Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
środa, 30 października 2013
Pięć milionów euro premii dla Sebastiana Vettela!

Sebastian VettelSponsor teamu Red Bull-Renault, który rywalizuje w mistrzostwach świata Formuły 1, wypłaci pięć milionów euro premii Sebastianowi Vettelowi. Niemiecki kierowca wywalczył w niedzielę czwarty z rzędu tytuł. Zespół otrzyma do podziału kolejne osiem milionów.

Vettel wygrał w niedzielę Grand Prix Indii, dzięki czemu zapewnił sobie mistrzostwo świata na trzy wyścigi przed końcem sezonu. Ten wynik zagwarantował również Red Bullowi pierwsze miejsce w klasyfikacji konstruktorów.

Niemiecka gazeta "Bild" poinformowała, że firma rozdzieli osiem mln euro na ok. 650 członków zespołu, w tym "sprzątaczki i recepcjonistów". Każdy wzbogaci się o ok. 12 tysięcy.

- Ten triumf to nie jest zasługa samych kierowców, a całego teamu. Wszyscy odwalili kawał dobrej roboty - uważa 26-letni Vettel, który zadebiutował w GP Formuły 1 w 2007 roku, zastępując Roberta Kubicę kontuzjowanego po wypadku w Kanadzie.

Pomimo wysokiej premii, Niemiec nie jest najlepiej zarabiającym kierowcą w stawce uczestników MŚ. Temu zestawieniu przewodzi Hiszpan Fernando Alonso (Ferrari), którego dochody agencja SID oszacowała na 33 miliony euro. Drugi jest Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes) z 28 mln, a Vettel zajmuje dopiero trzecie miejsce - 22 mln.

Różnica spowodowana jest m.in. faktem, że Niemiec ma najmniejsze wpływy z reklam. Jak tłumaczy najmłodszy w historii czterokrotny mistrz świata, woli skupiać się na jeździe niż na umowach ze sponsorami.

- Pieniądze są tylko środkiem do celu, niczym więcej. Ja nie potrzebuję jachtu, wolę sobie wskoczyć do wody i popływać - wyjaśnił Vettel.

Pochodzący z Heppenheim kierowca jest dopiero czwartym zawodnikiem, który wywalczył cztery tytuły - obok rodaka Michaela Schumachera (siedem), Argentyńczyka Juana Manuela Fangio (pięć) oraz Francuza Alaina Prosta (cztery).

W momencie czwartego triumfu Fangio miał 45 lat, Prost - 38, a Schumacher - 32. Vettel dokonał tego w wieku 26 lat i 116 dni.

- Największym zmartwieniem wszystkich jego rywali jest to, że on będzie jeszcze mocniejszy. Z czasem coraz lepiej zrozumie się ze swoim zespołem, współpraca będzie bardziej płynna. Jednak dotychczas jego kariera to nieustanna droga w górę - dopiero gdy pojawi się kryzys, dowiemy się wszystkiego o tym, jakim człowiekiem jest Sebastian Vettel - ocenił były kierowca F1 Szkot David Coulthard.

niedziela, 27 października 2013
XVI GP Indii:szóste z rzędu zwycięstwo Vetella! Sebastian po raz czwarty Mistrzem Swiata!

Sebastian VettelSebastian Vettel pewnie wygrał Grand Prix Indii Formuły 1 na torze Buddh International Circuit i zapewnił sobie na trzy wyścigi przed końcem tytuł mistrza świata w sezonie 2013. Drugi zakończył wyścig Nico Rosberg (Mercedes), trzeci uplasował się Kimi Raikkonen (Lotus GP).

Po piątkowych i sobotnich treningach stało się jasne, że Sebastian Vettel zdobędzie pole position, bo tak dobrze radził sobie na torze Buddh International Circuit pod New Dehli. Niemiec potwierdził te przypuszczenia a kwalifikacjach, choć tuż za nim uplasowały się dwie Srebrne Strzały - Lewis Hamilton i Nico Rosberg (Mercedes). Na czwartym miejscu znalazł się Mark Webber, dopiero ósmy był Fernando Alonso (Ferrari), który z Vettelem jeszcze walczył o tytuł mistrza świata.

