Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
czwartek, 04 czerwca 2009
Liczą na poprawki-Ferrari przed GP Turcji!
Przed Grand Prix Turcji team Ferrari przygotował kilka poprawek w F60. Inżynierowie włoskiego zespołu zmodyfikowali m.in. podwójny dyfuzor. - Ferrari w ciągu ostatnich trzech lat zawsze doskonale radziło sobie na tureckim torze. Jednak tym razem to nie my, a Brawn GP jest faworytem. Oni wygrali pięć z sześciu dotychczasowych wyścigów -powiedział Kimi Raikkonen.

- W Monako zrobiliśmy krok w przód, jeżeli chodzi o wynik, ale musimy być cierpliwi. Zdaję sobie sprawę z tego, że nasi fani chcieliby ponownie ujrzeć nas na podium, ale musimy być realistami. Na pewno jesteśmy bliżej czołówki. Dokonaliśmy również kilku poprawek, jednak należy pamiętać, że inni także pracowali - stwierdził Iceman.

Felipe Massa zwyciężał w Stambule trzykrotnie. Brazylijczyk ma nadzieję, że wprowadzone poprawki w jego bolidzie umożliwią mu walkę o kolejne zwycięstwo. - Od trzech lat wygrywam w Turcji, zawsze startując z pole position. Myślę, że trudno jest wyjaśnić, dlaczego tak dobrze się czuję na tureckim torze. Zawsze mieliśmy tutaj fantastyczne weekendy. Wszystko szło po naszej myśli.

- Mam nadzieję, że będę w stanie kontynuować dobrą passę. W Stambule będziemy mieli kolejne poprawki w pakiecie aerodynamicznym. Wydaje się, że pomoże nam to w walce o czołowe lokaty. Wszystko dzięki chłopakom, którzy ciężko pracują w fabryce. Chcemy jak najszybciej poprawić nasze osiągi, aby znowu zwyciężać. Byłoby fantastycznie, jeżeli wygrałbym w Turcji
- zakończył Massa.
środa, 03 czerwca 2009
Robert Kubica zarobił już w Formule 1 100mln zł!

Agencja My Photo


Według niemieckiego magazynu Auto Motor und Sport Robertowi Kubicy już udało się wskoczyć do grupy najlepiej zarabiających kierowców Formuły 1. Lokuje się na bardzo dobrym piątym miejscu, po Hamiltonie, Raikkonenie, Alonso i Massie, z wynikiem 10 milionów euro rocznie.

Jako jeden z pięciu uczestników najbardziej prestiżowych wyścigów na świecie może pochwalić się kontraktem gwarantującym ośmiocyfrową kwotę na koncie - pisze Fakt. Ale to nie wszystko. Jeden z najpopularniejszych polskich sportowców dodatkowe pieniądze otrzymuje dzięki kontraktom reklamowym, między innymi z produkującą eleganckie zegarki firmą Certina. Szwajcarzy są związani z Robertem od momentu, kiedy pojawił się w F1 i co roku przedłużają przynoszący mu około miliona złotych kontrakt. Za kampanię reklamową z udziałem uznawanego za jednego z najszybszych facetów w F1 Kubica może skasować nawet 5 milionów.

Kubica zarabia także na swoim pozazawodowym hobby, którym jest gra w pokera. Nieoficjalnie mówi się, że za przyjście na turniej pokerowy żąda równowartości miliona złotych.

Przy ostrożnej kalkulacji wychodzi na to, że od grudnia 2005 roku, kiedy to Kubica rozpoczął swoją niespodziewaną karierę w F1, zarobił już okrągłe... 100 milionów złotych. Ciekawe ile jeszcze wyciśnie. Miliard?

poniedziałek, 01 czerwca 2009
"Z podwójnym dyfuzorem po punkty"-BMW Sauber przed GP Turcji!
- Tor w Stambule całkowicie różni się od Monako. To nowoczesny obiekt z kilkoma szybkimi zakrętami. Najsławniejszy jest lewy zakręt nr 8. Oczywiście liczę na lepszy wynik, niż w ostatnim wyścigu - krótko powiedział Robert Kubica, dla którego będzie to czwarta wizyta w Turcji w roli kierowcy Formuły 1. W sezonie 2006 zajął 12. miejsce, rok później był 8., a w poprzednim sezonie wywalczył 4. pozycję.

- Mam nadzieję, że nasz słaby występ w Monako to wyłącznie efekt tego, że bolid źle spisuje się na tego typu torach. W Hiszpanii mieliśmy postęp, a na Stambuł przygotowaliśmy kolejne udoskonalenia, w tym podwójny dyfuzor - przypomniał Nick Heidfeld, piąty w ubiegłorocznym wyścigu.

