Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
piątek, 27 marca 2009
GP Melbourne(Australia):pierwszy trening dla Williamsów,Kubica 13!
Trzeci rezultat "wykręcił" Kimi Raikkonen. Drugi kierowca BMW Sauber - Nick Heidfeld uzyskał 11. czas, a mistrz świata Lewis Hamilton - 16.

Sesja przebiegała w miarę spokojnie, nie zdarzył się żaden wypadek, chociaż często kierowcy "wizytowali" pobocza. Duży poślizg zanotował jedynie Nelson Piquet, który w pierwszym zakręcie wpadł w poślizg i wjechał w żwir, ale mógł kontynuować sesję. Problemy mieli natomiast Sebastian Vettel, który zatrzymał się na torze i przejechał jedynie 4 okrążenia, oraz Mark Webber, który zaliczył 7 okrążeń.

Robert Kubica pojawił się na torze jako pierwszy, bez problemów technicznych przejechał 21 okrążeń, miał jednak spore problemy z przyczepnością tylnej osi. Polak uzyskał 13. rezultat, stracił do Nico Rosberga 1,8 sekundy.
MKierowcaKrajZespółCzasOkr.
1Nico RosbergNiemcyWilliams1:26,68719
2Kazuki NakajimaJaponiaWilliams+0,04921
3Kimi RaikkonenFinlandiaFerrari+0,06324
4Rubens BarrichelloBrazyliaBrawn GP+0,53921
5Heikki KovalainenFinlandiaMcLaren+0,76615
6Jenson ButtonW.BrytaniaBrawn GP+0,78012
7Felipe MassaBrazyliaFerrari+0,95524
8Timo GlockNiemcyToyota+1,02324
9Adrian SutilNiemcyForce India+1,30620
10Fernando AlonsoHiszpaniaRenault+1,43616
11Nick HeidfeldNiemcyBMW+1,45020
12Jarno TrulliWłochyToyota+1,45522
13Robert KubicaPolskaBMW+1,82421
14Giancarlo FisichellaWłochyForce India+1,91616
15Sebastien BuemiSzwajcariaToro Rosso+2,09827
16Lewis HamiltonW.BrytaniaMcLaren+2,35518
17Mark WebberAustraliaRed Bull+2,3947
18Nelson PiquetBrazyliaRenault+2,77425
19Sebastien BourdaisFrancjaToro Rosso+2,81221
20Sebastian VettelNiemcyRed Bull+3,2854
Renault przed sezonem!
Hiszpański zawodnik zapewnia, że jego team dobrze wykorzystał zimową przerwę. - Pierwszy testy były trudne, gdyż zawiodła nas pogoda. Szybko wprowadziliśmy poprawki w kolejnych testach i udało się nam poprawić samochód. Nauczyliśmy się jak optymalizować ustawienia. Mamy samochód, który jest łatwy w prowadzeniu. Najważniejsze teraz jest to, aby zachować poprawę i rozwój samochodu w trakcie całego sezonu - powiedział mistrz świata z 2005 i 2006 roku.

- Z KERS i ruchomym skrzydłem wszyscy kierowcy mają więcej pracy do wykonania w kokpicie. Podczas testów ciężko pracowałem, aby dostosować się do nowego systemu. Jestem zadowolony z KERS, który udało nam się rozwinąć, co być może da nam przewagę na początku sezonu. Nie wiem, czy dzięki niemu łatwiej będzie wyprzedzać rywali, ale z pewnością poprawią się czasy okrążeń - dodał Fernando Alosno.

Kierowca Renault zapowiada, że w Australii może dojść do niespodzianki. - Albert Park zawsze było dobre dla Renault, dlatego liczę na udany weekend. Uważam, że kolejność zespołów będzie inna niż podczas wcześniejszych wyścigów, gdzie dominowały Ferrari i McLaren. Dzięki nowym przepisom wydaje się, że wiele zespołów będzie walczyć o zwycięstwo. Jeżeli dopisze nam szczęście, to my także będziemy w tej grupie - zakończył.

