Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
wtorek, 13 marca 2018
(13.03.) Robert Kubica dziękuje polskim kibicom. "Uczynili mnie silniejszym"!
Robert KubicaRobert Kubica podziękował polskim kibicom za wsparcie. Testowy kierowca Williamsa jest i był zawsze dopingowany przez fanów z ojczyzny.




Robert Kubica spełnił swoje marzenie i wrócił do rodziny F1. Mimo że Polak jest testowym kierowcą Williamsa, to i tak dostaje wsparcie od kibiców. Polscy fani jeżdżą za nim i często wywieszają na trybunach flagę z jego podobizną. Niewielu polskich sportowców może liczyć na takie wsparcie, co Robert Kubica. – Polscy fani są niesamowici – powiedział o nich nasz kierowca w rozmowie z Mobil 1 The Grid.


Kubica był wspierany bez względu na to, w jakich zawodach brał udział. – To nie tak, że tylko w F1 mam wsparcie fanów. Oni podążali za mną w rajdach, gdziekolwiek nie startowałem. Na torze wyścigowym, na etapie rajdów, w śniegu, w deszcz, to niesamowite – dodał jedyny Polak w F1.

W zbliżającym się sezonie Robert Kubica będzie kierowcą testowym Williamsa. Polak walczył o miano drugiego kierowcy tego zespołu, ale przegrał walkę z Siergiejem Sirotkinem. – Wiem, że oczekiwania były duże i kibice czują lekkie rozczarowanie, ale myślę, że powinniśmy patrzeć na to szerzej. Nikt nie spodziewał się 12 miesięcy temu, że znów dostanę szansę na prowadzenie bolidu F1 – dodał Kubica.


Podczas zimowych testów nasz kierowca przejechał 122 okrążenia. Po raz kolejny wsiądzie do bolidu przed majowym Grand Prix Hiszpanii na torze w Barcelonie. Polak wciąż marzy o wystartowaniu w wyścigu. – Miło byłoby dostać szansę startów, ale mam swoją robotę do wykonania. Co przyniesie przyszłość? Nie wiem. Zdecydowałem się na takie zaangażowanie w tym roku i chcę się oddać tej pracy tak bardzo, jak mogę. Czegokolwiek mój zespół będzie potrzebował, ja to zrobię, bo to jest część mojej pracy – mówił Kubica w rozmowie z naszym dziennikarzem Cezarym Gutowskim.


poniedziałek, 12 marca 2018
(12.03.) Robert Kubica: teraz mogę ocenić wiele rzeczy z innej perspektywy!
Robert KubicaRobert Kubica stwierdził, że jest zadowolony z roli kierowcy rezerwowego ekipy Williamsa. Według 33-latka, taka funkcja umożliwia mu lepsze zrozumienie funkcjonowania zespołu F1.




Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku krakowianin walczył o etat w stajni z Grove. Ostatecznie, szefostwo teamu zdecydowało się postawić na dysponującego dużym wsparciem finansowym Siergieja Sirotkina. Laureat GP Kanady z 2008 roku nie został jednak na lodzie i otrzymał od Williamsa funkcję kierowcy rezerwowego i testowego, dzięki czemu mógł wziąć udział w zimowych testach królowej sportów motorowych zakończonych w ostatni piątek.


Po zajęciach na torze Catalunya, Polak nie ukrywał zadowolenia. - Mam dobre odczucia. Gdy pomyślę, gdzie byłem dwanaście miesięcy temu, to widać jak wiele się zmieniło - ocenił Kubica, którzy przyznał również, że obecna rola daje mu wiele interesujących możliwości, których nie posiadał wtedy, gdy był podstawowym kierowcą Formuły 1.


- Mówiąc szczerze, to cieszę się z tej posady, bo daje mi ona dużą ilość wyzwań, a dzięki niej mogę też przyjrzeć się pracy zespołu i ocenić wiele rzeczy z innej perspektywy. Kiedy jesteś etatowym zawodnikiem, to widzisz wszystko w trybie kierowcy wyścigowego. Inżynierowie, mechanicy, technicy i cały zespół wykonuje swoją pracę, ale ty, jako kierowca wyścigowy nie zagłębiasz się w to wszystko zbyt głęboko. Teraz mam taką możliwość - podkreślił 33-latek.


