Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
poniedziałek, 25 października 2010
Hiszpan Fernando Alonso o krok od tytułu Mistrza Świata!

Hiszpan Fernando Alonso z teamu Ferrari już za dwa tygodnie - podczas Grand Prix Brazylii - może świętować tytuł mistrza świata Formuły 1. Tor Interlagos pod Sao Paulo dwukrotnie okazał się już dla niego szczęśliwy - w latach 2005-06.

Pochodzący z Oviedo kierowca dwukrotnie - jeszcze startując w barwach ekipy Renault - właśnie w Brazylii zapewniał sobie pierwsze miejsce w klasyfikacji MŚ na koniec sezonu. To miejsce może się okazać dla niego szczęśliwe również tym razem, co zawdzięcza dość nieoczekiwanym wynikom niedzielnej Grand Prix Korei.

W spowodowanych przez deszcz trudnych warunkach, na nowo wybudowanym torze Yeongam odniósł piąte zwycięstwo w tym roku i z dorobkiem 231 punktów został liderem klasyfikacji kierowców. W Korei Południowej całkowitą klęskę poniósł team Red Bull-Renault. Najpierw Australijczyk Mark Webber rozbił się o bandę po efektownym piruecie na śliskiej nawierzchni, a następnie defekt bolidu wyeliminował prowadzącego w wyścigu Niemca Sebastiana Vettela.

W wyniku tego Webber spadł na drugie miejsce w MŚ - 220 punktów, a Vettel na czwarte - 206, wyprzedzony przez drugiego na mecie Brytyjczyka Lewisa Hamiltona z McLaren-Mercedes - 210. Nadziei na powstrzymanie Alonso nie traci szef ekipy Red Bulla Christian Horner, który stwierdził w niedzielę: "Wierzę, że kwestia mistrzostwa rozstrzygnie się dopiero w Grand Prix Abu Zabi, ale także w to, że zdobędziemy dwa tytuły".

Również kierujący Ferrari Stefano Domenicali spodziewa się ostrej walki o każdy punkt w dwóch ostatnich wyścigach: "Wygrana Fernando w Brazylii, może nie wystarczyć, choć nie ukrywam, że byłby to dla nas bardzo optymistyczny scenariusz i poważna zaliczka przed Abu Zabi. Wszyscy wiemy, jaką formę prezentuje w tym roku Red Bull-Renault i trudno oczekiwać, że znowu przydarzy mu się taki pech, jak w Korei".

11 punktów przewagi Hiszpana nad Webberem oznacza, że gdyby w Brazylii znów stanął na najwyższym stopniu podium, to tytuł mistrza świata dałoby mu piąte miejsce Australijczyka. Dystans między nimi wzrósłby wówczas do 26 punktów, a zwycięstwo w wyścigu jest warte 25.

Nad drugim z najgroźniejszych rywali - Hamiltonem, 29-letni Hiszpan ma przewagę 21 punktów, więc jego triumf na Interlagos przekreśla szanse Anglika na mistrzostwo, podobnie jak Vettela, który traci już 25 pkt. Czysto hipotetycznie na obronę tytułu może jeszcze liczyć Brytyjczyk Jenson Button z McLaren-Mercedes, ale dystans 48 punktów to faktycznie przepaść.

Aby ją przeskoczyć niepowodzenia w dwóch najbliższych wyścigach musiałaby odnotować cała czwórka zawodników sklasyfikowanych przed nim.

Obecnie scenariuszy na walkę o mistrzostwo świata jest jeszcze sporo. Jeśli nawet na Interlagos nie zostanie wyłoniony najlepszy kierowca, to przed Grand Prix Abu Zabi lista pretendentów powinna zmaleć do dwóch, najwyżej trzech nazwisk, z obecnych pięciu.