Na starcie niedzielnego wyścigu o GP Indii szybko ruszył do przodu Vettel, który uciekł obu Mercedesom. Hamilton i Rosberg tak zajęli się walką z Niemcem, że nie zauważyli, jak dwa zakręty później wyprzedził ich Felipe Massa (Ferrari). Dramatyczny początek wyścigu miał Alonso, który zetknął się w ferworze walki bolidem z wolnym na początku Webberem i musiał zjechać do pit lane by wymienić uszkodzone pierwsze skrzydło w bolidzie Ferrari.

Alonso szybko wymienił wadliwą część, zaskoczeniem była jednak wizyta Vettela w pit stopie już na drugim okrążeniu wyścigu. Taktyka Red Bulla sprawiła, że mistrz świata znalazł się w ogonie stawki i ścigając czołówkę musiał przebijać się z dalszych miejsc do przodu. Wszystko podyktowane było doborem opon i sprytnym planem mistrzów świata konstruktorów na niedzielny wyścig. Gdy Vettel i Alonso "połykali" kolejnych rywali, na czele wyścigu pędzili Massa, Hamilton i Rosberg.

Kierowcy Mercedesa w końcu też zdecydowali się zmienić opony, w końcu do alei serwisowej zjechał też Massa, a na czele wyścigu ulokowali się Sergio Perez i Mark Webber. Australijczyk prowadził i uciekał rywalom, Vettel był jednak coraz bliżej partnera z teamu, przebił się na czwarte miejsce. Wielkie problemy miał nadal Alonso, zgłaszał złą pracę bolidu i jechał dopiero na 17. pozycji.

Vettel szybko dogonił Pereza, który notował słabsze od mistrza czasu kolejny okrążeń i w szybkim czasie znalazł się tylko 2,5 sekundy przed Niemcem. Prowadził Webber, który miał dziesięć sekud zapasu nad rywalami i starał się wypracować jak największą przewagę nad nimi, by po wizycie w padoku wrócić na tor na pierwszej pozycji. Wreszcie Vettel wyprzedził - bez większego problemu - Pereza i na czele wyścigu były znów dwa Red Bulle. Przedzierali się w pierwszej dziesiątce Hamilton i Rosberg, Massa jechał równo, choć nie bez problemów. Heroicznie walczył Alonso, który był 14. po jednej trzeciej dystansu.

Wreszcie zjechał do pit lane Webber, szybko okazało się, że na czele znajdzie się Vettel, a jego kolega z Red Bulla trafi na tor tuż za Niemcem, jako drugi w stawce. Strata trzeciego Pereza wzrosła i Czerwone Byki mknęły po podwójne zwycięstwo w Indiach. Nie błyszczeli Hamilton i Rosberg, Alonso przebijał się na miejsce punktowane, spokojnie zaś na piątej lokacie jechał Massa. Układ sił zmienił się po drugiej wizycie Vettela w padoku na półmetku walki, Australijczyk znów był przed mistrzem świata - obaj walczyli o czasy okrążeń i możliwość wygrania GP Indii.

Zespół Red Bulla szybko skorygował plany obu swoich kierowców. Mark Webber został wezwany do zmiany opon, wrócił na tor za Vettelem i dostał komunikat, by nie "szaleć" na torze. Zespół liczył na podwójne zwycięstwo w Indiach, które potwierdziłoby jego prymat w sezonie 2013, oraz na triumf Vettela, który miał dać mu czwarty z rzędu mistrzowski tytuł. W stawce walka trwała, na trzecie miejsce dość niespodziewanie przebił się Kimi Raikkonen, który wyścig zaczął pod koniec pierwszej dziesiątki. Odpadł z walki Alonso, trzeci jego pobyt w pit lane sprawił, że Hiszpan spadł na 16. miejsce, żegnając się z marzeniami o tytule i jakimkolwiek nawet punkcie w Indiach.

Gdy wydawało się, że Czerwone Byki ze spokojem wjadą na metę, Mark Webber zjechał nagle poza tor i pożegnał się z walką o tytuł. Australijczyk nie mógł poradzić sobie z awarią alternatora, musiał zakończyć walkę, co wprowadziło sporo nerwów w Red Bullu. Nerwowo na to co działo się na torze spoglądał Christian Horner, szef ekipy. Webber był wściekły, nie mógł uwierzyć w polecenie swojego mechanika, który kazał mu zakończyć walkę w Indiach. Vettel dostał informację na temat awarii bolidu Webbera i samotnie zmierzał do mety. 25 sekund za nim podążał Raikkonen, niecałe dziesięć sekund za Finem jechał zaś Nico Rosberg.

