal mieć w zespole. Po każdym Grand Prix emocje się nasilają, ale zespół działa, a my nie zapomnieliśmy, jak się wygrywa.


McLaren po sezonie 2014 zakończył wieloletnią współpracę z producentem silników Mercedesem i związał się z Hondą. Motory japońskiego koncernu miały być konkurencyjne, a kierowcy McLarena mieli walczyć już w 2015 roku o tytuł. To właśnie perspektywa otrzymania nowego sprzętu, konkurencyjnego do bolidów ekipy Mercedes GP, była jednym z powodów przejścia Alonso z Ferrari do McLarena.

Planów nie udało się zrealizować. Jednostki napędowe Hondy zawodzą od początku sezonu, mistrzowie świata Alonso i Button nie znaleźli się w 2015 roku ani razu na podium. W klasyfikacji generalnej F1 Alonso jest 16. (11 pkt), a Button - 18. (6). Lider Lewis Hamilton z Mercedesa ma już na koncie 277 pkt.

niedziela, 27 września 2015
(27.09.) XIV GP Japonii:zwycięstwo Hamiltona,dublet Mercedesa!
Lewis Hamilton wygrał tegoroczny wyścig o Grand Prix Japonii. Na mecie zmagań odbywających się na torze Suzuka, gdzie blisko dwanaście miesięcy temu tragiczny w skutkach wypadek miał Jules Bianchi, kierowca Mercedesa finiszował przed swoim zespołowym partnerem, Nico Rosbergiem oraz zawodnikiem Ferrari, Sebastianem Vettelem.





Sama czasówka nie odpowiedziała jednak na pytanie, który z kierowców drużyny aktualnych mistrzów świata ma większe szanse na wygraną. W Q3, tuż przed finałowymi okrążeniami, potężny wypadek zaliczył Daniił Kwiat (Toro Rosso). Po całym zdarzeniu zdecydowano się przerwać ściganie i za oficjalne uznać aktualne wówczas wyniki, dzięki czemu z pole position wystartował Nico Rosberg, a tuż za nim japońską rundę rozpoczął Lewis Hamilton.

Tym samym, początek rywalizacji zapowiadał się niezwykle interesująco, szczególnie, że tuż za dwójką z Mercedesa znajdowali się konkurencyjni reprezentanci Williamsa i Ferrari. Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami, start czternastej rundy sezonu 2015 faktycznie nie zawiódł. Pierwsze pole startowe stracił Rosberg, którego w znakomitym stylu wyprzedził nie tylko Hamilton, ale także Sebastian Vettel (Ferrari) i Valtteri Bottas (Williams).

Sporo problemów mieli za to Felipe Massa (Williams), Daniel Ricciardo (Red Bull) i Sergio Perez (Force India), których bolidy brały udział w zamieszaniu tuż po starcie i zostały mniej lub bardziej uszkodzone. Cała trójka musiała z tego powodu pojawić się u mechaników, tracąc sporo czasu i spadając na końcowe lokaty.


Tuż poza podium uplasował się drugi z kierowców Ferrari, Kimi Raikkonen oraz Valtteri Bottas z Williamsa. Dalsze lokaty zajęli Nico Huelkenberg (Force India), Romain Grosjean i Pastor Maldonado (obaj Lotus). Czołową dziesiątkę zamknęli natomiast dwaj reprezentanci Toro Rosso, Max Verstappen i Carlos Sainz Jr.

Poza punktowymi miejscami znaleźli się m.in. obaj zawodnicy McLarena, dla których zmagania w Japonii były domową rundą. Fernando Alonso sklasyfikowany został na jedenastym miejscu, a Jenson Button był dopiero szesnasty. Pozycje w drugiej dziesiątce przypadły również Danielowi Ricciardo i Felipe Massie, których kolizja na początku rywalizacji zniweczył Australijczykowi i Brazylijczykowi szansę na dobry wynik.

Następne zmagania w ramach tegorocznego sezonu Formuły 1 odbędą się w Rosji. Rywalizacja w Soczi zaplanowana jest na 11 października. W poprzednim roku, gdy zawody te debiutowały w królowej sportów motorowych, bezkonkurencyjny okazał się Lewis Hamilton.