Po 17 tegorocznych eliminacjach siódmy w stawce jest Robert Kubica - 124 punkty, ale nawet jeśli odniósłby w listopadzie dwa zwycięstwa, mógłby awansować najwyżej o jedną lokatę, przed Brazylijczyka Felipe Massę w Ferrari.

Wciąż otwarta jest też kwestia tytułu mistrzowskiego wśród konstruktorów. Wskutek koreańskiego niepowodzenia prowadzącego w niej zespołu Red Bull-Renault, jego przewaga nad McLaren-Mercedes stopniała do 27 punktów, Ferrari traci 52. Do zdobycia jest jeszcze maksymalnie 86 pkt.

Szans na podium nie ma już Renault - 143 pkt, a francusko-luksemburskiemu teamowi ciężko będzie wyprzedzić Mercedes GP-Petronas - 188, co - zdaniem jego szefów - było jednym z tegorocznych celów.

niedziela, 24 października 2010
XVII GP Chin:w deszczu zwycięstwo Alonso,Kubica 5!

Podczas niezwykle emocjonującego wyścigu o Grand Prix Korei Południowej triumfował Fernando Alonso z Ferrari. Wielki pech spotkał kierowców Red Bulla, Marka Webbera i Sebastiana Vettela, którzy zakończyli rywalizację przed czasem. Dość przeciętnie jadący Robert Kubica miał ogromne szczęście i korzystając z problemów rywali w końcówce wyścigu przesunął się z ósmej na piątą pozycję.

Z wielkimi problemami rozpoczęła się premierowa edycja Grand Prix Korei Południowej. Na torze Yeongam padał mocny deszcz i kierowcy wyścig musieli rozpocząć ściganie za samochodem bezpieczeństwa. Na prostej startowej utworzyło się małe jezioro, a kierowcy mieli problem by podążać jeden za drugim i nie spowodować kolizji. Warunki były fatalne i po trzech okrążeniach podjęto decyzję o przerwaniu rywalizacji.

Po pojawieniu się czerwonej flagi, kierowcy opuścili bolidy, a losy wznowienia wyścigu ważyły się niemal przez godzinę. Po długich debatach, o 9:05 polskiego czasu zawodnicy wrócili na tor, stawkę nadal prowadził jednak samochód bezpieczeństwa.

Prawdziwa rywalizacja zaczęła się dopiero na 18. okrążeniu, kiedy po zjeździe samochodu bezpieczeństwa ostro do przodu skoczyły oba "Red Bulle". Niestety swoją ósma pozycję na rzecz Michaela Schumachera stracił Robert Kubica. Doskonałą jazdą popisał się natomiast Nico Rosberg, który sprytnie wyprzedził Lewisa Hamiltona i wskoczył na czwarte miejsce.

Warunki na torze w Korei pozostawały ciężkie. Yarno Trulli i Adrian Sutil wpadli w poślizg na jednym z wiraży i wyjechali poza tor. Chwilę później doszło jednak do znacznie poważniejszego zdarzenia. Mark Webber za szeroko wszedł w zakręt, stracił panowanie nad bolidem, uderzył w ścianę, a wypadając poza tor został jeszcze uderzony przez Nico Rosberga.

Tym samym Australijczyk i dzielny Niemiec, który chwilę wcześniej wspaniale poradził sobie z Lewisem Hamiltonem zakończyli rywalizację, co dla Webbera oznaczało stratę pozycji lidera Grand Prix.

Kiedy czerwona flaga zniknęła z toru i kierowcy wznowili rywalizację, doskonałą jazdą popisywał się Michael Schumacher, który wskoczył na piątą pozycję, wyprzedzając Jensona Buttona. Robert Kubica niestety ponownie spadł na ósmą pozycję. Tym razem Polaka wyprzedził Niko Hulkenberg z Williamsa.