- W tym sezonie bolidy są całkowicie inne od tych z poprzednich lat, dlatego wszyscy zawodnicy musieli przystosować się do nowych warunków. Nauczenie się systemu KERS było wielkim wyzwaniem dla inżynierów oraz kierowców. Musimy przystosować się do slicków, ale jestem zadowolony z ich powrotu, gdyż dają więcej przyjemności z jady - powiedział Nelson Piquet.

Według Brazylijczyka w Australii bolid Renault będzie konkurencyjny. -Tor w Melbourne jest trudny. Jest to połączenie normalnego toru z częściami miejskimi, z wieloma wolnymi zakrętami oraz szybkimi sektorami. Bardzo lubię to miasto. Są tu fantastyczni fani i dzięki nim atmosfera jest zawsze wyjątkowa.

- Trudno jest jednoznacznie przewidzieć, gdzie aktualnie się znajdujemy w porównaniu do naszych rywali, dlatego ustalenie celu na ten wyścig jest trudne. Mamy dobry samochód, który jest solidny. Myślę, że będziemy konkurencyjni w Melbourne. Dam z siebie wszystko, aby zakwalifikować się do Q3 i jeżeli będę miał szczęście to zdobędę punkty
- zakończył.
Ferrari przed sezonem!
Zdaniem Felipe Massy czarnym koniem niedzielnego wyścigu może być najmłodszy zespół w stawce - Brawn GP. - Długo czekaliśmy na Grand Prix Australii, ale jesteśmy już gotowi i nie mogę się doczekać wyścigu. Jadę do Australii z wielką wiarą i optymizmem. Podczas testów widzieliśmy, że jest kilka silnych zespołów, zwłaszcza zaskoczył nas Brawn GP. Wygląda na to, że mają w chwili obecnej najszybszy samochód i uważam, że ich tempo jest naprawdę dobre. Wszystko okaże się w Melbourne, ale według mnie dobrze wykorzystali testy - chwali rywali wicemistrz świata.

- Jestem w stu procentach przygotowany do nowego sezonu. Popełniliśmy kilka błędów w ubiegłym roku, ale przez całą zimę pracowaliśmy bardzo ciężko, aby poprawić to, co wtedy zawiodło. Wszyscy analizowali błędy i starali się je naprawić. Myślę, że jesteśmy dobrze przygotowani i wykonaliśmy kawał solidnej roboty.

- Mój partner z zespołu nadal jest bardzo groźnym zawodnikiem i uważam, że Kimi będzie szybki. Mój cel jest prosty. Chcę być równie groźny, jak w sezonie 2008. Aby to osiągnąć muszę być skoncentrowany i ciężko pracować. Pierwszy wyścig zawsze jest trochę nieprzewidywalny, jednak nie mogę się doczekać startu w Melbourne
- powiedział Massa.

Kimi Raikkonen solidnie przygotowywał się do nowego sezonu. - Podczas tej zimy dużo czasu spędzałem wspólnie z rodziną oraz moimi przyjaciółmi w Szwajcarii i Finlandii. Oprócz tego mnóstwo godzin poświęciłem na treningi, aby być dobrze przygotowanym do tego wymagającego sezonu - stwierdził.

Fiński kierowca nie potrafi na razie wskazać najgroźniejszego rywala dla jego teamu. - Ciężko jest cokolwiek przewidzieć, ponieważ nastąpiły poważne zmiany w regulaminie. Nie potrafię określić, w jakiej formie są pozostałe ekipy. Ferrari było bardzo konkurencyjne podczas testów. Dopiero w Melbourne okaże się, gdzie jesteśmy i gdzie są nasi rywale. Na pewno będziemy potrzebować kilku wyścigów, aby mieć jasną sytuację odnośnie naszej formy - uważa Iceman.