Końcowa klasyfikacja GP Japonii:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:28.06,508 (25 pkt)

2. Nico Rosberg (Mercedes) +0.18,964 (18 pkt)

3. Sebastian Vettel (Ferrari) +0.20,850 (15 pkt)

4. Kimi Raikkonen (Ferrari) +0.33,768 (12 pkt)

5. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) +0.36,746 (10 pkt)

6. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) +0.55,559 (8 pkt)

7. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) +1.12,298 (6 pkt)

8. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) +1.13,575 (4 pkt)

9. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) +1.35,315 (2 pkt)

10. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) +1 okrążenie (1 pkt)

11. Fernando Alonso (McLaren Honda) +1 okrążenie

12. Sergio Perez (Force India Mercedes) +1 okrążenie

13. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) +1 okrążenie

14. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) +1 okrążenie


(26.09.) XIV GP Japonii:kwalifikacje dla Rosberga!
Nico Rosberg wywalczył pierwsze pole startowe przed tegorocznym wyścigiem o Grand Prix Japonii. Niemiec do samego końca walczył o PP z Lewisem Hamiltonem, który ostatecznie uplasował się na drugiej pozycji. Walkę obu kierowców Mercedesa w Q3 przerwał groźny wypadek Daniiła Kwiata, po którym zdecydowano się przedwcześnie zakończyć zmagania.





Po sensacyjnym weekendzie w Singapurze, gdzie kierowcy Mercedesa po raz pierwszy w tym roku nie wywalczyli pole position, kibice Formuły 1 liczyli na równie nieoczekiwane wyniki czasówki w Japonii. Trzecia sesja treningowa odbywająca się na suchym torze zdawała się jednak wykluczać niespodzianki, bowiem zakończyła się tradycyjną dominacją teamu z Brackley.

Pierwsza część kwalifikacji potwierdziła te domysły. Najlepszym czasem popisał się Hamilton, który zszedł poniżej 1 minuty i 33 sekund. Tuż za aktualnym mistrzem świata uplasował się Rosberg, tracąc do swojego zespołowego partnera blisko 0,4 sekundy. Dwie kolejne pozycje zajęli Kimi Raikkonen z Ferrari i Valtteri Bottas z Williamsa.

Pod sam koniec sesji nad torem zaczęły powiewać żółte flagi za sprawą Maksa Verstappena, który zaparkował swój bolid w poprzek toru. Z powodu awarii silnika w bolidzie Holendra, który uzyskał ósmy czas, do końca Q1 w tabeli wyników nie doszło już do żadnych zmian, przez co z rywalizacją pożegnali się Alexander Rossi, Will Stevens (obaj Manor), Felipe Nasr, Marcus Ericsson (Sauber) oraz Jenson Button (McLaren).


Na drugim miejscu sklasyfikowany został Lewis Hamilton, trzeci był Valtteri Bottas, a czwarty Sebastian Vettel. Dalsze lokaty zajęli Felipe Massa, Kimi Raikkonen, Daniel Ricciardo i Romain Grosjean. Q3 bez okrążenia pomiarowego zakończyli Sergio Perez oraz „bohater” trzeciej części czasówki, Daniił Kwiat.


Wyniki kwalifikacji GP Japonii:

Q3:

1. Nico Rosberg (Mercedes) 1.32,584

2. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.32,660

3. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.33,024

4. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.33,245

5. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.33,337

6. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.33,347

7. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.33,497

8. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.33,967

9. Sergio Perez (Force India Mercedes) bez czasu

10. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) bez czasu

Q2:

11. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.34,390

12. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.34,453

13. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.34,497

14. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.34,785

15. Max Verstappen (Toro Rosso) bez czasu

Q1:

16. Jenson Button (McLaren Honda) 1.35,664

17. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.35,673

18. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.35,760

19. Will Stevens (Manor Ferrari) 1.38,783

20. Alexander Rossi (Manor Ferrari) 1.47,114


(26.09.) XIV GP Japonii:trzeci trening dla Rosberga!
Kierowcy Mercedesa zdominowali trzecią sesję treningową odbywającą się na torze Suzuka i będącą ostatnim sprawdzianem przed zbliżającymi się zawodami kwalifikacyjnymi. Najszybszy Nico Rosberg wyprzedził drugiego Lewisa Hamiltona o 0,297 sekundy.





