Kategorie: Wszystkie | NEWSY | Nowinki | Teamy
RSS
czwartek, 25 maja 2017
(25.05.)Moanko:pierwszy trening dla Hamiltona!
Zgodnie z obowiązującą tradycją, już w czwartek rozpoczął się weekend wyścigowy w Księstwie Monako. W tracie pierwszego treningu inaugurującego tegoroczne zmagania w Monte Carlo najszybszy okazał się Lewis Hamilton. Tuż za reprezentantem Mercedesa uplasował się Sebastian Vettel z Ferrari, który stracił do Brytyjczyka 0,196 sekundy.




Na trzeciej pozycji sklasyfikowany został Max Verstappen. Kierowca Red Bulla był gorszy od lidera o 0,346 sekundy. Dwie kolejne lokaty zajęli Valtteri Bottas (Mercedes) oraz drugi z reprezentantów teamu z Milton Keynes, Daniel Ricciardo. Zarówno Fin, jak i Australijczyk, podobnie jak Holender byli słabsi od prowadzącego Hamiltona o mniej niż pół sekundy.


Ponadto, w czołowej dziesiątce znaleźli się jeszcze Daniił Kwiat (Toro Rosso), Kimi Raikkonen (Ferrari), Sergio Perez (Force India), Carlos Sainz (Toro Rosso) i Esteban Ocon (Force India). Warto podkreślić, że zawodnicy Toro Rosso, w przeciwieństwie do reszty wspomnianych kierowców korzystających z ultra-miękkich opon Pirelli, swoje najlepsze rezultaty uzyskali na super-miękkiej mieszance włoskiego producenta.


Wyniki pierwszego treningu przed GP Monako:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.13,425 (40 okrążeń)

2. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.13,621 (34)

3. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.13,771 (32)

4. Valtteri Bottas (Mercedes) 1.13,791 (40)

5. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.13,854 (45)

6. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.14,111 (42)

7. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.14,164 (37)

8. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.14,201 (32)

9. Carlos Sainz (Toro Rosso Renault) 1.14,333 (39)

10. Esteban Ocon (Force India Mercedes) 1.14,425 (39)

11. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.14,617 (37)

12. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) 1.14,813 (38)

13. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) 1.14,870 (34)

14. Jenson Button (McLaren Honda) 1.14,954 (35)

15. Romain Grosjean (Haas Ferrari) 1.15,321 (33)


poniedziałek, 15 maja 2017
(14.05.) V GP Hiszpanii:zwycięstwo Hamiltona!
Lewis Hamilton z ekipy Mercedesa wygrał wyścig o Grand Prix Hiszpanii i zmniejszył stratę w klasyfikacji generalnej do Sebastiana Vettela. Reprezentant Ferrari dojechał do mety jako drugi. Podium tegorocznych zawodów uzupełnił kierowca Red Bulla, Daniel Ricciardo.




Pomimo tego, Brytyjczyk nieoczekiwanie nie obronił pierwszego miejsca i po piorunującym starcie Niemca, to właśnie 29-latek znalazł się na pozycji lidera. Trzecią lokatę utrzymał natomiast Bottas. Znacznie więcej kłopotów mieli za to Kimi Raikkonen (Ferrari) i Max Verstappen (Red Bull), którzy tuż po rozpoczęciu zawodów zderzyli się bolidami i mocno uszkadzając swoje maszyny musieli przedwcześnie wycofać się z dalszej rywalizacji.


W końcu, reprezentant Ferrari dokonał tej sztuki i znalazł się przed zawodnikiem Mercedesa. Przewaga Niemca nad Hamiltonem wynosiła już jednak tylko cztery sekundy, co zwiastowało ogromne emocje w końcówce zawodów odbywających się w stolicy Katalonii.

Przez kolejne okrążenia czterokrotny mistrz świata korzystający z szybszej mieszanki opon stopniowo powiększał przewagę nad Hamilton. Na 35. kółku doszło do kolizji z udziałem Felipe Massy i Stoffela Vandoorne’a, po której na poboczu znalazł się reprezentant McLarena. Cała sytuacja wywołała pojawienie się na torze wirtualnego samochodu bezpieczeństwa, co kilku kierowców wykorzystało na wizytę w pit lane. Krótko po zakończeniu tego okresu do alei serwisowej zjechał Hamilton, który zgodnie z przewidywaniami założył miękkie opony.