- Turecki tor ma niezmiernie fajne sekcje - szczególnie zakręt nr 8, który jest dużym wyzwaniem - jest długi, szybki i ma kilka szczytów. Jest też długa prosta wymagająca dłużej prędkości maksymalnej - dodał Niemiec. - Stambuł to ogromne miasto, międzynarodowe i fascynujące. Będę tam od środy na eventach firmy Intel. Będę nocował w hotelu po europejskiej stronie i ponownie na tor będę dojeżdżał skuterem - zdradził.

- Wyniki osiągnięte przed GP Turcji są dla nas otrzeźwiające. Nikt w zespole nie spodziewał się, że będą takie. Po kroku do przody w Hiszpanii, w Monako nie mieliśmy prędkości. Aby odzyskać naszą konkurencyjność musimy przyspieszyć tempo naszego rozwoju. W Stambule zrobimy kolejny krok do przodu - skorzystamy z nowego dyfuzora - powiedział Mario Theissen, szef BMW Motorsport.

- Pojawimy się na starcie w Turcji z nowym pakietem aerodynamicznym zawierającym podwójny dyfuzor. Ponieważ model F1.09 nie był do tego przystosowany, musieliśmy wykonać wiele pracy, aby go do tego elementu przystosować. Mamy zmiany w przednim skrzydle, sekcjach bocznych, osłonach kół i tylnej części pokrywy silnika. Spodziewamy się, że to będzie kolejna poprawa, ale wiemy, że rywale również nie próżnują - dodał Willy Rampf, koordynator techniczny BMW Sauber.

- W wyścigu w Monako mieliśmy problemy z oponami. Na Turcję firma Bridgestone przygotowała miękką i twardą mieszankę. Twardsza będzie ogromnym wyzwaniem dla inżynierów - przyznał. - Istanbul Park jest torem, gdzie jeździ się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Są tutaj wolne miejsca, które wymagają dobrej trakcji, ale także szybkie części jak np. zakręt nr 8, który należy pokonać w jednej linii z prędkością ok. 250 km/h. Tor ten wymaga bardzo dobrze zbalansowanego samochodu. Po słabym GP Monako mamy nadzieję, że tutaj zrobimy dobry wynik - powiedział Niemiec.
piątek, 29 maja 2009
FOTA proponuje kompromis FIA!
środa, 27 maja 2009
poniedziałek, 25 maja 2009
"Zmierzamy w dobrym kierunku"-Ferrari po GP Monako!
Kimi Raikkonen w Monako stanął na najniższym stopniu podium. - Nie mogę być zadowolony z trzeciego miejsca, moim celem zawsze jest zwycięstwo - buńczucznie powiedział "Iceman". - Jednak to podium jest satysfakcjonujące dla całego zespołu, zważywszy na początek sezonu w naszym wykonaniu. Cieszę się, że udało nam się wrócić do rywalizacji na początku stawki. Przez ostanie tygodnie zrobiliśmy prawdziwy krok naprzód w kategoriach naszych osiągów i ten rezultat potwierdza to. Ciągle musimy gonić najlepszych, ale zmierzamy w dobrym kierunku. Tego weekendu, jeśli coś zagrałoby inaczej, rezultat też mógł być inny – straciłem kilka cennych sekund m in. podczas mojego drugiego zjazdu do boksu. Ogólnie powinniśmy być zadowoleni - zakończył Fin.

O jedną pozycję gorszy był Felipe Massa. - Jestem bardzo szczęśliwy ze względu na dzisiejszy wynik. Bolid był dzisiaj bardzo konkurencyjny. To jasne, że jesteśmy na drodze powrotnej na szczyt i być może już niedługo będziemy bili się o zwycięstwa. Na starcie straciłem wiele na walce z Vettelem. Potem popełniłem błąd i wyprzedził mnie też Rosberg. Potem powróciłem do odpowiedniego rytmu i myślę, że mogłem wyprzedzić Kimiego. Na drugim pit stopie stałem dłużej niż on, potem znalazłem się za Buttonem i nie byłem w stanie wykorzystać okazji. Start na twardych oponach był najlepszym wyjściem, gdyż ciągle brakuje nam docisku aerodynamicznego, żeby powalczyć z Brawnami, za wcześnie by mówić, że jesteśmy drugą siłą w stawce. Pewne jest to, że cały czas pracujemy i w przyszłości zaobserwujemy dalsze rezultaty - powiedział Brazylijczyk.
"Po raz trzeci"-Brawn GP po GP Monako!
- Wygranie Grand Prix Monako to jest coś, o czym marzy się jako dziecko i jako kierowca wyścigowy, spełnienie tego marzenia, to coś wspaniałego. Wygrana w Monako to wyjątkowe uczucie. Rubens zajął świetne drugie miejsce, podwójne zwycięstwo dla zespołu Brawn GP jest fantastyczne. Wydawało się, że wyścig trwa wiecznie, a bariery były coraz bliżej i bliżej. Ale przez kilka ostatnich okrążeń mogłem się zrelaksować i cieszyć się chwilą - cieszył się Jenson Button.