Były mistrz świata stwierdził, że nowy bolid spisuje się doskonale. - Mogę potwierdzić, że bardziej lubię F60 niż zeszłoroczny samochód. Jest on o wiele przyjemniejszy w prowadzeniu i przypomina mi bolidy sprzed kilku lat. Zarówno dla kierowcy jak i zespołu ważne jest, aby mieć dobry start do sezonu, zwłaszcza pamiętając o tym, jak zakończyły się poprzednie dwa sezony w klasyfikacji kierowców. W 2007 roku zdobyłem tytuł jednym punktem, zaś w sezonie 2008 mojemu zespołowemu partnerowi zabrakło jednego punktu. W Australii naszym celem będzie natychmiastowe zdobycie kilku punktów - zakończył Fin.
czwartek, 26 marca 2009
BMW Sauber przed sezonem!
Podobnie jak wszyscy kierowcy, również Robert Kubica nie może doczekać się pierwszego wyścigu. - Cieszę się, że sezon wreszcie rusza i wszystkie spekulacje się skończą. Interesujące będzie przekonanie się, jak konkurencyjne są poszczególne zespoły - powiedział polski kierowca.

Kubica jest fanem torów ulicznych, a do takich zalicza się australijski Albert Park. - Jest to jeden z moich ulubionych obiektów. Musisz być na nim bardzo dokładnym i dotyczy to całego toru, trzeba ciągle trzymać się czystej linii. Ale precyzja będzie szczególnie potrzebna na pierwszym zakręcie, gdy będziemy walczyć o pozycje z dużo szerszymi przednimi skrzydłami, niż w sezonie 2008. Jestem niemal pewny, że będzie to interesujący wyścig. Dodatkowo Melbourne jest bardzo przyjemnym miejscem, a kibice tworzą specyficzną atmosferę dla wszystkich w F1 - ocenił Kubica, który w ubiegłym roku nie dojechał do mety, bo został staranowany przez Kazuki Nakajime (Williams). Nie ukończył także wyścigu w 2007 roku, kiedy w bolidzie F1.07 zawiodła skrzynia biegów.

- Z ogromną niecierpliwością czekam na Australię - przyznał Nick Heidfeld. - Tym razem będzie szczególnie interesujące zobaczyć, jak walczą poszczególne zespoły. Zakończy się czas spekulacji, od teraz będą liczyć się tylko fakty. Od ubiegłego roku wiele się zmieniło i przez to mamy wiele pytań bez odpowiedzi. Jaki efekt da KERS? Jak będą zachowywać się ruchome przednie skrzydła? Co stanie się na starcie, gdy będziemy jechać koło w koło z szerokimi przednimi skrzydłami? Czy wyprzedzanie naprawdę będzie łatwiejsze? - wyliczył Niemiec.

- W zeszłym roku podczas zimowych testów nie wszystko szło po naszej myśli, ale zaskoczyliśmy silnym występem w Australii. Tym razem wszystko podczas testów szło bardzo dobrze i liczę, że potwierdzimy to w Melbourne - dodał.

Niemiec w sezonie 2008 startując z 5. miejsca dojechał na 2. miejscu przegrywając jedynie z Lewisem Hamiltonem. Dla Heidfelda będzie to jubileuszowy, 10 wyścig Formuły 1 na Albert Park. Oprócz 2. miejsca przed rokiem, niemiecki kierowca ma także na koncie trzy 4. pozycje (2007, 2006, 2001), raz był 9. (2000), a w latach 2002-2005 nie kończył wyścigów z powodu defektów lub kolizji.

- Początek sezonu, który przynosi chyba największe zmiany w historii F1, jest już w zasięgu wzroku. Cieszymy się, że Australia ponownie otwiera rywalizację. Jest tam zawsze specyficzna atmosfera - Australijczycy naprawdę kochają sporty motorowe - przyznał szef BMW Motorsport Mario Theissen. - W poprzednim roku Nick zajął 2. miejsce, w tym roku również liczymy na udany start sezonu. Zmierzamy w dobrym kierunku z F1.09, obaj kierowcy i inżynierowie mają bardzo pozytywne wrażenia po testach. Dodatkowo Nick i Robert przeprowadzili pełne symulacje wyścigów bez jakichkolwiek problemów technicznych - przypomniał.