- To dla mnie dobra szansa i jestem szczęśliwy, że ją otrzymałem. Dodatkowo sprawia mi to także sporo frajdy. Myślę, że przede mną bardzo interesujący rok - dodał były reprezentant BMW Sauber oraz Renault, którego na torze ponownie zobaczymy dopiero w pierwszym piątkowym treningu przed GP Hiszpanii, czyli 11 maja.

piątek, 09 marca 2018
(9.03.) Robert Kubica wyjaśnił przyczyny absencji, Sirotkin pobił czas Polaka!
Robert KubicaRobert Kubica wyjaśnił, skąd pojawiła się nagła i zaskakująca zmiana planów Williamsa odnośnie czwartego dnia drugiej tury testów zimowych Formuły 1. Polak przyznał, że to on sam poprosił ekipę z Grove, aby umożliwiła start w finałowym dniu zajęć swoim etatowym kierowcom.




- Wiem, że wygląda to dziwnie, ale to naprawdę była moja decyzja. Przyszła od mojej strony, a ludzie reagują, jakbym chciał oddać serce. A tu chodzi o optymalizację wyniku w Australii - przekazał krakowianin, co zacytował na swoim profilu na Twitterze dziennikarz Przeglądu Sportowego, Cezary Gutowski.


Przypomnijmy, że pierwotnie informowano, że w finałowym dniu testów w samochodzie brytyjskiej drużyny zasiądą Kubica oraz Siergiej Sirotkin. 33-latek miał testować w sesji przedpołudniowej, a po przerwie obiadowej w kokpicie FW41 mieliśmy zobaczyć Rosjanina. W komunikacie przesłanym do mediów, przedstawiciele Williamsa powiadomili jednak, że w piątek na torze pojawią się dwaj podstawowi zawodnicy ekipy, czyli Sirotkin i Lance Stroll.


Na obecną chwilę, Sirotkin testujący od rana na swoim najlepszym kółku uzyskał czas 1.19,189, czym pobił czwartkowy wynik krakowianina, będący do tej pory najlepszym rezultatem Williamsa podczas tegorocznych testów.


(9.03.) Claire Williams: Robert Kubica sam zrezygnował z piątkowych testów!
Claire Williams: Robert Kubica sam zrezygnował z piątkowych testówMikołaj Sokół przekazał za pośrednictwem Twittera, że Robert Kubica sam zrezygnował z możliwości odbycia piątkowych testów na torze w Barcelonie. Cytuje przy tym wypowiedź Claire Williams, która przyznała, że Polak zrobił to, by główni kierowcy teamu - Lance Stroll i Siergiej Sirotkin - mogli lepiej oswoić się z bolidem.




Pierwotnie Kubica miał zasiąść w bolidzie w czwartek i piątek, uczestnicząc w porannych sesjach testów, jednak po pierwszym z dwóch dni pojawiła się informacja, że na tym jego występy się zakończą. Wydawało się, że była to decyzja szefostwa ekipy, jednak jak się okazuje, taką decyzję podjął Polak.


Obecny w Barcelonie dziennikarz Eleven, Mikołaj Sokół, cytuje na Twitterze wypowiedź Claire Williams, zastępcy szefa zespołu. "To był pomysł Roberta, by po wcześniejszych problemach z pogodą dać więcej czasu kierowcom wyścigowym. Jego doświadczenie i dojrzałość są cenne" - powiedziała.


Jako ciekawostkę wypada dodać fakt, że w czwartek Kubica ustanowił najlepszy czas testów spośród wszystkich kierowców Williamsa.


czwartek, 08 marca 2018
(8.03.) Testy w Barcelonie:najlepszy czas Sebastiana Vettela, Robert Kubica najszybszy z Williamsa!!
Robert KubicaRobert Kubica uzyskał ósmy czas wśród dziesięciu zawodników biorących udział w porannej sesji czwartkowych testów Formuły 1 na torze w Barcelonie. Polak wykręcił rezultat 1.19,629 sekundy, co było najlepszym wynikiem teamu Williams podczas środowej i czwartkowej sesji w Katalonii. Najlepszy był Sebastian Vettel z Ferrari, który pobił nieoficjalny rekord toru czasem 1.17,182 sekundy.




