Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
niedziela, 30 października 2011
Eric Boullier:"Jesteśmy gotowi na powrót Kubicy!"

Eric Boullier przyznał, że jednym z najważniejszych problemów zespołu Lotus Renault GP na 2012 rok będą nie kwestie techniczne, ale sytuacja z powrotem Roberta Kubicy do Formuły 1.

Szef francuskiej stajni zdaje sobie sprawę, że bolidy Lotus Renault nie spisują się tak dobrze, jak samochody czołowych ekip. Twierdzi, że koncepcja techniczna na przyszły sezon musi zostać opracowana, ale największym pytaniem pozostaje kwestia obsady kierowców teamu. Chodzi zwłaszcza o Roberta Kubicę, który wciąż przechodzi rehabilitację po wypadku.

- Musimy wypracować plan, aby przywrócić go (Kubicę - przyp. red.) do zespołu. Jestem pierwszym, który chce go z powrotem zobaczyć za kółkiem - powiedział Eric Boullier.

- Wszystko jest już dla niego przygotowane, czekamy tylko na potwierdzenie od Roberta, że i on jest gotowy - dodał.

Czy Robert Kubica będzie w stanie wrócić do pełni zdrowia i czy będzie mógł na wysokim poziomie prowadzić bolid - tego jeszcze nie wiadomo. Z tego faktu sprawę zdaje sobie również szef Lotus Renault.

Musi zatem zapewnić sobie alternatywę, gdyby Kubica nie zdołał wrócić na przyszły sezon, ale ma nadzieję, że Polak zdoła się wykurować.

XVII GP Indii:zwycięstwo Vettela!

Sebastian Vettel (Red Bull Racing) zwyciężył w pierwszym w historii Grand Prix Indii. Niemiec prowadził od startu do mety. Wielkim pechowcem był w niedzielę Felipe Massa (Ferrari), który nie ukończył rywalizacji.

Już przed rozpoczęciem walki na torze wiadomo było, że 30 października przejdzie do historii samochodowych mistrzostw świata Formuły 1. Tego dnia po raz pierwszy kierowcy ścigali się o punkty na torze w Greater Noida. Choć drugie z rzędu mistrzostwo świata już wcześniej zapewnił sobie Niemiec Sebastian Vettel, kibice przygotowywali się na emocje.

Startujący z pole position Vettel od pierwszych metrów udowodnił, że tytuł w tym roku trafił w godne ręce i nie dał szans pozostałym kierowcom. Tymczasem za jego plecami rozegrała się emocjonująca walka między drugim kierowcą Red Bull Racing, Markiem Webberem i Jensonem Buttonem (McLaren). Na pierwszym zakręcie lepiej zachował się jednak Brytyjczyk i to on ruszył do walki za Vettelem i wraz z upływem czasu powiększał przewagę nad rywalem.

Na 24. okrążeniu przy walce o piątą lokatę doszło do kolizji pomiędzy Lewisem Hamiltonem (McLaren), a Felipe Massą (Ferrari), który zajechał drogę Brytyjczykowi i ten "trącił" bolid rywala, uszkadzając w swoim pojeździe przednie skrzydło. Sędziowie po analizie sytuacji stwierdzili, że winny zajścia był Massa i ten musiał za karę przejechać przez aleję serwisową.

Koszmar Brazylijczyka trwał jednak dalej i kilka okrążeń później musiał zakończyć zawody. Po najechaniu na jeden z krawężników uszkodzone zostało przednie zawieszenie i zdenerwowany Massa musiał pogodzić się z tym, że w niedzielę nie zdobędzie żadnych punktów.

Tymczasem na czele rywalizacji niestety brakowało. Vettel pewnie jechał po zwycięstwo, a za nim Button, Alonso i Webber. Na okrążenie przed końcem ostatni z nich zerwał się do walki i zmniejszył stratę do zaledwie sekundy. Hiszpan odparł jednak atak Australijczyka i zakończył wyścig na trzecim miejscu.