BMW Sauber cały czas nie ogłosiło czy użyje KERS. Deklaracje takie złożyły już zespoły Ferrari i Renault. - Nasz KERS jest gotowy do użycia w Melbourne. Oba samochody testowaliśmy z systemem i wyniki były bardzo dobre - powiedział Theissen. - Teraz musimy rozważyć wszystkie za i przeciw. Plus to dodatkowe 82 KM, które kierowca ma do dyspozycji przez 6,6 sekundy na każdym okrążeniu. Jednak to dodatkowe kilogramy wagi bolidu, co ma wpływ na rozkład masy i zużycie opon. Decyzje będziemy podejmować w zależności o toru i kierowców - zdradził.
Honda przed sezonem!
Większość kibiców Formuły 1 zastanawia się, na co będzie stać nową w stawce ekipę. Jej szef Ross Brawn studzi emocje i przyznaje, że już sam start w GP Australii jest sukcesem. - Naszym celem było pojawienie się na starcie sezonu w Melbourne i wszystkie nasze plany były temu podporządkowane. Jestem ekstremalnie dumny, że zrealizowaliśmy nasze zamierzania i GP Australii będzie początkiem nowego etapu dla naszego zespołu. Model BGP 001 jest efektem 15 miesięcy intensywnej pracy, zespół fantastycznie pracował, by przygotować dwa samochody na pierwszy wyścig - powiedział Brytyjczyk.

- W ciągu naszego krótkiego, ale decydującego programu testów przez ostatnie dwa tygodnie wzmocniliśmy nasze przekonanie, że BGP 001 to dobry samochód i dobra platforma do rozwijania w tracie sezonu. Podczas siedmiu dni testów skoncentrowaliśmy się na niezawodności oraz zrozumieniu naszego bolidu w warunkach wyścigu. Jesteśmy zadowoleni z wyników i początkowego tempa, ale wiemy, że dopiero rozpoczęliśmy pracę. Jazdy podczas treningów w Melbourne będą kluczowe i będziemy musieli przejechać tak wiele kilometrów, jak to tylko możliwe, żeby przystosować samochody do upodobań Rubensa i Jensona - dodał Brawn.

- Pierwszy wyścig sezonu to zawsze ekscytujący weekend, bo żaden zespół nie wie, jak będzie prezentował się w wyścigowych warunkach - przyznał Jenson Button. - Jestem fanem Melbourne jako miasta i jako miejsca pierwszego wyścigu sezonu. Tor jest pięknie usytuowany w Albert Park, jest szybki i przyjemny, ma kilka technicznych zakrętów. Zawsze lubię tutaj jeździć, szczególnie w kwalifikacjach, gdy możesz naprawdę przycisnąć i przejechać szybkie okrążenie.

- Przyjechałem do Melbourne już w sobotę, by mieć kilka dni na aklimatyzację. Zrobię także kilka ćwiczeń z moim trenerem, by przygotować się fizycznie do wyścigu. Z niecierpliwością czekam na GP Australii, które będzie dla nas wyzwaniem, by wycisnąć maksimum z naszego bolidu. Na pewno będzie to ekscytujący weekend - zakończył Brytyjczyk, który nie wspomina miło wyścigu z poprzedniego sezonu, który zakończył się dla niego już na pierwszym zakręcie.

Z niecierpliwością na wyścig w Melbourne czeka także Rubens Barrichello, najbardziej doświadczony kierowca w historii F1. - GP Australii to jedna z ulubionych imprez w kalendarzu, a atmosfera na Albert Park zawsze jest fantastyczna. To będzie ekscytujące pojawić się na starcie z nowym zespołem, z konkurencyjnym samochodem. Będzie to mój 17. sezon w F1. Po zimie jestem bardzo zmotywowany i czekam na stające przede mną wyzwania - powiedział Brazylijczyk. Także on nie ma najlepszych wspomnień z poprzedniego sezonu - wprawdzie dojechał do mety na wysokim 6 miejscu, ale został zdyskwalifikowany za wyjazd z boksów przy czerwonym świetle.
McLaren Mercedes przed sezonem!
Aktualny mistrz świata kierowców Formuły 1, Lewis Hamilton z dużą dozą optymizmu podchodzi do inauguracyjnego wyścigu sezonu. Brytyjczyk o organizacji zawodów w australijskim Melbourne wypowiedział się w samych superlatywach. - Nie ma lepszego miejsca do rozpoczęcia Mistrzostw Świata Formuły 1 od Australii. Pogoda jest fantastyczna, obiekty są wspaniałe a ludzie sprawiają, że czujemy się niezwykle mile widziani. Przede wszystkim każdy przybywa tutaj z powiewem entuzjazmu i oczekiwania - stwierdził 24-letni kierowca.