Po dwóch piątkowych treningach, którym towarzyszyły opady deszczu i których wyniki nie były do końca miarodajne, wszystko zdaje się powracać do normy. Na suchej nawierzchni japońskiego obiektu dominatorzy z Mercedesa, którzy w Singapurze na chwilę stracili przodownictwo w Formule 1, wykręcili dwa najlepsze rezultaty.


Za dwójką zawodników stajni z Brackley uplasował się Daniel Ricciardo z Red Bulla. Dwie kolejne pozycje przypadły kierowcom Williamsa, Valtteriemu Bottasowi oraz Felipe Massie. Szóstą lokatę zajął Kimi Raikkonen (Ferrari), siódmy był Max Verstappen (Toro Rosso), a dopiero ósmy triumfator rywalizacji na Marina Bay, Sebastian Vettel (Ferrari).

W dziesiątce uplasowali się jeszcze Romain Grosjean (Lotus) i Carlos Sainz Jr (Toro Rosso). Dopiero czternasty czas uzyskał Daniił Kwiat (Red Bull), który zarówno w pierwszej, jak i drugiej sesji treningowej odbywającej się na mokrej nawierzchni prezentował dobre tempo. Tym razem, Rosjanin okazał się jednak słabszy m.in. od Jensona Buttona. Brytyjczyk z McLarena został sklasyfikowany na dwunastej pozycji.

Cztery oczka niżej znalazł się z drugi z reprezentantów teamu z Woking, Fernando Alonso. Warto przypomnieć, że dla brytyjskiego zespołu rywalizacja w Japonii jest szczególna ze względu na współpracę z Hondą traktującą ten wyścig jako domową rundę.


Wyniki trzeciego treningu przed GP Japonii:

1. Nico Rosberg (Mercedes) 1.33,995 (19 okrążeń)

2. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.34,292 (20)

3. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.34,497 (22)

4. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.34,797 (27)

5. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.34,934 (25)

6. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.35,082 (16)

7. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.35,160 (26)

8. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.35,222 (16)

9. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.35,602 (20)

10. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.35,963 (29)

11. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.36,110 (19)

12. Jenson Button (McLaren Honda) 1.36,174 (15)

13. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.36,199 (19)


piątek, 25 września 2015
(25.09.) Force India przedłużył kontrakt z Sergio Perezem!!
Meksykanin Sergio Perez w najbliższym sezonie rywalizacji o samochodowe mistrzostwo świata Formuły 1 nadal będzie startował w barwach Force India-Mercedes. Team przedłużył z nim kontrakt przed zbliżającym się wyścigiem o Grand Prix Japonii na torze w Suzuka.




- Zespół ma ogromny potencjał, a to daje mi powody, aby z optymizmem patrzeć na kolejny sezon - powiedział 25-letni kierowca.


Poprzednio Perez startował w barwach Sauber i McLarren.


Po 13. z 19 wyścigów sezonu Perez plasuje się z 39 punktami na dziewiątym miejscu. Prowadzi Lewis Hamilton (W. Brytania/Mercedes GP) - 252 przed Nico Rosbergiem (Niemcy/Mercedes GP) - 211 i Sebastianem Vettelem (Niemcy/Ferrari) - 203.


W poprzedniej eliminacji mistrzostwa, Grand Prix Singapuru wygranej przez Vettela, Perez był siódmy, a jego kolega z teamu Niemiec Nico Huelkenberg nie ukończył wyścigu. Huelkenberg na początku miesiąca podpisał kontrakt z Force India do 2017 roku.

(25.09.) XIV GP Japonii:drugi trening dla Kvyata!
Podobnie jak w pierwszej sesji treningowej, także w drugiej części zajęć na torze Suzuka pogoda nie rozpieszczała kierowców i skutecznie uniemożliwiała poważne ściganie. Tym razem, w mało sprzyjających warunkach atmosferycznych najlepiej poradził sobie Daniił Kwiat (Red Bull).