Do zakończenie tegorocznej rywalizacji pozostały jeszcze dwie imprezy: GP Abu Zabi 13 listopada na torze Jas Marina oraz 27 listopada GP Brazylii na Interlagos.

sobota, 29 października 2011
XVII GP Indii:kwalifikacje dla Vettela,Senna 14,Pietrov 16!

Sebastian Vettel (Red Bull Racing) wywalczył pole position przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Indii. W pierwszej części kwalifikacji najlepszy czas osiągnął Witalij Pietrow.

Już w piątek podczas dwóch pierwszych sesji treningowych kierowcy mieli okazję testować nową arenę F1. Buddh International Circuit znajdujący się w Greater Noida, położony jest w stanie Uttar Pradesh, 50 km na południowy wschód od stolicy kraju Delhi. Tor zaprojektował Niemiec Hermann Tilke, a jego budowa kosztowała ponad 290 mln euro. Jedno okrążenie liczy 5,137 km. Kierowcy pokonają ich 60, co da w sumie dystans 308,22 km.

W treningach najlepsze czasy osiągali kolejno Lewis Hamilton (McLaren), Felipe Massa (Ferrari) i Sebastian Vettel (Red Bull Racing) i było jasne, że rywalizacja w kwalifikacjach będzie bardzo zacięta.

W pierwszej ich części dość niespodziewanie błysnął Witalij Pietrow z Lotus Renault, który zakończył ją na pierwszym miejscu, wyprzedzając niemieckiego mistrza świata. Niestety dobra passa Rosjanina skończyła się bardzo szybko. Ani on, ani Bruno Senna nie zdołali zakończyć drugiej odsłony kwalifikacji w pierwszej dziesiątce i do wyścigu ruszą z dalszych miejsc.

Decydującą fazę fantastycznie rozpoczął Fernando Alonso (Ferrari), ale natychmiast znakomitą odpowiedź, bijąc kolejne rekordy sektorów dał Vettel i wyszedł na prowadzenie, a swój czas wyśrubował jeszcze w samej końcówce (1,24.178). Choć inni kierowcy, szczególnie Hamilton, próbowali jeszcze znaleźć sposób na wyprzedzenie Niemca, ta sztuka im się nie udała i to mistrz świata po raz trzynasty w tym sezonie rozpocznie wyścig z pole position.

Vettel jest bardzo bliski wyrównania rekordu Nigela Mansella w liczbie zdobytych pole position w jednym sezonie Formuły 1. Do osiągnięcia Brytyjczyka z 1992 roku brakuje mu tylko jednego zwycięstwa, a wyścigi będą jeszcze dwa: GP Abu Zabi 13 listopada na torze Jas Marina oraz 27 listopada GP Brazylii na Interlagos.

Kolejność na starcie GP Indii:

1. linia:
Sebastian Vettel (Niemcy/Red Bull Racing)
Mark Webber (Australia/Red Bull Racing)

2. linia:
Fernando Alonso (Hiszpania/Ferrari)
Jenson Button (W. Brytania/McLaren)

3. linia:
Lewis Hamilton (W. Brytania/McLaren)
Felipe Massa (Brazylia/Ferrari)

4. linia:
Nico Rosberg (Niemcy/Mercedes)
Adrian Sutil (Niemcy/Force India)

5. linia:
Sebastien Buemi (Szwajcaria/Toro Rosso)
Jaime Alguersuari (Hiszpania/Toro Rosso)

6. linia:
Michael Schumacher (Niemcy/Mercedes)
Paul di Resta (Szkocja/Force India)

7. linia:
Pastor Maldonado (Wenezuela/Williams)
Bruno Senna (Brazylia/Lotus Renault)

8. linia:
Rubens Barrichello (Brazylia/Williams)
Witalij Pietrow (Rosja/Lotus Renault)

9. linia:
Kamui Kobayashi (Japonia/Sauber)
Heikki Kovalainen (Finlandia/Lotus)

10. linia:
Jarno Trulli (Włochy/Lotus)
Sergio Perez (Meksyk/Sauber)

11. linia:
Narain Karthikeyan (Indie/HRT)
Jerome d'Ambrosio (Belgia/Virgin)

12. linia:
Timo Glock (Niemcy/Virgin)
Daniel Ricciardo (Australia/HRT)

XVII GP Indii:trzeci trening dla Vettela!