- Pomimo tygodni zimowych testów, wciąż trudno jednoznacznie wskazać, kto posiada najlepszy pakiet. Odkrywanie tego przez cały weekend na Albert Park jest zawsze fascynujące. Bardzo możliwe, że Vodafone McLaren Mercedes nie przyjeżdża do Melbourne z perspektywami zakładającymi rywalizację na przedzie stawki, jak to miało miejsce w sezonach 2007 i 2008. Niemniej jednak cały team będzie pracował niestrudzenie, aby pomóc nam w powrocie na szczyt - zapewnił Brytyjczyk.

Drugi z kierowców teamu z Woking, Heikki Kovalainen ma bardzo dobre wspomnienia z występu w marcowym Grand Prix Australii 2008. To właśnie wtedy po raz pierwszy zasiadł za sterami bolidu McLarena w oficjalnym wyścigu. - Miałem świetne zawody na Melbourne w ubiegłym roku, gdy debiutowałem w bolidzie stajni Vodafone McLaren Mercedes. Uwielbiam ten tor - jest to obiekt, na którym musisz atakować z dużym entuzjazmem, jeżeli chcesz uzyskać maksimum z bolidu - wyjaśnił.

- Lubię uczucie "powrotu do szkoły" oznaczające inaugurację nowego roku startów w Formule 1 - spotykasz się ze wszystkimi, dzielisz wrażeniami z zimy i niecierpliwie oczekujesz kolejnego dobrego sezonu. Każdy w naszej ekipie jest niezwykle umotywowany i uwzględniając fakt, że do pierwszego wyścigu nie przystąpimy w roli faworytów, będziemy pracować dwadzieścia cztery godziny na dobę, aby tam powrócić - dodał fiński zawodnik.

Obawy kierowców brytyjskiego zespołu podziela szef McLarena, Martin Whitmarsh. - Wchodzimy w nowy sezon świadomi tego, że nie posiadamy jeszcze technicznego pakietu, który pozwoli naszym kierowcom na walkę z przodu stawki. W Formule 1 nie ma miejsca na ukrycie: to czyni ten sport tak wymagającym, a jednocześnie tak nieskończenie pasjonującym - powiedział.

- Jako team, który ściga się w wyścigach cyklu Grand Prix z oczekiwaniami zwycięstw w wyścigach i ciągłej walki o mistrzostwo, wybieramy się do Melbourne pozostając realistami. Niemniej rozpoczynamy sezon z ogromną determinacją, chcąc zaznaczyć swoją pozycję. Nie spoczniemy, dopóki nie uda nam się tego osiągnąć - zakończył Whitmarsh.
Toyota przed Grand Prix Australii!
Dziewiąty zawodnik ubiegłego sezonu, Jarno Trulli z niecierpliwością oczekuje zawodów na Albert Park w Melbourne. Niedzielnym wyścigiem doświadczony Włoch zainauguruje trzynasty sezon w karierze. - Melbourne to wspaniałe miejsce, a Grand Prix Australii zawsze oznacza dobrą zabawę. Jako kierowca Formuły 1 naprawdę chcę się ścigać, więc jestem zadowolony że sezon się rozpoczyna, a my możemy przystąpić do rywalizacji - przyznał. - Jestem totalnie pobudzony przed nowym rokiem startów i pozytywnie widzę nasze szanse - dodał kierowca Toyoty.

Trulli przypomniał o dobrej dyspozycji japońskiej ekipy w sezonie 2008, podkreślając duży wkład całego zespołu w prace nad nowym bolidem. - Wykonaliśmy duży krok do przodu w ostatnim roku dowodząc, że jesteśmy w stanie walczyć o podium i regularnie finiszować w czołowej szóstce. Mamy znacznie więcej doświadczenia, a zespół pracował bardzo ciężko i długo nad TF109. Jesteśmy gotowi na ten sezon, a ja palę się już do startu - zakończył 34-letni Włoch.