Za Rosjaninem uplasowali się obaj kierowcy Mercedesa, Nico Rosberg i Lewis Hamilton. Ten pierwszy stracił do lidera 0,023 sekundy, a drugi był słabszy o 0,576 sekundy. Czwartym czasem legitymował się drugi z reprezentantów Red Bulla, Daniel Ricciardo, a dwie kolejne pozycje zajęli zawodnicy Ferrari, Sebastian Vettel i Kimi Raikkonen.


Siódma lokata przypadła Carlosowi Sainzowi Jr (Toro Rosso), który kilka godzin wcześniej był bezkonkurencyjny. Ósmy był natomiast zespołowy partner Hiszpana, Max Verstappen. Obu kierowców satelickiego teamu Red Bulla dzieliło 0,124 sekundy. Znacznie większą stratę miał już dziewiąty Felipe Nasr (Sauber). Brazylijczyk stracił do Holendra blisko pół sekundy.

Poza czołową dziesiątką, którą zamknął Pastor Maldonado (Lotus), znalazły się samochody m.in. Force India, McLarena i Williamsa. Szczególnie słabo wypadli przedstawiciele teamu z Grove. Felipe Massa zajął szesnaste miejsce, a Valtteri Bottas był jedynym kierowcą w stawce bez choćby jednego okrążenia pomiarowego, przez co został sklasyfikowany na ostatniej, dwudziestej pozycji.


Wyniki drugiego treningu przed GP Japonii:

1. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.48,277 (6 okrążeń)

2. Nico Rosberg (Mercedes) 1.48,300 (8)

3. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.48,853 (8)

4. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) 1.49,097 (10)

5. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.50,268 (19)

6. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.50,319 (16)

7. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.50,418 (6)

8. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.50,542 (5)

9. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.50,968 (10)

10. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) 1.51,557 (7)

11. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.51,674 (11)

12. Jenson Button (McLaren Honda) 1.51,861 (9)

13. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.51,934 (12)

14. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.52,070 (8)

15. Romain Grosjean (Lotus Mercedes) 1.52,534 (6)

16. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.52,765 (6)

17. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.55,239 (10)

(25.09.) XIV GP Japonii:pierwszy trening dla Sainza jr!
Pierwsza sesja treningowa przed tegorocznym GP Japonii odbyła się w deszczowych warunkach, które automatycznie przywołały smutne wydarzenia sprzed dwunastu miesięcy. Wówczas, przy podobnej pogodzie doszło do tragicznego wypadku z udziałem Julesa Bianchiego.





W loteryjnych zajęciach okrążenie pomiarowe łącznie udało się zaliczyć tylko dwunastu zawodnikom. Spośród nich najlepiej wypadł Carlos Sainz Jr (Toro Rosso). Za 21-latkiem znaleźli się Daniił Kwiat (Red Bull) i Nico Rosberg (Mercedes). Warto podkreślić, że Hiszpan i Rosjanin, w przeciwieństwie do Niemca, swoje rezultaty uzyskali na przejściowych oponach.

Kolejne lokaty zajęli Sebastian Vettel (Ferrari), Lewis Hamilton (Mercedes), Maks Verstappen (Toro Rosso), Kimi Raikkonen (Ferrari), Felipe Massa (Williams), Marcus Ericsson (Sauber) oraz Valtteri Bottas (Williams), który zamknął czołową dziesiątkę i wyprzedził Felipe Nasra (Sauber) oraz Jensona Buttona (McLaren).

Brazylijczyk i Brytyjczyk byli ostatnimi kierowcami w całej stawce, którzy podczas pierwszej odsłony czternastej eliminacji sezonu 2015 zdołali przejechać pomiarowe kółko. Bez czasu zmagania zakończyli natomiast Daniel Ricciardo (Red Bull), Nico Huelkenberg, Sergio Perez (obaj Force India), Fernando Alonso (McLaren), Pastor Maldonado, Jolyon Palmer (obaj Lotus), Will Stevens i Alexander Rossi (obaj Manor).