Krakowianin pojawił się na torze około 9:15, wyjechał jednak na oponach z zielonymi paskami, czyli na tak zwanych przejściówkach, pokonał dwa okrążenia i wrócił do boksu. Po kolejnych 15 minutach znów pojawił się na torze, ale po krótkim przejeździe, wrócicił do garażu.

Gdy wreszcie nasz rodak wyjechał na tor na dłużej, zrobił to na miękkich oponach. Najpierw wykręcił czas 1.23,885 sekundy, później poprawił się na 1.22,749 sekundy, a po kolejnym okrążeniu na 1.21,909 sekundy.


Przez bardzo długi czas jedynym zawodnikiem, który pokonał okrążenie poniżej 80. sekund był Stoffel Vandoorne z McLarena. Jadąc na hipermiękkiej mieszance po godzinie testów wykręcił czas wynoszący 1.19,025 sekundy. Później poprawił się jeszcze na 1.18,855 sekundy. Dobry rezultat wykręcił także Sebastian Vettel z Ferrari (1.19,681 sekundy).


Kubica w międzyczasie ponownie zjechał do boksu, a gdy z niego wyjechał, to także na miękkiej mieszance. I znów zanotował poprawę swoich czasów. Najpierw na 1.20,837 sekundy, a potem na 1.20,788 i 1.20,689 sekundy. Po półtorej godziny jazdy wszyscy zjechali do garażów, a na drugie miejsce wśród najlepszych czasów wskoczył Nico Huelkenberg z Renault, który pojechał w czasie 1.19,412 sekundy (miękka mieszanka).


Po dwudziestu minutach Kubica wyjechał na chwilę na tor i po raz kolejny poprawił swój najlepszy czas na 1.20,674 sekundy. Polak dalej jeździł na miękkich oponach, ale ten rezultat był lepszy jedynie od czasu Marcusa Ericssona z Saubera (1.21,028 sekundy). Gdy Polak był już w boksie, Szwed wykręcił czas 1.20,163 sekundy na supermiękkich oponach i zepchnął Kubicę na dziesiąte miejsce.


Bardzo, bardzo długo najlepszy czas miał Vandoorne, ale po niespełna 2,5 godziny testów jadąc na hipermiękkiej mieszance Huelkenberg wykręcił rezultat 1.18,684 sekundy, czyli o 0,171 sekundy lepszy od Belga. Gdy Kubica ponownie (na miękkich oponach) pojawił się na Circuit de Barcelona-Catalunya przejechał kółko w czasie 1.20,265, a następne w 1.20,202 sekundy. Tym samym wykręcił najlepszy czas Williamsa podczas testów, lepszy od środowych Siergieja Sirotkina i Stroola.


W międzyczasie Sebastian Vettel jadąc na supermiękkich oponach pojechał trasę w czasie 1.18,666, a następnie 1.18,414 sekundy i wyprzedził swojego rodaka z Renault. Nie było niczym dziwnym, gdy Kubica po krótkiej przerwie i ponownym powrocie na tor, znów na miękkich oponach, poprawił swój czas. Tym razem na 1.20,119 sekundy. Był to szósty czas po blisko trzech godzinach testów, ponieważ Kevin Magnussen z teamu Haas pojechał w czasie 1.19,209 sekundy.


Bliski nieoficjalnego rekordu toru był Vettel. Osiągnął czas 1.18,079 sekundy (na ultramiękkiej mieszance), podczas gdy Daniel Ricciardo podczas środowych testów miał 1.18,047. Piątym kierowcą, który zszedł poniżej 80. sekund był Kubica. Polak jadąc na supermiękkich oponach wykręcił rezultat 1.19,922 sekundy po czym ponownie zjechał do boksu i stracił piąty rezultat na rzecz Sergio Pereza z Force India (1.19,901 sekundy, supermiękka mieszanka).


