Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
poniedziałek, 24 października 2016
(24.10.) GP USA: pewne zwycięstwo mistrza świata Hamiltona!
Lewis Hamilton (Mercedes) wygrał tegoroczny wyścig o Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Aktualny mistrz świata od startu do mety kontrolował wydarzenia na torze i bez większych problemów, po raz czwarty w karierze, zwyciężył w USA. Podium zmagań odbywających się na Circuit of the Americas uzupełnili Nico Rosberg (Mercedes) i Daniel Ricciardo (Red Bull).




Wielkie problemy mieli natomiast Nico Huelkenberg (Force India) i Valtteri Bottas (Williams), którzy krótko po rozpoczęciu zawodów musieli zaliczyć wizytę w boksach. O ile Fin zdołał powrócić na tor, bowiem w jego samochodzie doszło tylko do przebicia opony, o tyle Niemiec, który sprokurował całą kolizję, bardzo szybko zakończył ściganie na Circuit of the Americas. Na przeciwnym biegunie znalazł się za to Jenson Button (McLaren), który z osiemnastego pola przesunął się na dziesiątą lokatę.

W okolicach dziewiątego okrążenia rozpoczęły się pierwsze zjazdy do alei serwisowej. U swoich mechaników pojawili się m.in. Daniel Ricciardo, Kimi Raikkonen i Max Verstappen. Chwilę później, w pit lane zameldowali się również Nico Rosberg i Lewis Hamilton. Jako pierwszy zmianę opon zaliczył Niemiec, w którego bolidzie założono pośrednią mieszankę. U Brytyjczyka zdecydowano się na zainstalowanie miękkiego ogumienia.

Po powrocie na trasę, Rosberg był czwarty, a Hamilton drugi, za Sebastianem Vettelem, który cały czas nie decydował się na zjechanie do boksów. W międzyczasie karę dziesięciu sekund otrzymał Daniił Kwiat (Toro Rosso) jadący na dziewiątym miejscu. Dodatkowo, Rosjanin musiał oddać pozycję swojemu koledze z ekipy, Carlosowi Sainzowi. Krótko po komunikacie sędziów, pit stop w końcu zaliczył Vettel. Utytułowany zawodnik wrócił na tor jako szósty.


Blisko siebie znajdowali się też obaj reprezentanci Ferrari - jadący na piątym miejscu Kimi Raikkonen oraz oczko niżej Sebastian Vettel. Definitywnie szansę na punkty stracił natomiast Daniił Kwiat, który zaskakująco łatwo dał wyprzedzić się nie tylko Sergio Perezowi (Force India), ale również Romainowi Grosjeanowi (Haas).

Po pokonaniu blisko połowy dystansu wyścigu na drugą lokatę wskoczył Rosberg, który wykorzystał zjazd do boksu Daniela Ricciardo. Kilka minut później, w alei serwisowej pojawił się też drugi z kierowców Red Bulla, Max Verstappen. Błędy w komunikacji z zespołem spowodowały jednak, iż postój Holendra trwał zbyt długo, przez co najmłodszy zawodnik w stawce stracił kilka cennych sekund.


Do sporych zmian doszło za to za plecami topowej czwórki. Najpierw, po zaciekłej walce Felipe Massy i Fernando Alonso, która zakończyła się kontaktem bolidów Williamsa i McLarena, Hiszpan pokonał Brazylijczyka, później kierowca z Ameryki Południowej przebił oponę, przez co stracił szansę na odrobienie strat i musiał pojawić się jeszcze u swoich mechaników, a następnie, bratobójcza walka zawodników z Półwyspu Iberyjskiego zakończyła się triumfem „Nando”, który rzutem na taśmę odebrał piątą lokatę młodszemu rodakowi.

Z punktami Stany Zjednoczone opuszczą także Sergio Perez, Jenson Button i Romain Grosjean. Francuz zdobył tym samym dla debiutującego przed własną publicznością amerykańskiego teamu cenne oczko. Poza najlepszą dziesiątkę sklasyfikowani zostali Kevin Magnussen, Daniił Kwiat, Jolyon Palmer, Marcus Ericsson, Felipe Nasr, Valtteri Bottas, Pascal Wehrlein i Esteban Ocon.

Następne zawody sezonu 2016 odbędą się w przyszłą niedzielę. Tym razem, królowa sportów motorowych zagości w Meksyku. Dwanaście miesięcy temu na torze Autodromo Hermanos Rodriguez bezkonkurencyjny był Nico Rosberg. Wspólnie z 31-latkiem na podium stanęli Lewis Hamilton oraz Valtteri Bottas.