W ostatnim, trzecim, treningu przed Grand Prix Indii najszybszy był mistrz świata Sebastian Vettel (Red Bull Racing). Niemiec wyprzedził Jensona Buttona (McLaren) oraz kolegę z zespołu Marka Webbera.

Już w piątek podczas dwóch pierwszych sesji treningowych kierowcy mieli okazję testować nową arenę F1. Buddh International Circuit znajdujący się w Greater Noida, położony jest w stanie Uttar Pradesh, 50 km na południowy wschód od stolicy kraju Delhi.

Tor zaprojektował Niemiec Hermann Tilke, a jego budowa kosztowała ponad 290 mln euro. Jedno okrążenie liczy 5,137 km. Kierowcy pokonają ich 60, co da w sumie dystans 308,22 km.

W sobotę w ostatnim godzinnym treningu zawodnicy mieli okazję na ostatnie próby przed kwalifikacjami i starali się dopracowywać swoje bolidy. Choć długo żaden z zawodników nie zaliczył okrążenia pomiarowego, w końcu na torze rozpoczęła się poważna rywalizacje o czasy. Jako pierwszy niezłym rezultatem popisał się Michael Schumacher (Mercedes GP)

Gdy na torze pojawił się Vettel jasne było, że szybko będzie chciał wyjść na prowadzenie. Tak się stało i przez dłuższy czas Niemiec utrzymywał pierwszą pozycję. Choć wydawało się, że końcówka należała będzie do Jensona Buttona (McLaren), Niemiec zostawił sobie rezerwy na ostatnie okrążenie pomiarowe i osiągnął czas 1,24.824, co dało mu pozycję lidera.

W pierwszym treningu najszybszy był Hamilton, który wyprzedził dwóch kierowców Red-Bull Racing: Vettela i Webbera. Drugi trening należał do Massy, który pokonał tor z czasem 1,25.706 i wyprzedził Sebastiana Vettela i Fernando Alonso. Kierowcy na chwilę musieli przerwać sprawdzanie swoich bolidów, kiedy na torze pojawiła się czerwona flaga. Kontrolę nad bolidem stracił Jerome D'Ambrosio (Virgin), uderzył w barierki i spowodował kilkuminutową przerwę.

Do zakończenia tegorocznej rywalizacji pozostały jeszcze trzy imprezy: GP Indii 30 października, GP Abu Zabi 13 listopada na torze Jas Marina oraz 27 listopada GP Brazylii na Interlagos.

piątek, 28 października 2011
XVII GP Indii:drugi trening dla Massy,Senna 8,Pietrov 11!

Podczas drugiego treningu przed Grand Prix Indii najszybszy był Felipe Massa (Ferrari), który uzyskał lepszy rezultat od Sebastiana Vettela (Red Bull Racing) i kolegi z zespołu Fernando Alonso.

W piątek podczas pierwszej sesji treningowej kierowcy mieli okazję testować nową arenę F1. Buddh International Circuit znajdujący się w Greater Noida, położony jest w stanie Uttar Pradesh, 50 km na południowy wschód od stolicy kraju Delhi.

Tor zaprojektował Niemiec Hermann Tilke, a jego budowa kosztowała ponad 290 mln euro. Jedno okrążenie liczy 5,137 km. Kierowcy pokonają ich 60, co da w sumie dystans 308,22 km.

Drugi trening należał do Massy, który pokonał tor z czasem 1,25.706 i wyprzedził Sebastiana Vettela i Fernando Alonso. Kierowcy na chwilę musieli przerwać sprawdzanie swoich bolidów, kiedy na torze pojawiła się czerwona flaga. Kontrolę nad bolidem stracił Jerome D'Ambrosio (Virgin), uderzył w barierki i spowodował kilkuminutową przerwę.