Końcówka była pełna emocji, ekipa Red Bulla nerwowo obserwowała jak Vettel pokonuje kolejne okrążenia toru Buddh International Circuit, bo pojawiła się obawa, że i drugi bolid Red Bulla szwankuje i może nie dojechać do mety z powodów technicznych. Świetnie radził sobie Rosberg, odrabiał straty do Raikkonena i w końcu wyprzedził Fina na długiej prostej. Raikkonen miał kłopoty także dlatego, że naciskał go drugi kierowca Lotusa, Romain Grosjean, walczący o miejsce na podium.

Obaj kierowcy Lotusa stoczyli świetną walkę o podium, wreszcie Grosjean wyprzedził Raikkonena, któremu zespół nakazał puścić szybszego kolegę z zespołu. Fin tak się zagapił, że przepuścił Grosjeana i do tego Felipe Massę, spadając na piątą lokatę. Massa i Grosjean walczyli więc o podium.

Wreszcie Vettel minął linię mety i fetował zwycięstwo widząc flagę z szachownicą. Za nim na metę wpadł Niemiec Nico Rosberg (Mercedes), trzeci uplasował się Fin Kimi Raikkonen (Lotus GP).

Wygrana w Indiach była dla Vettela dziesiątą w sezonie 2013, szóstą zaś z rzędu. W karierze Niemiec wygrał już 36 wyścigów i dzięki temu w niedzielę cieszył się z czwartego z rzędu mistrzostwa świata Formuły 1. Walka o drugą lokatę w MŚ rozegra się między Fernando Alonso, Kimim Raikkonenem i Lewisem Hamiltonem. W Indiach kolejny tytuł mistrzów świata konstruktorów zapewniła też sobie ekipa Sebastiana Vettela, Red Bull Racing.

Wielokrotni mistrzowie świata Formuły 1:

  • 7 - Michael Schumacher (Niemcy) 1994-95, 2000-04
  • 5 - Juan Manuel Fangio (Argentyna) 1951, 1954-57
  • 4 - Alain Prost (Francja) 1985-86, 1989, 1993
  • 4 - Sebastian Vettel (Niemcy) 2010-13
  • 3 - Ayrton Senna (Brazylia) 1988, 1990-91
  • 3 - Nelson Piquet (Brazylia) 1981, 1983, 1987
  • 3 - Niki Lauda (Austria) 1975, 1977, 1984
  • 3 - Jackie Stewart (Szkocja) 1969, 1971, 1973
  • 2 - Fernando Alonso (Hiszpania) 2005-06
  • 2 - Mika Hakkinen (Finlandia) 1998-99
  • 2 - Emerson Fittipaldi (Brazylia) 1972,1974
  • 2 - Graham Hill (W.Brytania) 1962,1968
  • 2 - Jim Clark (Szkocja) 1963,1965
  • 2 - Jack Brabham (Australia) 1959-60
  • 2 - Alberto Ascari (Włochy) 1952-53

Rekordziści pod względem liczby kolejnych zwycięstw w GP Formuły 1:

  • Alberto Ascari (Włochy) 9 kolejnych triumfów (w latach 1952/53)
  • Michael Schumacher (Niemcy) 7 (2004)
  • Michael Schumacher (Niemcy) 6 (2000/01)
  • Sebastian Vettel (Niemcy) 6 (2013)
  • Jack Brabham (Australia) 5 (1960)
  • Jim Clark (W. Brytania) 5 (1965)
  • Nigel Mansell (W. Brytania) 5 (1992)
  • Michael Schumacher (Niemcy) 5 (2004)
sobota, 26 października 2013
Rajd Hiszpanii: Robert Kubica deklasuje, wielki pech nowego mistrza!