\r\n","provider":"Twitter"}}" style="display: block;" data-run-module-isrun="1">

Końcowa klasyfikacja GP USA:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:38.12,618 (25 pkt)

2. Nico Rosberg (Mercedes) +4,520 (18 pkt)

3. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) +19,692 (15 pkt)

4. Sebastian Vettel (Ferrari) +43,134 (12 pkt)

5. Fernando Alonso (McLaren Honda) +1.33,953 (10 pkt)

6. Carlos Sainz (Toro Rosso Ferrari) +1.36,124 (8 pkt)

7. Felipe Massa (Williams Mercedes) + 1 okrążenie (6 pkt)

8. Sergio Perez (Force India Mercedes) + 1 okrążenie (4 pkt)

9. Jenson Button (McLaren Honda) + 1 okrążenie (2 pkt)

10. Romain Grosjean (Haas Ferrari) + 1 okrążenie (1 pkt)

11. Kevin Magnussen (Renault) + 1 okrążenie

12. Daniił Kwiat (Toro Rosso Ferrari) + 1 okrążenie



poniedziałek, 17 października 2016
(17.10.) Niki Lauda i Toto Wolff negocjują nowe kontrakty!
Niki Lauda przyznał, że on i Toto Wolff prowadzą rozmowy dotyczące przedłużenia swoich kontraktów z Mercedesem. Obecne umowy dyrektora niewykonawczego i szefa stajni z Brackley wygasają z końcem sezonu 2017.




Obaj Austriacy to twórcy sukcesów Srebrnych Strzał w ostatnich trzech latach, kiedy to Mercedes nie ma sobie równych i zdecydowanie dominuje nad resztą stawki, zdobywając bez żadnych problemów tytuły mistrzowskie w klasyfikacji konstruktorów.


Jak potwierdził Lauda w wywiadzie dla gazety "Osterreich", zarówno on, jak i jego rodak rozmawiają już na temat nowych kontraktów. 67-latek nie chciał jednak konkretnie zdradzić okresu, na jaki obaj panowie mieliby pozostać w niemieckim teamie.


- Toto i ja negocjujemy odnowienie naszych umów wygasających z końcem przyszłego roku. Nie mogę zdradzić na jaki czas chcielibyśmy przedłużyć kontrakt, ale jako, że Porozumienie Concorde wygasa z końcem 2020 roku, to logicznym posunięciem byłoby, aby pozostać do końca tego okresu. Wierze, że będzie to możliwe - powiedział trzykrotny mistrz świata F1.


Austriacka gazeta poinformowała również, że obecna pensja Laudy wynosi około 750 tysięcy euro. W oparciu o sukcesy Mercedesa Austriak może jednak liczyć na zwiększenie swojego wynagrodzenia.


(17.10.) Nico Huelkenberg oficjalnie nowym reprezentantem Renault!
Potwierdziły się wcześniejsze doniesienia mówiące o zatrudnieniu Nico Huelkenberga przez zespół Renault. Francuska ekipa, krótko po oficjalnym rozwiązaniu umowy Niemca z Force India, poinformowała, że 29-letni kierowca przez najbliższe lata będzie reprezentantem ich drużyny.




Zeszłoroczny laureat 24-godzinnego wyścigu Le Mans był związany z hinduską stajnia kontraktem obowiązującym do końca sezonu 2017. Zainteresowanie i starania ze strony Renault zmieniły jednak plany popularnego „Hulka”, który po pięciu latach spędzonych w teamie z Silverstone zdecydował się zmienić barwy.


- Jestem bardzo zadowolony z faktu, że mogę dołączyć do Renault Sport F1 Team od sezonu 2017. Renault zawsze było poważnym graczem w świecie sportów motorowych i przywołuje w mojej głowie niebywałe wspomnienia: Michael Schumacher swoją współpracą z nimi nie tylko pomógł Niemcom stać się ważnym członkiem świata Formuły 1, ale także rozbudził mój entuzjazm i zapał do wyścigów - podkreślił Huelkenberg.