- To niewiarygodny dzień, zakończony improwizowanym sprintem na podium wzdłuż prostej startowej. Muszę powiedzieć, że to długa droga, ale wspaniale było zobaczyć reakcje kibiców i mam nadzieję, że fanom także podobał się nasz wspaniały wyścig. Bolid dzisiaj spisywał się dobrze, nie mieliśmy najlepszego początku weekendu, więc to zwycięstwo jest jeszcze większym osiągnięciem. Dla zespołu, dla Mercedes-Benz i dla mojej rodziny, która tutaj była, aby oglądać wyścig, dzisiejszy dzień był kulminacyjnym punktem wyjątkowego sezonu - dodał Brytyjczyk.

- Kolejne podwójne zwycięstwo dla zespołu jest niesamowite. Miałem naprawdę dobry start na miękkich oponach i byłem w stanie wyprzedzić Kimiego przed pierwszym zakrętem, co dało mi dobrą pozycję do walki z Jensonem - powiedział Rubens Barrichello. - Miałem niesamowite tempo, ale jazda tuż za nim wpływała na mój balans aerodynamiczny i miałem problemy z ogromnym grainingiem na tylnych oponach, przez co straciłem sporo czasu. Mieliśmy wspaniałą strategię, a ja zjechałem wcześniej niż planowaliśmy, aby utrzymać drugie miejsce, ale wtedy Jenson był już 10 sekund przede mną. Niemniej był to wspaniały wyścig a walka z Kimim dała mi wiele radości. Nadal liczę się w walce i zbieram możliwie najwięcej punktów naciskając na Jenosna tak mocno, jak będę mógł - dodał Brazylijczyk.
niedziela, 24 maja 2009
"Przebita opona,hamulce.."-BMW Sauber po GP Monako!
- Próbowałem zyskać kilka pozycji na starcie i pierwszym okrążeniu, ale tym razem nie udało się. Tutaj jest zbyt wąsko. Na długi czas utknąłem za Sutilem. Chyba miał problemy z oponami, a raz nawet dotknąłem jego bolidu. W pierwszym zakręcie Lewis uderzył we mnie, ale na szczęście mogłem kontynuować jazdę - zrelacjonował Nick Heidfeld. - Jechałem na jeden postój, a na miękkiej mieszance miałem problemy, bo bardzo się zużywała. Zrobiliśmy wszystko, co mogliśmy, ale byliśmy tutaj zbyt wolni - przyznał.

- Mieliśmy problemy przez cały weekend. Miałem problem na starcie i spadłem na koniec stawki. Potem złapałem kapcia w tylnej prawej oponie. Po koniecznym pit stopie miałem dobre okrążenia, mimo zatankowanego bolidu. Ostatecznie musiałem wycofać się z powodu problemów z hamulcami - dodał Robert Kubica.

- Nie mogliśmy osiągnąć lepszego wyniku w ten weekend. Nie byliśmy konkurencyjni i w efekcie nie mamy punktów - przyznał Mario Theissen, szef BMW Motorsport. - Żeby spełnić nasze oczekiwania, musimy przyspieszyć tempo naszego rozwoju. Na drugim okrążeniu Robert złapał kapcia, a później miał problemy z hamulcami, przez co musiał się wycofać. Nick był pierwszym kierowcą, który zmieniał opony na miękkie. Żaden inny nie jechał na nich tak długo, więc dramatycznie się zużyły, ale pod koniec było nieco lepiej.

- Po treningach i kwalifikacjach wiedzieliśmy, że dzisiejszy wyścig będzie trudny. Przejazd Nicka obył się bez żadnych incydentów. Na ostatnich okrążeniach był on w stanie obronić swoją pozycję przed Lewisem, mimo że nie miał już opon. Robert złapał gumę na początku wyścigu. Musieliśmy ściągnąć go do boksów z powodu problemów z hamulcami. Ogólnie był to rozczarowujący weekend. Teraz naszym celem jest bycie konkurencyjnymi w Stambule. Czeka nas wiele pracy - zapowiedział Willy Rampf, koordynator techniczny BMW Sauber.
Archiwum