Robert KubicaRobert Kubica znów okazał się bezkonkurencyjny w Rajdzie Hiszpanii. Polak całkowicie zdominował klasę WRC-2 i pewnie zmierza po mistrzostwo. Krakowianin okazał się najszybszy na wszystkich trzech porannych odcinkach specjalnych i ma 1 minutę i 31 sekund przewagi nad drugim Elfynem Evansem. W klasyfikacji całego rajdu prowadzą Dani Sordo i Jari-Matti Latvala, którzy po sześciu z 15 OS-ów mają dokładnie takie same rezultaty. Szczęścia nie miał prowadzący dotychczas Sebastien Ogier, który na OS6 przebił oponę i spadł z pierwszego na szóste miejsce.

Na starcie dzisiejszych zmagań Roberta Kubicę i walijskiego kierowcę dzieliło 51,7 sekundy. Polak jednak szybko rozbudował przewagę dzięki znakomitej jeździe. OS4 mierzył 16,35 kilometra i na nim krakowianin okazał się szybszy od Evansa o 9,2 sekundy. Bardziej zacięta walka toczyła się w klasie WRC, gdzie ostatecznie Jari-Matti Latvala i Dani Sordo uplasowali się ex-aequo na pierwszym miejscu.

Później przyszedł czas na najdłuższy odcinek specjalny Rajdu Hiszpanii, czyli El Priorat 1 o długości 42,04 kilometra. Krakowianin długo utrzymywał przewagę na poziomie 3,5 sekundy nad Walijczykiem, ale w drugiej części OS-u mocniej nacisnął na pedał gazu i „przywiózł” rywala na metę 11,6 sekundy za swoimi plecami. Najszybszy w rajdzie ponownie okazał się Hiszpan Sordo, ale tym razem samodzielnie wygrał etap zostawiając z tyłu Ogiera i Latvalę.

Do niespodziewanego obrotu spraw doszło na ostatnim OS-ie przed przerwą na serwis. Nowy mistrz świata Sebastien Ogier przebił lewą przednią oponę i stracił aż 53,8 sekundy do najszybszego Jariego-Matti Latvali. Tym samym Francuz stracił prowadzenie w klasyfikacji rajdu i spadł aż na szóstą lokatę. Bez niespodzianek obyło się w klasie WRC-2, gdzie Robert Kubica potwierdził swoją dyspozycję ponownie miażdżąc konkurentów. Po sześciu odcinkach specjalnych krakowianin ma 1 minutę i 31 sekund przewagi nad Elfynem Evansem.

Zapraszamy na relację „na żywo” z popołudniowej sesji II dnia Rajdu Hiszpanii od 14:25 w Eurosport.Onet.pl.

Pozostałe sobotnie odcinki Rajdu Hiszpanii:

14:33 - OS 7 - El Priorat 2 - (42,04 km)

16:14 - OS 8 - Colldejou 2 (26,48 km)

17:37 - OS 9 - Salou (2,24 km)

XV GP Indii:kwalifikacje dla bezkonkurencyjnego Vettela!

AUTO-PRIX-IND-F1Sebastian Vettel (Red Bull) okazał się najszybszy podczas kwalifikacji do GP Indii Formuły 1. Drugie miejsce zajął Nico Rosber, a za ich plecami wystaruje Lewsi Hamilton (obaj Mercedes). Nie popisał się Fernando Alonso (Ferrari), który do wyścigu ruszy dopiero z ósmego miejsca.

1.S.Vettel (Red Bull)

2.N.Rosberg (Mercedes)

3.L.Hamilton (Mercedes)

4.M.Webber (Red Bull)

5.F.Massa (Ferrari)

6.K.Raikkonen (Lotus)

7.N.Hulkenberg

8.F.Alonso (Ferrari)

9.S.Perez (McLaren)

10.J.Button (McLaren)

XVI GP Indii:trzeci trening także dla Vettela!

Sebastian VettelNiemiecki mistrz świata Sebastian Vettel był najszybszy na trzecim treningu przed kwalifikacjami do Grand Prix Indii Formuły 1. Na torze Buddh International Circuit Vettel wygrał wszystkie sesje treningowe i jest faworytem kwalifikacji.

W piątek Sebastian Vettel okazał się najszybszy na pierwszym i drugim treningu, wyprzedzał za każdym razem swego partnera z zespołu Marka Webbera, więc obaj byli faworytami do czołowych lokat podczas trzeciej sesji treningowej.