- Jako jedna z osób należących do rodziny Renault zamierzam rozwijać bolid oraz pisać nową, pełną sukcesów historię. W ostatnich rundach obecnego sezonu dam jednak z siebie wszystko dla Force India, aby udało nam się zakończyć rywalizację na czwartej pozycji w zestawieniu konstruktorów. To byłoby wspaniałe osiągnięcie dla tej ekipy. Zdecydowanie największy sukces w ich historii i znakomite zwieńczenie naszej współpracy. Jestem im wdzięczny, że dali mi możliwość skorzystania z nowej szansy - dodał Niemiec.


- Praca dla fabrycznego zespołu zawsze była moim marzeniem. Nowe przepisy Formuły 1 sporo zmienią i mogą dać naszej drużynie świetną okazję. W nadchodzących latach Renault będzie odgrywać znaczącą rolę, co pasuje do mojego podejścia rywalizacji na 100 procent. Nie mogę doczekać się momentu, w którym w pełni stanę się członkiem tej rodziny - podsumował 29-letni zawodnik

Cały czas nie jest jasne kto będzie zespołowym partnerem Huelkenberga w Renault. Najprawdopodobniej w ekipie nie pozostanie żaden z obecnych reprezentantów teamu, czyli Kevin Magnussen i Jolyon Palmer. W ostatnich dniach mówi się o Valtterim Bottasie, który nieoczekiwanie miałby odejść z Williamsa.


czwartek, 08 września 2016
(8.09.) Liberty Media będzie nowym właścicielem cyklu!
Amerykańska korporacja Liberty Media, którą kieruje John Malone, stanie się właścicielem Formuły 1, odkupując prawa od funduszu inwestycyjnego CVC Capital Partners i jego historycznego szefa Bernie Ecclestone'a za 4,4 miliarda dolarów.




Pierwszym krokiem do przejęcia kontroli nad Formułą 1 będzie zakup 18,7 proc. udziałów za 761 mln dolarów. Stopniowo, do końca pierwszego kwartału 2017 roku, Liberty Media uzyska 100 proc.


Prezesem Formuły 1 zostanie Chasey Carey, dotychczasowy wiceprezes przedsiębiorstwa branży medialnej i telewizyjnej 21st Century Fox.

85-letni Ecclestone nadal będzie pełnić funkcję dyrektora generalnego F1. "Pozostanę na swoim stanowisku. Będę robić wszystko, co robiłem do tej pory, prowadzić negocjacje z organizatorami wyścigów, ze stacjami telewizyjnymi" - oświadczył.


Brytyjczyk jest związany z Formułą 1 od końca lat 70. Wówczas kupił prawa marketingowe i telewizyjne. Później jego rola była coraz większa. To on decyduje także o tym, jak zbudowany jest kalendarz i gdzie odbywają się wyścigi Grand Prix.


62-letni Carey przedstawia się jako wielki fan tego sportu. "Widzę przed Formułą 1 wielką szansę dalszego rozwoju" - oświadczył w komunikacie.

Formuła 1, której każdy z wyścigów ogląda na świecie średnio 400 mln telewidzów, będzie kolejnym sportem w palecie Liberty Media. Amerykańska korporacja jest już właścicielem drużyny baseballowej Atlanta Braves oraz posiada udziały w Formule E, która organizuje wyścigi bolidów elektrycznych.


niedziela, 10 lipca 2016
(10.07.) X GP Wielkiej Brytanii:zwycięstwo Hamiltona!
Lewis Hamilton wygrał tegoroczny wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii. Kierowca Mercedesa od początku do końca zdominował domową rundę i zapewnił sobie czwarty w karierze triumf przed własną publicznością. Podium uzupełnili Nico Rosberg (Mercedes) oraz Max Verstappen (Red Bull).





O wszystkim mogła zadecydować jednak niezwykle kapryśna pogoda. Piętnaście minut przed rozpoczęciem rywalizacji doszło do przysłowiowego oberwania chmury i choć chwilę później ponownie zza chmur wyszło słońce, zadecydowano o starcie za samochodem bezpieczeństwa na deszczowych oponach. Prawdziwa walka rozpoczęła się więc dopiero po zjeździe SC, który opuścił trasę po przejechaniu pięciu okrążeń.


Niemal od razu kilku zawodników zjechało do boksów w celu wymiany ogumienia. U mechaników nie pojawili się za to trzej liderzy wyścigu, którzy zgodnie utrzymali swoje pozycje. Najwięcej problemów miał z tym Nico Rosberg, którego bardzo mocno naciskał Max Verstappen. Jako pierwszy z zawodów odpadł bohater z GP Austrii, Pascal Wehrlein. Reprezentant Manora stracił kontrolę nad swoją maszyną i wylądował w pułapce żwirowej.