Chwilę później u swoich mechaników pojawił się Sebastian Vettel. Niemiec zdołał wyjechać na tor przed Hamiltonem, choć bolidy Ferrari i Mercedesa znalazły się tak blisko siebie, że zaliczyły nawet drobny kontakt, po którym trzykrotny mistrz świata na krótko znalazł się poza trasą. Po kilku sekundach team z Brackley musiał przełknąć kolejną gorzką pigułkę, którą była nieoczekiwana awaria jednostki napędowej Valtteriego Bottasa.


Końcowa klasyfikacja GP Hiszpanii:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:35.56,497 (25 pkt)

2. Sebastian Vettel (Ferrari) + 3,490 (18 pkt)

3. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) + 75,820 (15 pkt)

4. Sergio Perez (Force India Mercedes) + 1 okrążenie (12 pkt)

5. Esteban Ocon (Force India Mercedes) + 1 okrążenie (10 pkt)

6. Nico Huelkenberg (Renault) + 1 okrążenie (8 pkt)

7. Carlos Sainz (Toro Rosso Ferrari) + 1 okrążenie (6 pkt)

8. Pascal Wehrlein (Sauber Ferrari) + 1 okrążenie (4 pkt)

9. Daniił Kwiat (Toro Rosso Ferrari) + 1 okrążenie (2 pkt)

10. Romain Grosjean (Haas Ferrari) + 1 okrążenie (1 pkt)

11. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) + 2 okrążenia

12. Fernando Alonso (McLaren Honda) + 2 okrążenia

13. Felipe Massa (Williams Mercedes) + 2 okrążenia


środa, 10 maja 2017
(10.05.) Miliard dolarów niezgody. Zespoły Formuły 1 walczą o podział kasy!
940 milionów dolarów podzielą między siebie zespoły Formuły 1. Problem w tym, że dystrybucja zysków jest wyjątkowo niesprawiedliwa.




Gdyby zyski dzielono równo, każdy team otrzymałby po 94 miliony i przynajmniej na starcie równe szanse w sporcie, w którym walka toczy się na "palenie pieniędzy". Nieustanny i niezwykle kosztowny rozwój technologiczny. System, który przez lata tworzył Bernie Ecclestone, sprawia jednak, że najwięcej z tej puli zgarnia team, który od 2008 roku nie zdobył ani mistrzostwa kierowców, ani konstruktorów. Tu leży kość niezgody w konflikcie, który zmusił teamy Force India i Sauber do złożenia skargi w strukturach Unii Europejskiej. Zespoły środka stawki domagają się interwencji komisji ds. nieuczciwej konkurencji. Oto dlaczego:


Niezwykle skomplikowany klucz podziału zysków sprawia, że Ferrari zarabia więcej nawet, niż zdobywcy trzech ostatnich tytułów Mercedes, oraz czterech poprzednich - Red Bull. Czwarty na liście najlepiej nagradzanych jest McLaren, który od 2012 roku nie wygrał wyścigu, a od trzech lat nie było go nawet na podium! Ta czwórka rządzi Formułą 1 - zgarniają największe zyski na zasadzie "czy się stoi, czy się leży..." i kształtuje regulaminy techniczne pod własne preferencje.

Tymczasem Force India - bardzo równy i znacznie biedniejszy team środka stawki, który od dwóch lat radzi sobie lepiej od McLarena - dostanie w tym roku ledwie 72 miliony dolarów. O 15 mniej, niż McLaren i... 108 mniej niż Ferrari! Już z racji samych dochodów hinduska ekipa nie ma szans zagrozić najbogatszym rywalom. A za nimi jest już tylko gorzej.