Wynik z poprzednich treningów kierowcy Red Bulla powtórzyli także w sobotę, pewnie ogrywając konkurencję. Trzecie miejsce zajął Fernando Alonso z Ferrari, który z Vettelem wciąż walczy o tytuł mistrza świata F1. Walkę na torze znacznie utrudniły złe warunki atmosferyczne, sesję skrócono.

W sobotę fanów F1 czekają jeszcze kwalifikacje do Grand Prix Indii, a w niedzielę wyścig. Jeśli Vettel zdobędzie o dziesięć punktów więcej od Alonso podczas niedzielnego wyścigu, będzie fetował czwarte mistrzostwo świata F1 z rzędu.

1.S.Vettel (Red Bull)

2.M.Webber (Red Bull)

3.F.Alonso (Ferrari)

piątek, 25 października 2013
XVI GP Indii:drugi trening także dla Vettela!

Sebastian VettelProwadzący w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata Sebastian Vettel (Red Bull-Renault) wygrał drugi trening przed niedzielnym Grand Prix Indii Formuły 1. Za nim uplasował się jego kolega z zespołu Mark Webber.

Trzecie miejsce zajął kierowca Lotusa Romain Grosjean. Na torze Buddh International do zwycięzcy Francuz stracił 0,5 sekundy.

Tuż za podium znaleźli się Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes), Hiszpan Fernando Alonso (Ferrari), Niemiec Nico Rosberg z Mercedesa oraz Brazylijczyk Felippe Massa z Ferrari. Ósme miejsce zajął Fin Kimi Raikkonen z Lotusa. Dopiero dziesiąty był Jenson Button z McLarena.

Podczas treningu doszło do niebezpiecznej sytuacji. Wenezuelczyk Pastor Maldonado (Williams) wyjechał z alei serwisowej z niedokręconym kołem, przez co nie mógł ukończyć okrążenia, a jego bolid musiał zostać usunięty z pobocza przez służby techniczne.

Grand Prix Indii jest 15. z 19. eliminacji mistrzostw świata 2013. Sebastian Vettel zajmując co najmniej piąte miejsce, przypieczętuje zwycięstwo w kwalifikacji generalnej. Niemiec ma 90 punktów przewagi nad Alonso i 120 nad Raikkonenem.

1.S.Vettel (Red Bull)

2.M.Webber (Red Bull)

3.R.Grosjean (Lotus)

4.L.Hamilton (Mercedes)

5.F.Alonso (Ferrari)

6.N.Rosberg (Mercedes)

7.F.Massa (Ferrari)

XVI GP Indii:pierwszy trening dla Vettela!

Sebastian VettelBroniący tytułu Niemiec Sebastian Vettel wyprzedził Australijczyka Marka Webbera (obaj Red Bull-Renault) na pierwszym treningu przed niedzielnym wyścigiem o Grand Prix Indii Formuły 1.

Trzecie miejsce na torze Buddh International koło Delhi zajął inny niemiecki kierowca Nico Rosberg (Mercedes).

Za podium uplasowali się Francuz Romain Grosjean (Lotus-Renault), kolejny zawodnik teamu Mercedes Brytyjczyk Lewis Hamilton oraz jeżdżący w barwach McLarena Jenson Button (W. Brytania) i Sergio Perez (Meksyk). Dopiero 12. był Hiszpan Fernando Alonso (Ferrari), a jeszcze słabiej spisał się Fin Kimi Raikkonen (Lotus-Renault) - 17. pozycja.

Rywalizacja w Indiach jest 15. z 19. eliminacji mistrzostw świata 2013. W klasyfikacji generalnej zdecydowanie prowadzi Vettel (297 pkt), który triumfował w F1 w trzech ostatnich sezonach. W niedzielę ma szansę zdobyć czwarty tytuł z rzędu. Za nim są Alonso (207) i Raikkonen (177).

1.S.Vettel (Red Bull)

2.M.Webber (Red Bull)

3.N.Rosberg (Mercedes)

4.R.Grosjean (Lotus)

5.L.Hamilton (Mercedes)

6.J.Button (McLaren)

7.S.Perez (McLaren)

12.F.Alonso (Ferrari)

17.K.Raikkonen (Lotus)

niedziela, 20 października 2013
Formuła 1 nie będzie już taka sama!