Całe zdarzenie wywołało pojawienie się na torze wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, z czego skorzystali Hamilton, Rosberg i Verstappen, którzy tym razem zdecydowali się na zmianę opon. Po wyjeździe na tor przewaga Brytyjczyka nad Niemcem wynosiła już blisko pięć sekund. Tuż za czołową trójką jechał natomiast nieoczekiwanie Sergio Perez (Force India). Warto podkreślić, że Meksykanin do GP Wielkiej Brytanii startował z dziesiątego pola.


Jako pierwszy na założenie slicków zdecydował się Sebastian Vettel. Czterokrotny mistrz świata, który po wymianie skrzyni biegów startował dopiero z jedenastej pozycji, musiał podjąć ryzyko, aby dogonić czołówkę. W międzyczasie znakomitym manewrem wyprzedzania popisał się Max Verstappen. Młody Holender agresywnie zaatakował Nico Rosberga i bez większych problemów pokonał Niemca, przesuwając się na drugie miejsce.

Na 19. okrążeniu po nowe ogumienie zjechał Hamilton, dzięki czemu Verstappen na krótko został liderem wyścigu. Po wizycie w boksach Holendra, na pierwszą pozycję powrócił Brytyjczyk. 18-latek bez problemu utrzymał się jednak przed Rosbergiem. Kłopoty z kontrolą bolidu miał natomiast wspominany wcześniej Vettel, jak również Fernando Alonso (McLaren) i Carlos Sainz (Toro Rosso). Dla całej trójki problemy te zakończyły się jednak bez większych konsekwencji.



Na 19. okrążeniu po nowe ogumienie zjechał Hamilton, dzięki czemu Verstappen na krótko został liderem wyścigu. Po wizycie w boksach Holendra, na pierwszą pozycję powrócił Brytyjczyk. 18-latek bez problemu utrzymał się jednak przed Rosbergiem. Kłopoty z kontrolą bolidu miał natomiast wspominany wcześniej Vettel, jak również Fernando Alonso (McLaren) i Carlos Sainz (Toro Rosso). Dla całej trójki problemy te zakończyły się jednak bez większych konsekwencji.

W gorszej sytuacji znalazł się Romain Grosjean (Haas), który musiał wycofać się z dalszych zmagań oraz Jolyon Palmer (Renault). Brytyjczyk został ukarany przez sędziów karą dziesięciu dodatkowych sekund z powodu zbyt niebezpiecznego wyjazdu ze stanowiska serwisowego. Spory błąd popełnił także szalejący Verstappen, który bijąc kolejny rekord okrążeń, zaliczył mocny uślizg i był blisko wpadnięcia w pułapkę żwirową.

Taki los spotkał Fernando Alonso. "Nando" zdołał jednak powrócić na tor i ponownie rozpoczął walkę o czołową dziesiątkę. Kłopoty nie ominęły także innego Hiszpana, Carlosa Sainza, którego utrata kontroli nad samochodem kosztowała stratę szóstej pozycji i spadek o dwa oczka, za Nico Huelkenberga (Force India) oraz Kimiego Raikkonena (Ferrari). Poza torem znalazł się też Rio Haryanto (Manor). W przypadku Indonezyjczyka oznaczało to jednak koniec wyścigu.

Na 29. kółku poza torem na chwilę znaleźli się obaj liderzy rywalizacji, czyli Lewis Hamilton i Max Verstappen. Brytyjczyk i Holender zdołali jednak powrócić na trasę bez większych konsekwencji, choć Nico Rosberg zbliżył się do reprezentanta Red Bulla na nieco ponad sekundę. W międzyczasie awans do dziesiątki w końcu powiódł się Sebastianowi Vettelowi. Niemiec w walce o tę lokatę, w świetnym stylu pokonał Daniiła Kwiata (Toro Rosso).

\r\n","provider":"Twitter"}}" data-type="desktop" data-run-module="embeddedapp/main.app" data-run-module-isrun="1">

Przez kolejne okrążenia trwała zacięta batalia pomiędzy Verstappenem i Rosbergiem. Niemiec mocno naciskał młodego przeciwnika, ale ten za każdym razem popisywał się znakomitymi obronami. 18-latek poinformował jednak swój zespół o problemach z tylnymi oponami i w końcu musiał uznać wyższość aktualnego lidera klasyfikacji generalnej, który dopiął swego na 38. kółku.