Mimo, że tor stawał się coraz bardziej suchy, a kolejni kierowcy zmieniali opony na przejściowe, trudne warunki i mokra nawierzchnia nadal dawały się we znaki. Przed czasem ściganie zakończyli Lucas di Grassi i Jarno Trulli, a sytuacja na torze ponownie uległa zmianie, kiedy kolizja wyeliminowała Sebstiana Buemmi i Timo Glocka. Kilku kierowców wykorzystało pojawienie się samochodu bezpieczeństwa do zmiany opon i doszło do przetasowań poza pierwszą piątką. Witalij Pietrow jechał jakiś czas przed Robertem Kubicą, ale Rosjanin popełnił błąd na zakręcie nr. 18, wypadł z toru i kompletnie roztrzaskał swój bolid. Polak nie radził sobie jednak na mokrym torze i coraz bardziej tracił kontakt z jadącym przed nim Nico Hulkenbergiem.

Tymczasem na czele stawki doszło do dramatu Sebastiana Vettela, który pewnie jadąc na prowadzeniu miał awarię w bolidzie i najpierw stracił prowadzenie na rzecz Fernando Alonso, a chwilę później zakończył wyścig bez punktów. Pod bolidem Niemca pojawiły się iskry, a potem płomienie i zawodnik zmuszony był pożegnać się z pozycją lidera, którą dałby mu triumf w Korei.

Przed końcem ścigania na niebezpieczny manewr zdecydował się Adrian Sutil, który po wewnętrznej próbował wyprzedzić Kbayashiego. Kierowca Force India stracił panowanie nad bolidem, lekko uderzył w maszynę rywala, wypadł poza tor i zakończył ściganie.

Robert Kubica na cztery okrążenia przed końcem wyścigu przesunął się na szóstą pozycję, szczęśliwie wyprzedzając Nico Hulkenberga, który musiał zjechać do alei serwisowej. Chwilę później kłopoty miał również Rubens Barrichello i Polak zupełnie niespodziewanie zakończył rywalizację na piątej pozycji.

Ostatecznie wygrał Fernando Alonso, drugi był Lewis Hamilton, a trzeci Felipe Massa. Kubica dzięki piątej pozycji przesunął się w klasyfikacji generalnej o jedno miejsce w górę i obecnie jest siódmy. Nowym liderem Grand Prix Formuły 1 został Hiszpan Fernando Alonso.

sobota, 23 października 2010
XVII GP Chin:kwalifikacje dla Vettela,Kubica 8!

http://formula1kubica.blox.pl/resource/S.Vettell_12010.jpegSebastian Vettel z Red Bulla ruszy z pole position do GP Korei Południowej. Robert Kubica wystartuje z ósmej pozycji.

Po świetnych wynikach na treningach wydawało się, że Robert Kubica jest w stanie powalczyć o czołowe lokaty z faworytami. Niestety - Kubica w kwalifikacjach zderzył się brutalną rzeczywistością. Bolid Renault nie ma szans w starciu z pojazdami Red Bulla, Ferrari i McLarena.

Pierwsza część kwalifikacji odbyła się bez dramatycznych wydarzeń niespodzianek na torze. Najszybszy był Lewis Hamilton z McLarena. Robert Kubica, który był najszybszy na III treningu, długo czekał w boksie i wyjechał na tor na ostatnie 8 minut Q1. Polak najpierw wykręcił 11. czas, by później awansować z szóstym wynikiem w stawce. W tej części zmagań występ swój zakończyli: Vitantonio Liuzzi (Włochy/Force India), Jarno Trulli (Włochy/Lotus), Timo Glock (Niemcy/Virgin), Heikki Kovalainen (Finlandia/Lotus), Lucas Di Grassi (Brazylia/Virgin), Sakon Yamamoto (Japonia/Hispania Racing) i Bruno Senna (Brazylia/Hispania Racing).