Jak to się stało? Schemat układał Ecclestone, który na wstępnie uznał, że zespoły F1 nie mogą zarabiać tyle samo. Obawiał się, że w takim układzie teamy z końca stawki będą szły po linii najmniejszego oporu, wydając minimum na starty i licząc zyski za udział w wyścigach, nawet z fatalnymi wynikami. Potem w grę weszła wielka polityka i negocjacje z globalnymi korporacjami. Podział zysków rozjechał się wręcz absurdalnie.
poniedziałek, 01 maja 2017
(1.05.) IV GP Rosji:wielki sukces Valtteriego Bottasa!
Valtteri Bottas zwyciężył wyścig o Grand Prix Rosji. Fin, który przed sezonem 2017 zastąpił w drużynie Mercedesa Nico Rosberga pokonał obu zawodników Ferrari, Sebastiana Vettela i Kimiego Raikkonena startujących z pierwszego rzędu. Tuż za podium uplasował się drugi z reprezentantów Mercedesa, Lewis Hamilton.




Do niebezpiecznej sytuacji doszło za to na tyle stawki, gdzie Romain Grosjean (Haas) zderzył się z Jolyonem Palmerem (Renault). Dla obu zawodników ta sytuacja oznaczała pożegnanie się z rywalizacją oraz pojawienie się na torze samochodu bezpieczeństwa. Wcześniej, drobny kontakt z innym bolidem zaliczył również Lance Stroll (Williams). Młody Kanadyjczyk nie wypadł jednak z toru i zdołał utrzymać się w wyścigu, choć spadł na końcowe pozycje.

Po zakończeniu okresu neutralizacji pierwszą lokatę obronił Bottas, który trzymał za sobą obu kierowców Ferrari. Kłopoty techniczne zgłosił natomiast Daniel Ricciardo. Australijczyk poinformował o problemach z hamulcami, które wykluczyły 27-latka z dalszej jazdy. W międzyczasie sędziowie nałożyli pięciosekundowe kary dla Kevina Magnussena (Haasa) i Stoffela Vandoorne’a (McLaren) za przekroczenie limitów toru w drugim zakręcie.


Niepokojące sygnały zaczęły napływać również ze strony Hamiltona. 32-latek przekazał ekipie, że ma problemy z mocą swojego bolidu, choć czasy jakie uzyskiwał wskazywały na coś zupełnie innego. Brytyjczyk z każdym kolejnym okrążeniem odrabiał straty do jadącego na trzecim miejscu Kimiego Raikkonena. Swoją przewagę powiększał za to Bottas, do którego drugi Vettel po dziesięciu kółkach tracił już ponad trzy i pół sekundy.


W alei serwisowej ciągle nie pojawił się natomiast Vettel prezentujący świetne tempo i poinformowany przez swojego inżyniera wyścigowego, że cały czas może pozostać na trasie. Czterokrotny czempion globu zdecydował się na wymianę ogumienia dopiero po pokonaniu 35. kółek. Ostatecznie jednak, strategia Ferrari nie pozwoliła znaleźć się Niemcowi przed Valtterim Bottasem, który tym samym powrócił na pozycję lidera.

Na dziesięć okrążeń przed końcem zmagań różnica między Finem i Niemcem zmniejszyła się do niespełna półtorej sekundy, co zwiastowało spore emocje w końcówce rywalizacji. Koniec końców, reprezentant Scuderii, choć walczył zaciekle do samej mety nie zdołał pokonać Bottasa, który tym samym po raz pierwszy w karierze wygrał Grand Prix Formuły 1. Podium uzupełnił Kimi Raikkonen. Fin spokojnie utrzymał za sobą Lewisa Hamiltona.


Kolejne lokaty zajęli Max Verstappen, Sergio Perez, Esteban Ocon, Nico Huelkenberg, Felipe Massa i Carlos Sainz, który zamknął punktową dziesiątkę. Poza nią znaleźli się Lance Stroll, Daniił Kwiat, Kevin Magnussen, Stoffel Vandoorne, Marcus Ericsson i Pascal Wehrlein. Pozostali czterej kierowcy, czyli Daniel Ricciardo, Jolyon Palmer, Romain Grosjean i Fernando Alonso nie zdołali dojechać do mety.