Kilka minut później z zawodów odpadł Jolyon Palmer. Sędziowie zdecydowali się natomiast ukarać Sebastiana Vettela, których w ich opinii wypchnął poza tor Felipe Massę. Ciekawie wyglądała też walka o piątą pozycję pomiędzy Sergio Perezem i Kimim Raikkonenem, z której zwycięsko wyszedł Fin. Lidera próbował gonić za to Nico Rosberg, ale jego strata do Hamiltona wynosiła ponad pięć sekund i wydawało się, że jest niemożliwa do zniwelowania.

Na pięć okrążeń przed końcem zawodów problemy ze skrzynią biegów zgłosił Rosberg, który powiadomił o tym swojego inżyniera. Ten poinformował Niemca, co musi zrobić, co przechwycili sędziowie, którzy po wyścigu mają zadecydować o ostatecznym wyniku aktualnego wicemistrza globu. Ostatecznie, na torze, 31-latek zdołał utrzymać za sobą Holendra i zakończył zawody na drugim miejscu, za zdecydowanym dominatorem tegorocznej rywalizacji, Lewisem Hamiltonem, którego strata do Niemca w klasyfikacji generalnej wynosi teraz już tylko cztery oczka.

\r\n","provider":"Twitter"}}" data-type="desktop" data-run-module="embeddedapp/main.app" data-run-module-isrun="1">

Poza podium znaleźli się Daniel Ricciardo, Kimi Raikkonen, Sergio Perez, Nico Huelkenberg, Carlos Sainz, Sebastian Vettel oraz Daniił Kwiat, który zamknął czołową dziesiątkę. Blisko punktów był Felipe Massa, ale ostatecznie, reprezentant Brazylii znalazł się na jedenastej pozycji. Dalsze miejsca przypadły Jensonowi Buttonowi, Fernando Alonso, Valtteriemu Bottasowi, Felipe Nasrowi, Estebanowi Gutierrezowi i Kevinowi Magnussenowi.

Kolejne zawody sezonu 2016 odbędą się za dwa tygodnie na węgierskim torze Hungaroring. Dwanaście miesięcy temu rywalizacja w Mogyrodzie wygrał Sebastian Vettel. Kierowca Ferrari stanął wówczas na podium wspólnie z Daniiłem Kwiatem i Danielem Ricciardo.


Końcowa klasyfikacja GP Wielkiej Brytanii:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:34.55,831 (25 pkt)

2. Nico Rosberg (Mercedes) + 6,911 (18 pkt)

3. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) + 8,250 (15 pkt)

4. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) +26,211 (12 pkt)

5. Sergio Perez (Force India Mercedes) +1.09,743 (10 pkt)

6. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.16,941 (8 pkt)

7. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.17,712 (6 pkt)

8. Carlos Sainz (Toro Rosso Ferrari) 1.25,858 (4 pkt)

9. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.31,654 (2 pkt)

10. Daniił Kwiat (Toro Rosso Ferrari) 1.32,600 (1 pkt)

11. Felipe Massa (Williams Mercedes) + 1 okrążenie

12. Jenson Button (McLaren Honda) + 1 okrążenie

13. Fernando Alonso (McLaren Honda) + 1 okrążenie

14. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) + 1 okrążenie

15. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) + 1 okrążenie

16. Esteban Gutierrez (Haas Ferrari) + 1 okrążenie

17. Kevin Magnussen (Renault) + 1 okrążenie

18. Jolyon Palmer (Renault) niesklasyfikowany

19. Rio Haryanto (Manor Mercedes) niesklasyfikowany

20. Romain Grosjean (Haas Ferrari) niesklasyfikowany

21. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) niesklasyfikowany

22. Pascal Wehrlein (Manor Mercedes) niesklasyfikowany


sobota, 09 lipca 2016
(9.07.) X GP Wielkiej Brytanii:kwalifikacje dla Hamiltona!
Lewis Hamilton wywalczył pole position przed domową rundą na torze Silverstone. Brytyjczyk, pomimo drobnych kłopotów i ogromnej presji w Q3, pokonał swojego zespołowego partnera, Nico Rosberga oraz Maksa Verstappena z ekipy Red Bulla. To 55. PP w karierze aktualnego mistrza świata Formuły 1.