Kubica po dobrym rezultacie Valterriego Bottasa z Mercedesa spadł na siódme miejsce. Fin osiągnął czas 1.19,900 sekundy jadąc na średnich oponach. Wcześniej na drugie miejsce wdrapał się Magnussen, który na supermiękkich oponach wykręcił czas 1.18,576 sekundy.


Minimalnie po kolejnym powrocie na tor poprawił się Kubica. 1.19,917 sekundy na supermiękkiej mieszance wciąż dawało mu jednak siódme miejsce. Kolejne okrążenie wywindowało go ponownie piąte miejsce (1.19,629), które stracił jednak na rzecz Bottasa (1:19.532, średnia mieszanka), a potem Fina wyprzedził jeszcze Ericsson (1.19,403, ultramiękkie opony).


Gdy Robert ponownie zawitał do boksu, nieoficjalny rekord toru pobił wreszcie Vettel. Na hipermiękkiej mieszance przejechał okrążenie Circuit de Barcelona-Catalunya w czasie 1.17,644. Nie był to jednak przypadek, wcześniej osiągnął czas minimalnie gorszy - 1.17,913.


Na 25 minut przed końcem testów Kubica wrócił na tor na miękkich oponach i spadł na ósme miejsce, ponieważ Pierre Gasly z Toro Rosso jadąc na ultramiękkiej mieszance osiągnął rezultat 1.19,358 sekundy. Ostatecznie najlepszy podczas testów był Sebastian Vettel, który zakończył jazdę z najlepszym czasem wynoszącym 1.17,182 sekundy. Polak tuż przed zakończeniem testów wyjechał jeszcze na tor na oponach ze średnią mieszanką.


środa, 07 marca 2018
(7.03.) Testy w Barcelonie:pracowity dzień!
Daniel Ricciardo okazał się być najszybszym kierowcą podczas drugiego dnia testów F1. Był to kolejny bardzo produktywny dzień dla zawodników – aż pięciu z nich przejechało ponad 100 okrążeń.



Testy rozpoczęły się źle dla McLarena. We wtorek Stoffel Vandoorne zmagał się z problemami z samochodem, w wyniku czego przejechał tylko 38 kółek. W środę pech nie opuścił zespołu. W aucie Fernando Alonso zaszła konieczność wymiany silnika, przez co większość dnia testowego Hiszpan spędził w garażu.


W środę najbardziej produktywnym kierowcą był Daniel Ricciardo, który poza wykręceniem najlepszego czasu, przejechał największą liczbę okrążeń. Tuż za nim uplasowali się obaj kierowcy Mercedesa, którzy wyprzedzili najszybszego wczoraj Sebastiana Vettela.


Był to udany dzień dla większości zespołów. Kierowcy Renault wykręcili łącznie aż 190 kółek, a zawodnicy Williamsa 140. Jak podkreślał we wtorek Lance Stroll, pokonanie jak największego dystansu było podstawowym celem zespołu.


Pięć minut przed końcem sesji Charles Leclerc wjechał w pułapkę żwirową w zakręcie numer 12, co wywołało pojawienie się czerwonej flagi na torze i równoznaczne było z zakończeniem środowych testów.

(7.03.) Testy w Barcelonie:Sebastian Vettel z pierwszym czasem, poważne kłopoty McLarena!
Siergiej SirotkinSebastian Vettel był najszybszy w pierwszym dniu drugiej tury testów zimowych Formuły 1 odbywających się na torze Catalunya. Reprezentant Ferrari na średniej mieszance uzyskał czas 1.20,396 i o 0,200 sekundy pokonał Valtteriego Bottasa z Mercedesa, który testował w sesji przedpołudniowej, a swoje najlepsze osiągnięcie uzyskał na miękkim ogumieniu.