W pierwszym treningu najszybszy był Hamilton, który wyprzedził dwóch kierowców Red-Bull Racing: Vettela i Webbera. Przeciętnie poradzili sobie kierowcy Lotus Renault. Witalij Pietrow był 12. (1,29.705) a Bruno Senna 13. (1,29.799).

Do zakończenie tegorocznej rywalizacji pozostały jeszcze trzy imprezy: GP Indii 30 października, GP Abu Zabi 13 listopada na torze Jas Marina oraz 27 listopada GP Brazylii na Interlagos.

Wyniki II treningu przed GP Indii:
1. Felipe Massa (Ferrari) 1,25.706
2. Sebastian Vettel (Red Bull Racing) 1,25.794
3. Fernando Alonso (Ferrari) 1,25.930
4. Lewis Hamilton (McLaren) 1,26.454
5. Mark Webber (Red Bull Racing) 1,26.500
6. Jenson Button (McLaren) 1,26.714
7. Adrian Sutil (Force India) 1,27.316
8. Bruno Senna (Lotus Renault) 1,27.498
9. Paul di Resta (Force India) 1,27.853
10. Sebastien Buemi (Toro Rosso) 1,27.868
11. Witalij Pietrow (Lotus Renault) 1,27.890
12. Kamui Kobayashi (Sauber) 1,28.050
13. Sergio Perez (Sauber) 1,28.289
14. Jaime Alguersuari (Toro Rosso) 1,28.552
15. Rubens Barrichello (Williams) 1,28.691
16. Pastor Maldonado (Williams) 1,28.708
17. Jarno Trulli (Lotus) 1,29.332
18. Heikki Kovalainen (Lotus) 1,30.241
19. Nico Rosberg (Mercedes) 1,31.098
20. Timo Glock (Virgin) 1,31.469
21. Michael Schumacher (Mercedes) 1,31.804
22. Jerome D'Ambrosio (Virgin) 1,32.593
23. Tonio Liuzzi (HRT) 1,32.768
24. Daniel Ricciardo (HRT) 1,32.824

XVII GP Indii:pierwszy trening dla Hamiltona,Pietrov 12,Senna 13!

W pierwszym treningu przed Grand Prix Indii najlepszy okazał się Lewis Hamilton (McLaren), który okazał się szybszy od dwóch kierowców Red Bull Racing - Sebastiana Vettela i Marka Webbera.

Areną GP Indii będzie tor Buddh International Circuit znajdujący się w Greater Noida, położonym w stanie Uttar Pradesh, 50 km na południowy wschód od stolicy kraju Delhi.

Tor zaprojektował Niemiec Hermann Tilke, a jego budowa kosztowała ponad 290 mln euro. Jedno okrążenie liczy 5,137 km. Kierowcy pokonają ich 60, co da w sumie dystans 308,22 km.

W piątek kierowcy po raz pierwszy mieli okazję testować go w bolidach wyścigowych. Okazało się jednak, że żadnemu zawodnikowi z czołówki na niego się nie spieszy i w pierwszym okresie obserwowaliśmy ścigających się najlepszy czas kierowców z dalszej części stawki. Na chwilę pojawiła się też czerwona flaga, bowiem na torze znalazły się... dwa psy.

Pierwszym z "wielkich", który osiągnął niezły rezultat był Michael Schumacher (Mercedes), jednak wkrótce jego osiągnięcie poprawili kolejni kierowcy, m.in. Jenson Button (McLaren).

Długo w garażu wyczekiwał także Sebastian Vettel (Red Bull-Racing), a gdy już pojawił się na torze jechał spokojnie, testując możliwości swojego auta na nieco zakurzonej nawierzchni, która nie ułatwiała zawodnikom osiągania wyśrubowanych rezultatów.

Rozrzut czasowy między kierowcami był w piątek wyjątkowo szeroki, jednak nie powinno to dziwić, bowiem pierwszy trening służył przede wszystkim zapoznaniu się z debiutującym w kalendarzu Formuły 1 torem.