Tym samym, w kwalifikacjach udział wzięło 21. zawodników, a w Q1 odpadło tylko pięciu. W tym gronie znaleźli się zawodnicy Manora, Rio Haryanto i Pascal Wehrlein, z których lepszy okazał się Indonezyjczyk, jak również Jolyon Palmer (Renault), Felipe Nasr (Sauber) i nieoczekiwanie Jenson Button (McLaren), którego w ostatniej chwili wyprzedzili Daniił Kwiat (Toro Rosso) i Kevin Magnussen (Renault). Sędziowie do końca jednak analizowali, czy Duńczyk nie powinien zostać wykluczony za przekroczenie linii na torze, co pozwoliłoby powrócić do rywalizacji ulubieńcowi publiczności.

Na przeciwnym biegunie znaleźli się kierowcy Mercedesa. Q1 wygrał Nico Rosberg, który znalazł się przed Lewisem Hamiltonem oraz Maksem Verstappenem z Red Bulla. Dalsze lokaty zajęli Kimi Raikkonen, Sebastian Vettel (obaj Ferrari) oraz Daniel Ricciardo (Red Bull). Czołową dziesiątkę zamknął niespodziewanie Esteban Gutierrez (Haas).


Q2 rozpoczęło się od rewelacyjnego wyniku Hamiltona, który przejechał pętlę domowego obiektu w czasie 1.29,243. Dla porównania, Rosberg pojechał słabiej o 0,727 sekundy, a trzeci w zestawieniu Verstappen tracił blisko półtorej sekundy! W międzyczasie drobne kłopoty miał Raikkonen, który zaliczył spory poślizg i zaprezentował licznie zgromadzonej publiczności efektowny piruet.

Znakomity rezultat Hamiltona do końca drugiego segmentu czasówki pozostał absolutnie niezagrożony, dzięki czemu aktualny czempion globu okazał się najlepszy w tej części kwalifikacji. Za 31-latkiem znalazł się Nico Rosberg, a trzeci, podobnie jak w Q1, był Max Verstappen. Z zawodów wyeliminowany został natomiast wspominany Magnussen oraz Daniił Kwiat, Esteban Gutierrez, Romain Grosjean (Haas), Felipe Massa (Williams) i Sergio Perez (Force India), którego rzutem na taśmę z dziesiątki wyrzucił Carlos Sainz (Toro Rosso).


Taka sytuacja spowodowała ogromne zdenerwowanie w ekipie Mercedesa, ale sam Hamilton okazał się być niewzruszony zamieszaniem i przejeżdżając okrążenie w czasie 1.29,287 w znakomitym stylu zdobył pole position. Za Brytyjczykiem znalazł się Nico Rosberg słabszy od Hamiltona o 0,319 sekundy. Dwie następne pozycje zajęli reprezentanci Red Bulla, Max Verstappen i Daniel Ricciardo oraz duet Ferrari, Kimi Raikkonen i Sebastian Vettel.

Na kolejnych miejscach sklasyfikowani zostali natomiast Valtteri Bottas (Williams), Carlos Sainz (Toro Rosso), Nico Huelkenberg (Force India) i Fernando Alonso (McLaren), który zamknął czołową dziesiątkę. Warto jednak pamiętać, że wspomniani zawodnicy skorzystają na karze nałożonej na Vettela i każdy z nich awansuje o jedną pozycję. Ponadto, cały czas możliwe są także zmiany w wynikach, bowiem arbitrzy na pewno będą bacznie przyglądać się powtórkom wszystkich przejazdów w Q3.


Wyniki kwalifikacji GP Wielkiej Brytanii:

Q3:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.29,287

2. Nico Rosberg (Mercedes) 1.29,606

3. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.30,313

4. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.30,618

5. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.30,881

6. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.31,490

7. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.31,557

8. Carlos Sainz (Toro Rosso Ferrari) 1.31,989

9. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.32,172

10. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.32,343

Q2:

11. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.31,875

12. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.32,002

13. Romain Grosjean (Haas Ferrari) 1.32,050

14. Esteban Gutierrez (Haas Ferrari) 1.32,241

15. Daniił Kwiat (Toro Rosso Ferrari) 1.32,306

16. Kevin Magnussen (Renault) 1.37,060


(9.07.) Sergio Perez i Nico Huelkenberg zostają w Force India!
Meksykanin Sergio Perez i Niemiec Nico Huelkenberg w sezonie 2017 będą nadal kierowcami zespołu Force India - potwierdził przed Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone współwłaściciel teamu Vijay Mallya.