Końcowa klasyfikacja GP Rosji:

1. Valtteri Bottas (Mercedes) 1:28.08,743 (25 pkt)

2. Sebastian Vettel (Ferrari) + 0,617 (18 pkt)

3. Kimi Raikkonen (Ferrari) + 11,000 (15 pkt)

4. Lewis Hamilton (Mercedes) + 36,320 (12 pkt)

5. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) + 60,416 (10 pkt)

6. Sergio Perez (Force India Mercedes) + 86,788 (8 pkt)

7. Esteban Ocon (Force India Mercedes) + 95,004 (6 pkt)

8. Nico Huelkenberg (Renault) + 96,188 (4 pkt)

9. Felipe Massa (Williams Mercedes) + 1 okrążenie (2 pkt)

10. Carlos Sainz (Toro Rosso Ferrari) + 1 okrążenie (1 pkt)

11. Lance Stroll (Williams Mercedes) + 1 okrążenie

12. Daniił Kwiat (Toro Rosso Ferrari) + 1 okrążenie

13. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) + 1 okrążenie

14. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) + 1 okrążenie

15. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) + 1 okrążenie


(1.05.) IV GP Rosji:Ferrari pokonuje Mercedesa w kwalifikacjach!
Sebastian Vettel zdobył pierwsze pole startowe przed wyścigiem o Grand Prix Rosji. Obok czterokrotnego mistrza świata, dla którego to pierwszy taki sukces od GP Singapuru 2015, pojawi się jego zespołowy partner z Ferrari, Kimi Raikkonen. Dopiero na czwartym miejscu uplasował się Lewis Hamilton z Mercedesa.




W drugim segmencie czasówki, podobnie jak w pierwszym, ponownie najszybszy okazał się Valtteri Bottas. Za plecami Fina nie uplasował się jednak Lewis Hamilton, tylko starszy rodak 27-latka, czyli Kimi Raikkonen. Czwartą pozycję zajął natomiast Sebastian Vettel, który z powodu wyjazdu poza trasę w trzecim sektorze toru kompletnie zepsuł swój ostatni przejazd. W czołowej piątce sklasyfikowany został jeszcze Felipe Massa z Williamsa.

Na przeciwnym biegunie znalazł się zespołowy partner Brazylijczyka, Lance Stroll, który uzyskując dwunasty czas nie zdołał awansować do Q3. Los Kanadyjczyka podzielili również Carlos Sainz, Daniił Kwiat (obaj Toro Rosso), Kevin Magnussen (Haas) i Fernando Alonso (McLaren). Hiszpan był zdecydowanie najwolniejszym zawodnikiem tego etapu rywalizacji.

Finałowa odsłona czasówki rozpoczęła się od mocnego uderzenia Kimiego Raikkonena, który bijąc rekord toru uzyskał pierwszy czas. Za popularnym „Icemanem” znaleźli się Valtteri Bottas, Sebastian Vettel i Lewis Hamilton. O ile strata Fina i Niemca do lidera nie była zbyt duża, o tyle Brytyjczyk okazał się słabszy od mistrza świata z 2007 roku o ponad sekundę.


Decydujące przejazdy nieco odwróciły klasyfikację, w której na pierwszym miejscu pojawił się Sebastian Vettel zdobywając pierwsze pole position w sezonie. Za Niemcem znalazł się Kimi Raikkonen, który był gorszy o zaledwie 0,059 sekundy. Dopiero trzecie i czwarte miejsce przypadło zawodnikom Mercedesa, Valtteri Bottas okazał się słabszy o 0,095 sekundy, a Lewis Hamilton stracił do Vettela ponad pół sekundy.

Kolejne lokaty zajęli Daniel Ricciardo, Felipe Massa, Max Verstappen, Nico Huelkenberg, Sergio Perez i Esteban Ocon, który zamknął topową dziesiątkę.


Wyniki kwalifikacji GP Rosji:

Q3:

1. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.33,194

2. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.33,253

3. Valtteri Bottas (Mercedes) 1.33,289

4. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.33,767

5. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.34,905

6. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.35,110

7. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.35,161

8. Nico Huelkenberg (Renault) 1.35,285

9. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.35,337

10. Esteban Ocon (Force India Mercedes) 1.35,430

Q2:

11. Carlos Sainz (Toro Rosso Renault) 1.35,948

12. Lance Stroll (Williams Mercedes) 1.35,964

13. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.35,968

14. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) 1.36,017

15. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.36,660


wtorek, 25 kwietnia 2017
(25.04.) Robert Kubica znów w swoim świecie!
Robert Kubica wrócił za kółko wyścigowego bolidu i był zachwycony. Odżyły nadzieje fanów na powrót Polaka do Formuły 1.