W końcu pedał gazu przycisnął w końcu jednak Vettel i z czasem 1,27.416 wyszedł na prowadzenie. Wydawało się, że nie odda go do samego końca, ale na ostatnim okrążeniu szybszy okazał się jeszcze Hamilton (1,26.836).

Przeciętnie poradzili sobie kierowcy Lotus Renault. Witalij Pietrow był 12. (1,29.705) a Bruno Senna 13. (1,29.799).

Do zakończenie tegorocznej rywalizacji pozostały jeszcze trzy imprezy: GP Indii 30 października, GP Abu Zabi 13 listopada na torze Jas Marina oraz 27 listopada GP Brazylii na Interlagos.

Zapowiedź XVII GP Indii!

Kierowcy F1 w niedzielę po raz pierwszy w historii będą ścigać się w Indiach, na torze w Greater Noida. Areną GP Indii będzie tor Buddh International Circuit znajdujący się w Greater Noida, położonym w stanie Uttar Pradesh, 50 km na południowy wschód od stolicy kraju Delhi.

Tor zaprojektował Niemiec Hermann Tilke, a jego budowa kosztowała ponad 290 mln euro. Jedno okrążenie liczy 5,137 km. Kierowcy pokonają ich 60, co da w sumie dystans 308,22 km.

Tor należy do jednych z najszybszych. Eksperci spodziewają się, że kierowcy osiągną średnią prędkość 210 km na godzinę. Na najdłuższych prostych licznik będzie wskazywać 320 km na godz.

Vettel wygrał w tym sezonie dziesięć wyścigów, a dwadzieścia w jakże krótkiej jeszcze karierze. Tytuł zapewnił sobie 9 października podczas GP Japonii.

Za ojców pomysłu GP na Buddh International Circuit uważani są szef teamu Sahara-Force-India Vijay Mallya oraz prezes Indyjskiego Klubu Motorowego Vicky Chandhok.

Nie wiadomo, jak liczna będzie publiczność, bowiem ceny biletów kształtują się w granicach 35-500 euro. Średni dochód roczny na jednego mieszkańca Indii według wyliczeń Banku Światowego wynosi niecałe 1000 euro.

Organizatorzy są jednak dobrej myśli i liczą, że do kompleksu Sports City przybędzie 75 tysięcy fanów Formuły 1. Prezes Vicky Chandhok spodziewa się 100 tysięcy, natomiast największym optymistą w tym gronie jest jedyny reprezentant kraju jeżdżący w Formule 1 - Kumar Narain Karthikeyan (Hispania Racing F1 Team) przewidujący pełne trybuny, a na nich 150 tys. spragnionych widoku szybkich bolidów i ryku ich silników.

Liderem klasyfikacji generalnej po 16 z 19 eliminacji jest Vettel. Ma 349 pkt i wyprzedza Brytyjczyka Jensona Buttona (McLaren-Mercedes) o 127 i Hiszpana Fernando Alonso (Ferrari) o 137 pkt.

W klasyfikacji konstruktorów na czele, z przewagą 140 pkt nad McLaren Mercedes, jest Red Bull.

Do zakończenie tegorocznej rywalizacji pozostały jeszcze trzy imprezy: GP Indii 30 października, GP Abu Zabi 13 listopada na torze Jas Marina oraz 27 listopada GP Brazylii na Interlagos.

wtorek, 25 października 2011
W 2013 roku zawody w New Jersey!

W czerwcu 2013 roku po raz pierwszy odbędzie się wyścig Formuły 1 z cyklu Grand Prix w New Jersey - podaje agencja Associated Press. Miejscem zawodów ma być miasteczko Weehawken, w pobliżu Nowego Jorku.

Tor ma być usytuowany nad brzegiem rzeki Hudson, z Manhattanem w tle. Miejsce rozgrywania zawodów oddalone jest od Nowego Jorku zaledwie o kilka minut jazdy samochodem. Wiadomość o GP Formuły 1 w Weehawken oficjalnie ma zostać ogłoszona na wtorkowej konferencji prasowej z udziałem gubernatora stanu New Jersey Chrisa Christie.