- Obaj są świetnymi kierowcami, jesteśmy zadowoleni z wyników, zakończyliśmy rozmowy o ich kontraktach, oba zostały przedłużone na przyszły sezon - potwierdził hinduski miliarder, m.in. właściciel największej w Indiach taniej linii lotniczej Kingfisher.


Perez w sezonie 2016 już dwa razy zajął trzecie miejsce - w GP Monako w Monte Carlo oraz GP Europy w Baku i jest ósmy w klasyfikacji generalnej, Huelkenberg plasuje się na 13. pozycji.


Zespół Force India, który w bolidach montuje silniki Mercedesa, w klasyfikacji generalnej konstruktorów jest aktualnie piąty. Decyzja o przedłużeniu kontraktu Pereza dość długo stała pod znakiem zapytania, gdyż nieoficjalnie mówiono, że być może Meksykanin otrzyma propozycję przejścia od Ferrari, gdzie zastąpi Fina Kimiego Raikkonena.
piątek, 08 lipca 2016
(8.07.) X GP Wielkiej Brytanii:drugi trening takze dla Hamiltona!
Lewis Hamilton uzyskał najlepszy czas okrążenia w drugim treningu na torze Silverstone, gdzie w najbliższą niedzielę odbędzie się wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii. Kierowca Mercedesa nie musiał jednak walczyć ze swoim partnerem z zespołu, Nico Rosbergiem, który w ogóle nie pojawił się na torze.





W samochodzie Niemca pojawiła się awaria techniczna, przez co 31-latek, mimo intensywnej pracy mechaników teamu z Brackley, nie zdołał nawet na chwilę zasiąść w swojej maszynie i przejechać chociaż jednego pomiarowego kółka. Na nieobecności aktualnego wicemistrza świata skorzystali kierowcy Red Bulla. Daniel Ricciardo i Max Verstappen uplasowali się za plecami lidera tracąc do reprezentanta Srebrnych Strzał odpowiednio 0,391 i 0,626 sekundy.


Za duetem stajni z Milton Keynes sklasyfikowana została dwójka z Ferrari, Sebastian Vettel oraz Kimi Raikkonen. Niemiec był słabszy od Hamiltona o nieco mniej niż sekundę, a Fin o niewiele ponad sekundę. W dziesiątce znaleźli się jeszcze także Fernando Alonso (McLaren), Valtteri Bottas (Williams), Romain Grosjean (Haas), Jenson Button (McLaren) i Felipe Massa (Williams).


Odległe pozycje zajęli obaj przedstawiciele Force India. Piętnasty był Nico Huelkenberg, a dopiero szesnasty Sergio Perez. Zawodnicy hinduskiego zespołu jako jedyni nie zdecydowali się jednak korzyść z miękkiego ogumienia, co jak widać na podstawie osiągniętych przez nich rezultatów nie było najlepszą taktyką. Tuż za Meksykaninem uplasowała się rewelacja GP Austrii, czyli Pascal Wehrlein z Manora.

Stawkę, oprócz oczywiście wspominanego Rosberga, zamknęli Jolyon Palmer (Renault), Marcus Ericsson (Sauber), Kevin Magnussen (Renault) i Rio Haryanto (Manor).


Wyniki drugiego treningu przed GP Wielkiej Brytanii:


1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.31,660 (35 okrążeń)

2. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.32,051 (30)

3. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.32,286 (35)

4. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.32,570 (39)

5. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.32,736 (37)

6. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.33,040 (30)

7. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.33,493 (37)

8. Romain Grosjean (Haas Ferrari) 1.33,614 (31)

9. Jenson Button (McLaren Honda) 1.33,763 (19)

10. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.33,801 (29)

11. Carlos Sainz (Toro Rosso Renault) 1.33,840 (26)

12. Esteban Gutierrez (Haas Ferrari) 1.34,000 (31)

13. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.34,139 (34)

14. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.34,154 (24)

15. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.34,321 (34)

16. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.34,356 (36)

17. Pascal Wehrlein (Manor Mercedes) 1.34,549 (39)

(8.07.) X GP Wielkiej Brytanii:pierwszy trening dla Hamiltona!
Kierowcy Mercedesa byli najszybsi podczas pierwszej sesji treningowej przed tegorocznym wyścigiem o Grand Prix Wielkiej Brytanii. Pierwszy czas to dzieło Lewisa Hamiltona, który przejechał pętlę domowej rundy na torze Silverstone w czasie 1.31,654. Nico Rosberg okazał się słabszy od zespołowego partnera o 0,033 sekundy.