Wróciłem do wód, w których pływałem przez tak wiele lat i muszę powiedzieć, że to wspaniałe uczucie. Wręcz cudowne – mówił Robert Kubica po swoim niespodziewanym teście w jednomiejscowym bolidzie. Polak przejechał ponad 70 okrążeń po torze Franciacorta w maszynie juniorskiej kategorii GP3 (startuje podczas weekendów F1), a reakcja fanów była wyjątkowo entuzjastyczna. Odżyły marzenia o powrocie Polaka do Formuły 1.


Ponad sześć lat minęło, odkąd po raz ostatni Robert jeździł maszyną tego typu. Fakt. Po wypadku testował bardzo szybki prototyp kategorii DTM – jedno z najlepszych na świecie aut wyścigowych z dachem. Jeździł najszybszymi rajdówkami, wygrywając oesy WRC w walce z najlepszymi rajdowcami świata i zdobywając mistrzostwo WRC2. Pojawił się za kierownicą aut GT3 jak Mercedes SLS czy pucharowe Porsche Carrera, a nawet prototypowym pucharowym Renault. W końcu testował maszynę LMP1, w której mało co, w ostatni weekend nie rozpoczął sezonu w Długodystansowych Mistrzostwach Świata (wycofał się kilka dni przed pierwszym wyścigiem). Nigdy jednak nie wracał za kierownicę najbardziej rasowej pośród wyścigowych maszyn.


To jednomiejscowy bolid – bardzo lekki, sztywny, mocny z potężnym dociskiem aerodynamicznym i rewelacyjnymi hamulcami. Ostatnią maszyną tego typu, z jaką Kubica miał do czynienia, był bolid Lotusa, podczas pierwszych zimowych testów przed sezonem 2011 Formuły 1. Zaraz potem uległ wypadkowi. Później Polak szerokim łukiem obchodził takie właśnie samochody, choć pojawiał się, i nadal pojawia, w profesjonalnych symulatorach F1. W końcu postanowił sprawdzić swoje możliwości w bolidzie w realu.


Po całym dniu jazd z ekipą Trident z kokpitu wyszedł... szczęśliwy. – Byłem zaskoczony, bo po tak wielu latach, wyczucie asfaltu i całe to odczucie, jakie pamiętałem, od razu wróciły. Oczywiście jest wiele rzeczy, które mogę zrobić lepiej – zastrzegał polski kierowca. – Jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne, wiele można poprawić, ale moje ograniczenia są w dobrym punkcie... – zdradził nasz były zawodnik F1. Właśnie ograniczenie rotacji nadgarstka i konieczność podnoszenia prawej ręki podczas skrętu był główną przyczyną, dla której nie zasiadał więcej w ciasnym kokpicie bolidu Formuły 1. – Nie byłbym w stanie jeździć po wszystkich torach – przyznawał Kubica.

Do ścigania chciał wrócić w prototypach z sachem (szersza kabina daje mu większą swobodę ruchów), ale znienacka zrezygnował ze startów w kategorii WEC, zapewniając, że ma inne zajęcia. Jakiś tajemniczy plan. – Chodziło mi to po głowie już od jakiegoś czasu – mówił o środowych jazdach Robert. – Test przebiegał w trudnych warunkach. Tor Franciacorta jest wyczerpujący, a bolid GP3 nie ma wspomagania kierownicy, ale cieszę się, że miałem taką szansę – dodał Kubica. Niewykluczone, że powrót do bolidu jednomiejscowego jest jednym z elementów tego właśnie planu i może być nawet krokiem na drodze na przykład do testu w maszynie Formuły 1.


(25.04.) Ważny krok Roberta Kubicy. Polak testował otwarty bolid!
Po raz pierwszy po wypadku w 2011 roku Robert Kubica poprowadził samochód wyścigowy z otwartym kokpitem, czyli taki, jakie najlepiej zna z Formuły 1. Polak testował bolid GP3 zespołu Trident. Na torze Franciacorta przejechał ponad 70 okrążeń.





- Uczucie było niesamowite - przyznał Kubica w rozmowie z włoskim Motosportem.


Polak wciąż szuka miejsca w świecie motosportu. Po zakończeniu przygody z rajdami wydawało się, że zakotwiczy w wyścigach długodystansowych WEC. Jednak Kubica zrezygnował z jazdy dla ekipy ByKolles, która słabo przygotowała samochód do sezonu.