W drugiej odsłonie czasówki Kubica wolał nie ryzykować i od razu pojawił się na torze. Tyle, że Polak nie bardzo mógł zbliżyć się do konkurentów - najpierw osiągnął dziewiąty czas, później szósty i ostatecznie zakończył na 9. pozycji. Tym razem błysnął Sebastian Vettel z Red Bulla, który udowodnił, że doniesienia o jego słabszej formie w Korei nie mają pokrycia. Z rywalizacji odpadli: Nico Huelkenberg (Niemcy/Williams), Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber), Nick Heidfeld (Niemcy/Sauber), Adrian Sutil (Niemcy/Force India), Witalij Pietrow (Rosja/Renault), Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso), Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso).

Finałowa rywalizacja miała niezwykły przebieg. Przez dłuższy czas prowadził Fernando Alonso. Hiszpan raz za razem wykręcał świetne czasy i wydawało się, że pewnie zdobędzie pole position. Jednak w ostatniej chwili Red Bulle dały o sobie znać i zaliczyły kolejny dublet w sezonie - Sebastian Vettel wyruszy do wyścigu przed Markiem Webberem. Na trzecim miejscu zakończył Alonso, a na czwartym Lewis Hamilton. Robert Kubica nie liczył się w finałowej rozgrywce i Polak ruszy do wyścigu z ósmego pola startowego.

Wyniki kwalifikacji do Grand Prix Korei:

1. linia 
Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull-Renault) 1.35,585
Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 1.35,659
-
2. linia
Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari) 1.35,766
Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 1.36,062
-
3. linia
Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes GP-Petronas) 1.36,535
Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 1.36,571
-
4. linia
Jenson Button (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 1.36,731
Robert Kubica (Polska/Renault) 1.36,824
-
5. linia

Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes GP-Petronas) 1.36,950
Rubens Barrichello (Brazylia/Williams-Cosworth) 1.36,998
-
6. linia
Nico Huelkenberg (Niemcy/Williams-Cosworth) 1.37,620
Kamui Kobayashi (Japonia/BMW Sauber-Ferrari) 1.37,643
-
7. linia
Nick Heidfeld (Niemcy/BMW Sauber-Ferrari) 1.37,715
Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Mercedes) 1.37,783
-
8. linia
Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso-Ferrari) 1.37,853
Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso-Ferrari) 1.38,594
-
9. linia
Vitantonio Liuzzi (Włochy/Force India-Mercedes) 1.38,955
Jarno Trulli (Włochy/Lotus-Cosworth) 1.40,521
-
10. linia
Timo Glock (Niemcy/Virgin-Cosworth) 1.40,748
Witalij Pietrow (Rosja/Renault) 1.37,799*
-
11. linia
Heikki Kovalainen (Finlandia/Lotus-Cosworth) 1.41,768
Lucas di Grassi (Brazylia/Virgin-Cosworth) 1.42,325
-
12. linia
Sakon Yamamoto (Japonia/HispaniaRT-Cosworth) 1.42,444
Bruno Senna (Brazylia/HispaniaRT-Cosworth) 1.43,283
XVII GP Chin:trzeci trening dla Roberta Kubicy!

http://m.onet.pl/_m/e5714d242b8618eb86ae116c40d09a48,10,1.jpgRobert Kubica był najszybszy podczas sobotniego treningu na Korean International Circiut w Yeongam w Korei Południowej.

Kubica już w piątek zaprezentował się z bardzo dobrej strony. Nasz kierowca podczas piątkowych zajęć wykręcił drugi i czwarty czas. - Testowaliśmy różne ustawienia. Ale cały czas chcemy z bolidu wydobyć jeszcze więcej - mówił po pierwszych treningach Kubica.

Sobotnie zmagania pokazały, że Renault odrobiło lekcję. Polak okazał się najszybszy, choć walka

była zacięta i wszystko wskazuje na to, że w kwalifikacjach czeka nas piękne widowisko - drugi Lewis Hamilton stracił do Kubicy zaledwie 0,048 sekundy, trzeci Fernando Alonso stracił do Polaka 0,072 sekundy, zaś czwarty Mark Webber był gorszy 0,087 sekundy.