USA nie jest gospodarzem wyścigów Formuły 1 od 2007 roku, kiedy to w Indianapolis triumfował Lewis Hamilton. W 2012 roku zaplanowane są zawody z cyklu GP w Austin w Teksasie.

Media: Kimi Raikkonen podpisał kontrakt z Williamsem!

Kimi Raikkonen jest bardzo blisko powrotu do Formuły 1. Media w Finlandii donoszą, że były mistrz świata już porozumiał się z Williamsem i w przyszłym sezonie wystartuje w barwach tego zespołu.

Dziennik "Ilta-Sanomat" powołał się na byłego japońskiego kierowcę Takiego Inoue, który ciągle działa aktywnie w świecie F1. Ten stwierdził, że Raikkonen doszedł już do porozumienia z Williamsem.

Niedawno ta sama gazeta pisała, że kluczowym dla powrotu Fina będzie kontrakt z Narodowym Bankiem Katarskim. "W ostatnich dniach Frank Williams udał się do Kataru i Arabii Saudyjskiej" - pisał brazylijski dziennik "O Estado de S.Paulo". "Ilta-Sanomat" twierdzi, że ta podróż była spowodowana powrotem Raikkonena do F1.

poniedziałek, 24 października 2011
Doskonałe wieści ws. zdrowia Roberta Kubicy!

Doskonałe wieści dochodzą z obozu Roberta Kubicy. Podczas audycji "Trzecia stronu medalu" w radiowej "Trójce", Adam Malecki w rozmowie z doktorem Igorem Rossello dowiedział się m.in. iż Kubica po operacji zasiadał już za kółkiem samochodu!

- Robert zrobił spore postępy w ostatnim czasie: mogę mówić o tym w czym jestem najbardziej kompetentny - przecież od początku, od dnia wypadku zajmowałem się głównie jego prawą ręką. Robert rusza już wszystkimi palcami. Jest w stanie podnosić przedmioty. Nawet chwytać kciukiem i palcem wskazującym, co jeszcze niedawno było niemożliwe. Do tego odzyskał już czucie w opuszkach palców, a nerwy bardzo ładnie się regenerują. Wszystko, powoli, ale działa tak jak powinno - przyznał lekarz.

Igor Rossello jest bardzo zaskoczony, że polski kierowca tak szybko dochodzi do zdrowia. Przyznaje również, że nie powinny się pojawić już żadne komplikacje.

- Teraz to już myślimy, żeby jak najszybciej umieścić go w samochodzie. Przepraszam. W bolidzie. Bo samochód Robert już prowadzi - sensacyjnie dodał Rossello.

Ostatnie fotografie Roberta Kubicy pochodziły z "Faktu", gdzie stan jego ręki pozostawiał wiele do życzenia. Lekarz stwierdził, że Kubica już od dawna nie nosi bandaża. - I to od czasu zabiegu w Modenie, który miał mu odblokować łokieć i ułatwić jego poruszanie. To jak wiadomo sie udało, Robert może ruszać łokciem swobodnie. Jedyna rzecz jaka nas czeka to mały zabieg , który ulepszy funkcjonowanie nadgarstka - powiedział Rossello.

Lekarz jest zdania, że wszystko przebiega zgodnie z planem - a praca jego i jego kolegów została wykonana perfekcyjnie. Jedynym pytaniem pozostaje, czy Kubica będzie w stanie odzyskać pełnię formy, którą prezentował przed wypadkiem. Przyznaje, że Polak może wrócić do pełnej sprawności, aczkolwiek na pewno będzie miał drobne problemy. - W takich przypadkach nie wraca się nigdy do stu procentowej sprawności. Przecież zastanawialiśmy się nad amputacją, więc to pokazuje, jak poważna była sytuacja. Ale będzie mógł prowadzić, operować przyciskami na kierownicy, o to możemy być spokojni. Poza tym nie mówimy o pianiście, nie musi wykonywać tak dokładnych i precyzyjnych ruchów jak muzyk - zakończył Rossello.

 
1 , 2 , 3 , 4