Timo Glock zwrócił przede wszystkim uwagę na wyniki zimowych testów, które jego zdaniem mogą napawać optymizmem. - Stawienie się na pierwszy wyścig w tym roku jest bardzo ekscytujące, ponieważ zmiany w regulacjach technicznych na sezon 2009, dają Toyocie dobrą szansę na walkę w czołówce. Ciężko cokolwiek przewidywać, ponieważ nie wiemy nad czym pracowały inne zespoły podczas testów. Niemniej znam nasz program i rezultaty które otrzymaliśmy, są niezwykle zachęcające - wyjaśnił niemiecki zawodnik Toyoty.

- Mam zupełnie inne odczucia rozpoczynając swój drugi rok startów z Toyotą, ponieważ w porównaniu z sezonem 2008, jestem znacznie bliżej zespołu i czuję, że już od pierwszych zawodów mogę startować naprawdę mocno. W ubiegłym roku potrzebowałem kilku wyścigów, aby odnaleźć właściwy kierunek w ustawieniach, jednak nie spodziewam się podobnego problemu w tym sezonie. Australia jest jednym z moich ulubionych miejsc i nie mogę się już doczekać startu - zdradził Glock.

Prezydent Toyoty - John Howett przyznał, że nadchodzący rok rywalizacji w Formule 1 będzie niezwykle ważny dla japońskiego teamu. - Istniejemy po to, aby wygrać i jest to naszym wyraźnym zamierzeniem obejmującym rozpoczynający się sezon. Mamy wszelkie podstawy do tego, aby być optymistami po naszych niezwykle pozytywnych wynikach testów. To ósmy sezon Toyoty w Formule 1 i zdążyliśmy się już bardzo wiele nauczyć. Jesteśmy bardziej doświadczeni i znacznie lepiej wyposażeni na drodze do osiągnięcia sukcesu - podkreślił Brytyjczyk.
Rusza sezon pełen niewiadomych!
Sezon 2009 zapowiada się jako jeden z najbardziej ekscytujących i nieprzewidywalnych. Wszystko przez niemal rewolucyjne zmiany w przepisach technicznych, które spowodowały, że zespoły przygotowując bolidy musiały zaczynać projektowanie od czystej kartki. Cztery najważniejsze zmiany: system odzyskiwania energii kinetycznej (KERS), który da każdemu kierowcy dodatkowe kilkadziesiąt koni mechanicznych przez ok 6 sekund na każdym okrążeniu; zmiany w aerodynamice bolidów - zniknęły wszystkie dodatkowe skrzydełka i owiewki, a przednie i tylne spojlery zostały drastycznie zmodyfikowane. Z przodu skrzydło będzie zdecydowanie szersze i dodatkowo kierowca będzie mógł w czasie wyścigu dwukrotnie zmieniać kąt jego nachylenia, tylne będzie wyższe i węższe niż w poprzednich sezonach.

Kolejna zmiana, najbardziej wyczekiwana przez kierowców, to powrót do gładkich opon - slicków. W dalszym ciągu "gumy" dostarczać będzie Bridgestone, zachowany został przepis o obowiązkowym użyciu dwóch różnych mieszanek w czasie wyścigu. Ostatnia ważna zmiana dotyczy silników, które w sezonie 2009 będą musiały wytrzymać trzy, a nie dwa wyścigi.

Sezon 2009 odbędzie się pod znakiem kryzysu, który nie ominął zespołów Formuły 1. Pod koniec 2008 roku z rywalizacji wycofała się Honda (wykupiona przez Brawn GP), problemy finansowe miały inne ekipy m.in. Williams i Toyota, Renault natomiast obniżył kontrakty swoim kierowcom. Z powodów oszczędnościowych zespoły w czasie sezonu nie będą organizować dużych, kilkudniowych testów, ograniczone zostały także prace w tunelach aerodynamicznych. Wszystko to sprawia, że kluczowe w perspektywie rozwoju bolidów w trakcie sezonu będą piątkowe treningi i już większość zespołów zapowiedziało, że w tym dniu będą jeździć tyle, ile będzie to możliwe.