Sebastian VettelTrochę po cichu i bez blasków fleszy dochodzi do przewrotu w Formule 1. W poniedziałek odbędzie się pierwsze spotkanie F1 Strategy Group - nowego organu, który będzie decydował o obliczu wyścigów. Jeszcze większą władzę otrzymały najbogatsze zespoły, maluczcy będą skazani na ich łaskę.

Do tej pory nowe pomysły, takie jak wprowadzenie systemu KERS czy DRS, były dyskutowane w gronie wszystkich zespołów. Teraz będzie ono ograniczone do sześciu teamów. W F1 Strategy Group sześć głosów posiadać będzie Międzynarodowa Federacja Samochodowa (FIA), tyle samo jest w rękach właścicieli praw komercyjnych. Po jednym głosie otrzymały teamy Mercedes, Red Bull, McLaren, Ferrari, Williams i ekipa rotacyjna - obecnie ze względu na wyniki jest to Lotus.

W praktyce ma to sprowadzić pozostałe zespoły do roli klientów, pozyskujących gotowe rozwiązania od największych. Zamysł jest taki, by na przykład Marussia mogła nawiązać współpracę z McLarenem, czyli kupić silniki i skrzynie biegów, korzystać z tunelu aerodynamicznego czy symulatorów.

Dzięki temu mały team nie potrzebowałby wielkich pieniędzy na tworzenie własnego zaplecza i mógłby się skupić na wyścigach. Z kolei duże teamy otrzymałyby częściowy zwrot inwestycji za swoje badania.

Jest to lansowane, jako rozwiązanie korzystne dla wszystkich. Ma wyrównać poziom w stawce wpłynąć na ciekawszą rywalizację. Ale nie wszyscy są zadowoleni. Raban podniósł szef Force India Bob Fernley.

- Wszystkie teamy wnoszą podobne pieniądze, by wyjechać na tor. Jedyna różnica, to pensje dla kierowców i promocja. A jednak niektóre zespoły mają odebrane prawo głosu, w którą stronę sport ma podążać. Jest oczywistym, że może to być uznane za nadużycie pozycji dominującej - powiedział Fernley w "The Telegraph".

Tymczasem kierowcy myślą już powoli o wyścigu o GP Indii, który odbędzie się w przyszłą niedzielę. Sebastian Vettel może tam przypieczętować zdobycie czwartego tytułu mistrza świata.

niedziela, 13 października 2013
XV GP Japonii:piąte z rzędu zwycięstwo Vettela,tytuł mistrzowski o krok!

Sebastian VettelSebastian Vettel po raz kolejny pokazał wielką klasę. Kierowca Red Bulla, startujący z drugiej pozycji, zwyciężył w GP Japonii na torze Suzuka i sprawa tytułu mistrza świata dla Niemca jest tylko kwestią czasu. Jego największy rywal - Fernando Alonso - był dziś czwarty. Zwycięstwo Vettela w GP Japonii było jego dziewiątym w tym sezonie i piątym z rzędu.

Grand Prix Japonii zapowiadało się wyjątkowo interesująco. Z pierwszej linii wystartować miały dwa bolidy Red Bulla, ale we wczorajszych kwalifikacjach najszybszy był nie Sebastian Vettel, lecz Mark Webber. Niemiecki mistrz świata w trzeciej części kwalifikacji miał problemy techniczne, posłuszeństwa odmówił mu system KERS w jego bolidzie.

Vettel w niedzielę stanął przed szansą na zapewnienie sobie już teraz tytułu mistrzowskiego, ale do tego potrzebowałby zwycięstwa, a startujący z ósmego pola Fernando Alonso musiałby dojechać poza pierwszą ósemką.

Świetny start w wyścigu zaliczył Lewis Hamilton, ale szybko zaczął mieć problemy z bolidem i spadł na koniec stawki. Słaby start zanotował natomiast startujący z pole position Webber, który niemal od razu dał się wyprzedzić Romainowi Grosjeanowi. Problemy z bolidem, poza Hamiltonem, miał także Vettel.

Mający jeszcze nadzieję na detronizację Vettela Fernando Alonso po starcie przesunął się z miejsca ósmego na szóste. Z kolei mistrz świata po uporaniu się z problemami z początku wyścigu zaczął "kręcić" coraz lepsze czasy, co tracił jednak sporo do prowadzących Grosjeana i Webbera.