Trzecią pozycję zajął Nico Huelkenberg, który swój wynik uzyskał na miękkich oponach i pomimo tego był gorszy od lidera jeżdżącego na średniej mieszance o 0,838 sekundy. Za reprezentantem Force India sklasyfikowany został Sebastian Vettel (Ferrari) zmagający się pod koniec rywalizacji z problemami technicznymi, a w czołowej szóstce uplasowali się jeszcze Daniel Ricciardo (Red Bull) oraz Kimi Raikkonen (Ferrari). Przypomnijmy, że Fin krótko przed rozpoczęciem pierwszych zajęć w Wielkiej Brytanii zapewnił sobie posadę w stajni z Maranello na kolejny sezon Formuły 1.


W dziesiątce znaleźli się także Max Verstappen (Red Bull), Sergio Perez (Force India), Carlos Sainz (Toro Rosso) i Fernando Alonso (McLaren). Tuż za nią pojawili się natomiast Daniił Kwiat (Toro Rosso), Jenson Button (McLaren) oraz duet reprezentantów Williamsa, Valtteri Bottas i Felipe Massa, dla których zespołu zawody na Silverstone to domowa i co za tym idzie niezwykle prestiżowa runda.

Osiemnastą lokatę zajął debiutujący za kierownicą samochodu królowej sportów motorowych Charles Leclerc. Członek Akademii Młodych Kierowców Ferrari zastępował w bolidzie zespołu Haasa Estebana Gutierreza. Oczko niżej uplasował się za to Esteban Ocon. Mistrz Europejskiej Formuły 3 z 2014 roku zasiadł w maszynie należącej do etatowego reprezentanta Renault, Kevina Magnussena.

18-letni Monakijczyk i 19-letni Francuz zdołali tym samym wyprzedzić tylko trzech rywali, Marcusa Ericssona z Saubera oraz zawodników Manora, Pascala Wehrleina i Rio Haryanto. Dla Indonezyjczyka, mimo zajęcia ostatniej pozycji, weekend na Silverstone rozpoczął się jednak bardzo pozytywnie, bowiem potwierdził on, że pozyskał wsparcie sponsorów i pozostanie w ekipie z Banbury do końca obecnie trwającego sezonu.


Wyniki pierwszego treningu przed GP Wielkiej Brytanii:


1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.31,654 (29 okrążeń)

2. Nico Rosberg (Mercedes) 1.31,687 (33)

3. Nico Huelkenberg (Force India Mercedes) 1.32,492 (29)

4. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.32,501 (20)

5. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.32,773 (29)

6. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.33,039 (27)

7. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.33,202 (22)

8. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.33,235 (29)

9. Carlos Sainz (Toro Rosso Renault) 1.33,446 (18)

10. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.33,527 (22)

11. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.33,738 (20)

12. Jenson Button (McLaren Honda) 1.34,132 (23)

13. Valtteri Bottas (Williams Mercedes) 1.34,236 (37)

14. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.34,456 (33)

15. Romain Grosjean (Haas Ferrari) 1.34,547 (23)

16. Felipe Nasr (Sauber Ferrari) 1.34,787 (20)


(8.07.) Raikkonen na dłużej w Ferrari. Fin zostanie na kolejny rok!
Kimi RaikkonenKimi Raikkonen przedłużył kontrakt z Ferrari do końca 2017 roku - poinformował w piątkowy poranek team Formuły 1.




36-letni Fin jest kierowcą tego zespołu od 2014 roku, ale wcześniej reprezentował jego barwy także w latach 2007-09.

 

- W sezonie 2017 kierowcami Ferrari będą Fin oraz Niemiec Sebastian Vettel - napisał włoski team w komunikacie.


Raikkonen był już mistrzem świata w barwach tego zespołu - w 2007 roku. Obecnie po dziewięciu wyścigach jest czwarty w klasyfikacji generalnej cyklu - ma 96 punktów, tyle samo co Vettel. Prowadzi Nico Rosberg (Mercedes GP) z dorobkiem 153 pkt, przed broniącym tytułu partnerem z teamu Brytyjczykiem Lewisem Hamiltonem - 142.