Teraz zawodnicy mają kilka chwil na odpoczynek. O godzinie 7.00 początek kwalifikacji do niedzielnego wyścigu. Wszystko wskazuje na to, że jedną z głównych ról w "czasówce" odegra polski kierowca Renault.

Wyniki III treningu:

 1.  Kubica         Renault                 1.37,354            15
2. Hamilton McLaren-Mercedes 1.37,402 + 0.048 16
3. Alonso Ferrari 1.37,426 + 0.072 15
4. Webber Red Bull-Renault 1.37,441 + 0.087 13
5. Rosberg Mercedes 1.37,629 + 0.275 12
6. Massa Ferrari 1.37,955 + 0.601 16
7. Button McLaren-Mercedes 1.38,419 + 1.065 15
8. Hulkenberg Williams-Cosworth 1.38,501 + 1.147 17
9. Schumacher Mercedes 1.38,630 + 1.276 12
10. Sutil Force India-Mercedes 1.38,632 + 1.278 18
11. Pietrow Renault 1.38,668 + 1.314 14
12. Barrichello Williams-Cosworth 1.38,733 + 1.379 16
13. Buemi Toro Rosso-Ferrari 1.39,058 + 1.704 21
14. Kobayashi Sauber-Ferrari 1.39,145 + 1.791 16
15. Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1.39,159 + 1.805 21
16. Vettel Red Bull-Renault 1.39,780 + 2.426 9
17. Heidfeld Sauber-Ferrari 1.40,289 + 2.935 17
18. Liuzzi Force India-Mercedes 1.41,591 + 4.237 15
19. Trulli Lotus-Cosworth 1.41,623 + 4.269 15
20. Glock Virgin-Cosworth 1.41,853 + 4.499 17
21. Kovalainen Lotus-Cosworth 1.42,095 + 4.741 19
22. Di Grassi Virgin-Cosworth 1.43,111 + 5.757 19
23. Senna HRT-Cosworth 1.43,417 + 6.063 19
24. Yamamoto HRT-Cosworth 1.43,880 + 6.526 20
piątek, 22 października 2010
XVII GP Chin:drugi trening dla Webbera,Kubica 4!

http://formula1kubica.blox.pl/resource/M.Webber_22010.jpegMark Webber (Red Bull), lider klasyfikacji generalnej mistrzostw świata kierowców Formuły 1, uzyskał najlepszy czas na drugim treningu przed niedzielną Grand Prix Korei Południowej na torze w Yeongam. Australijczykowi zmierzono - 1.37,942. Bardzo dobrze zaprezentował się Robert Kubica (Renault).

Polak miał czwarty wynik - 1.38,718. Szybsi od niego byli jeszcze Hiszpan Fernando Alonso (Ferrari) - 1.38,132 i Brytyjczyk Lewis Hamilton (McLaren) - 1.38,279. O zaledwie 0,008 sek. gorszy od Kubicy był mistrz świata Jenson Button (McLaren), który w pewnym momencie miał problemy z bolidem. Mechanicy musieli korzystać w boksie z gaśnic.

Kiedy do końca treningu pozostawało około 20 minut na bardzo szybkim okrążeniu był Kubica. Polak ustanowił rekord w pierwszym sektorze, w drugim miał swój najlepszy czas i zanosiło się na bardzo dobry wynik. Krakowianin stracił jednak przyczepność w ostatnim zakręcie. Wyglądało to bardzo groźnie, bowiem jego bolid nieuchronnie zmierzał w kierunku muru okalającego tor. Na szczęście doświadczenie Kubicy wzięło górę i wyszedł on z opresji.