Mistrz świata jechał jednak coraz lepiej, zaczął mocno niwelować straty do Grosjeana (Webber po wizycie w alei serwisowej wyjechał na trzeciej pozycji). Vettel natomiast nadal "jechał swoje" i systematycznie zmniejszał straty do Grosjeana.

Na 41. okrążeniu Niemiec wreszcie dopiął swego i wyprzedził Francuza. Webber w tym momencie był trzeci, ale miał zaliczoną o jedną wizytę w alei serwisowej więcej niż dwaj wyprzedzający go zawodnicy. Czwartą pozycję zajmował Fernando Alonso z Ferrari.

Webber gonił i naciskał Grosjeana, ale nie potrafił sobie poradzić z francuskim kierowcą Lotusa. Różnica między tymi kierowca wynosiła mniej niż pół sekundy, ale Grosjean długo bronił się świetnie. Ostatecznie Webberowi udało się wyprzedzić niewygodnego rywala na przedostatnim okrążeniu.

Sebastian Vettel tymczasem spokojnie zmierzał po swoje kolejne zwycięstwo. Na niemieckiego mistrza świata nie ma mocnych, jego planów nie pokrzyżowała nawet drobna awaria na początku wyścigu. Vettel pewnie wygrał, co było jego piątą kolejną wygraną, a już dziewiątą w tym sezonie. Niemiec jest o krok od zapewnienia sobie kolejnego tytułu mistrza świata.

sobota, 12 października 2013
XV GP Japonii:kwalifikacje dla Webbera!

Mark WebberZmierzający po czwarty z rzędu tytuł mistrza świata Niemiec Sebastian Vettel nie zdołał wywalczyć pole position przed wyścigiem o GP Japonii. Minimalnie szybszy okazał się jego kolega z zespołu - Mark Webber. Do wyścigu z pierwszej linii wystartują jednak oba bolidy ekipy Red Bull.

Sesja kwalifikacyjna od początku była bardzo wyrównana. Było bardzo ciasno, aż piętnastu kierowców "zmieściło się" czasami w jednej sekundzie. Po Q1 z dalszą części kwalifikacji pożegnali się Sutil, Vergne, Chilton, Pic, Van der Garde i Bianchi. Z kolei po drugiej części kwalifikacji dalej nie jechali już Perez, di Resta, Bottas, Gutierrez, Maldonado oraz Ricciardo.

Początek trzeciej sesji kwalifikacyjnej to rewelacyjny czas Marka Webbera, który złamał barierę 1.31. Z kolei Sebastianowi Vettelowi przestał działać system KERS, co skrzętnie chcieli wykorzystać jego rywale.

Mistrz świata nic sobie nie robił jednak z problemów technicznych i walczył do końca. Jego czas 1.31,089 był jednak słabszy od kolegi z zespołu (1.30,915), co oznaczało, że wspaniała passa Sebastiana Vettela została przerwana.

Sebastian Vettel w czterech poprzednich edycjach Grand Prix Japonii za każdym razem zdobywał pole position i zwyciężał trzy razy - tylko w 2011 roku musiał uznać wyższość Jensona Buttona, ale druga lokata wystarczyła mu wtedy do zapewnienia sobie tytułu. Teraz, żeby myśleć o rozstrzygnięciu całorocznej rywalizacji na swoją korzyść, musi zwyciężyć i liczyć na to, że Fernando Alonso nie ukończy wyścigu w pierwszej ósemce.

Czołówka kwalifikacji do GP Japonii:

1. Mark Webber (Red Bull Racing) 1.30,915

2. Sebastian Vettel (Red Bull Racing) 1.31,089

3. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.31,253

4. Romain Grosjean (Lotusa Renault) 1.31,365

5. Felipe Massa (Ferrari) 1.31,378

6. Nico Rosberg (Mercedes) 1.31,397

7. Nico Hulkenberg (Sauber) 1.31,644

8. Fernando Alonso (Ferrari) 1.31,665

9. Kimi Raikkonen (Lotus) 1.31,684

10. Jenson Button (McLaren) 1.31,827

 
1 , 2