Wyniki pierwszego treningu przed GP Japonii:

1. Carlos Sainz Jr (Toro Rosso Renault) 1.49,434 (10 okrążeń)

2. Daniił Kwiat (Red Bull Renault) 1.49,938 (7)

3. Nico Rosberg (Mercedes) 1.50,077 (14)

4. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.50,519 (12)

5. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.50,722 (6)

6. Max Verstappen (Toro Rosso Renault) 1.50,940 (10)

7. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.51,212 (15)

8. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.52,288 (12)

9. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.53,820 (12)

10. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.53,964 (14)

11. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.54,013 (9)

12. Jenson Button (McLaren Honda) 1.55,678 (6)

13. Daniel Ricciardo (Red Bull Renault) bez czasu (1)

14. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) bez czasu (4)

15. Sergio Perez (Force India Mercedes) bez czasu (3)

16. Fernando Alonso (McLaren Honda) bez czasu (5)

17. Pastor Maldonado (Lotus Mercedes) bez czasu (1)

18. Jolyon Palmer (Lotus Mercedes) bez czasu (1)

poniedziałek, 21 września 2015
(21.09.) Pastor Maldonado pozostaje w Lotusie na kolejny rok!
Przedstawiciele Lotusa poinformowali, iż Pastor Maldonado pozostanie kierowcą teamu w sezonie 2016. W ostatnim czasie wiele mówiło się o ewentualnych problemach Wenezuelczyka z utrzymaniem posady w ekipie z Enstone i całkowitym odejściu z F1.





Kierowca z Ameryki Południowej reprezentuje Lotusa od 2014 roku i ma z tą drużyną podpisany wieloletni kontrakt. Pomimo tego, przyszłość 30-latka nie była do końca pewna ze względu na możliwe przejęcie zespołu przez Renault. Podczas rywalizacji w Singapurze, aktualny szef teamu, Gerard Lopez zakończył jednak spekulacje dotyczące laureata GP Hiszpanii z 2012 roku.


- Dla przyszłości drużyny jest niezwykle pozytywne, że możemy publicznie potwierdzić pozostanie Pastora w naszej ekipie na następny sezon. Wszyscy w Enstone poświadczą, że to wspaniała osoba do współpracy i każdy doskonale wie, na co stać go podczas występów na torze - powiedział Luksemburczyk.

- Maldonado dołączył do nas podpisując wieloletnią umowę, więc potwierdzenie tego kontraktu jest tylko utrwaleniem naszej wiary w jego umiejętności. Mamy nadzieję, że w najbliższej przyszłości będziemy mogli przekazać kolejne pozytywne komunikaty dotyczące naszego zespołu - podsumował 44-latek.

Z dalszych występów w stajni z Enstone cieszy się również sam zawodnik. Mistrz serii GP 2 sprzed pięciu lat przyznał, że czuje się częścią tej drużyny i nie może się już doczekać kolejnego sezonu spędzonego w barwach tego teamu.

- To wspaniałe, że zespół może potwierdzić mnie jako kierowcę wyścigowego na przyszły rok. Oczywiście, było wiele spekulacji na temat mojej przyszłości, ale ja koncentrowałem się wyłącznie na swojej pracy. Dobrze jest jednak wiedzieć, że moje pozostanie w Lotusie jest już pewne - ocenił Maldonado.


- Aktualny sezon jest trudny, ale ja czuję się częścią rodziny z Enstone i nie mogę doczekać się już pracy czekającej mnie w przyszłym roku, której efekty będzie widać podczas kolejnego sezonu - zakończył były kierowca Williamsa, który w barwach swojego obecnego teamu zdobył do tej pory łącznie zaledwie czternaście punktów.

Wciąż nie jest natomiast jasne kto będzie zespołowym partnerem Wenezuelczyka. Niemal na pewno nie będzie to dotychczasowy kierowca Lotusa, Romain Grosjean, który prawdopodobnie przeniesie się do ekipy Gene’a Haasa. Najbardziej realna wydaje się kandydatura Jeana-Erica Vergne będącego obecnie kierowcą rezerwowym Ferrari.

 
1 , 2 , 3