Wyniki drugiego treningu:

 1.  Mark Webber          Red Bull-Renault        1.37,942  23
2. Fernando Alonso Ferrari 1.38,132 30
3. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes 1.38,279 29
4. Robert Kubica Renault 1.38,718 29
5. Jenson Button McLaren-Mercedes 1.38,726 19
6. Felipe Massa Ferrari 1.38,820 32
7. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1.39,204 22
8. Witalij Pietrow Renault 1.39,267 28
9. Nico Rosberg Mercedes 1.39,268 29
10. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari 1.39,564 26
11. Nick Heidfeld Sauber-Ferrari 1.39,588 25
12. Michael Schumacher Mercedes 1.39,598 26
13. Rubens Barrichello Williams-Cosworth 1.39,812 35
14. Vitantonio Liuzzi Force India-Mercedes 1.39,881 27
15. Adrian Sutil Force India-Mercedes 1.39,971 22
16. Nico Hulkenberg Williams-Cosworth 1.40,478 30
17. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1.40,578 29
18. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1.40,896 32
19. Heikki Kovalainen Lotus-Cosworth 1.42,773 29
20. Jarno Trulli Lotus-Cosworth 1.42,801 19
21. Timo Glock Virgin-Cosworth 1.43,115 26
22. Lucas Di Grassi Virgin-Cosworth 1.44,039 29
23. Sakon Yamamoto HRT-Cosworth 1.45,166 19
24. Bruno Senna HRT-Cosworth 1.46,649 3
XVII GP Chin:pierwszy trening dla Hamiltona,Kubica 2!

http://formula1kubica.blox.pl/resource/L.Hamilton_52010.jpegZnakomicie podczas pierwszego treningu na Korean International Circiut w Yeongam przed niedzielną Grand Prix Formuły 1 spisał się Robert Kubica (Renault). Polak bił rekordy sektorów, uzyskiwał najlepsze prędkości i w efekcie uzyskał drugi czas. Szybszy od niego był tylko Brytyjczyk Lewis Hamilton z McLarena. Koreański tor debiutuje w F1.

Po raz pierwszy w historii kierowcy wyjechali na tor w Yeongam w Korei Południowej. Przed pierwszym treningiem obawiano się, jaki będzie stan nawierzchni, wylanej dopiero przed tygodniem. Zanosiło się bowiem na to, że tor może być śliski, z powodu wypływającego z asfaltu oleju.

W pierwszym sektorze znajduje się na tym torze wiele długich prostych, na których z pewnością dochodzić będzie do wielu manewrów wyprzedzania. Potem przychodzi seria zakrętów.

Wyniki pierwszego treningu:

 1.  Lewis Hamilton      McLaren-Mercedes      1.40,887  15
2. Robert Kubica Renault 1.40,968 18
3. Nico Rosberg Mercedes 1.41,152 21
4. Sebastian Vettel Red Bull-Renault 1.41,371 18
5. Jenson Button McLaren-Mercedes 1.41,940 16
6. Michael Schumacher Mercedes 1.42,022 25
7. Mark Webber Red Bull-Renault 1.42,202 23
8. Nick Heidfeld Sauber-Ferrari 1.42,293 18
9. Nico Hulkenberg Williams-Cosworth 1.42,678 21
10. Rubens Barrichello Williams-Cosworth 1.42,883 23
11. Vitaly Petrov Renault 1.42,896 22
12. Felipe Massa Ferrari 1.43,054 25
13. Kamui Kobayashi Sauber-Ferrari 1.43,309 20
14. Adrian Sutil Force India-Mercedes 1.43,602 18
15. Fernando Alonso Ferrari 1.43,928 21
16. Sebastien Buemi Toro Rosso-Ferrari 1.43,940 23
17. Vitantonio Liuzzi Force India-Mercedes 1.44,887 21
18. Jaime Alguersuari Toro Rosso-Ferrari 1.45,141 26
19. Timo Glock Virgin-Cosworth 1.45,588 20
20. Jerome D'Ambrosio Virgin-Cosworth 1.46,613 17
21. Heikki Kovalainen Lotus-Cosworth 1.47,115 22
22. Sakon Yamamoto Hispania-Cosworth 1.50,347 29
23. Bruno Senna Hispania-Cosworth 1.50,821 15
24. Jarno Trulli Lotus-Cosworth 1.51,701 11
Przed XVII GP Chin:wielka niewiadoma, nieobliczalny wyścig!