Zmiany sprawiają, że wskazanie faworytów sezonu 2009 jest niezwykle trudne. Najczęściej wymienia się pięciu kierowców - Lewisa Hamiltona (McLaren), Felipe Massę (Ferrari), Kimiego Raikkonena (Ferrari), Fernando Alonso (Renault) oraz Roberta Kubicę (BMW Sauber). Po ostatnich testach, podczas których zadziwił wszystkich zespół Brawn GP spekuluje się także, że Rubens Barrichello oraz Jenson Button mogą "namieszać", szczególnie na początku sezonu.

Wiele zależeć będzie od systemu KERS, który w sezonie 2009 nie jest jeszcze obligatoryjny. W pierwszym GP Australii na pewno skorzysta z niego Ferrari, McLaren i Renault. Z doniesień prasowych wynika, że w BMW tylko Nick Heidfeld pojedzie bolidem wyposażonym w ten system. Bez urządzenia sezon rozpocznie m.in. Force India, Williams, Toyota. Dlaczego Robert Kubica nie skorzysta z technologicznej nowinki? KERS to dodatkowe 30 kg, a Polak jest jednym z najcięższych kierowców. Dodatkowy ciężar uniemożliwi właściwe wyważenie bolidu, więc zespół, po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw, zdecydował (jeżeli doniesienia prasowe okażą się prawdziwe), że na Albert Park bardziej opłacalne dla Polaka będzie pojechanie bez KERS. Nie oznacza to, że w kolejnych wyścigach Kubica nie wykorzysta systemu, decyzja będzie podejmowana przed każdym weekendem.

W sezonie 2009 w stawce 20 zawodników ujrzymy tylko jednego debiutanta - 21-letniego Szwajcaria Sebastiena Buemi, który w Toro Rosso zastąpił Sebastiana Vettela, który w Red Bull Racing zastąpił kończącego karierę Davida Coultharda. Szwajcar w ubiegłym roku był kierowcą testowym zespołów Red Bulla, dodatkowo ścigał się w GP2, gdzie w klasyfikacji generalnej zajął 6. miejsce. Innych zmian w zespołach nie było.

Sezon 2009, podobnie jak 13 poprzednich, rozpocznie się na Albert Park - ulicznym torze położonym w malowniczym parku w Melbourne, który jest lubiany przez niemal wszystkich kierowców. W poprzednim sezonie wygrał startujący z pole position Lewis Hamilton, który wyprzedził Nicka Heidfelda oraz Nico Rosberga. Kubica inauguracyjnego wyścigu nie ukończył po tym, jak został staranowany przez debiutanta Kazukiego Nakajime (Williams). W 2008 roku do mety dojechało zaledwie 9 kierowców, sklasyfikowano jednak tylko 8, bowiem Barrichello został zdyskwalifikowany za wyjazd z boksów przy czerwonym świetle. W niedzielę kierowcy będą mieli do przejechania 58 okrążeń liczącego 5,303 km toru (łącznie 307,574 km).

Plan weekendu:

Piątek

2:30 - I trening
6:30 - II trening

Sobota
4:00 - III trening
7:00 - kwalifikacje

Niedziela
8:00 - wyścig
niedziela, 15 kwietnia 2007
Grand Prix Bahrajnu:zwycięstwo Massy,Kubica 6!

Zawody wygrał pierwszy raz w tym sezonie Felippe Massa,szóste dobre miejsce Kubicy.

1.F.Massa(Ferarri).2.L.Hamilton(Mclaren).3.K.Raikkonen(Ferarri),4.N.Heidfeld(BMV),5.F.Alonso(Mclaren),6.R.Kubica(BMV).

Klasyf.gen.

1.F.Alonso,K.Raikkonen,L.Hamilton-22ptk

4.F.Massa-17ptk

5.N.Heidfeld-15ptk Kubica-3ptk

Konstruktorzy:

1.Mclaren-44ptk

2.Ferarri-39ptk

3.BMV-18ptk