Na dziewiątym miejscu sklasyfikowany został Siergiej Sirotkin z Williamsa. Rosjanin na swoim najszybszym okrążeniu popisał się czasem 1.21,588. Za 22-latkiem uplasowali się Sergio Perez (Force India), Marcus Ericsson (Sauber), Stoffel Vandoorne (McLaren) i drugi z kierowców teamu z Grove, Lance Stroll (Williams). Kanadyjczyk był gorszy od zespołowego partnera o blisko półtorej sekundy.


Niska lokata Vandoorne’a, to natomiast „zasługa” ogromnych problemów technicznych, jakie we wtorek towarzyszyły ekipie McLarena. Najpierw, w bolidzie Belga dwukrotnie dochodziło do awarii układu elektrycznego, a następnie pojawił się problem z hydrauliką.


W środę odbędzie się kolejny dzień testów. Na torze zobaczymy m.in. nieobecnych we wtorek Kimiego Raikkonena, Daniela Ricciardo, Estebana Ocona i Fernando Alonso. Przypomnijmy, że Robert Kubica został zgłoszony do startu w czwartek i piątek.


Wyniki pierwszego dnia drugiej tury testów:

1. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.20,396 (171 okrążeń)

2. Valtteri Bottas (Mercedes) 1.20,596 (86)

3. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.20,649 (130)

4. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.20,808 (91)

5. Pierre Gasly (Toro Rosso Honda) 1.20,973 (54)

6. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) 1.21,298 (96)

7. Nico Huelkenberg (Renault) 1.21,432 (48)

8. Carlos Sainz (Renault) 1.21,455 (91)

9. Siergiej Sirotkin (Williams Mercedes) 1.21,588 (42)

10. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.21,643 (93)

11. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) 1.21,706 (120)

12. Stoffel Vandoorne (McLaren Renault) 1.21,946 (38)

13. Lance Stroll (Williams Mercedes) 1.22,937 (86)

14. Brendon Hartley (Toro Rosso Honda) brak czasu (0)


piątek, 02 marca 2018
(2.03.) Polski kierowca ma podpisać kontrakt z Mercedesem. "Czekam na potwierdzenie"!
- Czekam na telefon od Mercedesa z potwierdzeniem: przyjeżdżaj do nas - mówi WP SportoweFakty Patryk Krutyj, pierwszy polski kierowca w esportowej Formule 1.



Patryk Krutyj już od roku jest w kontakcie z Mercedesem. Jednak w ostatnim czasie sprawy nabrały tempa i tuż przed świętami Bożego Narodzenia otrzymał telefon. - Już wcześniej rozmawiałem z Toto Wolffem [szef Mercedesa w F1 - przyp.red.] na temat współpracy w esporcie. Dostałem kontakt do odpowiedniej osoby i mniej więcej od dwóch miesięcy prowadzę poważne rozmowy z Mercedesem, ponieważ oni są w trakcie budowania esportowej drużyny. Byłoby fantastycznie, gdyby się udało! Nie jest jeszcze potwierdzone, dlatego nie chcę zapeszać. Czekam na ostateczny telefon - opowiada nam.


Kontrakt z Mercedesem brzmi dumnie. Pierwotnie ma zostać podpisany na pół roku i wiązałoby się to z wyjazdem do siedziby ekipy z Formuły 1, ponieważ byłaby to już normalna praca. - Rozmawialiśmy pod koniec stycznia. Powiedzieli wówczas, że mają nadzieję, że podpiszą ze mną kontrakt, ale potrzebują jeszcze trochę czasu na dopięcie wszystkich spraw. Pozostaje mi cierpliwie czekać - dodaje.


Student dziennikarstwa, a jakże, motoryzacyjnego był jedyny Polakiem w stawce, który wziął udział w pierwszych esportowych mistrzostwach zorganizowanych przez Formułę 1. Żeby dostać się do wielkich finałów trzeba było przejść kwalifikacje, do których stanęło 60 tysięcy uczestników. Była też jedna dzika karta i dostał ją... Patryk Krutyj.