W niedzielę kierowcy po raz pierwszy wystartują w wyścigu o Grand Prix Korei na nowo wybudowanym torze Yeongam. Trzeci start przed końcem rywalizacji o mistrzostwo świata może być emocjonującym widowiskiem, które może przynieść wiele niespodziewanych zdarzeń. Pierwszy trening już w nocy z czwartku na piątek.

- W sumie niewiele wiadomo o tym torze. Obejrzałem filmiki na YouTube o nim i zebrałem wraz z teamem tyle informacji, ile tylko mogłem. Zaliczyłem parę wirtualnych okrążeń na symulatorze, żeby nauczyć się układu trasy, zanim w czwartek przejdę pętlę wraz z inżynierami. Szczerze mówiąc, dopiero pierwsze okrążenia na piątkowym treningu dadzą więcej informacji - powiedział Robert Kubica z teamu Renault.

- W sumie ten obiekt wydaje się całkiem interesujący. Jest tam wszystkiego po trochu: dość długie zakręty, szybkie i wolne odcinki. Najbardziej wymagający powinien być ostatni sektor, na którym wiele będzie zależało od stopnia przyczepności asfaltu. Jeżeli będzie duży, to kilka zakrętów będzie można przejechać na pełnym gazie. Natomiast jeżeli mała, to poprawne pokonanie go będzie sporym wyzwaniem. W tym sezonie już widzieliśmy choćby na Hockenheim czy w Montrealu, że przyczepność na nowym asfalcie bywa różna. Dlatego trudno przewidzieć, co się stanie w ten weekend i to czy będziemy konkurencyjni wobec rywali - dodał Polak, który w ostatni weekend zajął trzecie miejsce w Rajdzie Antibes Cote d'Azur.

Szefostwo Renault, w którego barwach startuje Kubica, powoli przestaje wspominać o celu, jakim było przegonienie ekipy Mercedes GP-Petronas, do której francusko-luksemburski team traci już 42 pkt. Entuzjazm w tej kwestii opadł szczególnie po nieudanej GP Japonii, gdzie Rosjanin Witalij Pietrow rozbił bolid tuż po starcie, a Kubica zakończył występ na poboczu po tym, jak zgubił tylne koło jadąc za samochodem bezpieczeństwa.

Mimo to szef zespołu Eric Boullier podkreśla, że wszyscy są usatysfakcjonowani tegorocznymi wynikami, które dobrze wróżą na kolejny sezon: - Nawet jeżeli nie przeskoczymy Mercedesa, to będziemy dumni z naszych rezultatów. W 2010 roku zrobiliśmy największe postępy ze wszystkich zespołów, a w drugiej połowie rywalizacji walczymy ciągle z czołówką.

Na Yeongam kierowcy będą się ścigać w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara, a na torze jest kilka odcinków umożliwiających podejmowanie prób wybierania. Przez ostatnie miesiące kierowcy ćwiczyli jazdę na nim na symulatorach, a ich stratedzy analizowali wszelkie możliwe scenariusze wyścigu. Z zebranych danych wynika, że jedno okrążenie może zająć ponad minutę i 44 sekundy, a ponad połowa trasy będzie możliwa do pokonania na pełnym gazie. Średnia prędkość nie powinna przekroczyć 200 km/godz., a na prostej start-meta bolidy mogą osiągnąć prędkość 320 km/godz.