Kibice wciąż marzą o tym, by Kubica wrócił do Formuły 1, dlatego widok w bolidzie GP3 rozpalił ich wyobraźnię.


- Pomysł pojawił się w mojej głowie jakiś czas temu. Wybrałem niełatwe warunki, bo tor Franciacorta jest wymagający fizycznie, a samochód GP3 nie ma wspomagania. Cieszę się, że miałem taką okazję - mówił Kubica.


- Wróciłem do wody, w której pływałem tak wiele lat i muszę przyznać, że uczucie jest naprawdę miłe. Byłem zaskoczony, że po tak długiej przerwie czucie toru i samochodu szybko do mnie wróciły - dodał zwycięzca GP Kanady z 2008 roku.


piątek, 14 kwietnia 2017
(14.04.) III GP Bahrajnu: drugi trening ponownie dla Vettela!
Sebastian Vettel wykręcił najlepszy czas jednego okrążenia w drugim treningu przed Grand Prix Bahrajnu. Kierowca Ferrari podtrzymał tym samym formę, jaką prezentował kilka godzin wcześniej, kiedy to okazał się najszybszy również w pierwszej sesji. 28-latek nie zaliczył jednak w pełni bezproblemowych zajęć, borykając się z usterką techniczną.




Kolejne pozycje zajęli Kimi Raikkonen (Ferrari), Lewis Hamilton (Mercedes), Nico Huelkenberg (Renault), Felipe Massa (Williams), Max Verstappen (Red Bull) i Romain Grosjean (Haas). Czołową dziesiątkę zamknął tym razem Daniił Kwiat (Toro Rosso).

Czternastą lokatę zajął najszybszy z McLarenów prowadzony przez Fernando Alonso. Drugi z kierowców ekipy z Woking, Stoffel Vandoorne zamknął natomiast całą stawkę. Belg większą część zajęć spędził jednak w swoim garażu pokonując tylko osiem okrążeń. Podobnego pecha miał sklasyfikowany na osiemnastym miejscu Carlos Sainz. Reprezentant Toro Rosso po awarii swojego bolidu zakończył zmagania po zaledwie pięciu przejechanych kółkach.


Wyniki drugiego treningu przed GP Bahrajnu:

1. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.31,310 (29 okrążeń)

2. Valtteri Bottas (Mercedes) 1.31,351 (35)

3. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.31,376 (28)

4. Kimi Raikkonen (Ferrari) 1.31,478 (34)

5. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.31,594 (35)

6. Nico Huelkenberg (Renault) 1.31,883 (37)

7. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.32,079 (37)

8. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.32,245 (18)

9. Romain Grosjean (Haas Ferrari) 1.32,505 (34)

10. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.32,707 (35)

11. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) 1.32,854 (33)

12. Esteban Ocon (Force India Mercedes) 1.32,875 (38)

13. Jolyon Palmer (Renault) 1.32,876 (38)

14. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.32,897 (31)

15. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.33,319 (34)


(14.04.) III GP Bahrajnu:pierwszy trening dla Vettela!
Sebastian Vettel wyśmienicie rozpoczął tegoroczny weekend wyścigowy w Bahrajnie. Kierowca Ferrari okazał się najszybszy w pierwszej sesji treningowej, odbywającej się na torze Sakhir wyprzedzając duet zawodników Red Bulla, Daniela Ricciardo i Maksa Verstappena.




Za czołową trójką sklasyfikowani zostali reprezentanci dwóch ekip - Force India oraz Williamsa. Na czwartej pozycji znalazł się Sergio Perez, a kolejne lokaty przypadły Felipe Massie, Lance’owi Strollowi i Estebanowi Oconowi. W czołowej dziesiątce zdołali uplasować się jeszcze Fernando Alonso (McLaren), Romain Grosjean (Haas) oraz Lewis Hamilton (Mercedes), który nieoczekiwanie nie zaprezentował swojego najlepszego tempa.