- Jeździłem na prawdziwe Grand Prix od czterech lat. Znalazłem sobie miejsce, gdzie się wygrywa bilet do padoku na niedzielę. Mocno się wkręciłem i w ciągu trzech lat udało się wygrać z dziesięć razy. Dzięki temu zyskałem renomę u ludzi, którzy to organizują. Oni stwierdzili, że popchną mnie w esport. I takich dzikich kart było więcej, ale podobno ostateczny głos miał David Coulthard [były kierowca F1 - przyp.red.] i to on mnie wybrał - opowiada. - Ale wie pan, to nie było też tak, że dostałem dziką kartę i byłem ostatni w wyścigu. Pokazałem swoje umiejętności i bez problemu wszedłem do finału - dodaje.

(2.03.) Dwa kolejne dni testów dla Roberta Kubicy!
Robert KubicaPotwierdziły się doniesienia "Auto Motor und Sport", który rano podawał, że w przyszłotygodniowych testach weźmie udział Robert Kubica. Informację o tym przekazał partner Polaka z zespołu, Siergiej Sirotkin.




Niemiecki "Auto Motor und Sport" informował, że w przyszłym tygodniu podczas kolejnych testów w Barcelonie w bolidzie Williamsa ma zasiąść Robert Kubica. Na potwierdzenie tej informacji trzeba było czekać do południa, kiedy to plan na najbliższy tydzień przedstawił Siergiej Sirotkin.


"Sirotkin zdradził że plan jazd na przyszły tydzień jest obecnie taki, jak na ten. To oznacza dwa kolejne popołudnia dla Roberta Kubicy" - napisał na Twitterze Cezary Gutowski, dziennikarz "Przeglądu Sportowego".


To oznacza, że Kubica zaprezentuje się na torze obok Sirtokina i Lance'a Strolla. Pierwsze testy w Barcelonie odbyły się w tym tygodniu. Polak jeździł we wtorek, kiedy to przejechał około 40 okrążeń. Środowa sesja, podczas której znów miał jeździć Kubica, została odwołana ze względu na padający śnieg.
czwartek, 01 marca 2018
(1.03.) Lance Stroll i Siergiej Sirotkin chętnie korzystają z wiedzy i doświadczenia Roberta Kubicy!
Robert KubicaRob Smedley, pełniący funkcję dyrektora działu inżynierii zespołu Williams, jest pod wrażeniem pracy, jaką w pierwszych w tym sezonie testach na torze w Barcelonie wykonał Robert Kubica. Szczególną uwagę zwróciła udana współpraca Polaka z dwoma kierowcami wyścigowymi brytyjskiego teamu.




Minęły dwa dni testowe w wykonaniu Roberta Kubicy, awizowanego w roli rezerwowego przez zespół Williams na zbliżający się sezon. Polak przejechał w bolidzie łącznie 46 okrążeń i zrobił spore wrażenie na całym zespole. Nie chodziło tylko o wyniki, ale o współpracę pomiędzy kierowcami, mechanikami i kierownictwem.


- Zauważyłem, że Stroll i Sirotkin chętnie sięgają po jego doświadczenie, to wspaniale. Robert chętnie się angażuje i dzieli swoimi uwagami. Wykona dla nas kilka testów, zatem będzie na bieżąco z rozwojem samochodu i będzie mógł nam doradzać. Uważam, że działa to bardzo dobrze - powiedział Rob Smedley.


Wskazówki polskiego kierowcy miały być w stolicy Katalonii bardzo cenne dla całego zespołu, a współpraca pomiędzy trójką kierowców wzorowa. To bardzo ważne w kontekście zmienionej organizacji w Williamsie, który w tym sezonie przydzielił po dwóch inżynierów do każdego ze swoich wyścigowych kierowców. Lance Stroll będzie nadal działał pod okiem Jamesa Urwina i Luki Baldisserriego. Sirotkin został przydzielony pod skrzydła Andrew Murdocha i Paula Williamsa.


- Powiększamy nasz personel i wprowadzamy w nim pewną rotację – zamierzamy to zrobić już w nadchodzącym sezonie. Mamy dwóch młodych kierowców, więc najważniejsze jest, aby informacje przez nich uzyskiwane były jak najszybciej przekazywane całemu zespołowi - zakończył Brytyjczyk pracujący dla Williamsa.
Archiwum