Jednak wszelkie wątpliwości zostaną rozwiązane na pierwszym piątkowym treningu, podczas którego - podobnie jak w trakcie popołudniowej sesji - większość ekip będzie chciała pokonać jak największą liczbę okrążeń. Specjaliści oceniają, że konieczne będzie zastosowanie dużej siły docisku, podobnie jak przed dwoma tygodniami na japońskiej Suzuce czy na malezyjskim Sepangu.

W tym sezonie w kalendarzu MŚ znalazło się 19 wyścigów, z czego aż siedem zaplanowano w Azji. GP Korei jest szóstą imprezą na tym kontynencie, a siódmą będzie kończące rywalizację GP Abu Zabi 14 listopada. To skutek poszukiwania nowych rynków przez szefa Formuły 1 Berniego Ecclestone'a, który coraz częściej daje wyraz swojemu niezadowoleniu ze zbyt małych przychodów zawodów organizowanych w Europie.

środa, 20 października 2010
GP Korei Płd.: Może dojść do skandalu. Kierowcy zastrajkują?

W najbliższy weekend po raz pierwszy w historii odbędzie się Grand Prix Korei Południowej w Formule 1. Prace nad torem Korean International nie posuwały się zbyt szybko. Efekt. Dopiero przed tygodniem pojawiła się na nim asfaltowa nawierzchnia. I właśnie nawierzchnia może sprawić, że wybuchnie skandal.

Kierowcy, jak również fachowcy, obawiają się, że asfalt zacznie się "pocić" i oddawać olej. Wiązałoby się to z tym, że na torze pojawiłyby się niebezpiecznie śliskie fragmenty. Kierowcy już martwią się o to, że mogą być na obiekcie w Yeongam nierówne warunki.

Dotychczas dwukrotnie zdarzało się kierowcom jeździć w takich warunkach. W 1985 roku z powodu świeżo położonego asfaltu musiał zostać przełożony wyścig w Spa. Z kolei w 2005 roku na świeżym asfalcie w Indianapolis w mur okalający tor uderzył Ralf Schumacher.

Niektórzy kierowcy już zapowiadają, że w przypadku zbyt niebezpiecznych i nierównych warunków, zastrajkują.

Wyjaśniła się przyszłość Witalija Pietrowa!

Witalij Pietrow, rosyjski kierowca Renault, będzie startował w Formule 1 przez najbliższe trzy lata - poinformowała Oksana Kosaczenko, menedżer zawodnika.

Nie chciała ona jednak zdradzić w jakiej ekipie będzie występował Pietrow, ale fachowcy twierdza, że nadal będzie on partnerem Roberta Kubicy.

W 2014 roku w Soczi odbędzie się Grand Prix Rosji. Marzeniem Pietrowa jest wystartować w tym wyścigu.

poniedziałek, 11 października 2010
Szef Renault po GP Japonii:"Ogromna frustracja!"
Jesteśmy bardzo sfrustrowani. I to podwójnie - tak szef Renault, Eric Boullier skomentował wyścig o GP Japonii.

- Wiedzieliśmy, że mamy tutaj bardzo konkurencyjny samochód. Potwierdziły to sesje treningowe i kwalifikacje. Liczyliśmy na bardzo dobry wynik w naszych wykonaniu, tymczasem wracamy z zerowym dorobkiem. Szczególnie musi to być bolesne dla Roberta, który po dobrym starcie miał szansę na bardzo dobre miejsce. Jeszcze nie wiemy, co stało się w jego samochodzie. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak czekać na kolejny wyścig - dodał Boullier.

Robert Kubica bardzo szybko wycofał się w wyścigu o Grand Prix Japonii Formuły 1. Już na drugim okrążeniu wyśmienicie jadącemu Polakowi... odpadło koło. Także drugi kierowca. Już na drugim okrążeniu wyśmienicie jadącemu Polakowi... odpadło koło. Także drugi kierowca Renault - Witalij Pietrow swój występ zakończył tuż po starcie.

 
1 , 2