Jeszcze słabiej wypadł z drugi kierowców teamu z Brackley. Valtteri Bottas, bo o nim mowa, był dopiero czternasty, ustępując dodatkowo Daniiłowi Kwiatowi (Toro Rosso), Nico Huelkenbergowi (Renault) i Stoffelowi Vandoorne’owi (McLaren), który w końcówce zajęć borykał się ze sporymi problemami technicznymi. Za plecami Fina znalazł się za to m.in. Pascal Wehrlein. 22-latek wreszcie powrócił do zdrowia i odzyskał miejsce w bolidzie Saubera kosztem Antonio Giovinazziego.


Wyniki pierwszego treningu przed GP Bahrajnu:

1. Sebastian Vettel (Ferrari) 1.32,697 (21 okrążeń)

2. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) 1.33,097 (22)

3. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) 1.33,566 (23)

4. Sergio Perez (Force India Mercedes) 1.34,095 (22)

5. Felipe Massa (Williams Mercedes) 1.34,246 (24)

6. Lance Stroll (Williams Mercedes) 1.34,322 (25)

7. Esteban Ocon (Force India Mercedes) 1.34,332 (23)

8. Fernando Alonso (McLaren Honda) 1.34,372 (14)

9. Romain Grosjean (Haas Ferrari) 1.34,564 (21)

10. Lewis Hamilton (Mercedes) 1.34,636 (28)

11. Daniił Kwiat (Toro Rosso Renault) 1.34,838 (13)

12. Nico Huelkenberg (Renault) 1.34,297 (13)

13. Stoffel Vandoorne (McLaren Honda) 1.34,997 (10)

14. Valtteri Bottas (Mercedes) 1.35,002 (27)

15. Jolyon Palmer (Renault) 1.35,068 (19)

16. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) 1.35,579 (21)


poniedziałek, 10 kwietnia 2017
(9.04.) II GP Chin:pewny triumf Lewisa Hamiltona w Szanghaju!
Lewis Hamilton wygrał wyścig o Grand Prix Chin. Kierowca Mercedesa, który w sobotę wywalczył pierwsze pole startowe, w niedzielnej rywalizacji okazał się absolutnie bezkonkurencyjny i pewnie zwyciężył w Szanghaju. Poza 32-latkiem na podium stanęli Sebastian Vettel (Ferrari) i Max Verstappen (Red Bull).




W tej sytuacji największe straty zaliczył Vettel, który z powodu wcześniejszego zjazdu spadł na piątą pozycję. Kilka minut później, Niemiec odzyskał jednak jedno miejsce z powodu problemów Valtteriego Bottasa, który zaliczył uślizg i wypadł poza czołową dziesiątkę. Na całym zamieszaniu zdecydowanie najwięcej ugrał za to Max Verstappen, który znalazł się na czwartym miejscu, a po wyprzedzeniu Kimiego Raikkonena wskoczył do czołowej trójki.

Chwilę później, Holender pokonał także Daniela Ricciardo przesuwając się na drugą pozycję. Za topową trójką jechali obaj kierowcy Ferrari walczący w bratobójczym starciu o czwartą lokatę. Za zawodnikami stajni z Maranello znajdował się natomiast Carlos Sainz, który po fatalnym starcie idealnie wykorzystał okresy neutralizacji. Młodego Hiszpana gonił jego utytułowany i bardziej doświadczony rodak, Fernando Alonso (McLaren).

Przez kolejne okrążenia w czołówce nie doszło do żadnych zmian. Hamilton powiększał przewagę nad Verstappenem, a reprezentanci Scuderii nie mogli poradzić sobie z Danielem Ricciardo. Fatalne wieści napłynęły natomiast do Nico Huelkenberga (Renault) i Stoffela Vandoorne’a (McLaren). Niemiec został ukarany piętnastoma sekundami za wyprzedzanie przy SC, a Belg z powodu problemów technicznych został poproszony o zjazd do garażu.

Po dwudziestu kółkach wreszcie swojego dopiął Vettel, który zdołał znaleźć się przed Raikkonenem i mógł rozpocząć pościg za Ricciardo. Czterokrotny mistrz świata zaskakująco szybko poradził sobie z jadącym przed nim Australijczykiem i po zaciętej walce, koło w koło, wyprzedził kierowcę Red Bulla przesuwając się za Verstappena. W międzyczasie zmagania przedwcześnie zakończył Daniił Kwiat (Toro Rosso).

Na 29. okrążeniu fatalny błąd popełnił Verstappen, który naciskany przez Vettela wykonał potężne dohamowanie i stracił swoją pozycję na rzecz czterokrotnego mistrza świata. Cała sytuacja spowodowała szybki zjazd młodego zawodnika do alei serwisowej, który zdecydował się założyć super-miękkie ogumienie. Po powrocie na tor, 19-latek znalazł się na szóstym miejscu, za Valtterim Bottasem, ale po kilku minutach zdołał pokonać Fina.

Kierowcę Mercedesa czekała jednak kolejna zacięta walka, bowiem za nim na tor powrócił Daniel Ricciardo, który także zdecydował się zjechać do boksów. Chwilę później opony wymienił również Sebastian Vettel, a Fernando Alonso, mimo iż jechał naprawdę dobry wyścig z powodu problemów technicznych musiał przedwcześnie wycofać się z dalszej rywalizacji.

\n","provider":"Twitter"}}" style="display: block;" data-run-module-isrun="1">

Po pokonaniu 37. kółek do alei serwisowej zjechał liderujący Lewis Hamilton. Brytyjczyk spokojnie obronił swoją pozycję. Na drugą lokatę przesunął się za to Kimi Raikkonen, który jako jedyny z czołówki nie zdecydował się na ponowną zmianę ogumienia. Były mistrz świata poinformował jednak swój zespół, że jego opony są już w tragicznym stanie, przez co szybko został zaproszony do alei serwisowej. Fin powrócił na tor jako szósty.


Na dziesięć okrążeń przed końcem zawodów cały czas na pierwszym miejscu jechał Hamilton, który miał spokojną przewagę nad Vettelem. Za czołową dwójką ze sporą stratą znajdował się Verstappen, który musiał uważać na goniących go Ricciardo i Raikkonena. Szósty w klasyfikacji Bottas dostał natomiast informację od swojego inżyniera wyścigowego, że ciągle jest w stanie zakończyć zmagania w Państwie Środka na czwartym miejscu.


Ostatecznie, 27-latkowi nie udało się tego osiągnąć i zakończył wyścig na szóstej pozycji. Do zmian nie doszło także na innych czołowych lokatach. GP Chin wygrał Lewis Hamilton, a za plecami Brytyjczyka znaleźli się Sebastian Vettel i Max Verstappen. Tuż poza podium uplasowali się Daniel Ricciardo, Kimi Raikkonen i wspominany Bottas.

\n","provider":"Twitter"}}" style="display: block;" data-run-module-isrun="1">

Punkty zdobyli jeszcze także Carlos Sainz, Kevin Magnussen (Haas), Sergio Perez i Esteban Ocon (Force India). Za topową dziesiątką sklasyfikowani zostali Romain Grosjean (Haas), Nico Huelkenberg, Jolyon Palmer (Renault), Felipe Massa (Williams) i Marcus Ericsson (Sauber). Pozostali zawodnicy nie zdołali dojechać do mety.


Końcowa klasyfikacja GP Chin:

1. Lewis Hamilton (Mercedes) 1:37.36,160 (25 pkt)

2. Sebastian Vettel (Ferrari) + 6,250 (18 pkt)

3. Max Verstappen (Red Bull TAG-Heuer) + 45,192 (15 pkt)

4. Daniel Ricciardo (Red Bull TAG-Heuer) + 46,035 (12 pkt)

5. Kimi Raikkonen (Ferrari) (10 pkt) + 48,076

6. Valtteri Bottas (Mercedes) (8 pkt) + 48,808

7. Carlos Sainz (Toro Rosso Ferrari) + 72,893 (6 pkt)

8. Kevin Magnussen (Haas Ferrari) + 1 okrążenie (4 pkt)

9. Sergio Perez (Force India Mercedes) + 1 okrążenie (2 pkt)

10. Esteban Ocon (Force India Mercedes) + 1 okrążenie (1 pkt)

11. Romain Grosjean (Haas Ferrari) + 1 okrążenie

12. Nico Huelkenberg (Renault) + 1 okrążenie

13. Jolyon Palmer (Renault) + 1 okrążenie

14. Felipe Massa (Williams Mercedes) + 1 okrążenie

15. Marcus Ericsson (Sauber Ferrari) + 1 okrążenie